Dodaj do ulubionych

Brak milosci, czulosci

07.02.16, 22:52
Jestem 15 lat po slubie. Czy po takim czasie nie ma milosci, seksu?
Maz odmawia. Ciagle jest zmeczony. Nie ma nikogo, jest zazdrosny bardzo ale wiecznie zimny. Ja mam juz tego serdecznie dosc. Mam ochote na seks i tak juz trwa pare lat w zawieszeniu. Oprocz tego relacje sa zle.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:01
      >Jestem 15 lat po slubie. Czy po takim czasie nie ma milosci, seksu?

      Myślę, ze sama znasz odpowiedź...
      • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:05
        Swoja odpowiedz znam. Ale pytam inne osoby
        • livia.kalina Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:07
          OCZYWIŚCIE, że jest! Ale sama piszesz:
          <Oprocz tego relacje są złe.
          Jak przy złych relacjach ma być miłość, czułość i seks?
          • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:11
            oczywiscie ze zalezy od zwiazku. Nie wszystkie zwiazki sa oparte na czulosci. Znam pare zimnych intelektualistow co to ciagle gadaja ze soba a z czuloscia nie bardzo bo nie maja takiej potrzeby. Znam pare kroliczkow ktore uwazaja ze czulosc to dla dzieci a oni to hmm... duzo czasu spedzaja w sypialni bez "gry wstepnej"

            Wiec moze nalezy definiowac swoj zwiazek przez osobe z ktora ma sie doczynienia.
            Czuly czy Nie czuly z natury?
            • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:14
              Z tego, co pisze, wynika, ze nie ma seksu, czułości, miłości, przyjaźni, jakiejkolwiek cieplej relacji. To ja już nie wiem, co pozostaje, dla mnie to nie jest żaden związek tylko sublokatorka.
              • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:29
                w sumie .. to lepiej dzielic chate ze znajomym niz z obcym. Moze jest dobrym ojcem? to bardzo wazna sprawa. Trzymalabym takowego sublokatora do wynoszenia smieci, otwierania sloikow oraz do zajmowania sie wspolnymi dziecmi. Jak dla mnie jak najbardziej sensowne
                • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:37
                  Każdy sobie układa, jak lubi. Oszalałabym w takim układzie, ale skoro tobie by to pasowało? Nic nie dodam, bo na mnie ziewać zaczniesz...
                  • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:39
                    no przeciez ja zartuje. Moj facet sie nie nadaje do otwierania sloikow niestetyuncertain od czasu zakupu bardzo dobrego otwieracza jaki dziala bez zarzutu. Tez sie zastanawiam po co go trzymac lol
                    • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:56
                      Jakieś mało smieszne te twoje zarty, szczegolnie w kontekście pytań autorki wątku...
                      • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 10:09
                        kk345. Zapewniam cie, ze co bym nie powiedziala dla ciebie bedzie albo bledne albo malo smieszne. Ot takie wirtualne uprzedzenie. Ale jesli ci z tym dobrze to i dla mnie ok.
                        Z mojej strony masz prawo powiedziec cos nie tak jak i czasem bedzie i cos co mnie zachwyci. Ja nie mam "uprzedzen" w wirtualnym swiecie. Bless you
    • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:06
      a ile lat ma maz?
      w ogole nie ma seksu czy po prostu rzadko?


      jesli rzadko to sie nie przejmuj. Faceci sie starzeja. Latwiej im samemu niz z baba w pewnym wieku.
      Poza tym wiesz, oksytocyna czyli stan upojenia i zakochania trwa krotko. Pozniej przychodzi prawdziwe uczucie a to czy ktos jest czuly czy nie, zalezy od POTENCJALU danej osoby.
      Facet jaki z natury nie jest czuly (a byl tylko w fazie godow) nagle nie stanie sie czuly. Tak jak ten co pozowal na pomocnego nim nie bedzie jesli tylko pozowal. W ogole w wiekszosci faceci sa mniej czuli i wylewni niz kobiety. Mniej tez czulosci potrzebuja. Sa oczywiscie wyjatki i zaraz kilka Pan zacznie swoje wywody tutaj jakiego maja cudownego meza ( ziew), czyli zaczna odnogi watku w stylu "chwale sie ze mam lepiej"( ziew). Moja rada olej to bo one paprza sie w innym temacie. Kazdy facet w czyms tam nawala i nie ma idealnych.

      Moja kolezanka niedawno do mnie powiedziala ze rozstala sie z facetem bo bylo tak zle ze nawet sie nie klocili. Na co ja "cooo?" A ona, ze aby byla klotnia to musi byc namietnosc, chec do nie zgadzania sie, a z nimi bylo tak zle ze... im sie gadac ani ogladac sie nie chcialo a co dopiero spierac o cokolwiek.

      No wiec klocicie sie? Aaaa to dobrze ze sie iskrzy, i znaczy to ze jest to srednia krajowa

      Ale czasami ten seks moglby byc... chocby czasami.

      Wiesz facet nie przyzna sie ale ma moze problem ze "sprzetem". Wiesz oni sie nie przyznaja a teraz stosunkowo duzy procent ma te problemy.
      • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:12
        Ma 38 lat. Nie jest w podeszlym wieku. Zaczynam sie rozgladac bo tak sie nie da. Szkoda ze wszystko psuje....
        • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:15
          A lubicie się chociaż? Rozmawiacie, macie ze soba cokolwiek wspólnego? Nie pytam o kredyt...
          • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:19
            Zaczynamy nie miec juz nic wspolnego. Tzn ja sie wycofuje i jestem dla niego zla. Powtarza ze to ja niedobra i zaczynam. Nie widzi jak mnie rani. Nie czuje sie pozadana, przytulana, nic dla mnie nie robi ale oczekuje ze ja zrobie wszystko. Nie rozmawiamy jest awantura i ciagle ze to ja sie awanturuje.
            • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:24
              A jak było wcześniej? Była czułość, sympatia?
            • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:27
              No dobra, a co robisz aby go zachecic? Wiesz bo to nie jest tak w XXI wieku ze kobieta to ta zimna ksiezniczka jaka ma byc pozadana i zdobywana.

              Do chlopa nalezy sie przytulic. I jego poglaskac i masaz mu zrobic bo przeciez go barki bola po calym dniu pracy a ty tylko chcesz masaz zrobic. No a potem nizej tez bo przeciez w okolicach ledzwi po calym dniu siedzenia tez go boli. Najlepiej z oliwka wtedy bo masaz to tylko z oliwka. A potem pokazac ze masz nowy fajny stanik koronkowy a pasujace do niego gatki sa ok ale sie wzynaja i zapytaj niewinnym glosem czy nie sa zbyt wyzywajace lol

              No jezeli na to nie zareaguje to moja droga facet ma problem z potencja, albo jest ukrytym gejem albo totalnie cos nie tak mu w glowie odklapuje.
              • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:43
                W sumie, to chłop z twojej wersji to ma raj: nie musi sie nawet odezwać do baby, a ona jest doskonale zaprogramowana, co nalezy robic, by dobrze pana obsłużyc...
                • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:50
                  Ciekawe bo o obslugiwaniu jedno stronnym nie bylo nic mowy. Obsluga dziala w dwie strony. Czasami ta, czasami tamta strona. Jestem z tych za rownouprawnieniem. Bywam na forum feministki.

                  Kobieta to nie krolewna, musi z siebie tez cos dawac a nie wiecznie czekac az bedzie "pozadana". Ona tez pozada i tez ma inicjowac. To sa sprawy naprzemienne a nie jednostronne. Chyba ze... facet leci na typ "zimna lala" no to wtedy nie ma co inicjowac . Zakaz robienia tego kiedykolwiek dla dobra zwiazku lol
                  • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:54
                    Watek jest o facecie, który nie gada, nie przytula, nie całuje, nie seksi się. Ty w odpowiedzi dajesz calą listę pt:
                    "co się chłopu należy i jak go obsłużyć"
                    Sorki, mam gdzieś twoje zdanie jako feministki, bo ktoś , kto ze mną nie gada musi sobie sam zrobić masaż i założyć koronki w samotności. Wiem, jestem księżniczką i mam wymagania.
                    • memphis90 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 12:01
                      Zgadzam się, też zdębiałam, jak przeczytałam tę instrukcję "uwodzenia" rodem z cosmopolitan. I te gierki, że majteczki obciskają, że lędzwie pomasujemy, podczas gdy facet jest niechętny- to wręcz uwłaczające.
                      • ofelia1982 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 15:03
                        Ale jesteście sztywniarami...czylu co, nie można facetowi z humorem przypomnieć, ze przeciez moze być fajnie, moze być czule? Mój mąż dużo pracuje i tez czasem nie ma ochoty sie seksic, ale zaczepiam go w podobny sposób - oj, za gorąco mi w piżamce, moze mu tez?smile i po chwili jednak mu się chce. Jesli kobieta tylko czeka z zacieta mina na jego gest, to znaczy, ze ma przerost ego albo brak dystansu do swojej osoby...nie wspominając juz o tym, ze niechęć rodzi niechęć, wiec sie pewnie nie doczeka...
                        • cosmetic.wipes Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 15:19
                          > niechęć rodzi niechęć

                          To jest kluczowe w sytuacji autorki, nie uważasz?
                          • ofelia1982 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 18:22
                            Tak właśnie uważam.
                      • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 21:39
                        moje drogie. Czasem trzeba oliwy dolac do ognia. Wszystko kwestia poziomu "niecheci". Czy po prostu chemia opadla bo coz nic nie trwa wiecznie i tylko trzeba popracowac czy tez nic nie da sie juz zrobic.

                        >Zgadzam się, też zdębiałam, jak przeczytałam tę instrukcję "uwodzenia" rodem z cosmopolitan.

                        no to stosuj metody z katechizmu dalejwink

                        >to wręcz uwłaczające.

                        powaznie? Zyjemy w innym swiecie. Ja jednak z tych co czasem inicjuja seks.
                        • klamkas Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 21:43
                          A nie widzisz czegoś pomiędzy katechizmem i infantylizmem rodem z Bravo Girl? Ja bym pękła ze śmiechu wyobrażając sobie zaproponowaną przez ciebie scenę z majteczkami w naszym wykonaniu. Inicjowanie seksu nie musi się odbywać na poziomie takich porad, żeby było skuteczne ;p.
                          • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 21:50
                            u mnie dzialasmile zaden facet nie narzekal na ta sfere zycia

                            Problem w tym, ze mezczyzni to nie jest zbyt wyszukany narod jaki ma wyobrazenia o milosci romantycznej wielkiej i wznioslej z nie do zdobycia ksiezniczka.
                            Wlasnie tu jest problem dlaczego wiele malzenstw sie rozpada ze wzgledu na seks.

                            Moim zdaniem ( ale tak szczerze) Komedie i filmy romantyczne w duzej ilosci sa rownie szkodliwe dla mozgu kobiet jak dla mezczyzn filmy pornograficzne. Jedne i drugie pokazuja odleciana rzeczywistosc. A ze sa tak odmiennymi genres, totez potem mase par ma problemy w tym zakresie bo wszak one sa z wenus w welonie i kwiatami a on z dzikiego marsa ...lol
                            • klamkas Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 22:01
                              No i ok, fajnie, że działa smile, ja nie żałuję ludziom uciechy. Tylko mam wrażenie, że widzisz to w kategorii "jedyna słuszna metoda" (a jak nie to, to tylko pod kołdrą, po ciemku i w dni płodne). A ja sobie siebie i nas w takiej sytuacji nie wyobrażam. Ja bym pękła ze śmiechu, a mąż popatrzyłby na mnie jak na niedorozwiniętego ufoludka. Nie chodzi o to, że seks nie może być lekki, swobodny i zabawny, a musi być rodem z komedii (mają być motylki, serduszka i zdobywanie na białym rumaku). Tylko, że nie każdemu zabawa w "mam za ciasne majteczki" odpowiada (no sorry, padłam ze śmiechu i zażenowania jednocześnie zanim bym to wypowiedziała).

                              A, żeby nie było - jesteśmy razem 18 lat, z seksem w porządku, także wiem co piszę, pisząc, że za ciasne majteczki nie dla nas ;p.
                              • black_halo Re: Brak milosci, czulosci 09.02.16, 08:25
                                No to nie jest zabawa dla kazdego ale badzmy szczerzy, jesli w malzenstwie od dawna dzieje sie zle to ktos musi zrobic albo krok w kierunku naprawy albo krok w kierunku rozstania. U Was akurat jest dobrze i nie musisz odstawiac przedstawienia z ciasnymi gaciami, zeby Twoj maz poszedl z Toba do lozka ale u autorki dawno jest zle. I albo ona poslucha rady princess, ktora to rada wcale zla nie jest, albo po propstu bedzie sie musiala pogodzic z tym, ze to malzenstwo istieje tylko na papierze.
                                • ola_dom Re: Brak milosci, czulosci 09.02.16, 09:32
                                  black_halo napisała:

                                  > U Was akurat jest dobrze i nie musisz odstawiac przedstawienia z ciasnymi gaciami, zeby Twoj
                                  > maz poszedl z Toba do lozka ale u autorki dawno jest zle.

                                  Ale to nie o to chodzi.
                                  Tylko o to, że są tacy ludzie i takie związki, że numer z gaciami NIE ZADZIAŁA - czy jest dobrze, czy jest źle. No po prostu niektórych za ciasne gacie nie rajcują, choćby nie wiem co, za to żenują i śmieszą. Za to rajcuje co innego.
                                  Oczywiście jestem za tym, żeby spróbować COŚ zrobić. Ale niekoniecznie to, co działa u princess, zadziała u kol.ja i jej męża.
                              • ola_dom Re: Brak milosci, czulosci 09.02.16, 09:25
                                klamkas napisała:

                                > A ja sobie siebie i nas w takiej sytuacji nie wyobrażam. Ja bym pękła ze śmiechu, a mąż
                                > popatrzyłby na mnie jak na niedorozwiniętego ufoludka. Nie chodzi o to, że seks nie może być
                                > lekki, swobodny i zabawny, a musi być rodem z komedii. Tylko, że nie każdemu zabawa w
                                > "mam za ciasne majteczki" odpowiada (no sorry, padłam ze śmiechu i zażenowania
                                > jednocześnie zanim bym to wypowiedziała).

                                No właśnie....big_grin
                • rosapulchra-0 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 00:10
                  kk345 napisała:

                  > W sumie, to chłop z twojej wersji to ma raj: nie musi sie nawet odezwać do baby
                  > , a ona jest doskonale zaprogramowana, co nalezy robic, by dobrze pana obsłużyc
                  > ...
                  Dlaczego tak sarkastycznie? Kobieta nie może okazywać swojemu mężowi czułości?
                  • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 00:17
                    >Kobieta nie może okazywać swojemu mężowi czułości?
                    Oczywiście, ze nie może, przecież dokładnie to napisałam, prawda?
                    • rosapulchra-0 Re: Brak milosci, czulosci 09.02.16, 08:59
                      Dlaczego nie może?
                      • cosmetic.wipes Re: Brak milosci, czulosci 09.02.16, 09:31
                        big_grin
          • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:23
            ano wlasnie. Ci znajomi intelektualisci to jakis taki "seks gadulstwem" uprawiaja. Nadaja jak najeci.
            • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:24
              To faktycznie dziwne, ze ludzie w związku ze sobą rozmawiają- bo w sumie po cholerę niby?
              • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:32
                nie ci to doktorzy filozofii... Rozmawiaja o tych trendach filozofii jak najeci. Wspolna pasja zawodowa ich polaczyla. Obserwowalam to i zauwazylam ze sie psychicznie rozladowywuja jakos ciekawie jak sie pokloca o takiego Hegla czy Khuna. Potem dochodza do wspolnych wnioskow i sa ...usatysfakcjonowani. Ona ( moja kolezanka ) mowi ze oni rzadko maja seks.No ale co tam, seks dla kazdego to co innego. Dla nich to te dyskusje

                Gdyby chodzilo o normalne rozmowy to tego dziwnego rozladowywania pewno bym nie zauwazyla
                • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:33
                  a ten cytat u mnie w sygnaturce to wlasnie z sluchania " w gosciach"takich ich rozmow...lol
                  • ola_dom Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 15:47
                    princesswhitewolf napisała:

                    > a ten cytat u mnie w sygnaturce to wlasnie z sluchania " w gosciach"takich ich rozmow...lol

                    A ja myślałam, że po mnie spapugowałaś!
                    • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 21:40
                      faktycznie sa bardzo podobne. Tylko ze w wersji jaka slyszalam od tych dwojga to Montaigne niby mial powiedziec...
              • echtom Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:33
                Też się zdziwiłam, kiedy pewna wiejska znajoma powiedziała mi, że z mężem często siedzą do późna i rozmawiają wink No bo jak - rolnicy, 25 lat po ślubie, 5 dzieci, a gadają jak jacyś miastowi tongue_out
                • kk345 Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:35
                  Bo miastowe to siły w ręcach nie mają, to wymyślają jakieś nowomodne wynalazkismile Z meżem gadać- phi! Może niby jeszcze go lubić?
                  • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:37
                    Moja znajoma w urzedzie byla zapytana o wymienienie czlonkow rodziny. Wymienia jedno dziecko z imienia drugie z imieniano i mowi maz i wymienia z imienia. Na co urzedniczka "Co? Pani, maz to nie rodzina!"
                • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:36
                  no moja droga rolnictwo w dzisiejszych czasach to jest tak zmechanizowane ze o wiedzy z zakresu fizyki mowic trzeba, nie wspominajac ze taki rolnik to musi byc jak bank ( tyle kasy ma jaka obraca a niewiele zarabia w efekcie) + jeszcze jakichs inspektorow przyjmuja wiec maja kogo do pozna w nocy obgadywac
      • jola-kotka Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:48
        To co to za malzenstwo w którym ukrywa się kłopoty zdrowotne? I to tak poważne,bo to nie jest bol glowy a cos co rujnuje zycie obu stronom.
    • echtom Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:24
      Nie ma reguł. Jedne związki wypalają się po kilku latach, w innych ludzie współżyją do 70-tki.
    • jola-kotka Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:44
      Moja odpowiedz jest taka,bylo fajnie ale się skonczylo i to miesiąc po tym jak taka sytuacja by zaistniala,kazde idzie w swoja strone. Jeśli żadne rozmowy i wyjaśnienie sytuacji nie skutkują a człowiek wcześniej był inny i nagle staje się zimny a nie taki jest z natury to powod musi być. Jeśli nie możemy się dogadać,nie ma co marnować zycia. A uczucia to cos co może się wypalić i tyle bez niczyjej winy. Jeśli piszesz,ze dodatkowo jest zle to nie widze sensu takiego związku.
    • drinkit Re: Brak milosci, czulosci 07.02.16, 23:58
      Czas na kochanka.
      • bi_scotti Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 00:46
        A bywasz mila dla odmiany? Powaznie pytam. Bo w sumie jesli kazdy wspolny wieczor to albo silent treatment, albo afera na 100 fajerek to trudno sie dziwic, ze czulosc & sex siedza cicho gdzies pod kanapa i obgryzaja paznokcie. C'mon, do tanga trzeba dwojga ale zawsze ktos musi byc tym pierwszym zeby chociaz patefon z muzyka nastawic. Princess ma racje - poinwestuj jeszcze w tego swojego meza od 15 lat. Daj Wam jeszcze jakas szanse na "cud" - samo sie nie zmieni, on tu na ematce nie pisuje wiec nie mamy jak mu podpowiedziec, co powinien zrobic. No to padlo na Ciebie smile To nawet nie musi byc sexy masaz, to moze byc jakies cos innego, co kiedys lubiliscie razem robic, co Was kiedys tam laczylo, rajcowalo ... a nuz zadziala once again wink W opowiesciach rodzinnych w moim domu sa historie o tym jak dziadek pomagal babci rozciagac uprana posciel i serwety ... Oni byli dosc zamozni, mieli sluzace i inne takie tam bajery ale to rozciaganie to im zawsze jakos tak dobrze szlo we dwoje nawet jak tam bywal miedzy nimi jakis konflikt czy inna burza z piorunami wink Kazda para ma to cos, eh ... Rozstac sie zawsze zdarzysz ale moze Ci jeszcze troche zalezy na tym zeby byl wspolny 16 rok i 17 i 27 ... skoro tu piszesz ... No to sprobuj jeszcze raz jakiegos special trick - a nuz tym razem sie uda obudzic zaspanego/leniwego Amorka smile Good luck!
        • jola-kotka Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 00:51
          Pierwszy krok to chyba zapytać tego meza co jest nie tak według niego w ich związku,czemu jest taki jaki jest,innego wyjścia nie ma.
    • black_halo Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 00:41
      W zwiazkach sie uklada rozne, kwadratowo i podluznie jak to mowia.

      Jesli sie ciagle klocicie to zastanow sie o co. Czy naprawde te wszystkie klotnie wychodza tylko z Twojej strony? Dlaczego ewentualnie robisz awantury? Faceci generalnie zlewaja wiele rzeczy, ktore dla kobiet sa wazne. Jak obserwuje otoczenie to widze, ze wiekszosc panow czesto i gesto nie dorosla, to nadal male dzieci, ktore chcialby byc obslugiwane. Malo jest naprawde dojrzalych mezczyzn.
    • tereska.z.bombaju Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 07:26
      U nas też tak było i po 3 latach proszenia się, zresztą bezskutecznego o zmiany wykonałam klasyczny skok w bok. Swoją drogą to żenujące, że w małżeństwie trzeba się prosić o czułość i seks...
      U nad trwało to ze 3 lata.w tym czadie mąż się ogarnął, poszedł na terapię i do psychiatry, przyjmuje pigułki szczęśliwości. Zaczęliśmy rozmawiać, potem czułość, na końcu wrócił seks.
      Ten drugi związek już oczywiście nie istnieje i nawet o czymś takim nie myślę.
      • solejrolia Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 08:18
        A ja skoku w bok nie polecam. To prosta droga do rozwalenia małżeństwa.
        Kol.ja jeśli ci na męzu zależy- nie rób takiego kroku, nic dobrego z tego nie będzie.
      • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 08:35
        Maz sie ogarnal dowiedzial sie o skoku w bok? Czy o tym nie wie?
        • tereska.z.bombaju Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 17:13
          kol.ja napisał:

          > Maz sie ogarnal dowiedzial sie o skoku w bok? Czy o tym nie wie?

          Nie wie.
          Ogarnął się, bo zależało mu na mnie i rodzinie a poza tym było mu źle z samym sobą.
          Teraz jest bardzo dobrze.
    • solejrolia Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 08:16
      A czasem robisz dla męża coś miłego? Czy tak bez powodu podejdziesz, przytulisz się?
      albo na spokojnie (bez wypominania, bez kłótni) powiedziałaś, co cię boli.

      U nas chyba jak w każdym małżeństwie też mieliśmy kiepski czas, oddalilismy się od siebie bardzo, byliśmy jak dwoje samotnych ludzi w związku. ale bo kłótnie były z rzadka.
      i powiedziałam, co mnie boli, na spokojnie. mąż nawet nie odpowiedział, ale najwyraźniej dało mu to do myślenia, bo troszkę się odmieniło w naszych relacjach. Potem jeszcze mieliśmy różne trudne sprawy okołorodzinne- to wtedy padadoksalnie zaczęliśmy się do siebie zbliżać. Na zasadzie wróg jednoczy. A to, ze między nami zaczęło być coraz lepiej, że mieliśmy o czym rozmawiać, że zaczęliśmy mieć coś wspólnego, to zaczęło procentować w sferze bliskości i intymności (nie od razu, po jakimś czasie!). Potem to jeszcze doszła praca razem- to też jest dla małżeństwa TEST razem pracować. Jesteśmy prawie 15lat po ślubie i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jest znacznie lepiej między nami niż 10lat temu.
    • kira02 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 08:17
      Bo Wy macie wielki kryzys. I czas coś z tym zrobić. I 15 lat po ślubie nie ma tu nic do rzeczy.
    • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 08:33
      Nie rozmawiamy ze soba. Chyba ze awantura. On moze nie rozmawiac wogole. Awantura jest z mojej strony bo ile mozna gadac do siebie?
      Rzadko spimy w jednym lozku. Wczoraj wygonilam go do innego lozka skoro jest zimny.
      Wczesniej mial tez niski temperament ale zawsze inicjowal seks. Predzej ja nie chcialam choc nir odmawialam. Ale nie bylo takiej sytuacji zebym sie prosila. Prace mam fizyczna. Moge zrozumiec to. Ale bez przesady zeby w tym roku z laski raz byl seks. W poprzednim nie bylo wiecej jak 15 razy. Z tego polowa zakonczona w awanturze.
      • echtom Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 09:14
        A wizyta u seksuologa wchodzi w grę?
      • kajak.aja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 14:44
        >Ale bez przesady zeby w tym roku z laski raz byl seks. W poprzednim nie bylo wiecej jak 15 razy. Z tego polowa zakonczona w awanturze.

        Nie rozumiem. Zaczynacie uprawiac seks i kończycie awanturując się? Jak to jest w ogóle możliwe?
    • kaz_nodzieja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 08:36
      Coś z nim nie tak. Kochanka zapewne. Ale skoro wcześniej też przepadał za seksem to może jest kryptogejem (oby tylko to, a nie coś gorszego).
      • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 08:39
        Nie ma kochanki ani nic podobnego to wiem. Nigdy za seksem nie przepadal. Byl seks ale tez nie rewelacyjny i nieco czesciej.
        • kaz_nodzieja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 08:47
          Dziwne, czytałem o takim co wg żony za seksem nigdy nie przepadał. Kochanki faktycznie nie miał. Policja zatrzymała go za serię brutalnych gwałtów. Tylko to go widać podniecało. Dziwny typek według mnie.
          • rosapulchra-0 Re: Brak milosci, czulosci 09.02.16, 09:07
            Lecz się.
        • kira02 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 09:28
          Ale u Was nie tylko seksu nie ma (chyba, że źle zrozumiałam Twoje posty). Nie ma relacji, czułości, bliskości, rozmowy... Mąż już się wycofał z tej relacji (jest zimny i niedostępny). Albo coś przemilczałaś, albo seks to tylko wisienka na tym torcie. Z tego, co piszesz, to cały związek leży.
    • to_ja_krowa Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 09:48
      A czy Tobie na nim zależy?
      Od odpowiedzi zależy to, czy warto coś robić, czy nie.
      Jeżeli tak, to przytoczę pewną opowieść. Było sobie małżeństwo, chłop i baba, chłop tylko pił, bił i łajał. No i baba poszła do znachora po radę. Znachor pyta: a jak on wraca do chaty to co robi?
      -No, poczyna łajać.
      - A ty co wtedy robisz?
      -No, też zaczynam łajać.
      Znachor chwilę pomyślał, przyniósł z alkierza butelkę z obitym kantem i tak mówi:
      - Masz tutaj babo wodę z trzech krynic. Jak chłop do domu wróci, to wyjdź do alkierza i wypij trzy łyki wody, ale koniecznie przez ten ubity kant. Ale nie łykaj od razu, tylko poczekaj aż ci woda sama do gardła scieknie.
      Baba wzięła flaszkę, wróciła do chaty. Kiedy chłop wrócił z pola i zaczął krzyczeć, że ziemniaki jeszcze nie obrane, baba hyc do alkierza i wraca i milczy. Chłop pokrzyczal, i poszedł do szynku. Drugiego dnia przyszedł, stanął łajać, baba znów do alkierza i milczy. To zjadł wieczerzy i poszedł.
      I nim baba całą butelkę wypiła, to i potłuściała, i śmiać się nauczyła, a chłop przestał do szynku zaglądać i w domu zaczął sypiać... Mądry znachor był.

      Ktoś musi przerwać ten zaklęty krąg, ale aby to zrobić, to musi być pewien, że sam tego chce.
      • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 15:18
        Zalezy mi, ale z kazdym dniem utwierdzam sie ze nie ma sensu. Jestem tym zmeczona.
        • to_ja_krowa Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 19:22
          A rozmawiałaś o tym? Rozmawiałaś, nie narzekałaś, nie oskarżałaś, tylko patrzyłaś jak na człowieka?
          Ja bym zapytała czego o n chce, na czym mu zależy i jak on to (wasz związek) widzi dalej. I tu poszukalabym zaczepienia.
        • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 21:42
          macie dzieci? duze czy male? Duzo od tego zalezy

          No i czy jestes pewna ze znajdziesz szybko wartosciowa alternatywe dla tego meza
    • hermenegilda_zenia Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 11:54
      A mąż zdrowy - hydraulika działa? Może nie jest w stanie utrzymać erekcji i boi się "zaczynać", żeby problem nie wyszedł na jaw. To wbrew pozorom zdarza się coraz częściej - zmęczenie, stres, dużo pracy. Bo oczywiste, że innym problemem jest sytuacja w małżeństwie - gdybym żarła się z mężem i miała mu ochotę przegryźć tętnicę za każdym razem jak go widzę, to na pewno nie miałabym ochoty na żadne kontakty fizyczne i seks. Myślę, że druga strona może mieć podobnie i sytuacja z seksem jest pochodną tego stanu.
      • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 15:15
        Cale dnie jestem wkurzona bo ani be ani me. Sama gadam ze soba. To nie jest tak ze na seks to sklada sie sam seks. Jestem taka ze oprocz samego seksu chcialalbym pogadac, przytulic sie, pocalowac. A tutaj nie ma albo wymuszone. A jak dochodzi do tego seksu wkoncu raz na kwartal to ja poprostu nie moge sie przelamac i nie chce, bo mi siedzi to w glowie. Chcialabym ale jak tak rzadko to juz nic nie wychodzi. Kolo zamkniete. Zeby jeszcze zainicjowal to ma pretensje o to. Dlatego rzadko jest, tylko wtedy kiedy on ma ochote.
        • baz12 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 16:08
          Najpierw piszesz, że w poprzednim roku nie było więcej niż 15 razy ( czyli mniej więcej raz na miesiąc) a potem piszesz, że raz na kwartał ( czyli 4 razy w roku). To jest dość znaczna różnica. Raz na miesiąc to nie jest aż taka tragedia, w wielu związkach tak jest.
          • kaz_nodzieja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 19:27
            Chyba w związkach emerytów, a nie 30-rolatków (zakładam, że nie walczących z ciężką chorobą np. nowotworową).
            • princesswhitewolf Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 21:43
              nie kaznodzieja. To zalezy od temperamentu. Ludzie sa jednak rozni. Sa tacy co codziennie ( serio) i tacy co raz na miesiac
          • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 20:30
            Jest raz na miesiac, raz na kwartal, roznie. Suma jest przypadkowa moze bylo i 8 razy. Nie pamietam
        • bi_scotti Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 18:43
          kol.ja napisał:

          > Cale dnie jestem wkurzona bo ani be ani me. Sama gadam ze soba. To nie jest tak
          > ze na seks to sklada sie sam seks. Jestem taka ze oprocz samego seksu chcialal
          > bym pogadac, przytulic sie, pocalowac. A tutaj nie ma albo wymuszone.

          OK, jestes wkurzona tak ogolnie czy jakos konkretnie na niego/na to co on robi/nie robi? Bo to troche roznica, eh. Jesli ogolnie jestes nonstop w zlym nastroju to w sumie trudno sie facetowi dziwic, ze Ci schodzi z drogi i unika jakichkolwiek kontaktow. Bywasz czasem mila? sympatyczna? usmiechnieta? happy? Ja rozumiem, ze Ty chcesz pogadac, przytulic sie, pocalowac ale nic nie piszesz jakie dajesz sygnaly zeby to sie moglo zmaterializowac. No bo jezeli signal 24/7 przez 365 dni w roku to jest ogolny wsciek, to on by musial byc slepy, gluchy i ze stali zeby sie odwazyc na pocalunek czy przytulenie wink Podrywasz go jakos czasami? Facet tez czlowiek, tez mu sie nalezy szansa zeby sie poczul, ze jest fajny i ze jego zonie na nim zalezy. Cheers.
    • alexa0000 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 19:39
      Zebraniem o seks nie wzbudzisz w nim pożądania. Awanturami również. To jest po prostu niemożliwe. Musisz spróbować inaczej. Romansu, odejścia, zazdrości. Sorry, jeśli ktoś nie czuje emocji, nie zmusisz go do do wzbudzenia ich na żądanie.
      • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 20:38
        Nie zamierzam zebrac o seks. Dlatego wypalam sie coraz bardziej z tego zwiazku. Mam ochote spotkac sie z kims pogadac. Nie chodzi mi o seks. Ale o rozmowe. Tutaj rozmow nie ma. Ani rozwiazania problemow. Cale zycie sama ze soba rozwiazuje problemy, planuje, ustalam, zajmuje sie wszystkim, ode mnie zalezy bo on nie chce podejmowac decyzji. Jest mi ciezko
        • alexa0000 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 20:49
          To zaproponuj terapię. Albo zacznij żyć własnym życiem, poflirtuj, odetnij się. Nie będzie zmiany, reakcji-pomysl o odejściu. Nie ma sensu żyć w lodówce. Ja właśnie jestem na tym etapie, rozumiem Cię doskonale. Ale ja już przestałam prosić. Właśnie obserwuję znajomą parę, ona w końcu poszła w tango, on nagle czyta, żałuje, zrozumiał. Nie wiem tylko, czy dla nich nie jest już za późno.
          • alexa0000 Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 20:51
            I jeszcze jedno:to potrafi trwać i trwać. To jest proces, a procesy trwają. Czasem długo.
        • kocianna Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 21:14
          Zajrzyj do mojej sygnaturki, tej o innym. Jeśli uda wam się wyjechać razem, to przynajmniej pogadacie. 48 godzin gadania non stop z dwiema krótkimi przerwami na sen, tylko we dwoje, nie licząc posiłków i wprowadzen. Naprawdę wiele można i warto w tym czasie omówić.
    • klamkas Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 20:43
      A od czego się zaczęło? Wkurzasz się, bo cię odtrąca, czy on cię odtrąca, bo jesteś wkurzona?

      Rozmawialiście w ogóle o tym (nie pytam czy wrzeszczałaś na niego, że jest do niczego, tylko czy rozmawialiście ;p)?
      • kol.ja Re: Brak milosci, czulosci 08.02.16, 21:59
        Zaczyna sie od tego ze nie odzywa sie. Zaczynam cos mowic a on mnie zbywa. I tak wkolko. Wtedy jest na odwrot jak cos chce. Rozmawia jak ma w tym interes, np zalatwienie jakiejs sprawy. A tak nie gada. Dziecko to juz nastolatek.
        Maz jak jest zajety to odtraca nas oboje. A zajety jest np czytaniem, komputerem itp. Nie poswieca nam czasu, rzadko robimy cos wspolnie. Calkiem olal nas.
        • ezmd99 Re: Brak milosci, czulosci 09.02.16, 09:03
          Piszesz o moim byłym małżeństwie. W końcu mąż znalazł młodszy model. I skończyła się ta samotność we dwoje, moje myślenie, organizowanie dla nas, bo może pan w końcu będzie zadowolony. Jak ci na nim zależy, to próbuj. Mnie się nie udało, nawet porozmawiać. Dopiero po rozstaniu. Spektakularnym zresztą. Ale wtedy to już nie miało znaczenia. A najgorsze w tym wszystkim chyba było to, że naprawę się kochaliśmy.
        • ola_dom Re: Brak milosci, czulosci 09.02.16, 09:27
          kol.ja napisał:

          > Maz jak jest zajety to odtraca nas oboje. A zajety jest np czytaniem, komputerem itp. Nie
          > poswieca nam czasu, rzadko robimy cos wspolnie. Calkiem olal nas.

          I jednocześnie jest piekielnie zazdrosny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka