Dodaj do ulubionych

Właśnie sobie uświadomiłam, ze

13.10.16, 14:59
nikt w mojej rodzinie nie chorował na nowotwór. Owszem - były takie choroby i nawet zgony ale to były choroby z którymi nie łączą mnie żadne geny np. mąż taty siostry, córka macochy mojej matki..... Czuję się jakbym wygrała geny na loterii..
Obserwuj wątek
    • milkymilk Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 15:06
      W mojej też nie, aż się sypnęło z nienackasad
    • 1papryczka.chili Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 15:10
      to tak jak u mnie. za to zdarzały się udary, ale w podeszłym wieku czyli 85+
    • zlotarybka_1 Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 15:28
      nie chce Ci psuc samopoczucia ale.... Tak samo sie czulam jeszcze 2 lata temu. ZADNYCH przypadkow w rodzinie blizszej i dalszej. I trafilo na mnie. Teoretycznie nowotwor, ktory sie dziedziczy. Juz jest ok, ale przeszlam 3 operacje i 1,5 roczne leczenie.
      • niktmadry Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 15:31
        Wiem, że mnie to nie zabezpiecza przed niczym. Daje złudne poczucie, że mnie problem nie dotyczy. Cieszę się, że u Ciebie już jest ok.
    • julita165 Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 15:54
      Z tego co mi wiadomo to u mnie tylko 1 prababacia zmarła na nowotwór. A poza tym to albo umierali na serce albo po prostu "na starość".
    • kawka74 Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 15:59
      Brak genetycznego obciążenia może być pewną pociechą, aczkolwiek ta pociecha jest szalenie złudna.
      BTW musiałam się chwilę zastanowić, kogo właściwie masz na myśli pisząc 'mąż taty siostry'...
    • andaba Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 16:30
      Za to w mojej rodzinie wszystkie siostry matki i ojca miały nowotwory jajnika. Jedna tylko umarła na co innego (jeszcze gorzej), bo raka zaleczyli, a jedna się wykaraskała i póki co żyje, i ma się dobrze.
      Więc odliczam, ile mi do końca zostało, ze statystyki wychodzi, że niewiele.
      • szeera Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 19:46
        To jest już chyba przesłanka żeby się wybrać do poradni genetycznej (jeśli jeszcze nie byłaś).
        • andaba Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 20:08
          I co mi zrobią? Geny naprawią?
          Chrzanię, druga opcja, ta która dotknęła ciotkę uratowaną z raka, jest jeszcze gorsza.
    • drinkit Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 16:30
      U mnie tez, ale to nic nie znaczy, niestety
    • babcia.stefa Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 16:35
      Nie chciałabym psuć Ci radości, ale to nie znaczy absolutnie nic.
    • shell.erka Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 16:44
      U mnie też nie. Ale i tak się boję.
    • roksanka_3 Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 16:50
      Nie chce Cię dobijac ale chyba nie uwazalas na biologii. Zachorowanie zależy w głównej mierze od stylu życia sposobu odżywiania od otoczenia środowiska a najmniej od genów. Oczywiście obciążenie genetyczne daje większe ryzyko ale to nie znaczy ze nieobciazona osoba tego ryzyka nie ma wcale . Daje Ci to tylko złudne poczucie bezp co wcale nie jest lepsze. Osoba z ryzykiem przynajmniej regularnie się bada a Ty możesz cos przegapić.
    • blablanie Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 16:56
      Mąż taty siostry?? :-o
      • iwles Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 17:14
        Jej tata ma siostre, a ta ma meza ☺
    • ente2211 Re: Właśnie sobie uświadomiłam, ze 13.10.16, 18:20
      Oj, dobrze się złożyło, ale żeby to Cię nie uśpiło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka