No to jeszcze jedno pytanie dziś.
Jedna z moich trójek jest "genetycznie żółta". Jakoś z tym żyłam, ale postanowiłam, że mam dość. Ciągle kontroluję uśmiech, czuję się niekomfortowo, kiedy mówię, itd.
Umówiłam się na wizytę u dentysty, ustaliliśmy, że zrobimy licówkę.
Dlaczego licówka?
1) mam zęby wrażliwe. Kiedyś używałam past wybielających i dziąsła krwawiły, zęby stawały się coraz bardziej wrażliwe, itd. Zresztą... reszta moich zębów jest śliczna i biała

Serio. Tylko ta nieszczęsna trójka (ząb zdrowy, nigdy nie leczony).
2) dentysta mówi, że licówka to najlepsze rozwiązanie. Że w moim przypadku nie ma sensu np. stosować jakichś past czy naświetlania bo to daje nietrwałe efekty, a licówka będzie na dłuuugo.
Powiedzcie proszę, że to nie boli i że to naprawdę najlepsze rozwiązanie. Zapisałam się, a teraz dopiero zaczynam myśleć czy dobrze zrobiłam...