Bo tak właśnie sobie dumam. W chałupie ani jednego dywanu czy dywanika. Zwierząt na stałe brak. A mimo to, co drugi dzień pod stopami zgrzyta piasek, po 3 dniach bez odkurzacza pełno kurzowych paprochów na ciemniej jak heban podłodze (ach zaćmienie przy wybieraniu paneli.. będę odkurzać mówiłam.. będzie przynajmniej czysto mówiłam...). Generalnie przydałoby się odkurzanie codziennie plus na mokro co 3 dni. Nie chce mi się

Zrobiłam mały research internetowy i jestem głupsza niż byłam. Btw, wiecie że jest forum o odkurzaczach i niektórzy mają tam nabite 700 postów? he, he, he. W sygnaturce wymienione dawne odkurzacze i ten obecny, avatar z jego zdjęciem... Do rzeczy. Myślałam, że jeśli już jakiś to Roomba. po penetracji internetów okazuje się, że jednak jeśli jakikolwiek to absolutnie nie Roobma.
Zatem pytam Was, kobiety praktyczne i wygodne. Macie i jesteście zadowolone? Jeśli macie, to jakie? Jakie są największe minusy tego ustrojstwa?