joanekjoanek
29.05.16, 16:16
to jest średniowieczne narzędzie tortur dla rodziców.
tak mi się skojarzyło od jakiegoś wątku wykopaliskowego o "trybie matka ucznia"
jak ja tego czegoś nienawidzę, to sobie trudno wyobrazić. Naprawdę. U nas szkoła oczekuje, że rodzic będzie to czytał codziennie chyba. Bo bywają wiadomości typu "proszę się zapisywać na godziny na jutrzejsze zebranie" albo "chcę się z panią spotkać, proszę przyjść jutro o 13:00". A ja po prostu NIE MOGĘ. W ogóle nie znoszę wykonywania obowiązków okołoszkolnych z dziećmi, jak widzę te ćwiczenia i zeszyty, to mi się robi ciemno przed oczami. To jest najgorszy obowiązek rodzica, jaki znam. No nie nadaję się do tego.
I ten librus. Jak się już zmuszę i raz na tydzień zaloguję, to patrzę na przykład, a tam przy ikonce liczba nowych ocen od ostatniego logowania - 14. Podstawówka. Już jak widzę te 14, to mi się zimno robi, a czytanie, że ten minus to za brak stroju na wuef w środę, a ta czwórka to za sprawdzian z grania na flecie, a ta pała to za nieudekorowanie strony tytułowej zeszytu od muzyki, to cierpię, cholera, niewymownie, no.
ktoś też tak ma? co robić, drogie brawo?