keluwe
23.09.04, 21:19
Jak poprawiacie sobie humor, gdy najdzie Was handra, maluch marudzi, już
macie dość ciągle powtarzanych tych samych czynności związanych z opieką nad
dzieckiem, mąż ciągle w pracy i nie ma już sił z Wami rozmawiać, a znajmi
wyginęli?
Ciekawa jestem jak sobie radzicie.
Ja np. zjadam sobie chleb z miodem i popijam kawą zbożową albo kupuje sobie
troszeczkę pianki waniliowej, albo idę do lasu na dłuugi spacer oczywiście z
maluchem w wózku i z psicą, albo wymyślam całkiem nowe zajęcie dla
dzieciaczka i on jest tak tym zajety, że mogę chwilę odetchnąć. Wczoraj np.
dałam mu pierwszy raz buraczki, był tak zachwycony, że zaraz mi ie humor
poprawił