Nina Peterson od dawna miała jasną wizję swojej przyszłości. Sposobem na wygodne życie Amerykanki była praca utrzymanki bogatych mężczyzn. Najpierw znalazła sponsorów, którzy zainwestowali 100 tysięcy dolarów w jej operacje plastyczne. Dzięki temu mając ogromny biust, wielkie usta i modną okrągłą pupę stała się wymarzoną kochanką dla milionerów z Florydy.
Strach pomyśleć jakie fizis mają amatorzy Cukiereczka (dla mnie aparycja pani bardziej przypomina starego draża) sponsorujący te zabiegi... To jakby kupić sobie Multiplę.
Ale olać starych dziadów. Smutne jest, że dziecko chocby do największych dzwiactw przyzwyczajane i tak marzy o rodzinie:
Nowy "wujek" kupuje mamie mnóstwo prezentów (...). Cieszę się, że jest szczęśliwa. (...). Mam nadzieję, że poślubi "świętego Mikołaja".