Dodaj do ulubionych

Czy to normalne, ze...

11.04.16, 11:23
Watek o karmieniu obcych dzieci bedzie...
Czy to normalne ze dzieci sasiadow przychodzac do Waszych dzieci w porze obiadowej siadaja, zanim zdazylabym je zaprosic/odeslac do domu/zareagowac w inny sposob razem z nami do stolu czujac sie jak domownicy. Bez skrepowania jedza obiad, pytaja o deser, a potem wracja do pokoju dziecinnego wraz z Waszymi dziecmi.
Od niedawna wsrod naszych sasiadow jest rodzina z blizniaczkami w wieku starszej corki; dziewczynki od poczatku czesto do nas przychodza i bez skrepowania zostaja na posilki.
Nie, nie jest to biedna rodzina, mysle ze problem jest raczej w tym, ze matka nie gotuje w domu (tak wynika z tego co mowia dziewczynki), sama jest zdaje sie non stop na diecie pudelkowej (tak wynika z tego co mowi ona z kolei).
Powoli zaczynam miec tego dosc, tamta matka nie pracuje zawodowo, ja tak, nie chce mi sie po prostu przygotowywac jedzenia dla 6 zamiast dla 4 osob.
Jak delikatnie "pozbyc" sie dziewczynek w czasie posilkow?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:35
      Normalnie. Komunikatem "dzieci, czas na obiad, pożegnajcie się z koleżankami i umówcie za godzinę".
      • sanrio Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:55
        dokładnie. Jak byłam w podobnej sytuacji a obiadu na styk dla mojej rodziny to dosłownie tak mówiłam.
    • jagienka75 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:35
      nie, to nie jest normalne.
      takie zachowania zostają wyniesione z domu oraz wynikają z cwaniactwa rodziców tych dzieci.
      dzieciak pójdzie z domu na cały dzień, rodzic ma święty spokój. nie musi się martwić o dzieci ani o to, czy nie jest ono głodne.
      u mnie taki numer by po prostu nie przeszedł. czegoś takiego to ja nienawidzę.
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:42
        Wlasnie tez mnie to irytuje, dziewczynki spedzaja u nas/z nami juz 2 weekend z kolei.
        Przychodza tez czasem po szkole...
      • spanish_fly Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:49
        Czemu cwaniactwa? Dzieci mogą po prostu być przyzwyczajone, że u nich w domu goście są zapraszani na obiad, jeśli akurat wypadnie jego pora, i zakładają, że tak jest wszędzie. Tak jest u nas w domu i z tego co obserwuję to tak jest również u znajomych mojego dziecka, ale faktem jest, że te wizyty nie są za specjalnie częste. W porze obiadowej to w tygodniu wszyscy są w pracy, a dzieciaki najczęściej w szkole lub na zajęciach dodatkowych.
        • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:52
          Nie sadze aby u nich w domu w ogole bylo cos takiego jak obiad czy pora obiadowa.
          Mama permanentnie na diecie pudelkowej, tata pizze zamawia. Tak wynika ze slow dziewczynek i matki
          • sanrio Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:56
            co to jest dieta pudelkowa?
            • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:01
              Gotowe 5 lub 6 posilkow dietetycznych na caly dzien
              • sanrio Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:10
                ach, pudełkowa big_grin ok, rozumiem.
                Ale zamawia to w jakimś cateringu, czy kupuje te g...a w Rossmana na przykład? Bo jak zamawia to może dzieciom niech też zamówi, takie posiłki są całkiem dobrze skomponowane.
                • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:12
                  Zamawia, nawet wiem skad, maja fajne posilki, wiem bo kiedys kolezanka stosowala,
                  a myprzy okazji zamawialysmy tylko obiad smile
          • dziennik-niecodziennik Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:56
            no to co sie dziwisz ze tak im się podoba obiad jedzony rodzinnie?
          • spanish_fly Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:00
            Bycie na diecie pudełkowej nie oznacza, że się dzieciom jeść nie daje.

            A Ty musisz wprost zakomunikować, że na obiad zaproszenia nie ma i już. To nic trudnego.
    • thank_you Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:43
      Raz na jakiś czas - ok, ale przy regularnym żywieniu dziewczynek też bym się wkurzyła. Im szybciej odetniesz ich od przywileju, tym lepiej. Powiedz to, co radzi triss i z głowy. smile
    • default Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:46
      Popełniłaś błąd, gdy pierwszy raz dopuściłaś do takiej sytuacji - teraz to już pewnie uważają to za naturalne, że je częstujesz obiadem. Teraz będzie trudniej, ale skoro chcesz to przeciąć, to musisz jakoś zareagować. Jeśli Ci niezręcznie wypraszać dzieci sąsiadów, to może ustal najpierw z córką, by nie zapraszała koleżanek w porze obiadowej.
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:49
        A myslisz ze one na zaproszenie czekaja? smile
        Po raz pierwszy dopuscilam do takiej sytuacji, uznalam ze podczas przeprowadzki/rozkladania rzeczy warto sie dzieci jakos poopiekowac. Tak po prostu.
        • cosmetic.wipes Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:51
          A kto te dzieci do was zaprasza w porze obiadowej?
          • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:53
            Nikt, przychodza wczesniej, pytaja czy mozna sie z N i B pobawic
            • triss_merigold6 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:56
              Wówczas komunikujesz "Nie teraz, teraz będziemy jeść obiad. Przyjdźcie za godzinę/jutro/w środę".
            • aankaa Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:56
              no i proste - odpowiadasz, że jak najbardziej ale po obiedzie
            • dziennik-niecodziennik Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:57
              to powiedz zeby przyszły za dwie godziny jak juz bedziecie po obiedzie.
              • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:59
                Tak zrobie, w poniedzialki przychodza zwykle smile
            • beata985 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 11:57
              odpowiedzieć, że za godzinę, bo teraz obiad jecie...
              alebo nie wspominac nawet o obiedzie....
    • fomica Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:00
      Dla mnie to nie jest normalne, ale sądząc po pamiętnym wątku sprzed kilku mies o dokarmianiu cudzych dzieci, zaraz tu przybędą entuzjastki "kiedyś' i będa z rozrzewnieniem wpominać jak to kiedyś dzieciaki z połowy osiedla wpadały do domu, wymiatały lodówkę i nikomu to nie przeszkadzało i matki były zadowolone i w ogole ludzie kiedys byli bardzie użyci i gościnni.
      Skoro matka głodzi swoje dzieci, to może jest to sprawa do zainteresowania powazniejszych służb. A jak ty im nie dasz tego obiadu, to co, tego dnia po prostu nie zjedzą?
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:03
        Na pewno cos zjedza, w ostatecznosci cos im zamowia, jak pisalam dziewczynki glodzone nie sa, to zamozna rodzina
      • mikams75 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:24
        taaa, bo kiedys to niby tak duzo bylo do wymiatania z lodowki.. dostalo sie pajde chleba ze smalcem czy dzemem i tyle. I herbate-ulepek do popicia.
    • mikams75 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:05
      w jakim wieku sa dzieci?
      ale generalnie to dzieci sie szybko czuja jak u siebie w domu, one po prostu robia to co twoje dzieci i nie zastanawiaja sie zbytnio. I beda tak robic, bo jak raz zrobily i zostalo to zaakceptowane to znaczy dla nich, ze to normalne. Dopuscilas to teraz tak jest.
      Nie musisz dzieci trzymac u siebie iles godzin ani karmic obiadami, ale tu potrzebna jest bezposrednia komunikacja, dzieci na to nie wpadna. A matka moze nawet nie wiedziec co i ile jedza jej dzieci u ciebie. Jak sa z tych wiecznie glodnych to zjedza u ciebie u siebie i jeszcze sie beda rozgladac wink
      Nie oczekuj, ze dziecko bedzie sie czulo skrepowane jedzac u kogos jak mu serwuja.
      Mozesz zaprosic po obiedzie, odeslac do domu na czas obiadu i generalnie nie goscic dzieci cale weekendy. Jak zjawiaja sie w drzwiach w nieodpowiednim momencie to po prostu mowisz, ze teraz nie moga sie u was pobawic, ale moga przyjsc o 16stej czy kiedy tam tobie pasuje. Jak zostana kilka razy odeslane do domu to i ich matka sie zastanowi, ze moze to komus nie pasowac.
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:16
        W tym roku skoncza 7 lat, one po prostu siadaja do stolu i sie czestuja bez zaproszenia,
        po raz pierwszy tak zrobily to nie reagowalam, bylam w szoku, a potem pomyslalam ze pewnie maja ciezko z przeprowadzka.
        • beata985 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:18
          ale już po przeprowadzce dawno wiec skoro Ci nie pasuje ta sytuacja to powinnaś już ją zacząć odkręcać....
          • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:22
            Zaczne juz dzis
            • beata985 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:27
              wink
              koniecznie napisz z jakim skutkiem..... bo to różnie może się rozwinąć...suspicious
              • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:30
                Zaczynam sie bac wink
        • mikams75 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 12:30
          siadaja do stolu, bo twoje dzieci siadaja do stolu? Widza, ze nakladas jedzenia i siadaja? Wg mnie tu nie ma nic nienormalnego w ich zachowaniu. Zanim nalozysz i zwolasz dzieci do stolu to tamte wypraszasz. Po prostu idziesz do pokoju dzieci i mowisz, ze czas zakonczyc zabawe. Jesli chca to moga ponownie przyjsc o konkretnej godzinie. A jeszcze lepiej jak zapraszasz po obiedzie. Nie krepuj sie odeslac dzieci do ich wlasnego domu, one sie nie domysla.
          Nie wiem jak tez ustalasz z ich matka - bo rownie dobrze, ona moze cos gotuje a dzieci wracaja najedzone do domu i wcale jej tez to nie pasuje. A dzieci jej mowia - no nalozyla sasiadka na talerz to nie wypadalo nie zjesc.
          Ja nie goszcze dzieci na obiad jesli to nie bylo ustalone wczesniej z rodzicami. Dzieci zazwyczaj przychodza w porze poobiedniej i zalapuja sie na podwieczorek/przekaske i na kolacje ida do domu.
    • volta2 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 13:55
      a jakie znaczenie ma w tej sprawie fakt że matka nie pracuje?

      czy miałabyś większą ochotę na żywienie 6 osób gdyby tamta matka pracowała?
      albo nie byli zamożni?

      coś widzę że masz problem, ale nie z tej strony z której dajesz tytułsmile

      a mertytorycznie:
      jeśli w porze obiadu są u nas w domu cudze dzieci - to jak mam nadmiar zupy(a zwykle nie mam, nie lubę wyrzucać jedzenia, wiec gotuję na miarę) to zapraszam do stołu mówiąc że na zupę, jak nie mam czym się podzielić, to mówię, że ten i ten do stołu a wy tu chłopcy poczekajcie aż dzieci zjedzą.

      pomjam fakt, że cudzie dzieci w naszym domu najczęsciej nic jeść nie chcą, bo albo nie są głodne, albo nic nie lubią, albo lubią tylko nalesniki a ja akurat mam kotlety.

      czy matki tych dzieci pracują zawodowo i czy oni są z zamożnych rodzin w chwili serwowania obiadu nie ma żadnego znaczeniasmile
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 14:04
        Nie pracuje, to znaczy ma wiecej czasu na gotowanie niz ja.
        Gdyby nie byli zamozni, to glodnych dzieci niezrecznie byloby mi nie nakarmic z uwagi na wlasna wygode.
        smile
        • volta2 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 14:10
          czyli jednak problem jest nie tam gdzie trzeba - nie mogłas napisać od razu?

          • isa1001 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 14:22
            Ja zrozumiałam od razu, o co jej chodzi. Dziwne, że ty nie. Też byłabym poirytowana, gdyby niepracująca kobieta podsyłała mi na obiad swoje dzieci, bo nie chce jej się gotować.
            • volta2 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:23
              a gdyby była pracująca i najlepiej mimo zawodowej kariery niezamożna to byś nic a nic poirytowana nie była, co nie?
              • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:35
                Poirytowana bym byla tak czy inaczej, ale pomyslalabym ze moze to ich jedyny porzadny posilek w ciagu dnia.
                A tak wyreczam pania ktorej jedyne zajecie to pgladanie seriali.
              • moni_kaw Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:05
                ja np byłabym poirytowana ale nie odmówiłabym posiłku dziecku, o którym wiem, ze być może niedojada z uwagi na sytuacje materialną rodziców; to naprawdę przechodzi Twoje pojęcie??
    • kropkacom Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 14:06
      Jak dziecko przychodzi z kolegą/koleżanką w porze obiadu to pytam przez dziecko czy koleżanka/kolega będzie jadł z nami. Jeśli nie mam przewidzianej porcji dodatkowej to wołam córkę na obiad. Koniec pieśni. Może tylko zaznaczę, że nie prowadzę domu otwartego i robię obiady codziennie dla całej rodziny big_grin
      • kropkacom Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 14:10
        Córkę lub syna big_grin Miało być.

        A generalnie są dzieci bardzo śmiałe i takie które wszędzie czuja się jak u siebie. Ta ostatnia cecha mi nie do końca pasuje tongue_out
    • bei Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 14:28
      Dzieci znaja taki swiat, jaki im wykreujemy. Widocznie w domu blizniaczek tez jest normalne, ze dzieci sa zapraszane do stolu w porze posilkow.
      Ich mama to luzaczkasmilesmile- mi by bylo glupio podrzucac dziecko w porze posilkow.
      Najlepiej umawiac wizyty dzieci juz po obiedzie.
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:36
        Nie sadze aby w domu blizniaczek bylo normalne wspolne spozywanie posilkow, jesli o to chodzi
    • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:36
      Dziecko moich sąsiadów ZAWSZE jak tylko wchodzi, do mnie do mieszkania, to od razu wchodzi do toalety i tak , co chwilę. Nie wiem może ma taki rytuał smile kiedyś się nawet pytałam, czy nic mu nie dolega, że tak co chwilę pędzi do WC, ale niby ok. Także jedną ręką zamyka wejściowe, drugą otwiera drzwi do toalety- freak big_grin, mieszka pięto wyżej smile
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:40
        Moze sprobujcie zajac toalete i lazienke w momencie jego przyjscia smile
        • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:56
          To bym musiała pół dnia tam siedzieć big_grin, z resztą on co chwilę lata, a rozbroił mnie z wypiętym tyłkiem i hasłem "juuuuż!",
          o hola-hola, zapomnij, że cię będę podcierać - masakra big_grin
          nie podcierałam
      • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:50
        To było apropos "zachowań dzieci " i czy my zawsze odbieramy je za normalne big_grin
        Mnie nie żal wody, czy mydła, ale brzydzi mnie mycie obsikanego/obrobionego kibla po nawet najsłodszych, ale cudzych dzieciach/ obcych dorosłych. No po prostu fuj, co innego jak ktoś musi, bo go przycisło w trakcie zabawy, a co innego, jak już na wejściu ktoś korzysta w twojej toalety jak z publicznej i to na zasadzie co chwilę...brrr...
        • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:02
          fuj
    • lelija05 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:48
      A dziś były?
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:08
        Sa, ale przyszly juz po obiedzie smile
        • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:23
          Czyli Wy już zjedliście? smile

          Moja szwagierka opowiadała mi kiedyś, że jej kuzynka z mężem i synem prawie co tydzień zwalali się do nich w weekendy w porze obiadowej. Szwagierka do chytrych bab nie należy, zawsze poczęstuje, choćby przysłowiowym "makaronem z keczupem" i nie widziała w tym nic złego, dopóki, ta kuzynka zaczęła się przechwalać, że ona w soboty nigdy nie gotuje, bo zawsze są gdzieś w "rozjazdach u rodziny", to u cioci, to u babci itd.. Z tym, że ona nikogo do siebie nie prosiła i nie gościła. Od tego momentu szwagierka kiedy odwiedzała ją ta rodzinka NIE zasiadała ze swoimi domownikami do posiłków, nawet mimo iż Ci się dopytywali wręcz co dziś gotuje,szwagierka ściemniała, przeciągała, aż tamci się w końcu zmywali do domu. Po jakimś czasie chyba kontakty im się rozluźniły big_grin
          • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:28
            Ja z dziewczynkami, jeszcze maz zostal i jego obiadokolacja smile
        • lelija05 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:30
          Może ich mama zorientowała się co dzieci robią?
          Nie masz lekko z sąsiadami, pamiętam jak pisałaś o chorym chłopcu podrzucanym sąsiadom przez rodziców.
          • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:36
            Nie, po prostu wrocilysmy wczesniej.
            Tamten chlopiec to z dzialki, ale juz mamy spokoj smile, teraz te dziewczynki, ale moge sie tez pochwalic, ze mamy na pietrze super sasiadow, juz przyjaciol. Ich dziecmi sie opiekujemy i karmimy bez zastrzezen i problemow i mozemy zawsze na wzajemnosc liczyc smile
            • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:40
              To fajnie,smile czyli jeszcze wiara w normalnych ludzi nie zanika.
              • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:46
                Na szczescie u nas na osiedlu jest duzo milych i normalnych ludzi smile,
                ci od blizniaczek tez wydawali sie ok, ale coz. Moje dzieci bedac u kolezanek wracaja na obiad do domu, albo wczesniej ustalamy z ich rodzicami ze bedzie inaczej. Tak samo postepuja inni rodzice.
                W czasie wizyt bez problemu podajemy dzieciom napoje i przekaski do pokoju, pozostali rodzice tak samo.
                • lelija05 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:01
                  I to jest ta różnica - w takim przypadku oddałabyś pewnie ostatni kęs, bez poczucia, że ktoś cię wykorzystuje.
          • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:38
            Chyba się nie zorientowała, smile to cersei jest już po obiedzie
          • beata985 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:44
            Może ich mama zorientowała się co dzieci robią?

            Ja myślę, że ich mama to stała bywalczyni ematki....big_grin
            • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:48
              Raczej forum Uroda, Diety i Fitness smile
              • beata985 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:28
                odniosłam sie do tego
                lelija05 11.04.16, 17:30
                Może ich mama zorientowała się co dzieci robią?
                i Twojego wpisu, że dzisiaj przyszły po obiedzie.....może ich mama nas podczytuje wink
    • lelija05 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:48
      A dziś były?
    • lauren6 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 16:52
      Nie, to nie jest normalne, by dorosła kobieta miała problemy w komunikacji z dzieciakami w wieku podstawówkowym.
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:07
        Po prostu zwykle mam do czynienia z bardziej powsciagliwymi dziecmi
    • murwa.kac Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:01
      Jezuuuu...
      UBEDZIE Ci jak dwojce DZIECI ta chochle zupy chlupniesz czy dogotujesz 4 zuemnuaku wiecej...?

      Nie ogarne NIGDY jak mozna jedzenia zalowac komus. Zwlaszcza dzieciom.
      • moniakociara Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:05
        No pewnie w całym miesiącu jej ubędzie, nic za darmo nie ma. Poza tym, może nie gotuje jak dla wojska, ale dla konkretnej liczby osób, więc dodatkowej porcji mięsa z kapelusza nie wciągnie, ani warzyw na sałatkę magicznie nie rozmnoży. W ostatecznym rozrachunku to jej dzieci zjedzą mniej, więc tak, ubywa im. No chyba, ze swoim da normalną porcje a tamtym same ziemniaki czy też ryż.
    • murwa.kac Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:01
      Jezuuuu...
      UBEDZIE Ci jak dwojce DZIECI ta chochle zupy chlupniesz czy dogotujesz 4 zuemnuaku wiecej...?

      Nie ogarne NIGDY jak mozna jedzenia zalowac komus. Zwlaszcza dzieciom.
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:06
        Murwa, co innego poczestowac od czasu do czasu dzieci, a co innego karmic je kilka razu w tygodniu niejako z urzedu.
        Poza tym, na obiad nie jadamy ziemniakow (prawie), a staram sie gotowac tyle aby nie wyrzucac jedzenia, alabo nie jesc przez tydziec tego samego, a jest roznica w gotowaniu dla 4, a 6 osob.
        • murwa.kac Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:37
          ziemniak to był przykład.

          żeby to było 2 dorosłych chłopów - jeszcze bym mogła się pochylić, acz nie do końca, bo naprawdę nie rozumiem jak można komukolwiek jedzenia we własnym domu żałować.
          ale z dwójki małych dzieci robić taaaaki problem? nie ogarniam. dogotować te wspomniane ziemniaki 4 czy dorzucić 2 marchewki więcej do zupy lub garść makaronu czy kaszy więcej. to nie są duże koszta ani dużo więcej pracy.
          • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:43
            murwa jakby do tego jeszcze srało/ szczało, w twoją porcelanę, co 15 minut, to uwierz mi twoja wyrozumiałość i złote serce też miało granice big_grin
          • beata985 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 19:01
            murwa.kac napisała:

            > ziemniak to był przykład.
            >
            > żeby to było 2 dorosłych chłopów - jeszcze bym mogła się pochylić, acz nie do k
            > ońca, bo naprawdę nie rozumiem jak można komukolwiek jedzenia we własnym domu ż
            > ałować.
            > ale z dwójki małych dzieci robić taaaaki problem?

            ale jak Ty to sobie wyobrażasz??
            autorka ma za każdym razem uwzględniać, że przyjdzie 2 dzieci i gotować wiecej????
            rozumiem, że jak ma więcej to poczęstuje ale planowanie specjalnie a juz tym bardziej, że mamusia w domu siedzi to jakies nie hallo....
            jak ktoś potrzebuje prowadzić otwarty dom to czemu nie ale wymagać od kogoś kto tak nie postępuje jest nie na miejscu.....
      • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:07
        Hahaha ona MA dogotować 4 ziemniaki więcej, matka bliźniaczek -NIE MUSI nawet jednego. big_grin))))
        • murwa.kac Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:39
          a gdzie napisałam, że matka NIE MUSI.

          pomijając już, że matka nie ugotowała, nie dała. to naprawdę nie ma znaczenia. ma znaczenie, że autorka ma w domu dwójkę głodnych dzieci i kombinuje jak ich się pozbyć. przykre.
      • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:11
        Tu raczej nie chodzi o "nie ubędzie ", tylko o uczucia frajerzenia.
        Sytuacja jak widać jest jednostronna, tylko ona "MA" karmić gościnne dzieci, mama goszczonych raczej nie wygląda na taką, co jest skora do rewanżu.
      • cauliflowerpl Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:37
        O, właśnie, doskonały pomysł z tymi czterema ziemniakami!! Podaj swojej rodzinie normalną obiadokolację, rybę z sałatką, lazanię... a dzieciom sąsiadki - ziemniaka bez okrasy albo chochlę zupy wodzianki big_grin
        Ekonomicznie a i aluzję powinny załapać.
    • paloma_blauwinder Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:21
      > Jak delikatnie "pozbyc" sie dziewczynek w czasie posilkow?
      Rób więcej skromnych obiadów z przewagą warzyw - to będzie świetne dla zdrowia twojej rodziny, a obcych dzieci tak nie będzie kusić jak jakieś kotlety czy naleśniki z dżemem. Jeśli nadal będą chętne - to są po prostu głodne i nie wyobrażam sobie, jak mogłabyś je wyprosić.
      • cersei8 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:29
        Ale my wlasnie takie obiadokolacje w tygodniu jadamy, ryba lub drob z salatka warzywna, czasem risotto lub lasagne.
      • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:30
        A zadałaś sobie pytanie, czy ją na to stać? Na utrzymywanie 2 dzieci rodziców nie narzekających na brak kasy. Wyręczanie ich leniwej matki/ojca z karmienia ich dzieci jest słabym przykładem bycia społecznym bohaterem.
        • volta2 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 17:59
          toż pisze, że by mogła, ale pod warunkiem że biedni, goli i bosi

          inaczej nie należy sięsmile

    • lena.113 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:12
      myslęze konieczna jest rozmowa z matka-sąsiadka...
      Co tu dzieci winne, że po szkole i zajęciach są głodne...zapachy domowego obiadu ...automatycznie siadają...to tylko dzieci...
      Matka musi ,niezaleznie od tego na jakij jest diecie,pudełkowej, pudelkowej i jak tam inaczej...gotowac dzieciom...
      Wogóle nie rozumiem sytuacji, sama sięnażre...zaprzeproszeniem, aodzieci nie zadba...
      Jak dodatkowow nie pracuje to ma czas na gotowanie, jak nie potrafi, może zamówić dzieciom obiady , skoro jej firma od diety pudełkowej ma je w ofercie...
      Poszłabym i porozmawiała,żeobiady są planowane na X ilość osób waszej rodziny, i przez fakt ,że jej głodne dzieci siadaja do stołu , brakuje np dla ojca czy matki ( nawet jak to nieprawda)...
      Ja np byłabym wkurzona, bo np gotuję sosy , bitki często na dwa dni, zwłaszczajak na drugi wracam pózniej,gdyby goscie -niedomownicy mi wyjedli, zwyczajnie na drugi dzień nie byłoby obiadu, pozostałaby opcja pizza...
      Jak rozmowa z matka nie pomoze , z ojcem porozmawiac, ze dzieci głodne bez obiadu,niech im w szkole, stołowce wykupują w cateringu...
      nie wyobrażam sobie jak matka wyciąga te pudła a dzieci co patrzą i dostaja propozycje kanapki?
      • triss_merigold6 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:32
        Masz jakiś problem z wielokropkami?
    • lot.ti Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:15
      w podstawówce miałam psiapsiułę, ona jadła u nas ja u nich. czasem też przyszwędał sję jej brat, albo moja siostra. nie było to dla nikogo problemem.
    • ichi51e Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:18
      Zalujesz dzieciom obiadu czy jak?
      • pulcino3 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:35
        Raczej "czy jak".
    • joaaa83 Re: Czy to normalne, ze... 11.04.16, 18:27
      Powiedz dzieciom, żeby przyszły za godzinę, bo teraz macie obiad. Kiedy dzieci wyjdą, podaj posiłek. Jak wrócą za godzinę i będą głodne, to zrób im kanapki.
      Matka im nie gotuje, bo jedzą u Ciebie. Będzie musiała wymyślić coś innego niż stołowanie się u Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka