beataj1
07.10.16, 10:30
przeciw aborcji.
W TVN własnie leciała informacja o chorym 2 latku który porzucony przez rodziców od urodzenia mieszka w Centrum Zdrowia Dziecka.
Dziecko jest chore ale ponoć nie jakoś bardzo - wymaga leczenia poza jelitowego poza tym ponoć jest ok.
Za chwilę trafi do DPS - a tam jak wiadomo będzie mu cudownie i wspaniale.
Dramatyczne apele w mediach o tym że szuka rodziców pojawiają się od miesięcy.
Dziecko trafi do domu zajmującego się dziećmi upośledzonymi. Jak dorośnie, trafi do innego domu z ludźmi upośledzonymi. Będzie na pewno pięknie i po katolicku.
I się pytam- jak to do jasnej cholery możliwe w kraju w którym TYLE osób jest przeciw możliwości wyboru. Którym tak mocno pikają serduszka w imieniu płodów.
Jak to się stało że nie ustawiła się kolejka chętnych by dać już urodzonemu dziecku dom.
Mało tego - nawet pół nędznej nic nie znaczącej adopcji modlitewnej i czy innego kordonu itd.
NIC - wszystkie te oszołomy nagle znikły, zajęte czym innym.
To co kochani- jak to było - niech się urodzi i oddajcie do adopcji - są przecież kolejki chętnych...