kopiec-arleta
01.10.04, 12:05
Witam wszystkie dziewczyny po dłuższej przerwie! Mam problem z chrześnicą.
Zwierzyła mi się, że razem z koleżanką dzwonią do ludzi z prośbą o
udostępnienie numeru konta. Rozmówcy zdumieni pytają, w jakim celu. Na to
moja chrześnica: „chcieliśmy dokonac przelewu”. „Ale jak to? Kto?” – pytają
ludzie po drugiej stronie słuchawki. „Chcieliśmy przelać na pani/pana konto 3
litry wódki!” I pękając ze śmiechu czekają na reakcję, którą najczęsciej jest
krzyk i grożenie policją. Co powinnam zrobić? Powiadomić rodziców, ukarać
dziewczynkę czy puścić wszystko w niepamięć? A może przejść nad tym do
porządku dziennego? Sama nie wiem...