Pisze w sumie zeby ponarzekac
Mamy dwoje dzieci,jeden szkolniak i dwulatke.
Ja wrocilam do pracy jak corka miala 6mcy i wtedy mielismy bardzo fajna nianie. Niestety po 8 mcach odeszla (wyjazd z kraju) no i zaczely sie schody bo kolejna niania zaszla w ciaze i tez odeszla. Nastepna po niej nie sprawdzila sie- jeszce kolejna sama zrezygnowala, ostatnia to juz totalne nieporozumienie - po miesiacu zrezygnowala.
Nian szukalismy przez ogloszenia sprawdzajac referencje, biorac tez kopie paszportow, w domu kamery.
Obecnie mysle ze zeby znalezc kogos komu bedzie pasowalo dojazdy godziny wynagrodzenie zakres obowiazkow ale tez zeby nam ta osoba odpowiadala ze to sie nie uda po prostu
Jestem zmeczona i szkoda mi dzieci