Dodaj do ulubionych

samobójstwo dziecka

28.12.16, 00:18
wiecie co? Nie daje rady, jak czytam sad. Ale czytam i nie ogarniam, nie rozumiem, nie dowierzam.
Co takiego musi sie kotłować w małym człowieczku, że podejmuje ostateczną decyzje? ICzy mozna zapobiec takim tragediom?

wiadomosci.wp.pl/kat,1019387,title,Dramat-w-Trzcinsku-Zdroju-9-letni-chlopiec-popelnil-samobojstwo-policja-bada-sprawe,wid,18654728,wiadomosc.html?ticaid=118570&_ticrsn=3
Obserwuj wątek
    • aquella Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 00:29
      Raczej co sie kotlowalo w domu. Dziecko z dysfunkcyjnej rodziny bez wsparcia ciepla poczucia bezpieczenstwa I milosci - wystarczajacy powod
      • ga-ti Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 00:35
        No właśnie, w wiadomościach jakiś mówili, że rodzina była pod opieką MOPSu, ale oczywiście wszystko w rodzinie było ok, chłopiec tez był wesoły i nie sprawiał kłopotów.
        Cholera, coś jest nie tak z systemem pomocy, wsparcia, czy tak jak wszędzie, liczą się tylko papierki, aby w papierach się zgadzało? A w szkole też nikt niczego nie zauważył? Niby jakaś pani psycholog twierdziła, że dorosły samobójstwo planuje, dziecko działa impulsywnie, ale jakoś nie mogę uwierzyć, że nikt nie widział, że dzieje się coś nie tak sad
        • fomica Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 12:32
          Sądzę że nie ma takiego systemu wsparcia i pomocy, który zapobiegłby wszystkim tragediom, wyłapał wszystkie trudne sprawy i rozwiązał wszystkie problemy. To byłoby możliwe pod warunkiem, że wszystkie rodziny weźmiemy mocno za twarz i będziemy obserwowac, kontrolowac, sprawdzac i wtykac nos i od razu miec mocne narzędzia do interwencji. A o z oczywistych przyczyn budzi sprzeciw, także tych, którzy narzekają na wadliwy system.
          • ga-ti Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 13:06
            Nie o to chodzi, żeby wszystkie rodziny kontrolować, ale jak już rodzina jest pod opieką MOPSu to wydaje mi się, że ta opieka jest nie taka, nieskuteczna, machinalne, aby w papierach się zgadzało. Albo są przypadki od czapy, że chcą zabierać dziecko, bo w domu bałagan, albo druga skrajność, wszystko według opieki jest ok, a za chwilę dochodzi do jakiejś tragedii.
            Nie wiem, co szwankuje, czy brak ludzi, czy złe ich przygotowanie, czy kiepskie przepisy, czy rutyna, czy... nie wiem, ale myślę, że potrzeba zmian na tym gruncie.
            Żeby panie z opieki nie były kontrolerkami, ale właśnie pomocą, wsparciem, nawet tak elementarną, jak nauczenie matki racjonalnego dysponowania pieniędzmi, ogarniania zakupów i gotowania, spędzania czasu z dziećmi, takie podstawy podstaw.
            • fomica Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 13:22
              > Albo są przypadki od czapy, że chcą zabierać dziecko, bo w domu bałagan, albo druga skrajność, wszystko według opieki jest ok, a za chwilę dochodzi do jakiejś tragedii.
              ??
              Nie wiem skąd czerpiesz taką wiedzę, że jest albo jedna skrajnośc albo druga, czy z prasy? Tak, prasa lubi takie historie o zabieraniu dzieci za okruszki na stole oraz niereagowaniu na spektakularne i "oczywiste" tragedie.
              A tymczasem prawda leży dokładnie pośrodku - ani okruszki nie są jedynym problemem, bo to tylko czubek góry lodowej, ani dzieci z problemami nie mają tego wypisanego atramentem na czole, ich stany sie zmieniają. Jednak 99,99% dzieci nie popełnia samobójstw, ale niestety nie ma systemu który przewidziałby 100% takich spraw.
              No i teraz albo przegniemy w jedną strone i będziemy kontrolowac także tych którzy nie mają sobie nic do zarzucenia i ich to urazi, albo zostawiamy więcej wolności i ryzykując że czasem czegos się nie wyłapie. Niezaleznie od kierunku i tak zawsze sie pojawi krytyka (vide twój wpis o dwóch skrajnościach).
    • iziula1 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 00:46
      Dzieci też cierpią, też chorują na depresję, też maja myśli samobójcze. to nie domena nastolatków. Poza tym wiek tego dziecka wyklucza zrozumienie nieodwracalności.
      Żal mi tego dziecka, strasznie żal. Nie dostał wsparcia i miłości na tyle by myśl o śmierci nie była tak kusząca.
      Próbuję się jedynie pocieszyć,że ten chłopczyk już nie cierpi...
    • obrus_w_paski Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 01:07
      tak małe dziecko chyba nie do końca rozumie, ze faktycznej umrze, ze go nie będzie. Zreszta wielu dorosłym trudno zrozumieć. Może po prostu chciał zwrócić na siebie uwagę i niestety tak to się skończyło?
      • 3-mamuska Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 01:12
        Eh straszne, mam 9-latka w domu nie wyobrażam sobie tego.
        Ale niestety takie stroje to chwila, nie da sie przewidzieć czasem jedno słowo sytuacja i tak sie kończy.
        Samobójstwa sie nie pluje raczej to chwila załamała, czasem ciężko cos dostrzec.
        Cos co zapowiada taka tragedie.
    • lauren6 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 09:29
      Znowu matka wielodzietna + konkubent. Przypadek?
      • kalina_lin Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 09:34
        A co masz jakąś tezę do potwierdzenia?
        Troje dzieci, to nie jest jakaś wielodzietność. Moja dentystka ma trójkę dzieci i konkubenta. Myślisz, że powinnam to gdzieś zgłosić?
        • leokadia35 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 10:18
          Boże.. to straszne . W moim mieście przed świętami konkubent zastrzelił swoją partnerkę. Ona była lekarzem, on jakieś kierownicze stanowisko z zamiłowania myśliwy..
          • yamilca197 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 10:25
            Slowo MOPS, troje dzieci i konkubent wystarcza niektorym zeby miec swoje 😑
      • mozambique Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 11:03
        "Znowu matka wielodzietna + konkubent."

        z miejsca wskaże pare forumek któe całe życie tak zyją i są z siebei niezwykle dumne
        a sparwe potzreb dzieci kwitują słwoami "dzieckiem to ja bym sie nei przejmowała"
        • edelstein Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 14:01
          Wskaz
        • rosapulchra-0 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 14:04
          Pokaż, które, czy znowu walisz ślepakami na oślep?
    • szalona-matematyczka Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 11:32
      Nie to ze gloryfikuje jedynactwo, bo jednak ma ono tez minusy, ale zaobserwowalam, ze dzieci z rodzin wielodzietnych, sa czesto zaniedbane emocjonalnie. Doba ma 24 godzin i gdy sie ma 3,4,6 dzieci to po prostu nie starcza czasu na porozmawianie ze wszystkimi dziecmi, szczegolnie najstarsze dziecko musi szybko "wydoroslec", bo nastepne maluchy zajmuja mame. Jedynacy sa za to bombardowani miloscia, ale maja mame tylko dla siebie, preaktycznie na kazde zawolanie, a mama poswieca czas tylko jednemu dziecku, przez co ma wiecej czasu na rozmowy z nim, choc fakt, ze czasami ta milosc matki do jedynaka, szczegolnie chlopca, jest juz toksyczna. Ale jedynak ma mame na kazde zawolanie, a dzieciak z wielodzietnej rodziny musi konkurowac z rodzenstwem o uwage mamy. Gdybym miala byx jeszcze raz dzieckiem, to wolalabym byc jedynakiem, ja taka egoistyczna jestem.
      • szalona-matematyczka Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 11:33
        *byc
      • iwoniaw Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 13:26
        dzieciak z wielodzietnej
        > rodziny musi konkurowac z rodzenstwem o uwage mamy. Gdybym miala byx jeszcze ra
        > z dzieckiem, to wolalabym byc jedynakiem



        Naprawdę z ręką na sercu możesz powiedzieć, że ta uwaga mamy, której nie dostałaś w życiu, a potrzebowałaś, poszła "w rodzeństwo"? Bo ja mam zupełnie inne obserwacje, to po prostu tak nie wygląda, że jest sobie np. dbająca i chcąca poświęcać czas dzieciom matka, ma np. 2 h i dzieli pomiędzy dzieci - raczej są rodzice z różnymi umiejętnościami społecznymi i na rozmaitym poziomie rozwoju emocjonalnego i jedni sobie radzą doskonale z piątką potomstwa, któremu nic nie brakuje w opiece, uczuciach i kontaktach wzajemnych, a inni niszczą psychicznie czy zamrażają uczuciowo, nawet bez złych intencji czy bezmyślności, jedynaka.
      • rosapulchra-0 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 14:06
        Co za bzdury! Jestem jedynaczką i moja matka nigdy nie miała dla mnie czasu, ani chęci rozmowy ze mną. Mam trzy córki i zdarzają się dni, że nie chce mi się z żadną z nich rozmawiać. Ale najczęściej staram się je wycsłuchiwać i przynajmniej powiedzieć swoje zdanie. O radach nie wspominając. To od nich samych zależy, czy chcą do mnie przyjść z problemem, czy nie.
      • black.sally Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 15:03
        a ja moge ci wskazac zaraz kilka mam (nie z forum), które pomimo jednego dziecka nie mają dla swoich dzieci tyle czasu co inne dla dwójki czy trójki.
        Moja osobista szwagierka np. Dzieciak całymi dniami w szkole.Oczywiście "dla jej dobra" chodzi na wszelakie zajęcia dodatkowe. Od nowego roku pójdzie na nauke gry na "kibordzie", bo mamusia musi miec chwilę dla siebie big_grin
        • szalona-matematyczka Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 17:49
          Akurat pisze z mojego doswiadczenia, co nie musi sie przekladac na doswiadczenie innych emam. Ja jako najstarsza juzw wieku 1,5-2 lat zostalam odstawiona na boczny tor, bo mlodsze rodzenstwo przyszlo na swiat. W bolesny sposob odczuwalam to przez cale dziecinstwo, mlodosc, nawet do teraz, choc dla wlasnego spokoju utrzymuje jedynie formalne, bardzo ograniczone kontakty z matka. 😟 Moja kolezanka w podstawowce byla jedynaczka i ja jej strasznie zazdroscilam.
      • isa_bella1 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 17:16
        Yyyy.,,a synuś jedynak z Rakowisk?
        • antyideal Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 18:59
          Matematyczka napisała, że miłość rodziców do jedynaka może być z kolei toksyczna i historia chłopaka z Rakowisk być może jest przykładem tego jak źle może się skończyć bezkrytyczne podejście do dziecka.
          www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/morderstwo-malzenstwa-z-rakowisk-matka-bardzo-kochala-kamila,500013.html

      • redheadfreaq Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 20:29
        Guzik prawda, niestety. Mój brat uczy w prywatnej szkole. Jedynacy, z którymi ma styczność, owszem, są bombardowani, ale drogimi prezentami i prestiżowymi wyjazdami, a jednocześnie skrajnie zaniedbani emocjonalnie.
    • gama2003 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 12:16
      Biedny mały. Takie informacje budzą we mnie podejrzenie, że ktoś tego chłopca bardzo skrzywdził. Może krzywdził regularnie, może zastraszał. I nie było nikogo, komu dzieciak by ufał.
      Dlatego uciekł, dalej już się nie dało.
      (*)
    • saszanasza Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 13:04
      Ja obstawiałabym, że to dziecko zrobiło to raczej przez przypadek, nie z desperacji. Być może chciał coś wypróbować, wzorował się na jakimś filmie....
      Kurczę...9 latek to jednak zbyt mało "rozgarnięte" dziecko, by świadomie targnąć się na własne życie. No nie uwierzę, że zrobił to z premedytacjauncertain
      Tak czy siak, zaniedbania rodziny w kwestii kształtowania świadomości tego dziecka i wychowania ogólnie bezsporne...
      • iwoniaw Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 13:30
        Kurczę...9 latek to jednak zbyt mało "rozgarnięte" dziecko, by świadomie targną
        > ć się na własne życie. No nie uwierzę, że zrobił to z premedytacjauncertain


        A ja uważam wprost przeciwnie - ktoś to dziecko (s)krzywdził czy zastraszał do poziomu, w którym nie widziało innego wyjścia, niż skończyć ze wszystkim raz a skutecznie. Widać nie miało nikogo, komu by ufało na tyle, by poprosić o pomoc, albo ten ktoś był na tyle nierozgarnięty, że nie potrafił tej pomocy udzielić. To, że 9-latek jeszcze nie ma umysłowości dorosłego nie oznacza, że się nie boi, nie cierpi albo nie ma poczucia, że sytuacja jest bez wyjścia. sad
      • aquella Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 13:54
        Byla sprawa w UK o tym jak powiesila sie niepelnosprawna umyslowo mocno zaniedbywana i dreczona przez rodzicow dziewczynka zaraz po tym jak na zajeciach nauczyla sie jak wiazac wezly. Swoja zabawke tez powiesila
    • edelstein Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 14:08
      Mogl byc chory psychicznie,dzieci tez dotykaja takie choroby.W rodzinie dysfunkcyjnej tego nikt nie wylapie.
      • mariola233 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 14:31
        Mój brat w wieku 8-9 lat wzią pasek od spodni i chciał się powiesić za komórkami przez alkoholików rodziców siostra pobiegła za nim i go wybłagała żeby tego nie robił ja tego nie pamiętam ale pamiętam patologie w domu nie raz chciałam jako dziecko coś sobie zrobić bo w tedy myślałam że jak coś złego sobie zrobię to matka przestanie chlać sad
        • gama2003 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 14:38
          Współczuję, żadne dziecko nie powinno mieć takich wspomnień sad.
    • anoresk Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 15:15
      Odpowiem Ci na swoim przykładzie - jak miałam 7-8 lat siedziałam na gałęzi z pętlą założoną na szyję - byłam bardzo zmyślna - pętla była samozaciskająca się a długość linki na tyle odmierzona , że po skoczeniu nie dosięgnęłabym stopami ziemi. Chwilę wcześniej moja matka po awanturze i laniu ( kolejnych ) pierwszy raz w moim życiu powiedziała , że mnie nienawidzi i że ma " spi....lać" do ojca ( rozwiedzona , ojciec alkoholik ) bo jestem do niego podobna i wyrzuciła mnie za drzwi domu ( dom w dzielnicy trochę podmiejskiej , ojciec mieszkał jakieś 10 min na piechotę od nas ).
      Przestraszyłam się tego skoku i zeszłam.
      • adriana.la.cerva Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 15:41
        O wlasnie ! Ja jako dziecko 7 -8 letnie pamietam, ze po kolejnym laniu i przemocy psychicznej (ojciec pil, matka n ie ale sie wyzywala na nas) modlilam sie do boga zebym sie nie obudzila. Pieklo na ziemi.
      • lea_223 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 15:51
        Porażająco smutna historia 😔
        • anoresk Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 15:57
          Hej nie smutkuj się smile Wyszłam na ludzi , skończyłam studia ( bardzo pomogła mi i bratu rodzina - dziadkowie i rodzeństwo matki ) , jestem po terapii , nie biję i kocham moje dzieci , mam udany związek z ich ojcem a moim mężem. Mam swoje problemy ale doszłam do etapu , kiedy matka potrzebna mi już nie jest , choć czasem smutno.

          A ona nadal uważa , że była/jest świetną matką , tylko my , jej dzieci nie mamy dla niej szacunku , bo się odcięliśmy na ile się dało i nie dajemy się wciągać w jej szaleństwo.
          • gama2003 Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 18:41
            Przytulam. Dobrze przeczytać, że wszystko teraz dobrze. Aż ciarki mnie przechodzą, kiedy czytam, co niektóre z Was spotkało w dzieciństwie.
            • anoresk Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 19:43
              Dzięki smile
    • mynia_pynia Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 16:56
      Moja koleżanka się chciała zabić. Była, jest super dziewczyną, ot chwilowe kłopoty i niezrozumienie i nałykała się tabletek. Rodzinę ma fajną bywałam w ich domu prawie codzień. Ona chciała zainteresowania, zrozumienia, pocieszenia a nikomu nie mówiła o problemach, była i jest na dzo wesoła, kontaktowa - no wuj wie co jej strzeliło. Dzięki bogu przyszła się pożegnać do koleżanki, ta się zaniepokoiła jej słowami, zadzwoniła do następnej, później do jej mamy. Pogotowie przyjechało po 20 min i ona już była nieprzytomna, przez tydzień w szpitalu była, przez rok odczuwała skutki fizyczne przedawkowania leków. Uważam, że bardzo wielu samobójców działa spontanicznie, z zaskoczenia dla rodziny, znajomych. Po tej historii przestałam uważać że musi się dziać człowiekowi jakaś straszna krzywda, a przy takich dzieciach to czasami i nie taki prezent może dobić
      • thaures Re: samobójstwo dziecka 28.12.16, 18:36
        Siostra koleżanki z klasy popełniła samobójstwo, miała 16 lat. Pamiętam , że wracalysmy że szkoły, a tu pogotowie przed klatką.... Miałam 11 lat, nie mogłam tego ogarnąć. Normalny, szczęśliwy dom. Wiele lat temu znajoma z pracy stwierdziła, że każdy kiedyś myślał o samobójstwie, była przekonana, że jestem wyjątkiem od reguły. Ale raczej nie, bo po tej rozmowie wiele osób o to pytałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka