Dodaj do ulubionych

nie chce spać - ja już nie mogę...

25.09.04, 12:37
Dlużej nie dam rady - chodzi o usypianie synka - ja go usypiam, ale to juz
ponad moje siły - tracę cierpliwość - każde usypianie to dla mnie stes.
Niestety mój brzdąc mimo, ze jest zmęczony, mimo, że pokazuje że chce już iść
spać to gdy już do kladę to zaczyna się jazda, i ta jazd trwa w najlepszym
przypadku godzine, kręci się, wstaje, siada, ucieka z kanapy itp., a podobno
chce mu się spać, nieraz całe wieczory tracę zeby go uśpić, nieraz nic innego
nie pozostaje jak tylko wózek, ale i wózku potrafi nie spać jeszcze przez
conajmniej połgodziny - jestem wykończona, niestet zeby go samego zostawić w
pokoju aby zasnął sam, to na razie jeszcze jest niemożlwe. Już kilka razy ,
czy kilkanaście razy prosiłam męza, abyśmy na zmianę usypiali brzdąca, a on
na to, że - ja go od samego początku usypiam, to gdyby on miał teraz zacząć,
a przecież mały nieprzyzwyczajony, to lepiej abym to ja nadal robiła. tylko,
ze ja już nie mam siły - tracę szybko cierpliwość, już nieraz krzyczalam na
małego, ze ma spać - ja wiem że to nie metoda - ze tak nie można - wiem o
tym, i boję sie jednego, ze jak pewnego dnia nie wytrzymam przy usypianiu to
się zemści to na dziecku - a naprawdę nie chcialabym tego, już nie wiem co
mam zrobić. To chyba wszystko z mego przemęczenia, i nie mam pojęcia czemu
mój mąż tego nie rozumie...
Obserwuj wątek
    • mayessa Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 25.09.04, 13:35
      Może śpi też późnym popołudniem i dlatego potem nie chce?
      • mama_radka Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 25.09.04, 13:43
        właśnie śpi - sen w dzień - od około 10 rano i tak 3 godziny, ale i przed tym
        usypianiem jest tragedia...
        • wrokk Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 26.09.04, 22:00

          U mnie było tak samo. Dwa razy w dzień po 1,5-2h tak ok. 9.30 i 15.00, a w nocy mniej więcej od 20.30 do 6.00 z nocnymi "jazdami", lulanie w pewnym momencie stało się męką, momentami miałam ochotę ją trzepnąć w tyłek.
          Teraz kładę Zosie tylko raz w dzień ok. 11.30 i śpi 2-2,5h, wieczorem szybciej zasypia, bez "brykania", no i coraz częściej przesypia noce bez "jazd".
          Kasia
    • bea.bea Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 25.09.04, 13:49
      mam podobniesmile))...wiem , że to żadne pocieszenie, ale napisze ci wieczoram co
      i jak....teraz muszę sprzątać...chłopy poszli na spacer smile))
      miłego dnie smile)
      • mama_radka Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 25.09.04, 13:53
        czekam z niecierpiwością a i ja musze zaraz spadać
      • mamamamamama Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 25.09.04, 13:58
        ja też miałam do niedawna podobnie....i chwilami myślałam żeby to moje 16
        miesięczne żyjątko ."zakatrupić" , ale od pewnego czasu próbuję ją "wykończyć"
        tzn. w dzień bawię się z nią przed pujściem spać w ganianego , chowanego itd.
        itp. a po pół godzinie samam pada.
        A już na dniach wracam do pracy nie wiem czy po ośmiu godzinach ( + 2 godz. na
        dojazd do pracy=10 godzin)będzie mi się chciało tak intensywnie bawić.....
    • nitka111 Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 25.09.04, 14:04
      Nie napisałaś ile ma Twoje dziecię. Ale ja z moim wtedy 2 latkiem zrobiłam
      tak, że przestałam kłaść go w dzień. I pomogło bez problemu usypiał wieczorem.
      nie trzymałam się tego dokładnie, miał gorszy dzień to go kładłam w południe.
      Kiedy zapytałam lekarkę to powiedziała mi, że niektóre dzieci potrzebują mmniej
      snu.
    • ma.dzia Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 25.09.04, 15:18
      Nie usypiaj go na sile bo sie wykonczysz. Znam to uczucie bo tez kiedys
      probowalam usypiac Inke koniecznie o 20:00,zeby miec jeszcze choc chwile dla
      siebie. Teraz zasypia bez problemu sama ale jak miala niecaly rok to po mleku
      ubieralam jej skarpety i pozwalalam sie pobawic, nic na sile. Trwalo to moze
      pol godziny i robila sie naprawde spiaca. Pamietaj, wiecej luzu, to tylko male
      dzieckosmileNapisz chociaz o ktorej go kladziesz bo moze do polnocy nie chce
      zasnac a ja sie tu wymadrzamsmile pozdrawiam,Magda
    • poleczka2 Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 25.09.04, 15:57
      A czy nie możesz go samego zostawić w łóżeczku co by sam usnął? Przecież nie
      musisz od razu się oddalać, lepiej żeby wiedział że jesteś blisko ale też żeby
      zrozumiał że musi samemu zasnąć. Olek odkąd skończył 3 miesiące i przeszedł
      kolki sam zasypia, wsadzałam go do łóżeczka, gasiłam światło, 5 minut i śpi.
      Teraz śpi już w dużym łóżku i nadal tak jest. W dzień jeszcze śpi ale nie
      więcej niż 2h.
      • mayessa Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 26.09.04, 13:44
        Jeszcz sobie tak pomyślałam,że tak ok.30 minut przed położeniem go "ogranicz
        ilość bodźców" tzn.wyciszenie,już bez zabawy,wyłącz przy nim tv ,może to pomoże?
    • saba76 Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 26.09.04, 14:02
      proponowalabym:
      1. nic na sile,wstaje z tapczanu,to niech pobawi sie w pokoiku a ty poczytaj
      ksiązke,zrelaksuj sie,wkońcu padnie,choćby na podłodzesmilez zabawkami-wtedy
      przenieść
      2. nieklaść w dzień-chyba że sam sie tak zmęczy ,że poloży sie gdzie kolwiek i
      zaśnie-przenieść do łóżeczka/tapczanu

      Moja córa(16mc) zasypia w łóżeczku sama(zamykam szczebelki ,które na dzień są
      wyciągnięte), a w pobliżu na półeczce ma zabawki,picie w niekapku.Puszczam w
      magnetofonie kołysanki i nawet niewiem kiedy ,ale zasypia. Moja rola ogranicza
      sie do przykrycia kołderką/kocykiem.

      Co do męza,jego już niewychowasz-taka ich mentalność.
      Pozdrawiam
    • mama_olgi Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 26.09.04, 14:45
      Olga ma 15m i od tygodnia zasypia sama, do tego stopnia, że wystarczy , że ją
      położe a ona już śpi. Spowodowane jest to tym, że przestawiliśmy ją na jedna
      drzemkę w ciągu dnia, która trwa około 1,5h.( oczywiście są wyjątki od reguły
      np. teraz śpi już 3h!-ale to zdarza się rzadko.)Reasumując idzie spać o 20.00-
      06.00/06.30, później od około 12.00-14.00-drzemka.
      Wcześniej usypianie jej to była katorga, chodziła spać około 22.00 i spała
      tylko do 05.00 w porywach do 06.00- ale tak było dlatego, że spała w ciągu dnia
      2x po 2h-każda drzemka. Więc nie wiem na ile duże jest Twoje dziecko i czy
      jest w stanie spać tylko 1x dziennie ale u nas to pomogło.
      pozdrawiam

      ------------------------------------------------------
      Jeśli chcesz mieć przyjaciela , oswój mnie!
    • mamadwojga Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 26.09.04, 17:59
      Ja miałam takie jazdy z córką. Nie chciała usnąć, usypianie trwało wieki. Przy
      drugim byłam mądrzejsza- odkładam po prostu do łóżeczka i już. Czasami nie chce
      spać i wyje to przychodzę i kładę znowu, przykrywam i tak do skutku. Jak sobie
      wspomnę co przechodziłam z córką to teraz w porównaniu mam super luz.
      Moja rada doświadczonej matki jest taka: ustal bezwzględnie przestrzeganą
      godzinę snu. Na przykład 20. Po bajce wykąp, nakarm, poczytaj bajeczkę i odłóż
      spać. Przez pierwsze dni na pewno będzie ryk ale po kilku dniach (może nawet
      szybciej niż myślisz) uda Ci się nad tym zapanować. Dziecko wbrew pozorom lubi
      mieć uporządkowane życie. Potrzebuje stanowczości i stawiania pewnych granic.
      I nie myśl że mu robisz krzywdę kiedy ono się na to nie zgadza. Gdyby dziecko
      chciało dotykać gorącego żelazka byłabyś stanowcza i nie zwracała uwagi na ryki
      i protesty. Dziecko nie rozróżnia pomiędzy rzeczami niebezpiecznymi a
      bezpiecznymi. Ono po prostu stara się złąmać wszelkie zakazy i zobaczyć jak
      daleko może się posunąć. Mój syn (15 mies) na pytanie czy chce iść "aaa kotki
      dwa" niezmiennie odpowiada "NE" po czym kiedy go już położę to widzę jak
      zaczyna szykować się do spania i jest mi w pewnym sensie wdzięczny że daję mu
      odpocząć. Chwilę po proteście moje maleńśtwo śpi jak aniołek. Gdybym mu
      pozwoliła dalej łazić po domu pewnie by łaził, ale ja bym była zła, on by był
      zmęczony i niewyspany.
      Pomyśl o tym smile
      Pozdrawiam
      • wio_sna Re: nie chce - wychow. męża 26.09.04, 19:53
        MOżna męża wychować w sprawie usypiania dziecka.
        Nie musisz czasami wyjść wieczorem właśnie w porze usypiania?
        Jeśli naprawde nie, to znajdź prektekst. Przecież gdybyś
        trafiła do szpitała, musiała nagle wyjechać na dłużej, to
        musiałby sobie poradzić i z usypianiem. U mnie to poskutkowało,
        i teraz nie ma żadnego problemu dla dzici, jeśli usypia je tato.
        Nawet lubią, bo on dłużej czyta bajki niż ja.
        A może ojciec znajdzie jakiś inny sposób na usypianie córki?
        Wiosna
      • desire.et Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 27.09.04, 09:10
        dolaczam sie do zdania Kolezanki wink Przede wszystkim musi byc rytual. U nas
        Synus dosc wczesnie przeszedl nauke samozasypiania.. ok. 18.30 kolacja, po
        Sandmannie (Piaskowym Dziadku)o 19-stej kapiel, butelka z mleczkiem, muzyczka
        (obowiazkowo!!! - uwielbia to), pusia(poduszeczka) i ciao bella - spac. Jak byl
        malutki, nie bylo bajki, ale kladlismy go w miare o tej samej porze. Teraz Maly
        ma ponad 3 latka i po krotkiej fazie : "mamusiu, mozesz sie ze mna
        polozyc?"znowu zasypia sam i bez problemu. Czasem wymysla sobie preteksty zeby
        jeszcze posiedziec, np.. kupka, siusiu, a potem idzie grzecznie lulu. I tyle.
        Nie zawsze jest tak rozowo, ale tego nie unikniesz. Zycze Ci wytrwalosci, bo
        dziecko to najlepszy psycholog, a jak Cie wyczuje, ze moze sobie pozwalac na
        wszystko, to bedzie jazda wink Pozdrawiam. Desire
    • wieczna-gosia Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 27.09.04, 08:29
      Po pierwsze wprowadz rytulal zasypiania. Pare czynnosci ale powtarzajacych sie
      z zelazna konsekwencja i w okreslonym porzadku.
      Po drugie- jesli synka usypiasz godzine- to moze po prostu zaczynaj go klasc o
      godzine pozniej.
      Ja zazwyczaj klade sie z dzieckiem i je przytrzymuje- trudno jest zasnac kiedy
      glowa juz prawie spi a nozki fikaja wink) i zasypiamy oboje nikt nie jest
      wykonczony i jest super.
      A maz skoro usypiac nie chce- zreszta uwazam ze w takim najtrudniejszym okresie
      dziecko powinna usypiac jedna osoba- niech lapie sie za wszystko inne zebys ty
      po uspieniu nie ladowala sie w robote domowa tylko spala wink
    • mama_radka Re: nie chce spać - ja już nie mogę... 27.09.04, 09:50
      Dzięki za wszystkie rady i tak w kwestii uściślenia:
      Synek skończył roczek i miał w swoim życiu taki okres że sam zaypiał, dawało mu
      się tylko pieluszkę i wychodziłam z pokoju aby nie przeszkadzać – trwało to
      dosyć krótko, coś w pewnym momencie się popsuło... popsuło się gdy synek zrobił
      się bardziej aktywny, od tego momentu.... Rytułał jest wprowadzony – przed ósmą
      małego kąpiemy, późniek dostaje kaszki na noc i go kładę, i o dziwo gdy je
      kaszke – przeważnie oczy mu się już nad nią zamykają, a gdy go położę to
      przestaje mieć ochotę na sen. Co do rady aby go godzinę później kłaść spać, ale
      to by było dobre, jednak nie zależnie czy go położe później czy wcześniej
      zawsze mam jazdę, no są wyjątki że pada szybko, ale jak jest bardzo zmęczony,
      ale nie przemęczony, bo jak jest przemęczony, to też ma problem z zasypianiem
      Pozdrawiam
      Wczoraj szybko zasnął – ale co chwilę budził mi się w nocy....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka