cersei8
11.04.16, 11:23
Watek o karmieniu obcych dzieci bedzie...
Czy to normalne ze dzieci sasiadow przychodzac do Waszych dzieci w porze obiadowej siadaja, zanim zdazylabym je zaprosic/odeslac do domu/zareagowac w inny sposob razem z nami do stolu czujac sie jak domownicy. Bez skrepowania jedza obiad, pytaja o deser, a potem wracja do pokoju dziecinnego wraz z Waszymi dziecmi.
Od niedawna wsrod naszych sasiadow jest rodzina z blizniaczkami w wieku starszej corki; dziewczynki od poczatku czesto do nas przychodza i bez skrepowania zostaja na posilki.
Nie, nie jest to biedna rodzina, mysle ze problem jest raczej w tym, ze matka nie gotuje w domu (tak wynika z tego co mowia dziewczynki), sama jest zdaje sie non stop na diecie pudelkowej (tak wynika z tego co mowi ona z kolei).
Powoli zaczynam miec tego dosc, tamta matka nie pracuje zawodowo, ja tak, nie chce mi sie po prostu przygotowywac jedzenia dla 6 zamiast dla 4 osob.
Jak delikatnie "pozbyc" sie dziewczynek w czasie posilkow?