Dodaj do ulubionych

rekord bólu

    • cydrowa Re: rekord bólu 30.07.16, 11:28
      Mój najgorszy zdarzył się 2 razy w życiu i był podczas miesiączki.
      Skurczowy jak podczas porodu, ale bardziej przerażający.
      Porody bolały, ale nie wymiotowałam i nie mdlałam z bólu, a te dwa razy tak.
      Do dziś nie wiem co to było, bo na ogół nie mam większych dolegliwości wokółmiesiaczkowych.
      • andziulka1984 Re: rekord bólu 31.07.16, 11:15
        Ropien okolomigdalkowy. Niby tylko gardlo a tracilam swiadomosc z bolu. Przeciecie tego dziadostwa-ulga jak nigdy wczesniej i nigdy potem... W 15sekund caly bol minal...
    • princess_yo_yo Re: rekord bólu 30.07.16, 11:31
      dwa tygodnie temu wbieglam pod samochod, i czarna taksowka przejechala mi przednim kolem po stopie. to jest oficjalnie moj rekord bolu na teraz, nie bylam w stanie powiedziec nic do ludzi ktorzy przybiegli z pomoca bo bylam w takim szoku. potem na szczescie adrenalina zadzialala jako anastetyk.

      operacje, zeby i cala reszta okoloszpitalnych zabiegow - zawsze w znieczuleniu albo z odpowiednim zabezpieczeniem przeciwbolowym, nie rozumiem pomyslow zeby robic inaczej.
    • karotka_plus Re: rekord bólu 30.07.16, 11:42
      Wyżynająca się ósemka, która nie miała jak wyjść bo ciasno w szczęce i napierała na sąsiednie zęby... Bolało strasznie, zanim mi ją usunięto chirurgicznie mąż noc w noc znajdował mnie śpiąca przy lodówce z mrożonką przy twarzy bo to nieco pomagało a ja byłam wycieńczona bólem.

      Problemy z jelitami - mam czasem ataki bólu, które sprawiają, że tracę świadomość, nic nie kontaktuję, zaczynam się pocić i robi mi się słabo. Jak mąż pierwszy raz mnie taką zobaczył to chciał wzywać karetkę bo myślał, że zejdę z tego świata. Teraz jest przyzwyczajony.

      Zagazowana jama brzuszna - ból okropny, nie pozwalający oddychać, biorę w tedy płytkie lecz częste oddechy.

      Kręgosłup boli mnie na co dzień, praktycznie nie zwracam na to uwagi smile
      • magdalenka79k Re: rekord bólu 30.07.16, 22:44
        Te bóle jelit-badałaś sprawę? Niestety ja miałam podobnie pocenie się i omdlewanie z powodu bólu jelit u mnie na 99 % było to związane z endometriozą, męczyłam się z tym przez lata wiedziałąm że to ma jakis związek z układem płciowym bo te bóle zaczynały się u mnie zwykle 2-5 dni po okresie, nie występowały w ciąży ani podczas karmienia piersią, ale żaden ginekolog nie widział nic na obrazie usg, aż mi wielka torbiel nie pękła, wtedy w trakcie operacji wyszło, że mam to cholerstwo wycieli co mogli, a że po operacji tworzyło się dalej przeszłam jedno agresywne leczenie hormonami a teraz od lat jade na tabletkach anty i bólów jelit nie mam, no chyba że mi cos strzeli do głowy i robie sobie przerwe wtedy zwykle w drugim cyklu te bóle wracają a ja wracam po tabletki anty...
        • karotka_plus Re: rekord bólu 02.08.16, 18:08
          Badałam, miałam kolonoskopię, było podejrzenie raka (duża anemia, krew utajona). Na całe szczęscie to tylko żylaki i to one są przyczyną + problemy żołądkowe (gastroskopia). Muszę się pilnować, dużo pić, dieta (nie jakaś restrykcyjna ale uważać na to, co jem).
          Endometriozę też miałam - guzek wyczuwalny i już wycięty, byłam u gina miesiąc temu na kontroli - wszystko ok.
    • jaskiereczka Re: rekord bólu 30.07.16, 12:56
      Próg bólu wysoki w mojej ocenie.
      rekord - zakazenie tkanek miękkich torbiel krwotoczna na obu jajnikach w porywach do 12 x 8 cm i dziury w owych jajnikach, gorączka 39 stopni - wszystko w jednym po punkcji In vitro. - dla urozmaicenia na dworze 38 stopniowe upały.
      Przez tydzień leżałam poskręcana bo nie dałam usiąść ani się wyprostować i jęczałam z bólu słabo kontaktując świat na zmianę z omdleniami.
      efekt jest taki że kompletnie nie boję się bólu porodowego.
      nawet jak by był taki sam, to nie będzie trwał ponad tydzień.
    • rosapulchra-0 Re: rekord bólu 30.07.16, 13:14
      Jeśli mnie coś boli, to boli na maksa. Problemy z żołądkiem mam codziennie, gdy się spóźnię z lekami, to potem nie mogę oddychać z bólu. Pierwszy poród trwał osiem godzin i był jeszcze jakoś do przeżycia, ale już samo wypchnięcie dziecka (położna bardo mocno nacisnęła na mój brzuch) spowodowało, że miałam prawie setkę wewnętrznych szwów założonych). Drugi poród był potwornie bolesny, nie trwał jakoś specjalnie długo, ale położenie pośladkowe dziecka dało się diabelnie ostro we znaki. Trzeci, w porównaniu z dwoma pierwszymi, to była bajka. Wszelkie migreny plus atrakcje około migrenowe. Upadek ze schodów i rozbicie głowy (kilkanaście szwów na łuku brwiowym, bo rozcięcie było bardzo głębokie - kości czaszki były na wierzchu), samego szycia nie pamiętam na szczęście, ale co się działo potem, to nawet nie chce mi się wspominać.
      Gdy leżałam w szpitalu z popękanymi wrzodami i wymiotowałam krwią przez dobę, to tak mnie nafaszerowali środkami przeciwbólowymi, że miałam autentyczne omamy. Łaziłam po sali i szukałam drzwi do mojego salonu. Ale zanim mnie nafaszerowali, to z bólu wlazłam pod łóżko, potem wylazłam, ciągle zmieniałam pozycje, po prostu nie mogłam znaleźć sobie miejsca, a przy tym wyłam jak bezdomny pies.
    • aknaszilak Re: rekord bólu 30.07.16, 14:28
      Ból jelit przy zapaleniu. Koszmar, koszmar,koszmar.
      Potem ból porodowy, mimo że był otepiajacy i sprowadzając człowieka do trybu rannego zwierzęcia był bolej znacznie bardziej znośnym.
    • jolie Re: rekord bólu 30.07.16, 14:47
      Numer 1 - bóle porodowe oraz to, co zrobiła mi położna przed wyjściem główki dziecka (miałam bardzo silne skurcze, ale rozwarcie nie nadążało). Wrzeszczałam jak opętana i nigdy w życiu nie czułam takiej ulgi, gdy już się skończyło. Ponoć bóle nowotworowe w ostatniej fazie są gorsze - nie wyobrażam sobie tego.
      Poza tym - ropne zapalenie ucha w dzieciństwie i zapalenie miazgi w mojej szóstce, które zaczęło się wieczorem, jakąś godzinę po wigilii.
    • sundry Re: rekord bólu 30.07.16, 14:49
      Zawsze boli mnie przy okresie, ale raz był wyjątkowy- taki, że zasłabłam i przewróciłam się z bólu. Do momentu przyjazdu karetki zagryzałam zęby i miałam ochotę krzyczeć.Nie ma co nawet marzyć o żadnym zaciskaniu zębów i metodach naturalnych- jak nie wezmę aulinu czy ketonalu w odpowiednim momencie, to już później nic nie pomoże. I drugi raz, przy przebiciu błony bębenkowej- popłakałam się.
      • joasia33 Re: rekord bólu 30.07.16, 20:00
        Kolka nerkowa, gdy kamień utknął w moczowodzie. Ból był taki, że myślałam, iż ponownie dopadła mnie sepsa. Bo największy ból w życiu przeżyłam, gdy miałam sepsę, a potem już wstrząs septyczny, jeszcze o tym nie wiedząc. Rozpadał mi się mięśniak, rozwalił nerkę i moczowód, nie wiedziałam o tym, ale ból brzucha przez 2 doby był taki, że wyłam, nie mogłam siedzieć, nie mogłam leżeć, nie mogłam chodzić. Nie było miejsca, w którym znalazłabym ukojenie od bólu. Gdy w końcu mąż wezwał karetkę, to na dodatek wsadzili mnie na wąskie, twarde krzesełko kardio i wieźli po wertepach - chciałam umrzeć z bólu. Na SOR błagałam o kroplówkę przeciwbólową, ale nic nie pomogła. Dopiero gdy już na maksa dopadł mnie wstrząs i ostra niewydolność wielonarządowa oraz krążeniowo-oddechowa, zapadłam w błogi niebyt i dopiero po 5 dobach śpiączki się wybudziłam, ale tu już non-stop pompowano we mnie środki przeciwbólowe ogromnej mocysmile. Nigdy więcej takiego bólu.
        Numer dwa to zapalenie miazgi zęba. Też nie do opanowania, ale jednak to nie jest aż TAKI ból. smile
    • magdalenka79k Re: rekord bólu 30.07.16, 21:58
      Od 14 roku życia miewam kolki nerkowe, do momentu urodzenia dziecka czyli wieku 28 lat średnio co 2 lata w trakcie ataku chodziłam po ścianach, wymiotowałam z bólu itp po urodzeniu dziecka jakos tak się zmieniło że ataki kolki nerkowej traciły na sile obecnie to tylko takie uczucię jakby mnie ktoś kopnał w nerkę raz boli przez 15 minut a po 2 tygodniach wychodzi kamień czyli pikuś. Ale najgorszy ból jaki miałam to jak mi pękły hmm to chyba były jakies bardzo duże torbiele na jajniku ból taki że poród, cesarka i kolka nerkowa z najgorszych czasów to było nic - potem zrobili mi operacje i okazalo się że mam endometrioze. U dentysty moga mi borować, leczyc kanałowo nic nie czuję mam niewrażliwą jamę ustną, od dziecka moge jeść bardzo ostre potrawy, gorące napoje a borowanie co najwyżej mnie łaskocze...
    • chicarica Re: rekord bólu 30.07.16, 22:04
      Nie rodziłam, a najbardziej w życiu bolał mnie woreczek żółciowy.
      Nie był to taki kłujący ból, tylko bardziej coś jak tępy, obezwładniający ból który odbiera ochotę do życia i w początkowej fazie psuje humor i odbiera cierpliwość do czegokolwiek, a potem jest tylko gorzej. Nie dziwię się, że mówi się że kogoś żółć zalewa i że jest zgorzkniały. W fazie najgorszej zaczynasz wymiotować z bólu. Fakt że ja mam niski próg bólu, ale mimo to.
      • barefoot_duck Re: rekord bólu 30.07.16, 23:08
        Najsilniejszy ból, jaki przeżyłam, to atak migreny w ciąży - 1,5 dnia jazdy bez trzymanki na paracetamolu i pyralginie (pięty sobie tym mogłam smarować), skończone spektakularnym omdleniem i brakiem chęci powrotu do świadomości. Wylądowałam w szpitalu prosząc o dobicie, coś mi w końcu podali. Na drugim miejscu wstanie po cc - ból byłby na 1 miejscu pod względem intensywności, ale był krotszy niż ciążowa migrena . A trzecie miejsce ex aequo rogówka pęknięta i zapalenie twardówki - nigdy nie sądziłam, że oko może tak upiornie boleć.
        • rosapulchra-0 Re: rekord bólu 31.07.16, 12:13
          Jest na forum dziewczyna, która przez jedenaście dni miała migrenę. Większość tego czasu spędziła w toalecie modląc się o śmierć.
          • barefoot_duck Re: rekord bólu 31.07.16, 19:15
            Matko, nawet nie mów. Modlitwom laski się nie dziwię, chyba bym się w tej łazience w kiblu utopiła. Szczęśliwie od urodzenia młodej nie miałam ataku, wcześniej najdłuższy trwał 2 dni, ale brałam tryptany - więc dało się przeżyć.

            rosapulchra-0 napisała:

            > Jest na forum dziewczyna, która przez jedenaście dni miała migrenę. Większość t
            > ego czasu spędziła w toalecie modląc się o śmierć.
            >
        • magdalenka79k Re: rekord bólu 31.07.16, 19:33
          cholera jak można sie nabawic czegos takiego jak pęknięta rogówka?/ Nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego bólu...to chyba by wszystko pobiło co do tej pory przeszłam...Wystarczy, że mi kiedyś piasek pod soczewke kontaktową sie dostał od tej pory soczewek nie nosze...
          • barefoot_duck Re: rekord bólu 31.07.16, 19:42
            Ano można się dorobić poprzez pomaganie mamie w wyrywaniu drzewka z ogródka. Jakaś wierzba to chyba była, czy inne cholerstwo - małe dość i z giętkimi gałązkami bardzo długimi. Mówiłam, żeby na wsparcie męskie czekać, ale mama się zaparła, że już, teraz, zaraz. No nie mogłam pozwolić, żeby rodzicielka się szarpała sama, więc ja się szarpałam, a mama stała obok i instruowała (moralne wsparcie, tiaaa). Okazało się, że przystanęła na jednej z gałązek, ja szarpnęłam wyjątkowo mocno, gałązka wyskoczyła jak sprężyna spod jej buta i mnie prosto w otwarte oko siepnęła.
            Mama od kilku lat korzysta z usług firmy ogrodniczej wink

            magdalenka79k napisała:

            > cholera jak można sie nabawic czegos takiego jak pęknięta rogówka?/ Nie jestem
            > w stanie sobie wyobrazić tego bólu...to chyba by wszystko pobiło co do tej pory
            > przeszłam...Wystarczy, że mi kiedyś piasek pod soczewke kontaktową sie dostał
            > od tej pory soczewek nie nosze...
    • dorotanagazecie12 Re: rekord bólu 30.07.16, 22:58
      miałam trzy cesarki, jestem posiadaczką kamienia w nerce,leczenie kanałowe bez znieczulenia, miałam złamaną nogę ale to nic z wysiękowym zapaleniem ucha - jak się okazało że antybiotyk nie działa, a ja z bólu chodzę po ścianach, miałam przebijaną błonę bębenkową i ucho czyszczone mechanicznie ssakiem....oooo to była jazda, zapalenie ucha schowało się w tych kosteczkach w uchu...
      • manala Re: rekord bólu 30.07.16, 23:09
        1.poród (okaz 4kg...)
        2. woreczek żółciowy
        • kaz_nodzieja Re: rekord bólu 31.07.16, 18:46
          4 kg? To chyba rozerwało Cię aż do karku.
    • tmk123 Re: rekord bólu 30.07.16, 23:14
      1.pęknięcie korzenia przy leczeniu kanałowym i przedostanie się kamfory czy czegoś do kości. jeszcze jeden dzień a chyba popełniłabym samobójstwo. Teraz do dentysty tylko w poniedziałki
      2. zapalenie ucha, co ciekawe zewnętrznego.
      Dużo dalej poród bez znieczulenia
    • olewka100procent Re: rekord bólu 30.07.16, 23:33
      Najgorszy ból w życiu- poród. Podobno gorsze jest tylko palenie żywcem
      • thaures Re: rekord bólu 30.07.16, 23:44
        Pierwszy poród bolał, ale gorszy ból był podczas operacji oka przy znieczuleniu miejscowym. Być może dlatego, że widziałam te wszystkie narzędzia grzebiace w moim oku. Atak migreny, gdy zbyt późno wzięłam tabletki.
    • zuleyka.z.talgaru Re: rekord bólu 31.07.16, 11:57
      Dentysta. Boli juz jak dzwonie sie umawiac.
      Poród przy wizytach u dentysty to kawa i plotki.
    • ladnyusmiech Re: rekord bólu 31.07.16, 12:37
      Siłami natury - jak nie wiem co. Cesarka - kojarzę przyjemnie, więc iburpom max wystarczył - to spoko.
      Kanałowe - nie. Zatruwanie nerwu x lat temu jak byłam nastolatką - bardzooo. Miewałam wypadki nie zagrażające życiu, ale tutaj działała chyba adrenalina, później narkoza, a później leki p/bólowe. Bo wiem, że ból był ale go nie pamiętam.
    • evee1 Re: rekord bólu 31.07.16, 12:56
      U mnie to byl drugi porod. Mam tylko jakies przeblyski swiadomosci tego co sie dzialo. Moj maz tez twierdzi, ze wyblokowal te wspomnienia uncertain. W ciagu 40 minut rozwarlam sie od 5 do 10 cm i urodzilam syna, a moja pierwsza mysla "po" bylo to, ze przenigdy wiecej zadnych dzieci!!
      Poza tym wielokrotnie mialam zapalenie ucha i mimo, ze ostatnie mialam jakies 40 lat temu, to bardzo dobrze pamietam ten bol.
    • mikams75 Re: rekord bólu 31.07.16, 16:10
      porod - naturalny, bez znieczulenia, na szczescie ekspresowy.
      • astomi25 Re: rekord bólu 31.07.16, 16:40
        Zapalenie ucha. Siedzialam w poczekalni u lekarza i wylam doslownie. Ja stara baba. wink
        Bol jakby ktos tepym nozem cial mi kosci czaszki na zywo. Mdlalam z bolu, dobrze ze maz mnie przytrzymywal. Najgorzej ze antybiotyk ktory dostalam nie zadzialal, tylko ciut ten bol oslabil. Dopiero drugi antybiotyk sprawil ze wrocilam do zywych.
        To juz wole wstawanie po cesarce, mialam trzy. Pikus przy uchu.
        • mikams75 Re: rekord bólu 31.07.16, 23:50
          mialam raz zapalenie ucha, owszem bolesne ale mimo wszystko porod oceniam wyzej.
    • maslova Re: rekord bólu 31.07.16, 16:47
      Straszny wątek. Przebrnęłam przez połowę i dalej nie dam rady, bo wszystko zaczęło mnie bolec wink
    • kaz_nodzieja Re: rekord bólu 31.07.16, 18:44
      Nie wiem. Nie rodziłam, nie miałam nigdy nic skręconego, złamanego ani szytego. Żadnej kolki, wyrostka, bólu zębów ani migreny. Zapalenia ucha czy pęcherza (to zasługa nie uprawiania sportu).
      • karme-lowa Re: rekord bólu 31.07.16, 19:06
        Ponad 20 godzin porodu SN z bólami krzyżowymiuncertain
    • lauren6 Re: rekord bólu 31.07.16, 20:25
      1. poród sn
      2. zapalenie ucha
      3. rekordowy atak migreny
      4. ból po cesarce (nie będę pisać, że cesarka, bo jej nie czułam)
      5. zapalenie przydatków
      6. zwykłe migreny
      7. bóle miesiączkowe
      8. bóle kręgosłupa
    • black_halo Re: rekord bólu 31.07.16, 20:29
      Zapalenie okostnej. Myslalam powaznie o rzuceniu sie pod TIRa bo zadne leki przeciwbolowe nie dzialaly, nie spalam cztery doby, pomogl dopiero antybiotyk i tez dopiero po 4 dniach. Wtedy przespalam ciagiem 18 godzin.

      Wtedy tez dentystka wypowiedziala zdanie "zlotko, porod boli 10 razy gorzej".
      • tol8 Re: rekord bólu 31.07.16, 22:24
        Poród to Pikuś przy tym zapaleniu.
        • black_halo Re: rekord bólu 01.08.16, 19:06
          Powaznie? Bo ja ja to uslyszalam to stwierdzilam, ze w takim wypadku to na pewno zadnych dzieci nie bede rodzic.
          • ichi51e Re: rekord bólu 01.08.16, 20:22
            To bardzo bardzo indywidualne. Bol porodowy w moim wypadku byl porownywalny z mocnym bolem okresowym przy czym nie trwal caly czas a tylko przy skurczu a potem luz. I znowu skurcz. Tak 2 godziny. Coz to jest w obliczu zlamanej nogi np?
            • black_halo Re: rekord bólu 02.08.16, 08:54
              No wiem ale zapalenie okostnej boli jak sk..wysyn. Naprawde. Tego nie da sie z niczym porownac. Zlamania nigdy zadnego nie mialam, skrecenie tak. Skrecenie przy tym to jak ugryzienie komara, upierdliwe, pare dni swedzi. Zapalenie okostnej tak dalo mi w kosc, ze na przeglad chodze co trzy miesiace i lece do dentysty z najmniejszym zakluciem w zebie. To bylo 13 lat temu. Horror. Jesli wg. pani dentystki, ktora jednak swoje widziala, porod boli 10 razy gorzej to ja sie na to nie pisze. Nie przezylabym.
              • cosmetic.wipes Re: rekord bólu 02.08.16, 09:38
                Ból porodowy zalezy od miliona czynników - tolerancji indywidualnej, zdrowia matki, pozycji rodzenia, wielkosci i ułozenia dziecka, dnia, nastroju i fefnastu innych warunków. Poza tym istnieje znieczulenie.
                • black_halo Re: rekord bólu 02.08.16, 22:00
                  Do zeba tez istnieje znieczulenie, mozna zreszta lykac tabletki ale na zapalenie okostnej nie pomaga nic. Mnie bol troche zelzal po 4 dniach antybiotyku, po tygodniu dentystka zdecydowala sie otworzyc ten zab i czyscic kanaly. POMIMO znieczulenia podwojnego, dziasla i podniebienia czyszczenie tych kanalow to byl horror. Tylko troche mniejszy niz samo zapalenie. Naprawde, to jest praktycznie nie do opisania.
                  • kaz_nodzieja Re: rekord bólu 02.08.16, 22:05
                    A z czego to się bierze? Znienacka czy są jakieś pierwsze, ignorowane być może objawy? Brzmi nieprzyjemnie.
                    • black_halo Re: rekord bólu 02.08.16, 23:35
                      Moze byc zle przeprowadzone leczenie zeba jak w moim przypadku. Po prostu jest sobie zaleczony zab, czlowiek z nim chodzi kilka lat i sie okazuje, ze gdzies sie cos poluzowalo. Przy dobrze zrobionym kanalowym raczej nie, przewaznie w zebach, ktore sa po prosty zaplombowane ale nie martwe. Niestety ostrzezenia nie ma. Rozwija sie blyskawicznie, u mnie od lekkiego cmienia jednego dnia ok. 23 do naprawde potwornego bolu minelo jakies 6 godzin.
                      • kaz_nodzieja Re: rekord bólu 04.08.16, 09:29
                        Czyli trzeba kontrolować plomby.
                        • black_halo Re: rekord bólu 04.08.16, 12:46
                          Mozesz ale nie da sie robic RTG co pare dni. Jak sie zacznie to przepadles. Lekkie cmienie w zaplombowanym zebie i nalezy od razy leciec na pogotowie, tyle da sie zrobic.
      • rosapulchra-0 Re: rekord bólu 04.08.16, 13:44
        Black, miałam suchy zębodół. Najpierw jakaś studentka próbowała mi wyrwać zęba. Słabo jej to szło, a już czwarty zastrzyk musiała podać. W końcu przyszedł jakiś doktor, dosłownie zaparł się kolanem o moją klatkę piersiową i wyrwał mi zęba z zakręconym korzeniem i połową dziąsła. Minęły trzy dni, a mnie szczęka bolała, więc poszłam na pogotowie i tam jakiś dentysta kretyn wyjął skrzep z rany. Natychmiast zrobił mi się suchy zębodół - całkowicie odkryta i niczym niezabezpieczona rana po wyrwaniu tego zęba. W ciągu kilku minut dostałam 40 stopni gorączki i zdołałam się doczłapać do znajomych, środek nocy, a ja z płaczę ich proszę przez domofon, żeby mnie odwieźli do domu. Oni na początku myśleli, że mnie ktoś napadł i zgwałcił. Ale nie, to był tylko suchy zębodół. Dostałam 2 tygodnie zwolnienia lekarskiego i codziennie chodziłam do dentystki, która wkładała mi w ten suchy zębodół antybiotyk. A ból taki, że masz ogromną chęć wyrwać sobie szczękę. Nie życzę nikomu.
    • mamameg Re: rekord bólu 31.07.16, 21:18
      Miałam szytą skórę na nodze bez znieczulenia, poparzone dłonie,zrywane bandaże z ran, zabiegi dentystyczne bez znieczulenia- wszystko było lżejsze od porodu sn.
    • sanrio Re: rekord bólu 31.07.16, 22:16
      kolonoskopia bez znieczulenia, tatuaż w pewnym mocno unerwionym miejscu, pierwszy poród i łyżeczkowanie bez znieczulenia. Krzyczałam w niebogłosy.
      • kaz_nodzieja Re: rekord bólu 01.08.16, 10:25
        Gdzie ten tatuaż?
      • rosapulchra-0 Re: rekord bólu 04.08.16, 13:47
        Dlaczego miałaś łyżeczkowanie bez znieczulenia?
    • tol8 Re: rekord bólu 31.07.16, 22:22
      Doświadczyłam:
      -leczenia kanałowego bez znieczulenia
      -wyrzynania ósemki
      -zapalenia ucha
      -zapalenia okostnej
      -porodu
      -bólu rany pooperacyjnej
      -oparzenia drugiego stopnia
      -nacięcia krocza bez znieczulenia
      -masażu szyjki macicy
      -rwy kulszowej
      -kolki wątrobowej
      -kolki nerkowej
      -złamania
      -stłuczenia kolana
      -zapalenia nerwu trójdzielnego.

      Co było najgorsze?

      Zapalenie okostnej. Podobno najgorszy ból, jakiego można doświadczyć.
    • julita165 Re: rekord bólu 31.07.16, 23:30
      No to ja się nie popisze....skręcenie kostki. W wieku lat nastu po pijaku wpadłam do dziury i po nocy i ledwo się wygrzebalam. Cesarka to przy tym Pikuś....
      • konwalka Re: rekord bólu 01.08.16, 10:16
        Pierwszy poród i kilkA ataków migrenowych. Z błaganiem o dobicie. Btw czytałam kiedyś wywiad z facetem, którego więzili i torturowali islamscy ekstremiści za "obrażanie proroka". Kiedy wyszedł z tego koszmaru, to dziennikare spytali go, co było tam dla niego najpotworniejszym przeżyciem. Facet be wahania odpowiedział: migreny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka