Dodaj do ulubionych

zaczynam od nowa

    • yamilca197 Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 10:45
      Cauliflowerpl ja nie bredze,ja mam doswiadczenie i jestem niezlym obserwatorem. Nic nie dzieje sie nagle, ludzie ktorzy ze soba sa dlugo - kilka lat to juz jest dlugo- znaja sie calkiem dobrze. Wielu zdaje sobie sprawe ze siedzenie na sofie im do konca nie odpowiada ale przymykaja na to oczy, tak samo robia ci ktorym nie do konca odpowiada zycie na swiezym powietrzu ale oboje staraja sie isc na kompromis,ktory tak naprawde zadnemu nie odpowiada. To swiadczy o tym ze cos z nimi jest nie tak, bo pomijajac chemie i wiare w wielka milosc to jednak w prawdziwym zyciu trzeba uzywac mozgu analizujac i wyciagajac wnioski. Dojrzaly sensowny 30-latek raczej nie potrzebuje 8 lat na to aby wiedziec czy mu taka relacja odpowiada czy jednak nie do konca.
      • alina460 Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 11:08
        Pasja jest wskazana, ale w granicach rozsądku. Ja już miałam faceta ze sportową pasją i sorry, ale nie mam ochoty na piąte miejsce w rankingu nawiedzonego sportowca tongue_out
        Jakoś trzeba się dobrać, podobnie spędzać czas, ale wspólnie, a nie każde z osobna.
        • yamilca197 Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 11:35
          Otoz to, juz o tym wspomnialam.
    • nathasha Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 13:36
      doloze swoje trzy grosze bo bedac w takiej samej sytuacji jak Ty "przed chwila" moze sie okazac ze bede potrzebowala tych samych rad wink ja osobiscie jestem wielka fanka internetu - ale tak jak pisza dziewczyny - odpowiednie portale, odpowiednie konto, nigdy nie reagowalam na zaczepki, zawsze to ja pierwsza inicjowalam rozmowe z tymi ktorzy mnie interesowali, zdjeciami szafowalam bardzo ostroznie. Natomiast nie wiem jak by bylo teraz wink ale powiem o doswiadczeniu mojej kolezanki ktora swojego meza poznala mniej wiecej w Twoim wieku albo pozniej i ... potoczylo sie niesamowicie szybko. Zaszla w ciaze, wzieli slub (dla niego drugi i drugie dziecko) i jest szczesliwa zona i mama. A meza poznala na imprezie zorganizowanej przez wspolnego znajomego. Wiec absolutnie nic straconego, tez nie wierze w te gadki ze teraz smierc, grob i trumna (no trumna przed grobem jednak) tylko po prostu zyj, ciesz sie soba, dbaj o swoje potrzeby (nareszcie Ty na pierwszym miejscu) i sie rozgladaj. I nie boj sie zagadac, zainicjowac kontaktu - najwyzej pan nie bedzie zainteresowany, co znaczy ze i tak w sumie nie mogl byc interesujacy wiec nic straconego. Bedzie dobrze, wyglada z Twoich wpisow bardzo fajna babka wiec za bardzo bym sie nie martwila
      • azja001 Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 15:39
        Otóż to, po prostu starać sie cieszyć życiem i dbać o siebie. No i bywać wśród ludzi na tyle na ile to możliwe. A teksty, że w wieku 40 lat nie można odkryć nowych pasji są śmiesznie i żenujące. Nasza osobowość ewoluuje i w tym wieku zmienia sie nie tylko ciało ale i potrzeby. Można więc zacząć biegać(to ja), grać w kręgle w lidze amatorskiej(to też ja), uczyć sie nowych języków i stawać sie członkiem każdej grupy hobbystycznej. Kwestia chęci. A internet też dla ludzi, choćby po to, aby pogadać z facetami jeśli sie trochę wypadło z obiegu.
        • triss_merigold6 Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 15:40
          Pełna zgoda, tyle że nie gwarantuje to poznania faceta do trwałego związku. Celowo podkreślam "do trwałego związku", bo facetów do wspólnego spędzania czasu można poznać wielu.
        • asmarabis Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:04
          Zaczac uczyc sie jezykow kolo 40 jak sie nigdy tego nie robilo? Na kursach na ktore chodzilam tacy ludzie kolo 40 wykruszaja sie w 100 % po miesiacu bo glowa juz nie ta zeby zaczac dzialac z jezykami, tak samo z bieganiem i sportem, naprawde przestancie fantazjowac.....

          A propos takiego szukania tego faceta jak lew na prerii pozywienia - mam znajoma ktora tak robi - zapisala sie ostatnio na kurs zeglarski (wiadomo to nie jest taki sport typowo babski) a na kursie bylo siedem osob- same zdesperowane singielki po 30tce ktore przyszly tam zeby poznac facetawink
          • cauliflowerpl Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:13
            Wygląda na to, że po czterdziestce to już tylko owinąć się w prześcieradło i czołgać w kierunku cmentarza...
            • alina460 Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:19
              Cauliflower, umarłam tongue_out
              ...może Asmarabis tak ze swojego doświadczenia pisze....?

              • cauliflowerpl Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:24
                Gdyby to ktoś inny napisał, to bym się zastanawiała, jak można takie androny pleść i na czym je bazować, ale że asmarabis to jest marka sama w sobie - to nie wnikam smile
              • yaguarete Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 17:00
                alina460 napisała:

                > Cauliflower, umarłam tongue_out
                > ...może Asmarabis tak ze swojego doświadczenia pisze....?

                No dokladnie, o czterdziestce pisze w taki sposob, jakby to byla co najmniej szescdziesiatka. I podkreslam: co najmniej, bo przeciez po szesdziesiatce tez mozna miec fajne zycie, zainteresowania itd. Ale moze to osoba starej daty jest, albo sfrustrowana. Ewentualnie troll wink
                >
                • vaikiria Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 17:07
                  Albo w jej okolicy jak się ma 40 to się robi ondulację i w podomce wygląda przez okno, opiera łokcie na poduszkach i jara ruskie fajki smile
                • nathasha Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 17:07
                  No co Ty, moja mama to odzyla okolo 60! Faceci sie ciagle wokol niej kreca, lata na joge, lata po swiecie, gra w brydza i ma swietne kolezanki. I odkryla nowa pasje ktora jej daje jakis zarobek na boku. Ona ma wiecej energii w sobie niz ja.
                • asmarabis Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 17:09
                  Ja mam ciekawe życie i wszystko robię w odpowiednim czasie, nie muszę rozpaczliwie nadrabiać, komentuje krytycznie co wy tutaj wypisujecie jak byście nie widziały rożnych miedzy osoba 20 a 40
                  • yaguarete Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 17:31
                    asmarabis napisała:

                    > Ja mam ciekawe życie i wszystko robię w odpowiednim czasie, nie muszę rozpaczli
                    > wie nadrabiać, komentuje krytycznie co wy tutaj wypisujecie jak byście nie widz
                    > iały rożnych miedzy osoba 20 a 40

                    Nie wiem, co to znaczy: ''robic wszystko w odpowiednim czasie''? Chyba jest tak, ze dla kazdego ten odpowiedni czas jest troche inny. Nie ma jakiegos uniwersalnego przepisu na zycie, ktory by sie sprawdzil dla kazdej osoby bez wyjatku.
          • vaikiria Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:26
            Chodzę czasem na takie marsze terenowe po lesie. Absolutnym mistrzem jest tam przesympatyczny pan 70+. Zaczął maszerować po 60, jak mu lekarz kazał się więcej ruszać. No to tak się zaczął ruszać, że trzy razy w tygodniu zasuwa po lesie, a co pewien czas robi sobie dłuższe marsze - 50 albo i 100 km. Mnóstwo osób zaczyna uprawiać sport po 40., na przykład dlatego, że wcześniej nie było czasu, albo dociera do nich, że trzeba wreszcie zadbać o ciało. Moi rodzice mają prawie 60 lat. W ciągu ostatnich 15, czyli mniej więcej od mojej klasy maturalnej a potem wyprowadzki z domu: poszli na kurs tańca i skończyli kolejne stopnie, poszli na kurs tanga i zaczęli chadzać na imprezy, nie pamiętam jak to się nazywa. Mama zrobiła prawo jazdy, jak byłam na studiach, 5 lat temu oboje wzięli się do nauki angielskiego. Tata biega od roku, maratończykiem nie będzie, ale brzuch zgubił i te trzy razy w tygodniu rundkę zrobi. Wcześniej nie pamiętam, żeby byli aktywni, bo po prostu nie mieli na to czasu i pieniędzy.
            Więc to Ty przestań fantazjować na temat zgrzybiałych 40-letnich staruszków niesprawnych umysłowo i fizycznie.
            • asmarabis Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:39
              No ale ja pisze o ludziach którzy wyszaleli sie w młodości , z opisu widzę ze urodziłaś sie niemalże jak rodzice byli nastolatkami wiec oni po prostu nie mieli młodości i musieli cos jeszcze mieć z życia i rzucili sie na te zajęcia ktore powinni zrobić 30 lat wcześniej , jak to sie ma do sytuacji autorki to nie rozumiem
              • vaikiria Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:42
                26 lat to daleko od bycia nastolatkiem - to po pierwsze. Po drugie podejrzewam, że w latach 80. to ciężko byłoby z kursem tanga. Wiesz, na sushi też jakoś wtedy nie chodzili, zupełnie nie wiem dlaczego.
                Poza tym dlaczego "powinno" się coś robić w konkretnym wieku? Nie ma wieku, kiedy "powinno" się tańczyć, czy biegać. Autorka ma 37 lat i jest to jak najbardziej normalny wiek na próbowanie nowych rzeczy, niezależnie od tego, ile się próbowało wcześniej. Ja mam 33 i mam jeszcze w planach tyle ciekawych rzeczy do wypróbowania, że nie wiem czy do 50 się wyrobię.
                • asmarabis Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:46
                  No sorry ale co jest ciekawego w robieniu prawa jazdy i nauki angielskiego i bieganiu - to po prostu trzeba zrobić hak najszybciej , to tak jak byś sie chwaliła ze poszłaś do fryzjera
                  • vaikiria Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:48
                    Bieganie mnie akurat szczególnie nie pasjonuje, ale w marszach terenowych jest wiele ciekawego i w jeździe na rowerze też. A może za 10 lat uznam, że jazda na nartach też ciekawa? Nie wiem tego. A nauka języków obcych jak najbardziej może być ciekawa. Nie dla każdego, ale dla niektórych na pewno. A jak dla kogoś nic nie jest ciekawe to pewnie sam jest po prostu nieciekawy.
                    • asmarabis Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:54
                      Nauka języków to była "ciekawa" w PRL , teraz trzeba kilka po prostu znać tak jak tabliczkę mnożenia, nie rozumiem czym ty sie tak fascynujesz
                      • vaikiria Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 16:58
                        Nie będę Ci wmawiała, że zachwyca skoro nie zachwyca. Ty masz tak, ja inaczej. Mnie ciekawi, nic Ci na to nie poradzę. I nie potrzebuję, żebyś rozumiała, co mnie fascynuje w grzebaniu w rosyjskim słowniku techniczno - wojskowym. Ja też nie rozumiem, co ludzi fascynuje w oglądaniu np. Gry o Tron. Ale domyślam się, że coś ich musi fascynować.
                  • yaguarete Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 17:32
                    asmarabis napisała:

                    > No sorry ale co jest ciekawego w robieniu prawa jazdy i nauki angielskiego i bi
                    > eganiu - to po prostu trzeba zrobić hak najszybciej , to tak jak byś sie chwal
                    > iła ze poszłaś do fryzjera

                    No to juz jest trolling level advanced wink
                    • vaikiria Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 17:39
                      Pewnie tak ludzie te rekordy biją - biegną jak najszybciej, żeby mieć to za sobą big_grin
    • mikams75 Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 17:33
      moja kolezanka zaczela sie udzielac na platnych portalach randkowych i mowi, ze jest zauwazalna roznica w poziomie panow. Jest duzo wiekszy odsetek panow naprawde szukajacych zwiazku. Na tych darmowych to jest wielu zgladaczy dla zgrywu badz szukajacych prostytutki za kawe i roznych innych zwichrowanych osobowosci.
      • julanowakkk Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 20:42
        zaczął żyć swoim życiem mój wateksmile) na szczęście ja żyłam w niedzielę nie wątkiemsmile)
        Beksińskich polecam.

        frakcje utworzyły się tu dwie: jedna- tych co twierdzą, ze 37 lat to fajny wiek na nowe, i jeszcze wszystko przede mną
        i druga gdzie jestem starszawa panią(!?), gdzie ew mogę znaleźć sobie Pana na sex, bo nic poza tym już mnie nie czeka.

        Bliżej mi tej pierwszej jednak frakcji.

        a wchodzenie w małżeństwo jedynie po ty, by później pomachać papierami rozwodowymi na dowód tego, ze nie jestem ufoludkiem i relację dłuższą potrafię stworzyć ,uważam za średniowiecze zupełne i oczom na prawdę nie dowierzam jak czytam takie idiotyzmy...




        • nathasha Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 20:59
          Dla niektorych najwazniejszym osiagnieciem zyciowym jest malzenstwo a wlasciwie malzenstwo w odpowiednim czasie. Potem masz watki na 500 postow jakim to zagrozeniem dla malzenstwa jest sasiadka bo nie daj Bog misia ukradnie (zlosliwie, ale ja z kolei wtedy zbieralam szczene z podlogi, za to zostalam pouczona zem naiwna i ani sie obejrze jak ktos mi podbierze faceta). Taki urok forum ze nie bardzo wiadomo kto siedzi po drugiej stronie. A z ostatnich newsow przeciez Brad jest wolny, wprawdzie 6 dzieci ale raczej sie nie rozstali bo ich bylo za duzo wiec moze i ma ochote na nastepne wink
          • asmarabis Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 21:24
            cudowne -czyli autorka ma dwie opcje - albo wyoriwadzka do Hiszpanii albo związek z Bradem, i będzie z górki, kocham rady ematek!
            • nathasha Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 21:47
              Boze, tak to jest jak ktos sie spina i w tej spince udziela w luznym temacie na watku.
        • triss_merigold6 Re: zaczynam od nowa 09.10.16, 21:41
          Chyba jednak zbyt ambicjonalnie podeszłaś do odpowiedzi i poczułaś się urażona.
          37 lat to świetny wiek na realizowanie swoich zainteresowań, odkrywanie nowych, pozbycie się elementów poczucia obciachu i skrępowania, które dolegały w młodości, poznawanie ludzi i w ogóle wyjście w przestrzeń - towarzyską, sportową, inną.
          Natomiast nie spinaj się przy poznawanych mężczyznach i nie klasyfikuj z góry, czy nadają się do związku, czy zupełnie nie. Nie klasyfikuj kategorycznie - o to mi chodziło. Bo może się okazać, że ktoś z kim jest przyjemnie w łóżku i z kim da się porozmawiać, stopniowo okaże się fajnym materiałem na partnera/męża.
          Faceci panicznie boją się lasek, które po 1-2-3 spotkaniach chcą określać zasady i przeprowadzać rozmowy o przyszłości. Nie okazuj zdesperowania czy intensywnej potrzeby stworzenia rodziny tu i teraz (nawet jeśli ją masz), bo 99% potencjalnych kandydatów ucieknie z krzykiem.
          Luz, znaczy się.
    • julanowakkk Re: zaczynam od nowa 11.12.16, 14:53
      Wracam. Minęły dwa miesiącesmile

      Chciałam donieść, iż od ponad miesiąca spotykam się z kimś fajnym. Nawet bardzo fajnym. Kto myśli sensownie i wydaje się ze ma sensownie ułożone w głowie.
      I spotkanym na portalu randkowym. Był juz moment, ze powiedziałam basta, ze dramat i ogólna niechęć. I ciach. wskoczył. Kliknął, ja kliknęłam i kliknęło nam obojgu!

      On po rozwodzie. Jest dziecię nastoletnie, mieszkające z mamą. on lat 41, wiec 4 lata starszy ode mnie.
      Kwitnie nam coś fajnego, oboje podchodzimy z rezerwą ale tez dużą nadzieją na przyszłość.

      Powodzenia singielkom wszystkimwink
      • nathasha Re: zaczynam od nowa 11.12.16, 15:26
        a widzisz, czyli jednak dobrze ze sie do tej trumny nie polozylas wink powodzenia, tak naprawde szczerze i od serca. I oczywiscie jako ciocia dobra rada powiem zebys jednak byla ostrozna, ale w granicach normalnosci smile
        • julanowakkk Re: zaczynam od nowa 12.12.16, 09:30
          Dzięki! rezerwy dużo i rozsądku. Ale w sumie nieprawdopodobnie jest fajniewink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka