Niech się schowają wszystkie markowe ciuchy kupowane w ciuchlandach. Wszystkie jedwabie i kaszmiry.
Oto moja zdobycz dziesięciolecia.
Za całe 3 złote (słownie TRZY!) kupiłam ostatnio halkę petticoat.
Cudowną, dwuwarstwową. Wykonaną z tak sztywnego materiału, że po zdjęciu jej z siebie mogę ją odstawić na podłogę i nie zmienia kształtu. Nie wiem komu wcześniej służyła (koleżanka obstawia dom publiczny

) ale teraz ma dom u mnie i już wisi na honorowym miejscu w szafie.
Jest absolutnie cudowna i już się nie mogę doczekać jak zadam szyku gdzieś na mieście (no dobra najpierw muszę urodzić).
To najlepiej zainwestowane 3 zeta w moim życiu....