Dodaj do ulubionych

myśli samobójcze

10.01.05, 10:20
czy wy też miewacie?
jak sobie z tym wszystkim radzić??

wszyscy mi wmawiają, że jestem silna, dzielna etc.
a ja już mam dosyć i wolałabym by mnie nie było wogóle. Chciałabym połozyć
się koło niej i zasnąć. Ale wiem, że nie mogę, bo moja mama cierpiałaby tak
samo jak ja - teraz.

dzisiaj mam naprawdę okropny dzień.
Obserwuj wątek
    • pullpecja Re: myśli samobójcze 10.01.05, 10:35
      Pewnie też nie było by mnie tutaj gdyby nie mój kochający mąż, rodzice,
      siostra. Tak samo jak Ty pomyślałam wtedy o swojej schorowanej matce -jak ona
      by z tym mogła żyć? Przecież ona też cierpiała strasznie po stracie wnusi, jak
      by by się czuła gdyby straciła i córkę? Ta myśl sprawiała, że czułam iż
      jesteśmy sobie na wzajem potrzebne i musimy się wspierać w tak trudnych
      chwilach. Ty też masz na pewno swoje miejsce na tym świecie. Jest na pewno
      wielu ludzi, którym jesteś potrzebna (nie zawsze musi to być rodzina). Może
      później i Ty będziesz pomagała innym osieroconym rodzicom przejść przez bolesną
      drogę po starcie dziecka wspierając ich swoim doświadczeniem.
      Wiem, że to trudne... Trzymaj się cieplutko!
      • natkaszczerbatka trzymaj sie Basiu 10.01.05, 10:56
        Basiu, ostatnio rzadko sie odzywam, bo nie wiem co mówić, co pisać ... trudno o
        jakiekolwiek pocieszenie ... ale myśle o często o Twojej Laurze i doskonale
        rozumiem, że może sie wszystkiego odechcieć ... wszelkie rady na nic sie nie
        zdają ... i nie ma nikogo mądrego który by znalazł rozwiązanie ... chyba tylko
        to, że musimy sie trzymać razem i pamiętać o tym, co jednak nam pozostało ...
        tak niewiele, ale chyba sie trzeba tego złapać ... i ze łzami w oczach,
        ropaczliwie sie trzeba tego trzymać ...
        • zorka7 Re: trzymaj sie Basiu 10.01.05, 11:00
          Basiu, idziemy do kina? Przyda nam się.
    • alina30 Re: myśli samobójcze 10.01.05, 12:38
      Basia, napisałam na priva dłuuugi list.
      Trzymaj się i idź z Zorką do kina:)

      pozdrawiam
      Alina
      • anatemka Re: myśli samobójcze 10.01.05, 16:13
        Basia, czy byłaś u psychiatry albo psychologa? Idź. Opowiedz o wszystkim. O
        myślach samobójczych też. Są sytuacje, kiedy człowiek sam sobie nie poradzi.
        Wtedy bardzo pomagają leki. Rzeczywistości one nie zmienią, ale pomagają. Wiem,
        bo własnie jestem w trakcie leczenia depresji. Leczenia, z jak mi sie wydaje,
        dobrym skutkiem. Pozdrawiam Cię. Szkoda, że mieszkamy tak daleko:(
      • zorka7 Re: myśli samobójcze 10.01.05, 18:53
        Alino, a może ty tez masz ochotę? :)
        • alina30 Re: myśli samobójcze 11.01.05, 09:25
          Dziękuję zorka za zaproszenie, to miłe z Twojej strony. Teraz jednak nie jest
          dobry czas, tak czuje. Na pewno bedę o tym pamiętać i będę się odzywać.

          Pozdrawiam ciepło
          Alina
    • igga-81 Re: myśli samobójcze 10.01.05, 22:12
      dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa.
      właśnie weszłam w najgorszy moment "żałoby" i zobaczyłam to dziś z całą
      jaskrawością:(
      czasami, gdy myślę o tym wszystkim to czuje jak mi serce rozdziera i myślę że
      faktycznie pewnego dnia może pęknąć...
      macie racje - bez psychologicznej opieki się nie obędzie:( każdego dnia jest
      coraz coraz gorzej.

      Zorko z tym kinem to może dobry pomysł...
      chciałabym przez chwile wyłączyć swój mózg i odpocząć od tego cierpienia
    • fibo1 Re: myśli samobójcze - do igga-81 11.01.05, 01:52
      Czy mogę napisać na priv?
    • kalpa Re: myśli samobójcze 11.01.05, 05:35
      Basia...
      ja kilka lat temu też miałam samobójcze obsesje.
      Nikt nie potrafil mi pomóc, żaden psycholog, a odwiedziłam kilku, polecanych
      przez różnych ludzi.
      I nie wiem, jakby się to skończyło, gdybym w końcu nie trafiła do jednej
      psychoterapeutki, starszej, naprawdę mądrej i przenikliwej kobiety. Już po
      pierwszm spotkaniu zobaczyłam światełko w tunelu.
      Jeżdziłam do niej przez rok z krakowa do innego miasta, bo widziałam sens. nadal
      czasem jeszcze korzystam z jej pomocy.
      Jak nikt potrafiła mi pomóc.
      Widzi, rozumie i wspiera jak nikt inny.
      Nie wiem, czy byłaby w stanie pomóc Tobie, ale jeśli chcesz to napisz do mnie na
      gazetowy priv, wtedy podam Ci do niej namiar. Ona jest z Wrocławia, Ty chyba z
      Poznania, o ile dobrze pamiętam?
      To stosunkowo blisko.
      Pozdrawiam ciepło
      Kalpa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka