Ostatnio mam wrażenie (może nie tylko ja), że Polska cofa się w czasie, od drobiazgów typu powrót starych programów w TV, mody (ale to przypadek), powrót śmiesznej, bo absurdalnie przerysowanej propagandy w państwowej TV, przez nieskrywane rozdawnictwo stanowisk kolegom z partii, po bardziej zaawansowane ruchy gospodarcze i nieukrywajmy, nawet jeśli brzmi podniośle, niszczenie demokracji.
Ale z drugiej strony, możemy przenieść się w przyszłość i zobaczyć, jak się kończą takie ruchy, jeśli wykonuje je się w systemie gospodarki otwartej
m.money.pl/wiadomosci/artykul/polska-idzie-na-rekord-swiata,142,0,2030478.html
Musimy powtórzyć wszystkie błędy Węgrów plus popełnić swoje? Szkoda kraju