Dodaj do ulubionych

Alimenty cd. kasa czy czas

01.01.17, 15:12
Urzekają mnie argumenty według których pan słabo zarabiający (i niepłacący) powinien móc spędzać dużo czasu z dzieckiem, żeby odciążyć matkę, żeby ta - cytuję - MOGŁA DOROBIĆ.

Oczywiście rodzic, z którym dziecko nie mieszka ma obowiązek - a nie dobrą wolę - brania udziału w wychowywaniu i opiece nad dzieckiem, co obejmuje również np. branie zwolnień na chore, chodzenie do lekarza, odbieranie z zajęć pozalekcyjnych, podział opieki w wakacje/ferie/inne dni wolne etc.
O ile przy małych dzieciach ów wkład czasowy jest bardzo istotny, o tyle starsze dzieci i nastolatki przynajmniej połowę dnia spędzają w szkole, nie wymagają odprowadzania i przyprowadzania, nie chorują co miesiąc, za to chcą np. jechać na konkretne kolonie czy obóz językowy. To kosztuje. Nie bardzo widzę też pole do popisu w postaci "większego wkładu czasowego" i w jaki sposób ów wkład czasowy miałby zastępować opłacenie lekcji języka, zakup sprzętu sportowego, biletu do kina, ciuchów, kosmetyków dla nastolatka etc.
Obserwuj wątek
    • tol8 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:26
      Wyżywienie smile
      Pomoc w lekcjach zamiast korepetycji
      • agrypina6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:28
        Tak, nie płaci na dziecko, a da jeść? To tez kosztuje 😃!
        • tol8 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:30
          Weźmie do mamusi, sam zje i przy okazji nakarmi wnuczka smile
    • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:27
      A gdy rodzice sa razem to tez kazdy ma wziac drugi etat zeby zapewnic dzieciom lekcje jezykow obcych (wtf?) , sprzet sportowy (jaki?),ciuchy markowe,kolonie, obozy jezykowe i inne atrakcje?
      Czy moze para bierze namiot, dzieci i jedzie na wakacje zeby spedzic razem czas, bo ten wspolny czas jest cholernie wazny, wazniejszy od ekstra wakacji all inclusive w Hiszpani czy na kanarach.
      Oczywistym jest, ze rodzice maja obowiazek zapewniac potrzeby materialne dzieci ale w miare mozliwosci finansowych. I tak, wklad czasowy jest potrzebny, niezbedny w kazdym okresie,nawet dla nastolatkow to jest wazne, o wiele bardziej niz tablet, lekcje jezyka obcego czy markowe ciuchy.
      • agrypina6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:32
        Nie mam nastolatka, ale z tego, co widzę u dzieci w rodzinie czy u znających, to tablet, markowe ciuchy i inne dobra są dla dzieci i nastolatków bardzo ważne, no nie zaklinaj rzeczywistości, że sama obecność rodziców załatwi wszystko.
        • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:34
          Ja jak mi to wypominają na forum jestem tylko wredną i podłą macochą (jak to macocha), ale nastolatka zdecydowanie częściej pyta "przyjdziesz do mnie?", 'upieczemy ciasto?", "obejrzymy film?" albo po prostu przychodzi pogadać niż pyta o zakup tabletu.
          • agrypina6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:37
            Bo tabletu nie kupujesz co chwila 😃
            • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:41
              Tabletu nie ma w ogóle, w sumie raz przy okazji gwiazdki wspomniała o tablecie graficznym, ale na zasadzie: fajnie byłoby mieć, a nie jakiegoś wielkiego pragnienia. Poza tym przecież jak się normalnie w domu rozmawia to dzieci wiedzą, jaka jest mniej więcej sytuacja finansowa i raczej nie stawiają nagle wymagań z kosmosu typu telefon za dwa tysiące.
            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:46
              agrypina6 napisała:

              > Bo tabletu nie kupujesz co chwila 😃
              >

              Jasne, ale za chwile chce laptop, telefon, nowszy model itd. a rodzic staje na glowie, zeby spelnic kolejna must have.
              • agrypina6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:51
                Sama napisałaś, że nie masz dzieci, więc dla nie swoich nie staniesz na glowie, żeby spełnić ich marzenia. Taka jest prawda. Ktoś, kto nie ma dzieci, tego nie zrozumie.
                • kalina_lin Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:56
                  Przecież ma dzieci. Tyle, że żałuje, że sie na nie zdecydowała.
                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:57
                  agrypina6 napisała:

                  > Sama napisałaś, że nie masz dzieci, więc dla nie swoich nie staniesz na glowie,
                  > żeby spełnić ich marzenia. Taka jest prawda. Ktoś, kto nie ma dzieci, tego nie
                  > zrozumie.
                  >
                  Ja napisalam ze nie mam dzieci? Mam dwoje.
                • 1234wxyz Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:03
                  Gdyby moje nastoletnie dziecko oczekiwalo ze 'stane na glowie' zeby spelniac fanaberie typu elektronika mialabym pewnosc ze zle je wychowalam. Natomiast gdyby to mi samej przyszedl do glowy pomysl urabiania sie po pachy dla fanaberii nastolatka niechybnie kolejna mysla byloby opamietanie i zastanowienie czy tego chce uczyc swoje dziecko, i czy ono rzeczywiscie ucieszy sie tabletu na ktory matka musiala harowac po godzinach. Ja bym sie nie ucieszyla.
                • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:08
                  "Sama napisałaś, że nie masz dzieci, więc dla nie swoich nie staniesz na glowie, żeby spełnić ich marzenia. Taka jest prawda. Ktoś, kto nie ma dzieci, tego nie zrozumie"

                  Mam dziecko. I musiałabym na głowę upaść żeby kupować (!) wszystko czego dziecko chce.
                  I owszem, jest jednym z niewielu dzieci w klasie, które nie ma komórki, tableta i innych pierdół. Żyje? Owszem i jeszcze jest szczęśliwy. Czary wink
          • morekac Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:39
            Przecież tabletu czy innego elektronicznego sprzętu nie kupuje się co tydzień, tylko raz na jakiś czas, litości. Straszne byłoby, gdybyś rzadziej oglądała z takim dzieciakiem film czy piekła ciasto niż zastanawiała się nad tabletami. Co nie oznacza, że ten tablet/komórka/laptop jest zbędny i niekonieczny. Coś z tego trzeba mieć.
            • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:47
              Chodziło mi tylko o to, że nastolatki potrafią całkowicie wprost mówić, że jednak potrzebują tego wspólnego czasu, więc nie jest tak, że nie potrzebują, a niezbędne są tylko gadżety, ciuchy i kosmetyki.
              • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:23
                Jeżeli zobowiązany do płacenia alimentów jest podłym człowiekiem, który zalazł rodzinie za skórę lepiej, to dzieci mogą nie chcieć takiego towarzystwa i zdecydowanie stawiać na gadżety.
                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:33
                  mamma_2012 napisała:

                  > Jeżeli zobowiązany do płacenia alimentów jest podłym człowiekiem, który zalazł
                  > rodzinie za skórę lepiej, to dzieci mogą nie chcieć takiego towarzystwa i zdecy
                  > dowanie stawiać na gadżety.

                  Jednak moze byc tez tak ze placacy alimenty nie zalazl rodzinie za skore a dzieci chetnie chcialaby sledzic z nim czas. Szkoda tylko,ze tak malo osob wogole zaklada taka mozliwosc. Liczy sie tylko kasa? Liczy sie ale nie tylko.
                  • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:49
                    Znasz w realu taką sutuację, gdzie to rozwiązanie by się sprawdziło? Rodzice mieszkają blisko, opieka nie wiązałaby się z przesiadywaniem w domu exmałżonka (przecież nie po to ludzie się rozwodzą, żeby się stale widywać), w tle nie ma kolejnych dzieci, które ograniczają dyspozycyjność tatusia.
                    Zresztą trzeba przyjąć, że mama też wolałaby spędzać czas z dziećmi zamiast w pracy, kiedy były mąż lepi z dziećmi pierniczki czy pilnuje ich nad rzeką. Ja bym w takiej sytuacji wolała pracować na pół etatu i dostawać alimenty.
                    • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:16
                      mamma_2012 napisała:

                      > Znasz w realu taką sutuację, gdzie to rozwiązanie by się sprawdziło? Rodzice mi
                      > eszkają blisko, opieka nie wiązałaby się z przesiadywaniem w domu exmałżonka (p
                      > rzecież nie po to ludzie się rozwodzą, żeby się stale widywać), w tle nie ma ko
                      > lejnych dzieci, które ograniczają dyspozycyjność tatusia.


                      Ludzie rozchodza sie z roznych powodow ale kiedy maja wspolne dzieci to niestety ale musza sie nie tylko widywac ale ze soba rozmawiac i to w sposob cywilizowany a im szybciej zadadza sobie z tego sprawe tym lepiej.

                      > Zresztą trzeba przyjąć, że mama też wolałaby spędzać czas z dziećmi zamiast w p
                      > racy,

                      No coz, ale jesli nie akurat nie moze to chyba lepiej jesli tata zajmie sie dzieckiem. Tak to dziala obecnie,matki nie wymagaja zeby tatusiowie sie nimi zajmowali, spedzali czas, maja to zalatwic kasa, dlaczego nie moze to dzialac w druga strone?
                      • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:33
                        Jak już rozmawiamy jak być powinno, a nie jakie są realia, to rodzice powinni po równo dzielić się czasem i utrzymywaniem dziecka. Zresztą to załatwia opieka naprzemienna.
                        Zgodziłabyś się na układ, kiedy widujesz dzieci wieczorem wykąpane w piżamach, a w dzień, kiedy ty robisz nadgodziny w fabryce, żeby popłacić rachunki, tata sobie urządza z nimi w wycieczki rowerowe i grille?
                        Albo były mąż codziennie przychodzi do Twojego domu opiekować się dziećmi?
                        • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:37
                          Na szczęście w Polsce opiekę naprzemienną sąd może orzec tylko jeśli oboje rodzice się zgadzają, a nie na siłę.
                          Osobiście nie zgodziłabym się na układ, który wyraźnie i moim kosztem odciąża eksa.
                          • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:56
                            Tak, Triss, akurat by się Ciebie pytał (eks, Sąd) czy zgadzasz się na odciążanie eksa. Masz dziecko? To robisz. To Twoja krew, miłość, instynkt, misja, służba, przeznaczenie, powołanie i często gęsto - jedyna umiejętność;P
                            • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:05
                              Ależ ja pracuję.wink Najbardziej proojcowsko nastawiony sąd nie mógłby mi zarzucić niezaspokajania potrzeb materialno-bytowych dzieci, tym bardziej, że oprócz pracy etatowej miewam fuchy, które tłukę w wolnym czasie.
                              • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:11
                                Ależ ja wiem, że Ty pracujesz! Co nie zmienia faktu, że nawet jak z tej pracy więcej wydasz na jak najbardziej uzasadnione potrzeby swojego dziecka, to nie stawisz się przed oblicze eksa z co najmniej słusznym roszczeniem wyrównania! Odciążyłaś na własną odpowiedzialność i rachunekbig_grin
                                • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:34
                                  Bo mogę. Eks doskonale wie, że te kolonie na zamku, treningi, angielski, kino na życzenie, prezenty dla innych dzieci na Mikołajki czy urodziny to nie z alimentów, bo w życiu by nie wystarczyło. W zamian za to nie może mi furknąć w zakresie kontaktów i musi się dostosowywać. Poza tym, jak starszak o coś marudzi i kwęka, to złośliwie odsyłam do tatusia - idź, ojcu powiedz, żeby ci dał kasę/pojechał z tobą.
                          • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:51
                            Nieaktualne informacje masz. Sąd może orzec ON pomimo konfliktu wink
                            Powiem więcej, są już takie orzeczenia.
                            • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:53
                              Luz, można się odwołać. Skądinąd, takie orzeczenia to skandal, bo opieka naprzemienna wymaga zgodnej współpracy rodziców.
                        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:43
                          mamma_2012 napisała:

                          > Jak już rozmawiamy jak być powinno, a nie jakie są realia, to rodzice powinni p
                          > o równo dzielić się czasem i utrzymywaniem dziecka. Zresztą to załatwia opieka
                          > naprzemienna.

                          Problem w tym ze wiele matek jest przeciwna opiece naprzemiennej.


                          > Zgodziłabyś się na układ, kiedy widujesz dzieci wieczorem wykąpane w piżamach,
                          > a w dzień, kiedy ty robisz nadgodziny w fabryce, żeby popłacić rachunki, tata s
                          > obie urządza z nimi w wycieczki rowerowe i grille?

                          Ale wielu ojcow jest do takiego ukladu zmuszona. Zadaj wiec to pytanie ojcom,ktorzy sa w takiej sytuacji.

                          > Albo były mąż codziennie przychodzi do Twojego domu opiekować się dziećmi?

                          Szczerze, wolalabym zeby opiekowal sie nimi w swoim domu. Naprawde nie musialby tego robic w moim. I wyobrazam sobie,bo dlaczego nie?skoro ojcowie sa w takiej sytuacji ze dzieci zostaja z matkami a oni maja jedynie placic to dlaczego nie moze to dzialac w druga strone? Czemu matki nie moga byc tymi placacymi alimenty a ojcowie opiekujacymi sie na codzien?
                          • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:04
                            Ale obie opcje są równie niedobre. Przecież nikt nie sugeruje, że matka ma leżeć i pachnieć perfumami kupionymi za alimenty płacone przez ciężko pracującego męża.
                            Nie wiem jak w skali ogólnopolskiej to wygląda, ale w moim otoczeniu żaden tata nie proponował opieki naprzemiennej. Były jazdy w stylu zabiorę ci dziecko, ale nie opcja opieki naprzemiennej.
                            Ale o tym pisałam, że lepiej, żeby zajmował się dzieckiem w swoim domu. Tylko po rozwodzie zwłaszcza w biednych rodzinach tata nie wynajmuje kawalerki, a wraca do palących i pijących rodziców albo zamieszkuje z kochanką i trójką jej dzieci. Czyli masz wybór albo były myszkujący ci po domu albo dzieci w jego nowym lokum.
                            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:16
                              mamma_2012 napisała:


                              > Nie wiem jak w skali ogólnopolskiej to wygląda, ale w moim otoczeniu żaden tata
                              > nie proponował opieki naprzemiennej.

                              A ile takich propozycji wyszlo z sadow czy rodzinnych mediatorow? Rodzicow nalezy zachecac do opieki naprzemiennej, pomagac zprganizowac a tego chyba brakuje. Jasne ze nie kazdy sie zgodzi, nie kazdemu bedzie zalezalo ale wielu byc moze by ma to poszlo. Mysle jednak ze ze strony matek tez moglyby byc problemy.

                              > Ale o tym pisałam, że lepiej, żeby zajmował się dzieckiem w swoim domu. Tylko p
                              > o rozwodzie zwłaszcza w biednych rodzinach tata nie wynajmuje kawalerki, a wrac
                              > a do palących i pijących rodziców albo zamieszkuje z kochanką i trójką jej dzie
                              > ci. Czyli masz wybór albo były myszkujący ci po domu albo dzieci w jego nowym l
                              > okum.

                              Jesli mialabym problem to nie przeszkadzalby mi ex opiekujacy sie dziecmi w moim domu.
                              • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:19
                                Mediacja jest nieobowiązkowa i jest płatna.
                                Pomagać zorganizować opiekę naprzemienną - masz na myśli wynajem lub kupno mieszkania któremuś z małżonków blisko miejsca zamieszkania drugiego?
                                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:30
                                  triss_merigold6 napisała:

                                  > Mediacja jest nieobowiązkowa i jest płatna.
                                  > Pomagać zorganizować opiekę naprzemienną - masz na myśli wynajem lub kupno mies
                                  > zkania któremuś z małżonków blisko miejsca zamieszkania drugiego?

                                  Nie,nie mam tego na mysli.
                                • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:54
                                  Było całkiem sporo programów promujących mediacje, w których były one bezpłatne. Niestety, najczęściej jedna ze stron nie wyrażała zgody.
                                  • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:02
                                    Nie twierdzę, że mediacje są z gruntu złe, natomiast zmuszanie do mediacji wydaje mi się absurdalne. W momencie gdy ktoś jest zdecydowany na rozstanie, mediacje są stratą czasu, tak samo gdy rozwód następuje na długo po faktycznym rozstaniu.
                                    • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:53
                                      Mediacje rodzinne nie służą zmianei decyzji o rozstaniu tylko ułożeniu relacji po rozstaniu.
                              • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:31
                                Nie przeszkadzałby Tobie, ale Twojemu nowemu partnerowi już pewnie tak.
                                Mnie by przeszkadzał, nie po to się rozwodziłam, żeby regularnie widywać exa w swoim domu.
                                Co do opieki naprzemiennej jest niepopularna, bo najczęściej dla nikogo nie jest wygodna.
                                • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:41
                                  Dokładnie. Nie po to się rozwodziłam, żeby eks mi siedział w mieszkaniu zbyt długo. Widuję go regularnie, najczęściej mijamy się w drzwiach.
                                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:43
                                  mamma_2012 napisała:

                                  > Nie przeszkadzałby Tobie, ale Twojemu nowemu partnerowi już pewnie tak.

                                  A skad zalozenie ze mialabym nowego partnera? Poza tym gdym miala i mialoby mu to przeszkadzac to by oznaczalo ze nie ma nic lepszego do rpbotu wiec moglby sie dzieckiem zajac.


                                  > Mnie by przeszkadzał, nie po to się rozwodziłam, żeby regularnie widywać exa w
                                  > swoim domu.

                                  A mnie by nie przeszkadzal w kwestiach zwiazanych z dziecmi, bo tak sie sklada ze skoro je wspolnie mamy to do pelnoletnosci bedziemy miec wspolne sprawy z nimi zwiazane, nawet jesli nie dotyczace opieki to jednak bede musiala miec kontakt. Zreszta rozstanie nie oznaczaloby ze moj maz stalby sie moim wrogiem.

                                  > Co do opieki naprzemiennej jest niepopularna, bo najczęściej dla nikogo nie jes
                                  > t wygodna.

                                  Mysle ze nie o to chodzi, jest niepopularna bo ludzie za przyzwyczajeni ze po rozstaniu dzieci zoa
                                  zostaja z matka, takie decyzje sady podejmuja jako standardowe nadal, ojcowie placa i maja wyznaczone spotkania np co drugi weekend. Rola ojca w spoleczenstwie jest inna czyli duzo mniej wazna niz matki i to ksztaltuje tez mentalnosc mezczyzn, czesto ma efekt na ich postawe wobec opieki nad dziecmi gdy do rozstania dochodzi. Ci, ktorzy probuja miec wiekszy udzial sa sprowadzani na ziemie przez prawnikow, ktorzy mowia im ze nie maja sznas, ze nie warto itp.
                                  • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:07
                                    Bardzo często ludzie po rozwodzie, zwłaszcza przez pierwsze lata, są sobie wrogami. W końcu nie rozwiedli się z miłości do siebie na wzajem. Rozwodom towarzyszą olbrzymie emocje, czasem potrzeba lat, żeby nauczyć się normalnie rozmawiać z eksem.
                                    Na chłodno można sobie pisać wszystko. Jakby ci eks zaczął np. przychodzić do domu z nowym baby, bo przecież wobec niego też ma obowiązki, wyjadać jedzenie z lodówki albo zostawiać bałagan, który to ty będziesz sprzątać myślę, że nie byłabyś wyrozumiała.
                                    Żeby opieka naprzemienna się udała musi być spełnione wiele warunków. To naprawdę w polskich warunkach dość skomplikowane i wcale nie mam myśli prawa.
                                    • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:17
                                      mamma_2012 napisała:

                                      > Bardzo często ludzie po rozwodzie, zwłaszcza przez pierwsze lata, są sobie wrog
                                      > ami. W końcu nie rozwiedli się z miłości do siebie na wzajem. Rozwodom towarzys
                                      > zą olbrzymie emocje, czasem potrzeba lat, żeby nauczyć się normalnie rozmawiać
                                      > z eksem.

                                      Wiesz o ile nie ma przemocy, innego rodzaju patologi to ja nie wodze powodu zeby nie rozmawiac normalnie z ex. Ludzie czasem nie moga byc razem i decyduja o rozstaniu co nie oznacza ze staja sie wrogami i nie moga ze soba zamienic normalnie kilku zdan.


                                      > Na chłodno można sobie pisać wszystko. Jakby ci eks zaczął np. przychodzić do d
                                      > omu z nowym baby, bo przecież wobec niego też ma obowiązki, wyjadać jedzenie z
                                      > lodówki albo zostawiać bałagan, który to ty będziesz sprzątać myślę, że nie był
                                      > abyś wyrozumiała.

                                      Byc moze, ale zakladam ze jednak tak by sie nie zachowywal. A nowe baby - no coz po rozwodzie ma prawo, ja sie nim zajmowac przeciez nie bede. Z tym ze watpie ze moj maz po rozstaniu zwiazalby sie z kims nie mowiac juz o nowym baby 😁 nie przychodzilby tez do mnie do domu, raczej zajmowalby sie dziecmi w swoim.


                                      > Żeby opieka naprzemienna się udała musi być spełnione wiele warunków. To napraw
                                      > dę w polskich warunkach dość skomplikowane i wcale nie mam myśli prawa.

                                      Ja mysle ze glownym czynnikiem sukcesu jest zmiana mentalnosci.
                                      • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:28
                                        Nie każdy facet jest taki pożądny jak Twój mąż i nie każda kobieta tak opanowana, więc wasz przypadek nie jest miarodajnysmile
                                        Oprócz zmiany mentalności potrzebne np. byłyby dwa mieszkania w tej samej okolicy, podczas gdy w Polsce najczęściej jedno jest problemem.
                                        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:35
                                          mamma_2012 napisała:

                                          > Nie każdy facet jest taki pożądny jak Twój mąż i nie każda kobieta tak opanowan
                                          > a, więc wasz przypadek nie jest miarodajnysmile

                                          Mysle ze nie chodzi o to jak porzadny jest moj maz a o to jakie nastawienie ma sie po rozwodzie. Napdawde rozwod nie musi oznaczac bycia wrogami, a nawet nie powienien jesli nie bylo np przemocy a sa dzieci.


                                          > Oprócz zmiany mentalności potrzebne np. byłyby dwa mieszkania w tej samej okoli
                                          > cy, podczas gdy w Polsce najczęściej jedno jest problemem.

                                          Dlaczego musza byc w tej samej okolicy? Moja kolezanka mieszka w jednej dzielnicy,jej ex w innej i wcale nie blisko ani ta sama okolica a opieka naprzemienna dziala bardzo dobrze,dziecko chodzi do szkoly podstawowej.
                                          • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:51
                                            Nie chodzi o to jak powinny wyglądać rozwody, a jak wyglądają w rzeczywistości.
                                            Tak, kobieta z godnością może znieść, że facet odszedł do innej, ale często dzieje się inaczej. Facet może uczciwie i bez emocji przekazać żonie pół majątku, a jednak różnie to bywa. Rozwód to są emocje, a w emocjach ludzie nie zachowują się racjonalnie i kulturalnie.
                                            • beneficia Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:38
                                              Yamilca nigdy nie była w tej sytuacji, więc nie wie, o czym mówi.
                                              Na tyle się znamy na ile nas sprawdzono, że zacytuję, więc swoje teorie yamilco wypisz w liście do siebie 40+.
                                          • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:05
                                            >Napdawde rozwod nie musi oznaczac bycia wrogami, a nawet nie powienien jesli nie bylo np przemocy a sa dzieci.

                                            Ale Ty tak z doświadczenia, z badań tak Ci wyszło czy tylko żeby tak sobie podzielić się swoimi wyobrażeniami o świecie?
                                            • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:07
                                              Ależ nie muszą być wrogami, żeby mieć inne wyobrażenia na temat kosztów utrzymania dziecka, niezbędnych zakupów/wydatków czy na temat opieki naprzemiennej.
                                              Ostatecznie ludzie nie rozwodzą się z powodu nadmiaru zgodności poglądów i postaw.
                                          • ichi51e Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:39
                                            Mnie tylko zastanawia ile rozwodow masz za soba. Moi rodzice tez mieli znajomych co po rozwodzie nawet w jednym lozku spali bo chcieli miec salon ale nie sadze zeby to byla norma
                            • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:52
                              Bez przesady, rozwodzą się nie tylko ludzie z marginesu społecznego i nie tylko biedni.
                          • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:51
                            Mogą być, jak najbardziej. U nas udało się wywalczyć taki układ, choć bez komornika z tym płaceniem alimentów było słabo.
                    • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:48
                      Znam dwie takie rodziny, gdzie jest opieka naprzemienna. W jednej tydzień/tydzień, dziecko miało ze szkoły około kilometra do domu każdego z rodziców, tylko w inne strony, terasz nie wiem, gdzie chodzi do gimnazjum, ale jak w okolicy to ma nadal blisko, jak dojeżdża to tak czy inaczej dojeżdża.
                      W drugim przypadku opieka naprzemienna jest elastyczna, bo dostosowana do dyżurowego systemu pracy matki, ojciec i jego żona mają bardziej standardowe godziny pracy, w dodatku ona jeszcze niedawno była na urlopie rodzicielskim, więc była w domu i mogła zająć się też córką męża.
                • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:45
                  Jak człowiek jest wybitnie podły to dzieci potrafią wypiąć tyłek nawet na gadżety od tej osoby. Ale nie zawsze tak jest. Poza tym to nie jest kwestia tylko alimentów ale ogólnie podejścia. Jedni mają zasadę, że każda zachcianka dziecka ma być realizowana, inni nie.
                  • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:51
                    Jakie zachcianki masz na myśli przy - często niepłaconych - alimentach rzędu 500 czy 600 zł? Złoty sedes i mercedes? Jeśli pan ma problem z zapłaceniem alimentów w wysokości kilkuset złotych, to nie ma mowy o dywagacjach na temat realizowania zachcianek, bo taki pieniążek to najwyżej na wyżywienie i podstawowe akcesoria do szkoły wystarczy.
                    Zachcianka, cherie, to są krótkie kolonie za 2,5 tysiąca czy gimnastyka artystyczna dla pięciolatki, za które osobiście płacę.
                    • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:58
                      Wiem co to są zachcianki, bo ja także za nie płacę - przecież z tych 500 zlotych od matki to o zachciankach nie może być mowy. Natomiast dzieci doskonale znają sytuację finansową i ich zachcianki dostosowane są do możliwości, nie mają oczekiwań z kosmosu. I spokojnie żyją bez super markowych ciuchów i drogich gadżetów.
              • morekac Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:27
                Ale przy starszych dzieciach problemem jest również to, że ta opieka niepracującego tatusia (czy mamusi) w ciągu dnia jest zbędna, gdyż młody człowiek jest poza domem przez wiele godzin nawet bez żadnych zajęć dodatkowych.
                • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 21:45
                  Dokładnie o tym piszę. Ba, przy przedszkolnym i zdrowym dziecku opieka niepracującego tatusia w ciągu dnia jest doskonale zbędna.
                  • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:03
                    Też uważam, że okres krytyczny to do 3 roku życia, zanim dziecko przejmie system. Ale pamiętaj, że pozostają jeszcze noce, weekendy, wakacje. Czas wtedy nie stanie w miejscu.
          • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:05
            Ja jak mi to wypominają na forum jestem tylko wredną i podłą macochą (jak to macocha), ale nastolatka zdecydowanie częściej pyta "przyjdziesz do mnie?", 'upieczemy ciasto?", "obejrzymy film?" albo po prostu przychodzi pogadać niż pyta o zakup tabletu.

            Mam tak samo wink
          • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:07
            Nie bardzo wiem jak się ma odpracowywanie alimentów opieką nad dzieckiem do spędzania z nastolatkiem wieczoru na pieczeniu ciasteczek.
            • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 22:59
              To była odpowiedź na wpis, że nastolatki to już nie potrzebują w ogóle dorosłych i czasu, tylko samej kasy na zaspokojenie potrzeb i zachcianek.
        • 1234wxyz Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:41
          Sa wazne ale to nie znaczy ze rodzice maja fundowac kazda fanaberie. Jezeli ich stac i uwazaja to za sluszne- w porzadku. Ale jezeli nie, to tez nie zadna tragedia ze nastolatek nie bedzie ubierany firmowo
        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:42
          Sa wazne ale nie najwazniejsze. Ja nie kupuje dzieciom markowych ciuchow (co to wogole oznacza markowe) a takie aby byly modne, im sie podobaly a ceny nie nadwerezaly budzetu domowego. Oboje pracujemy, ale w granicach rozsadku, tak by moc z dziecmi spedzac czas, zeby nie musieli wracac do pustego domu i czekac na nas po kilka godzin, a my padnieci i tak nie bedziemy mieli czasu ani sil zeby posluchac co mowia. Wakacje mamy takie na jakie nas stac, w jednym roku dalsze podroze a w innym lokalnie, wazne zeby razem spedzic troche czasu.
    • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:29
      Niezamożli ludzie też mają dzieci i da się żyć bez wypasionych gadżetów, ciuchów i kosmetyków. Alimenty powinny uwzględniać wkład czasowy o tyle, że niesprawiedliwe jest, żeby osoba, ktora spędza z dzieckiem dwa dni w miesiącu pokrywała zaledwie 50 procent wydatków. Poza tym nastolatki jednak potrzebują czasu. I tego wkładu czasowego nie da się zastapić kolejnymi zajęciami.
      • tol8 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:33
        U nas przy podziale 2 dni do 28 dni ojciec pokrywa 80% kosztów utrzymania.
        • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 23:00
          I to jest uczciwy układ, bo nadrabia finasnami braki w osobistym wkładzie w wychowanie dziecka.
    • stonkamarnotrawna Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:33
      Cóż to za pomysł. ... ze jak jedno z rodziców tyrało ma dwóch posadach... Osobiście po pierwszej pracy już nie mam siły na nic więcej. .. O 22.00 padam bez życia spać. .. Gdzie drugi etat?...
      • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:57
        Pracującej samotnej matce zawsze wyjdą minimum dwa etaty. Można? Można.
      • edelstein Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:31
        Samotna matka Tyra na dwoch posadach Praca plus opieka 24h.
        • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 23:01
          Jaka opieka? Dzieci po 3 roku życia nie potrzebują opieki, bo są przecież placówki i zajęcia dodatkowe smile
      • lauren6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:03
        No popatrz, a znajoma pozostawiona przez męża bez alimentów zasuwała w 3 pracach by utrzymać siebie i 2 dzieci. Wychodziła z domu przed 6, wracała do domu po 21. Tak w Polsce żyją samotne matki. A spróbuj zaproponować płodzimierzowi by zarobił do pensji minimalnej. Będzie foch jak z Polski do Australii.
        • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:23
          Hahaha, dokładnie to mam na myśli. Jak pan zarabia 1600 zł i ma z tego zapłacić te 600-700 zł alimentów to faktycznie niewiele mu zostaje, ale to jego problem, powinien dorabiać albo zmienić pracę albo zmniejszyć koszty utrzymania np. mieszkając z kimś.
          • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:50
            To samo moglaby zrobic szanowna mamusia. Oddac dziecko pod opieke ojcu i placic alimenty najlepiej polowe pensji a jesli je nie stac to zrobic co proponuje. A jesli juz dziecko zostaje z nia to kiedy pojawia sie nowy gach, nie wazne maz czy konkubent to alimenty powinny byc pomniejszone bo matka juz samotna nie jest i nowy gach musi sie dolozyc do utrzymania.
            • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:55
              Przychodzi Ci do głowy, że matka może zarabiać więcej niż pan, bo nie traci nagle pracy lub nie zatrudnia się na czarno, żeby tylko na papierze mieć niskie wynagrodzenie?
              Chyba śnisz. Nie ma przepisu, który wskazuje, że dzieci każdorazowo przechodzą na utrzymanie nowego pana.
              Nowy pan może dokładać do wspólnego gospodarstwa, ale obowiązek łożenia na dziecko spoczywa na rodzicach biologicznych.
              • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:08
                To bardzo niedobrze ze nie ma takiego przepisu, bo byc powienien. Samotna matka przeciez nie jest samotna gdy pojawia sie gach, no chyba ze gach malo zarabia i bezrobotny wiec potrzeba tych alimentow wysoka.
                Widze triss ze nie podoba ci sie pomysl ze to matka placi alimenty a dziecmi zajmuje sie ojciec, tak myslalam. 😂
                • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 23:04
                  Mnie się nie podoba pomysł, że matka dziecka nie płaci alimentów, bo uważa, że jak ja się związałam z ojcem jej dzieci to powinnam przejąć obowiązek łożenia na dzieci. A ja takiego obowiązku absolutnie nie mam.
                  • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 10:02
                    vaikiria napisał(a):

                    > Mnie się nie podoba pomysł, że matka dziecka nie płaci alimentów, bo uważa, że
                    > jak ja się związałam z ojcem jej dzieci to powinnam przejąć obowiązek łożenia n
                    > a dzieci. A ja takiego obowiązku absolutnie nie mam.

                    Jesli tworzycie rodzine to masz.
                    • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 10:18
                      Nie, w pierwszej kolejności obowiązki spoczywają na rodzicach biologicznych. Pozbawienie praw rodzicielskich nie znosi obowiązku alimentacji.
                      • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 10:28
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Nie, w pierwszej kolejności obowiązki spoczywają na rodzicach biologicznych. Po
                        > zbawienie praw rodzicielskich nie znosi obowiązku alimentacji.

                        Ale wysokosc alimentow podbnie jak zasilkow na dzieci powinna zalezec od dpchodow rodziny ktora opieke nad dzieckiem sprawuje. Zreszta to alimentowanie w pl to jakis absurd jest, brak konkretnych zasad co do wysokosci ,wszystko zalezy od widzimisie sadow.
                        Nie dziwi ze tak wielu rodzicow kombinuje.
                        • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 11:34
                          "Ale wysokosc alimentow podbnie jak zasilkow na dzieci powinna zalezec od dpchodow rodziny ktora opieke nad dzieckiem sprawuje."

                          Absolutnie nie. Powinny zależeć od dochodów rodziców, nie macochy czy ojczyma. Chyba, że odbieramy prawa rodzicielskie rodzicowi biologicznemu i przyznajemy je rodzicowi społecznemu, wtedy OK. Nie może być tak, że ojczym czy macocha mają obowiązek alimentacyjny, nawet ukryty we wspólnym dochodzie rodziny, ale praw decyzji w kwestiach dzieci nie mają żadnych. To zwyczajnie nieuczciwe. Albo wymagania + prawa, albo ani praw, ani wymagań.

                          "Zreszta to alimentowanie w pl to jakis absurd jest, brak konkretnych zasad co do wysokosci ,wszystko zalezy od widzimisie sadow.
                          Nie dziwi ze tak wielu rodzicow kombinuje."

                          Pełna zgoda. Uznaniowość przyznawania alimentów w Polsce jest porażająca.
                          • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:16
                            Co do zasady odebranie/ograniczenie praw rodzicielskich nie znosi obowiązku alimentacji i bardzo słusznie, bo rodzicielstwo to nie jest zabawa, z której można się wypisać, jak się komuś znudziło. Dopiero gdybym adoptowała dzieci to nabrałabym wobec nich praw i obowiązków rodzica.
                            • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:25
                              Vaikiria, no o tym piszę - albo nie masz praw rodzicielskich, więc nie masz też obowiązków, albo masz obowiązki, ale masz też prawa rodzicielskie. To proste jak budowa cepa.
                              Obowiązek alimentacyjny rodzica biologicznego (w przeciwieństwie do społecznego) wynika z faktu, że tak powiem brutalnie, zrobienia sobie dziecka.
                              Rodzic społeczny z założenia zostaje rodzicem świadomie i dobrowolnie, po spełnieniu określonych warunków, więc nie można na niego nałożyć takich samych obowiązków jak na biologicznego smile
                        • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:14
                          Od dochodów rodziców, a raczej od ich możliwości zarobkowych, a nie od dochodów osób, z którymi matka czy ojciec dziecka sypiają.
                          • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:30
                            vaikiria napisał(a):

                            > Od dochodów rodziców, a raczej od ich możliwości zarobkowych, a nie od dochodów
                            > osób, z którymi matka czy ojciec dziecka sypiają.

                            Nie,nie sypiaja a prowadza wspolne gospodarstwo domowe.
                            • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:31
                              "Nie,nie sypiaja a prowadza wspolne gospodarstwo domowe."

                              Ale co to zmienia w zakresie obowiązku wobec dzieci jednej z osób?
                            • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:39
                              Wspólne mieszkanie nie daje mi żadnych praw wobec dzieci (ewentualne prawa wynikają np. z konkretnego upoważnienia mnie do czegoś przez ojca dzieci). Nie nakłada też na mnie żadnych obowiązków związanych z finansowaniem dzieci. Te obowiązki ciążą na ich rodzicach.
                    • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:12
                      Wedle prawa nie jesteśmy rodziną, jesteśmy wyłącznie kochankami wink Poza tym nawet jak urodzi si nasze wspólne dziecko, to będę miała obowiązki wyłącznie wobec mojego dziecka, a nie wobec dzieci, które mają matkę.Piszę z punktu widzenia prawa, bo jak sobie układamy rodzinny budżet to już jest nasza prywatna sprawa.
                      • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:29
                        "Wedle prawa nie jesteśmy rodziną, jesteśmy wyłącznie kochankami"

                        Nawet jeśli z punktu widzenia prawa bylibyście rodziną (ślub) to nie ma znaczenia, ponieważ obowiązki wobec dziecka mają jego rodzice. Dopiero kiedy rodzice nie są w stanie spełniać swojej roli, szuka się dalszych powiązań żeby zabezpieczyć interes dziecka.
                        Zatem ja, jako żona mężczyzny mającego dzieci z poprzedniego związku, pomimo bycia jego najbliższą rodziną, nie mam żadnych zobowiązań wobec jego dzieci dopóki matka funkcjonuje w ich życiu i posiada pełnię praw rodzicielskich.
                        Jak się coś zmieni, mogę świadomie podjąć decyzję, czy chcę wziąć na siebie odpowiedzialność, w tym finansową, za jego dzieci. Ale zmusić mnie nikt nie może.
                        • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:42
                          Jest jeden przepis, który poza to wykracza: „Dziecko może żądać świadczeń alimentacyjnych od męża swojej matki, nie będącego jego ojcem, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego.
                          Takie same uprawnieniu przysługuje dziecku w stosunku do żony swego ojca, nie będącej jego matką”.
                          Możliwe jest też zasądzenie alimentów od dorosłego dziecka na rzecz ojczyma/macochy. Ale to są jakieś incydentalne przypadki, a nie w sytuacji, gdy oboje rodzice biologiczni żyją i mają się dobrze. Zresztą z prawnego punktu widzenia macochą to będę po ślubie, na razie jestem tylko konkubiną ich ojca.
                          • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:16
                            Ten przepis oczywiście jest, jednak ma taki mały myk, właśnie o odpowiadaniu zasadom współżycia społecznego wink A z tych zasad nijak nie wynika żeby dziecko mające dwoje rodziców, dziadków, ciotki, itd. było utrzymywane przez osobę niespokrewnioną.
                            W przepisie chodzi o sytuacje, kiedy np. dziecko nie ma już inne rodziny poza macochą/ojczymem, a ten czy ta chcą się wymiksować. Wtedy bierze się pod uwagę dobro dziecka i nakłada obowiązek alimentacyjny.
                            Ale dopóki są rodzice, dziadkowie, rodzeństwo rodziców, to nie ma bata żeby dostać kasę od macochy czy ojczyma.
                            Ostatecznie zostaje wtedy rozwód wink I sprawa załatwiona.
                        • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:06
                          Oj ma, oj mawink
                          Skarbówka wezwała mnie kiedyś na kontrolę, gdy pierwszy raz rozliczałam podatek jako samotna matka. Przesłuchiwał mnie jakiś młody chłopaczek i miałam ubaw indagując go delikatnie co mi jednak wolno...
                          • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 16:04
                            Ale co pytali? Wedle obecnych przepisów przestajesz być samotnym rodzicem, jak wychowujesz co najmniej jedno dziecko wspólnie z drugim rodzicem. Czyli mój partner niezależnie od ślubu z mną lub jego braku w maju przestanie być samotnym ojcem, bo będzie wychowywał dziecko wspólnie ze mną. Natomiast nie ma to wpływu na obowiązki alimentacyjne jego byłej żony.
                            • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 17:59
                              Powiedzmy, że starali się ustalić nie grzebiąc mi w szafach czy na pewno żaden mężczyzna nie wychowuje ze mną wspólnych dzieciwink
                              Co do byłej pełna zgoda.
                              • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 18:04
                                No to akurat jest całkowici logiczne - od tego są odpowiednie urzędy, żeby wykrywać przekręty, jeśli do nich dochodzi. Myślałam, że sprawdzali, czy żaden facet nie wychowuje z Tobą Twoich dzieci, a to już by było kompletnie niezgodne z prawem.
            • seniorita_24 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:55
              Alimenty na dziecko pomniejszone czy na byłą żonę?
              Na dziecko tatuś ma płacić i tyle. Jakby matka zostawiła dziecko z ojcem to na niej spoczywa obowiązek alimentacyjny.
              • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:11
                Placic pod jednak to placenie powinno byc uwarunkowane dochodami matki i jej gacha oraz wydatkami.
                • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 23:05
                  Rozumiem, że jak matka jest stroną alimentującą i sypia z dwoma facetami, to alimenty powinny być podwyższone z uwzględnieniem zarobków obu kochanków? smile
                • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:30
                  "Placic pod jednak to placenie powinno byc uwarunkowane dochodami matki i jej gacha oraz wydatkami."

                  Proszę, wyjaśnij dlaczego.
            • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 23:02
              Musi? Nie rozśmieszaj mnie. U nas też mamusia uważała, że ona nie musi płacić alimentów, bo do jej dzieci dołożę się ja i... moi rodzice. Sędzia ją szybciutko uświadomiła, że to jakieś bzdury są.
    • sasanka4321 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:40
      No to jak sie juz tak rozpedzamy, to wprowadzmy ogolne prawo, obowiazujace wszystkich rodzicow, ktorzy maja nastoletnie dzieci:

      "Rodzice maja obowiazek zapewnic dziecku laptopy, markowe ciuchy, kursy jezykowe za granica, jazde konno, jazde na nartach, lekce tenisa ziemnego i windsurfingu. Jesli ktores z rodzicow zarabia za malo, zeby to finansowac (cale grupy zawodowe w to wpadna, przedszkolanki, sprzedawczynie, pielegniarki...) zobowiazane zostaje do wziecia drugiego etatu pod kara wiezienia."
      • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:47
        Na to wyglada...
      • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:51
        Prościej: rodzice mają obowiązek spełniać wszystkie wymagania nastoletnich dzieci.
      • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:53
        Przesadzacie. Prawda jest taka, że w małżeństwie ludzie często widzą sens swoich wysiłków i sami więcej i ciężej pracują.
        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:59
          Pracuja ciezej zeby co?
          • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:04
            No jak, nie wiesz? Pracują ciężej, żeby zarobić więcej, żeby kupić rzeczy, których nie potrzebują;D
            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:07
              Dokladnie. Ludziom sie wydaje ze jesli dziecku kupia nowszy model telefonu, tableta czy jeszcze drozsza markowa kurtke to sa zajebistymi rodzicami. To nic ze nie maja dla tych dzieci czasu, bo maja dobra i ciezka prace, w ktlrej musza byc dyspozycyjni.
        • sasanka4321 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:06
          >Przesadzacie. Prawda jest taka, że w małżeństwie ludzie często widzą sens swoich wysiłków i sami więcej i ciężej pracują.

          No ale nie zawsze. Ja mialam dzis w gosciach malzenstwo nauczycieli z nastolatkami. Oboje pracuja na jeden etat. Pan troche korepetycji daje, a pani i tego nie, malo chodliwy przedmiot. Ale jakby ich tak panstwowo przymusic? big_grin W szkole drugiego etatu nie dostana, ale pani moglaby isc gdzies sprzatac wieczorami, a pan w weekendy na budowe, krecic beton. I od razu mogliby wyslac dzieci na nauke francuskiego do Paryza. I jeansy kupic im jakies rozsadne, a nie C&A. Pomysl Triss ma swoj urok big_grin
          • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:10
            No wiesz, ja już tu przeczytałam, że wywodzę się z głebokiej patologii, bo rodzice mi nie zapewnili studiów na zagranicznej uczelni smile
          • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:12
            Triss nie pisze o przymusie.
            Praca jest prawem.
            Nie obowiązkiem.
            Jeśli Państwo nałożyłoby na nas obowiązek pracy, to chyba miałoby też obowiązek zapewnić nam warunki do jego realizacji. To chyba już było;D
            • sasanka4321 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:19
              >Triss nie pisze o przymusie.
              Praca jest prawem.
              Nie obowiązkiem.

              A, masz racje wink . Sa jeszcze inne sposoby na zorganizowanie pieniedzy na pokrycie wymagan nastolatkow w przypadku, gdy praca zawodowa rodzica jest niespecjalnie platna, poza braniem dodatkowej roboty. Chocby gry losowe. Albo napadanie na staruszki w dniu wyplaty emerytury. Hmmm, co Triss mogla miec na mysli? big_grin
              • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:24
                Osobiście jestem za pracą nieletnichwink
                Tak, moja siedmiolatka już się wprawia na garażówkach. Opchnie spineczki, kupi muffinkę.
                • ichi51e Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:07
                  Tyle ze to nie jest praca wink
                  • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:16
                    Proszę pani - to JEST praca - każda praca się opłacawink
          • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:12
            Ja znam takich rodzicow oboje duzo pracuja, maja kase,rozwijaja biznes, dzieci dwoje, oboje w nieciekawym towarzystwie,alkohol, dopalacze, imprezy. Dziewczyna ma obecnie 21 lat i 4-letnie dziecko, bo wpadla z kolesiem z tego towarzystwa, ale juz sie rozeszli,no ale rodzice kupili im mieszkanie, stac ich bylo. Syn, 19 lat, zadnej sensownej edukacji, zadnych planow, ma markowe ciuchy,smartphone itd ale pomyslu na zycie mu brak. Rodzicow firma dziala preznie, szkoda tylko dzieci, bo kasa nie zastapi im rodzicow.
            • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:18
              To źle sobie dzieci rodziców wybrały, czy by mieli kasę czy nie mieli...
              • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:20
                Dzieci sobie rodzicow nie wybieraly,natomiast sa ludzie, ktorzy dzieci miec nie powinni.
    • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 15:51
      Mnie ten argument aż tak nie dziwi. Mamy system kapitalistyczny, czas to pieniądz. Pracownik dyspozycyjny jest milej widziany. Ale nie dziwię się, że ilość spędzanego czasu nie zawsze jest brana pod uwagę przy ustalaniu udziału w kwocie alimentów, bo rozumiem skąd to się bierze. Głównie z tego, że nikomu nie zależy na uporządkowaniu tych kwestii. Poza samotnymi matkami, które są albo zbyt zarżnięte i zatomizowane (podtrzymywanie kontaktów też wymaga czasu...), żeby to ruszyć albo spadły na cztery łapy, więc tym bardziej im nie zależy.

      Inna sprawa, że to jest nie do przewalenia również dlatego, że kobieta, która znalazłaby dobrą pracę wymagającą dyspozycyjności musiałaby polegać na byłym facecie w kwestii opieki nad dzieckiem w tych wszystkich momentach, gdy pracodawca wymaga od niej dyspozycyjności. No pasaran. Nie ma żadnych sensownych środków egzekwowania praw wobec alimenciarzy, wszystko jest kwestią dogadania się. A skoro ludzie nie potrafili dogadać się w związku czemu mieliby po jego zakończeniu?

      Dodatkowo, matce może być trudno znaleźć dobrą pracę po tym jak dała się udupić na parę lat w domu. Ale to kwestie osobnicze. Pamiętam historię matki, która latami była przeciętną matką-Polką i być może jakąś szeregową pracownicą. Po zmianie systemu mąż ruszył z impetem - i poległ. Siedział w domu, dobijał ją i wypominał, że tyle lat ją utrzymywał. Wkurzyła się, ruszyła z jakimś biznesem. Biznes jej wypalił. Męża można było jeśli nie odstrzelić to co najmniej unieszkodliwić. Więc różnie bywa.
      • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:04
        Praca,ktora wymaga dyspozycyjnosci nie jest dobra praca. A juz na pewno dla rodzica.
        • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:06
          To co, zakaz rozmnażania dla strażaków? smile
        • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:07
          Ja nie oceniam czy praca jest dobra czy zła słysząc o jednym kryterium.
          • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:08
            Poza tym zakładamy, że jeden rodzic jest superdyspozycyjny, a drugi jest z dzieckiem. I że ta dyspozycyjność przekłada się na lepsze zarobki.
            Niech każdy sam sobie oceni co dla niego dobre.
            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:14
              No ale ty pisalas o samotnej matce ktora ma dobra prace ale musi byc dyspozycyjna.
              • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:16
                Samotna matka ma taką pracę tylko wtedy gdy ma z kim zostawić dziecko. Choćby z drugim, niepłacącym rodzicem. Utopia, IMHO.
                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:23
                  Samotna matka ma taka prace gdy nie ma wyboru.
                  • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:26
                    Sądzisz, że nie ma samotnych matek, które chciałyby wymagającej pracy?
                    • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:31
                      danaide napisała:

                      > Sądzisz, że nie ma samotnych matek, które chciałyby wymagającej pracy?

                      Sadze, ze samotni rodzice nie marza o takiej pracy,pod warunkiem ze zalezy im na dzieciach.
                      • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:34
                        No, ale to tylko Twoje wyobrażenie o rzeczywistości.
                        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:36
                          danaide napisała:

                          > No, ale to tylko Twoje wyobrażenie o rzeczywistości.

                          To raczej twoja ograniczona wyobraznia pozwala ci sadzic ze samotny rodzic marzy o pracy w ktorej musi byc dyspozycyjny.
                          • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:57
                            Zwykle najpierw się ma pracę, potem dopiero pojawia się dziecko, a samotnym rodzicem zostaje się jeszcze później. Na dodatek w momencie zostania samotnym rodzicem zarobki stają się wyjątkowo ważne i nikt nie zmienia wtedy pracy na słabo płatną.
                            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:24
                              mamma_2012 napisała:

                              > Zwykle najpierw się ma pracę, potem dopiero pojawia się dziecko, a samotnym rod
                              > zicem zostaje się jeszcze później. Na dodatek w momencie zostania samotnym rodz
                              > icem zarobki stają się wyjątkowo ważne i nikt nie zmienia wtedy pracy na słabo
                              > płatną.

                              Owszem, tyle ze to nie nie oznacza ze samotny rodzic marzy o pracy, ktora wymaga dyspozycyjnosci.
                              • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:13
                                Ale też nie oznacza, że żaden nie bierze takiej ewentualności pod uwagę.
                                Nie mierz wszystkiego jedną miarą.
                          • koronka2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:41
                            Samotny rodzic marzy o pracy, która pozwoli mu utrzymać siebie i dziecko. Jeśli praca wymaga dyspozycyjności (w obecnych czasach to norma) to trzeba sobie tak zorganizować życie, żeby móc ją wykonywać.
                            Samotne matki nie mają wyboru, z nieba im nie kapie.
                            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:55
                              koronka2012 napisała:

                              > Samotne matki nie mają wyboru, z nieba im nie kapie.

                              Samotne matki maja alimenty na dzieck, zapomogi z opieki spolecznej jesli zarabiaja za malo.
                              Nie kazda musi pracowac na dwa etaty. Jesli ojciec dziecka oferuje pomoc chocbybw opiece nad dzieckiem to jest to lepsze nic nic.
                              • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:57
                                Powiedz, po uj w godzinach pracy typu 8-18 pomoc ojca dziecka w opiece nad nastolatkiem. Będzie siedział i patrzył w okno aż nastolatek wróci po lekcjach i zajęciach ze szkoły? W mieszkaniu byłej żony obiad przygotuje dla tegoż nastolatka?
                              • koronka2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:02
                                Alimentów miałam całe 300 zł a i to nie zawsze, zapomogi nigdy mi nie przysługiwały, więc nie mogłam sobie pozwolić na fanaberie pt "dyspozycyjna praca jest kosztem dziecka". Była, nie przeczę, ale to był jedyny sposób, żeby zapewnić dziecku godne warunki życia, tzn. móc zarobić na mieszkanie.

                                Poza tym szczerze mówiąc, w dzisiejszych czasach nie znam nikogo, kto nie musiałby być dyspozycyjny, niezależnie od charakteru pracy.
                                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:23
                                  koronka2012 napisała:


                                  > Poza tym szczerze mówiąc, w dzisiejszych czasach nie znam nikogo, kto nie musia
                                  > łby być dyspozycyjny, niezależnie od charakteru pracy.


                                  Wiekszosc,ktorych znam pracuja od do i nie musza byc dyspozycyjni, wykonuja rozne prace.
                                  Moj maz ma dosc elastyczne godziny pracy (dziala w dwie strony) i bywa czasem ze szef dzwoni rano i pyta czy moglby zaczac o np 9.30 a maz mowi np ze nie bo na 10 jedzie z dzieckiem do dentysty, wiec najwczesniej o 11 moze zaczac, jest ok, nie zmusi go przeciez.
                                  Odemnie tez nikt nie wymaga dyspozycyjnosci, pracuje od do. Moja kolezanka pielegniarka tak samo, czasem dzwonia czy moze przyjsc dodatkowo ale jesli nie moze to ok.
                                  Sa zawody gdzie dyspozycyjnosc jest wpisana w prace ale bez przesady, wiekszosc tak nie ma.
                              • panterarei Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 23:07
                                Pierdolisz. Chyba, że mówisz o rzeczywistości UK, nie polskiej
                              • konsta-is-me Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:21
                                Nie rozsmieszaj mnie alimentami z opieki spolecznej.
                                Masz w ogole pojecie jakie kwoty dostanie I przy jak mikroskopijnych dochodach?
                                A "laskawosc" faceta, ktory oferuje choc pomoc przy opiece , zamiast pieniedzy,, jest tak zalosna, ze nawet szkoda tego komentowac...
              • 1234wxyz Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:24
                Dyspozycyjnosc nie moze byc jedynym czynnikiem na podstawie ktorego mozna okreslic czy praca jest dobra czy zla. No nie moze, nijak. Czy np. lepsza jest wymagajaca dyspozycyjnosci lekka praca w cieplym biurze, z milym szefem i pakietem socjalnym, czy praca niewymagajaca pelnej dyspozycyjnosci, ale w warunkach szkodliwych, fizyczna, przy chemii lub w niskiej temperaturze i do tego niskoplatna? WSZYSTKO zalezy od konkretnej sytuacji a nie od jednego czynnika.
                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:28
                  Dla rodzica zwlaszcza samotnie wychowujacego dziecko/i , ktory nie ma pomocy drugiego rodzica taka praca nie jest dobra.
                  • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:33
                    Dyskutujemy o propozycji Triss i nierealności tego projektu. To jak wygląda życie samotnego rodzica bez pomocy innego rodzica ci co chcą, wiedzą.
                    Ale miałam koleżankę, która szybko wróciła do korporacji po urodzenia dziecka (4 miesiąc?), miała cudowną opiekunkę i myślę, że z tego najbardziej krytycznego okresu - do 3 roku życia - wyszła obronną ręką.
                    Nie można generalizować. Matki też są różne, mają różne potrzeby, priorytety, życie stawia przed nimi różne wyzwania.
                    • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:40
                      Jesli priorytetem rodzica jest praca zlwaszca taka, w ktorej musi byc dyspozycyjny to cos z nim nie tak. Twoja kolezanka zrobila sobie dziecko ale nie chciala go wychowywac, zlecila to niani. No coz i tak bywa.
                      • 1234wxyz Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:46
                        No no, bo lepiej gdyby miala prace w elastycznych godzinach z ktorej nie moze utrzymac siebie i dziecka. Nie zawsze mozna misc wszystko. Jasne ze lepiej miec prace niewymagajaca dyspozycyjnosci i do tego dobrze platna ale nie zawsze sie tak da.
                        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:52
                          1234wxyz napisał(a):

                          > No no, bo lepiej gdyby miala prace w elastycznych godzinach z ktorej nie moze u
                          > trzymac siebie i dziecka. Nie zawsze mozna misc wszystko. Jasne ze lepiej miec
                          > prace niewymagajaca dyspozycyjnosci i do tego dobrze platna ale nie zawsze sie
                          > tak da.


                          Raczej nie o to chodzilo.
                      • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:06
                        Oj kobieto... Palcem sobie to dziecko zrobiło, palec dzieckiem zająć się nie chciał, jej rodzina też się nie garnęła, ona wzięła kredyt na mieszkanie i spłacała, pracowała, wychowywała i dała radę.
                        Masz z tym problem? Że są kobiety, które są odpowiedzialne i same dają radę. Nie pasuje do czarno-białego obrazka?
                  • 1234wxyz Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:36
                    Moze byc dobra w zaleznosci od innych czynnikow. Jezeli np praca wymaga dyspozycyjnosci ale jest na tyle dobrze platna ze umozliwia oplacenie opieki lub jezeli np jest tam przyfirmowy zlobek to oczywiscie ze taka praca bedzie lepsza nawet dla samotnej matki, niz ciezka, niskoplatna praca fizyczna niewymagajaca dyspozycyjnosci ale tez nie dajaca pewnosci czy wystarczy do pierwszego.
                    • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:43
                      Mowa o pracy, ktora wymaga dyspozycyjnosci i takiej ktora nie wymaga a nie przeciwstawianie tej pierwszej z taka ktora jest ciezka i nisko platna.
                      Zalozny ze sa dwie prace, kazda pozwala na utrzymanie i zadna nie jest ciezka, nie ma mobbing itd. To ktora lepsza, zwlaszca dla rodzica.
    • mynia_pynia Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:22
      Jeśli czas to oznacza, że najbardziej zadbane i zaopiekowane dzieci to rodziców nigdzie nie pracujących i żyjących z zasiłków ... he, he, he
    • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 16:51
      Bo to zwykle wygląda tak, że kochający z wzajemnością dziecko, bezrobotny tatuś mieszka w pobliżu, nie ma nowych dzieci, a matka ma satysfakcjonującą pracę, gdzie łatwo o nadgodziny i woli spędzać czas w tej pracy zamiast z dzieckiem. Jeszcze oczywiście wszyscy zainteresowani mają po mieszkaniu, bo przecież biologiczny ojciec nie będzie pilnował dziecka w mieszkaniu, gdzie nowy partner właśnie odsypia nockę.
    • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:04
      Mnie za to urzeka przekonanie że dziecko nie potrzebuje spędzania czasu z rodzicami i wszystko można załatwić kasą.
      Tak się składa, że najwięcej czasu mój mąż poświęca najstarszemu synowi. Bo pomoc w nauce, rozmowy, wspólne wykonywanie rzeczy w domu.
      • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:15
        Żeby spędzać z dzieckiem czas na pomaganiu w nauce, trzeba wiedzieć więcej od dziecka, a wiedza niejednego rodzica kończy się na III klasie SP.
        Żeby spędzać czas na majsterkowaniu trzeba mieć pełen brzuch.
        W wielu rodzinach, gdzie powinny być płacone alimenty brakuje pieniędzy na całkiem podstawowe potrzeby, a nie fanaberie. Są sprawy, które można załatwić tylko kasą.
        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:30
          mamma_2012 napisała:

          > Żeby spędzać z dzieckiem czas na pomaganiu w nauce, trzeba wiedzieć więcej od d
          > ziecka, a wiedza niejednego rodzica kończy się na III klasie SP.

          Niektorzy znajda argumenty zeby uzasasnic koniecznosc korepetycji, jednak jesli wiedza rodzica konczy sie ma III kl.SP to raczej bedzie mial marne mozliwosci zarobienia na te korki.
          Juz lepiej zeby poszedl po zapomoge.
          • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 17:39
            Niewielu dzieciom są niezbędne korepetycje. Wystarczy im pełen brzuch, ciepły kąt, książki i święty spokój. I to właśnie w pierwszej kolejności, a nie korepetycje, mają zapewniać rodzice. Częśś się z tego nie wywiązuje i żadna forma spędzania wspólnego czasu nie zastąpi dzieciom zaspokojenia podstawowych potrzeb.
            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:19
              Jako to, przeciez rodzic ma isc do drugiej robotu zeby na dodatkowy angielski zarobic. I nie, dzieciom dzieciom oprocz pelnego brzucha i cieplego kata potebni sa tez rodzice, ktorzy maja dla nich czas.
              • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:28
                Pomysł wyjściowy był taki, że bezrobotny lub niskopłatny tatuś w ramach zajmowania się dzieckiem będzie np. rozmawiał czy majsterkował, a mamusia po pierwszym etacie pójdzie tyrać na drugim, żeby pan się broń Boże nie przemęczył.
                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:57
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Pomysł wyjściowy był taki, że bezrobotny lub niskopłatny tatuś w ramach zajmowa
                  > nia się dzieckiem będzie np. rozmawiał czy majsterkował, a mamusia po pierwszym
                  > etacie pójdzie tyrać na drugim, żeby pan się broń Boże nie przemęczył.

                  Dokladnie tego oczekuje sie od ojcow, ze beda tyrac na dwa etaty zeby dziecku kupic kolejny markowy ciuch, oplacic kurs jezykowy i korepetycje z plastyki. Jesli wiec ojcowie moga to czemu dla matel to taki problem? Mozna sytuacje odwrocic.
                  • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:02
                    Skoro z jednego nie mogą zapłacić tych kilkuset złotych, to nie ma wyjścia, powinni dorabiać. Logiczne. I nie na ekstrasy typu korepetycje tylko na elementarne utrzymanie.
                    • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:06
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Skoro z jednego nie mogą zapłacić tych kilkuset złotych, to nie ma wyjścia, pow
                      > inni dorabiać. Logiczne. I nie na ekstrasy typu korepetycje tylko na elementarn
                      > e utrzymanie.

                      Ale ja zapytalam dlaczego nie mozna tego odwrocic czyli matki pracuna na dwa etaty i placa na te podstawowe potrzeby a ojcowie na jeden i maja dzieci po opieka?
                      • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:07
                        A po co to odwracać?
                        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:24
                          triss_merigold6 napisała:

                          > A po co to odwracać?

                          Bo mozna?
                          Czemu nie?
                      • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:11
                        Na podstawowe potrzeby to i z jednego etatu można wyskrobać.
                        Pytanie - czego chce się od życia - dla dzieci, dla siebie.
                        • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:16
                          Oczywiście, że można pod warunkiem, że nie zarabia się 1600 zł tylko sporo więcej.
                          • sasanka4321 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:21
                            >Oczywiście, że można pod warunkiem, że nie zarabia się 1600 zł tylko sporo więcej.

                            Hmm, a co proponujesz zrobic z ta cala masa matek nastolatkow, ktore zarabiaja 1600 zl? Mezczyzn, ktorzy tyle zarabiaja znam gora kilku. Za to kobiet cala mase. Znakomita wiekszosc pan urzedniczek w pobliskich urzedach tyle zarabia. Nakazac im sie zwolnic i isc do fabryki do pracy w chlodni? Tam placa sporo wiecej...
                            • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:32
                              Cóż, zapomniałam wskazać na perspektywę warszawską, tu praca jest i trzeba się postarać, żeby zarabiać tylko najniższą krajową.
                              Być może w jakimś kujawsko-pomorskim czy łódzkiej specjalnej strefie ekonomicznej najniższa krajowa jest szczytem możliwości.
                              Nie znam osobiście nikogo kto zarabia najniższą krajową czy tylko te 1600 zł. Mówię o dorosłych ludziach pracujących w pełnym wymiarze godzin, a nie studentach.
                              • sasanka4321 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:46
                                >Cóż, zapomniałam wskazać na perspektywę warszawską,

                                A to mamy szczescie ze nie rezydujesz w takim Mielcu, bo jeszcze zabawniej by Twoje wypowiedzi brzmialy. W Warszawie to chociaz z 5% ludnosci tego kraju mieszka... big_grin
                                • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:52
                                  Zakładam, że w Mielcu koszty życia są niższe.
                              • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:47
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Cóż, zapomniałam wskazać na perspektywę warszawską, tu praca jest i trzeba się
                                > postarać, żeby zarabiać tylko najniższą krajową.
                                > Być może w jakimś kujawsko-pomorskim czy łódzkiej specjalnej strefie ekonomiczn
                                > ej najniższa krajowa jest szczytem możliwości.
                                > Nie znam osobiście nikogo kto zarabia najniższą krajową czy tylko te 1600 zł. M
                                > ówię o dorosłych ludziach pracujących w pełnym wymiarze godzin, a nie studentac
                                > h.

                                Zapiminasz ze w Warszawie koszty zycia sa wyzsze wiec i pensje nieco wyzsze, choc czesto wychodzi na to samo.
                        • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:21
                          Minimalna krajowa to 1400 netto plus 500+, dodajmy jakąś zapomogę i już mamy zawrotne 2200-2500 do dyspozycji. Naprawdę trudno z jednego etatu utrzymać siebie i choćby jedno dziecko. Tu są potrzebne dodatkowe pieniądze, a nie tata do spacerów.
                          • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:25
                            mamma_2012 napisała:

                            > Minimalna krajowa to 1400 netto plus 500+, dodajmy jakąś zapomogę i już mamy za
                            > wrotne 2200-2500 do dyspozycji. Naprawdę trudno z jednego etatu utrzymać siebie
                            > i choćby jedno dziecko. Tu są potrzebne dodatkowe pieniądze, a nie tata do spa
                            > cerów.


                            Wielu sie utrzymuje.
                            • morekac Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:44
                              > Minimalna krajowa to 1400 netto

                              Tyle to się nie łapie na zapomogi raczej przy 2 sztukach w rodzinie.
                            • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:55
                              Jak masz mieszkanie to żaden problem. Jak musisz je wynająć albo spłacać kredyt to robi się ciężko/ Jeszcze zależy gdzie, bo w małym mieście 2500 to jest zupełnie inna kwota niż w dużym.
                  • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:17
                    Biorąc pod uwagę ilosc świadczeń z FA i kryteria ich przyznawania to nie chodzi o kolejny markowy ciuch, a buty bez dziury i tani żółty ser do kanapek.
                    Zresztą nawet jakby dziecko marzyło o szkółce piłkarskiej czy lekcjach baletu i wymagałoby to dodatkowych godzin w pracy to też jeszcze daleko do fanaberii.
                    • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:22
                      Liczbę świadczeń. A i tak na FA łapią się te najmniej zarabiające matki. Jeśli któraś wyciąga tę średnią krajową to z FA nie dostanie ani grosza. Nie widzę niczego fanaberyjnego w szkółce piłkarskiej czy lekcjach baletu, to zajęcia sportowe korzystne dla dzieci.
              • seniorita_24 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:43
                Rodzic wysyłając dziecko na dodatkowy język a nie daj Boże na inne rozwijające zajęcia to na pewno pracoholik nie mający czasu na rozmowy i pieczenie ciasteczek z tymże dzieckiem.
                Jeszcze co gorsza jakieś hobby poza domem mogłoby odkryć i rodzic musiałby się zmusić do szukania dodatkowych źródeł dochodu lub lepszej pracy.
                • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:47
                  Błagam, to jakiś totalny bullshit.
                  Padają tu przykłady kursów, wyjazdów na narty, tabletów, elektroniki etc. No więc, gościu, który z trudem płaci albo i nie płaci 500 czy 600 zł siłą rzeczy nie finansuje dziecku tychże, tylko te najbardziej elementarne potrzeby tj. wyżywienie, akcesoria do szkoły, bilet miesięczny. Na nic innego z alimentów w tak zabawnej kwocie po prostu nie starczy.
              • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:48
                Przecież nikt nie kwestionuje tego, że dzieciom potrzebny jest czas z rodzicami. Tylko tak świat jest urządzony, że najpierw trzeba zarobić przynajmniej na jedzenie i kąt dla dzieci i to wcale nie w przenośni, a czasem zarobienie na to wymaga więcej niż 8 godzinnego etatu i dopiero wtedy można rozkoszować się wspólnym czasem. A i to wszystko przy założeniu, że dzieci są minimalistami i nie mają "głupich zachcianek" typu wizyta w kinie czy na basenie.
                • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:52
                  Ale pomysł wyjściowy była taki, że to matka będzie dorabiać po pierwszym etacie, a pan bezrobotny lub niskopłatny będzie ją "odciążał", żeby z jednej fabryki mogła lecieć do drugiej w weekend albo po południu. big_grin
                  Rozumiesz, zamiast kopać pana komornikiem albo brzydkim słowem, pozwolić mu na to, żeby grzał d..ę w chałupie wygodnie w imię kontaktu dzieci z tatusiem.
                  • seniorita_24 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:03
                    Jakby Pan miał chęci do aktywnego spędzania czasu z dzieckiem a nie ograniczały się do włączenia telewizora i objedzenia tego co znalazły w kuchni to mi nie przeszkadzalo by dorobienie 1 dzień w weekend lub co któryś weekend. Zakładając, że byłaby taka możliwość.
                    Mógłby czytać lub układać puzzle lub iść pograć w piłkę czy też na basen (kino i narty odpuśćmy). Jak jest zdolny a ma pecha w znajdowanie pracy i wyrozumiały pracodawców to proszę bardzo, niech wdraża dziecko w swoje hobby i zaraz je pasją. Jeśli to absolutnie nie rokujacy pan to trudno trzeba szukac innych rozwiązań.
                    • ichi51e Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:36
                      Czyli kontakt moze byc tylko jaki ja zaakceptuje innymi slowy. uncertain
                  • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 11:38
                    "Ale pomysł wyjściowy była taki, że to matka będzie dorabiać po pierwszym etacie, a pan bezrobotny lub niskopłatny będzie ją "odciążał", żeby z jednej fabryki mogła lecieć do drugiej w weekend albo po południu. big_grin"

                    Nie. Pomysł wyjściowy był taki, że skoro pan z jakichś (obiektywnych) przyczyn nie jest w stanie zarabiać, a zakładamy, że pani owszem jest, to pan powinien przejąć na siebie obowiązek opieki fizycznej, dzięki czemu pani miałaby możliwość zarabiać więcej.
                    W normalnych rodzinach tak się robi. To z rodziców, które ma możliwość pracy w większym wymiarze i za większe pieniądze pracuje, to drugie zajmuje się dziećmi, gotuje, sprząta, pierze, itd. I płeć nie ma żadnego znaczenia. Dlaczego nie miałoby tak być po rozwodzie?
                    • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 11:43
                      1. Bo już nie są rodziną (może nawet rozwiedli się dlatego, że pani nie miała ochoty biegać z pracy do pracy, bo pan "obiektywnie" nie może pracować)
                      2. Bo dziecku potrzebna jest też matka, a nie tylko pieniądze przez nią przynoszone.
                      I nie ważne, który rodzic miga się od pracy, ograniczając się do opieki, jest to zawsze naganne.
                      • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:16
                        "1. Bo już nie są rodziną (może nawet rozwiedli się dlatego, że pani nie miała ochoty biegać z pracy do pracy, bo pan "obiektywnie" nie może pracować)"

                        Oni nie są małżeństwem, ale rodzicami swoich dzieci są nadal w takim samym stopniu. Może warto żeby obie strony to w końcu przyswoiły wink Jeśli pan jest kombinatorem (Z oszustami i kombinatorami, płci dowolnej, się nie dyskutuje) to jest inna bajka, ja pisałam o sytuacji, wcale nierzadkiej, że pan OBIEKTYWNIE nie może pracować, bo a) choroba
                        b) wypadek
                        c) utrata pracy i brak możliwości znalezienia kolejnej przez dłuższy czas
                        a co za tym idzie - spadają jego dochody, za to wzrastają możliwości czasowe.

                        "2. Bo dziecku potrzebna jest też matka, a nie tylko pieniądze przez nią przynoszone.
                        I nie ważne, który rodzic miga się od pracy, ograniczając się do opieki, jest to zawsze naganne. "

                        Nie rozumiem. Dziecko potrzebuje TEŻ ojca, a już jakoś nie ma skrupułów żeby go wysłać na 3 etaty do pracy, byleby kasa była...
                        To jak to? Ojciec pracować po naście godzin na dobę dobrze, matka pracować naście na dobę źle?
                        A ponoć równouprawnienie jest wink I jest wiele przypadków, coraz więcej i będzie jeszcze więcej, że kobieta zarabia lepiej. Problem? Skoro ojciec może i zakładamy, że chce zająć się dziećmi?
                        • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:24
                          Najlepszy pomysł, który tu padł to odciążyć rodziców od obowiązku pracy, a zagonić do roboty macochę czy ojczyma, bo przecież i tak nie są dziecku do niczego potrzebni, więc mogą zająć się pracą smile
                          • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:32
                            Już się rozpędziłam big_grin
                            • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:36
                              Ja się akurat z przyjemnością rozpędzę, ale z wyboru a nie nakazu sądowego smile
                              • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:43
                                Wiesz, ja też nie mam nic przeciwko temu żeby dzielić się moimi zarobkami z dziećmi męża, zwłaszcza w sytuacji, jaką mamy (normalne układy z ex, on adoptował moje dziecko). Nie miałabym też nic przeciwko temu żeby dzieci, na wypadek śmierci (tfu tfu) ich mamy przeszły na męża i moje wyłączne utrzymanie, są dla mnie rodziną.
                                Jednak pomysł odgórnego narzucania mi tego jako obowiązku jest co najmniej śmieszny.
                                • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:46
                                  Na szczęście to są pomysły bez jakichkolwiek szans w sądzie.
                                  • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:53
                                    No cóż... znam przypadek zasądzenia alimentów w 100% wysokości dochodów ojca. W uzasadnieniu było stwierdzenie, że ma bogatą żonę, która może go utrzymywać wink
                                    Nie wiem czy w apelacji to zmieniono, mam nadzieję, że tak.
                                    • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:57
                                      A nie była to przypadkiem sytuacja, że dochody były w rażącej rozbieżności z możliwościami? Typu pan prawnik czy inżynier zatrudniony w firmie żony/teścia za 1200 zł?
                                      • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:05
                                        Nie, to był wojskowy, więc wszystko oficjalnie na tacy podane. Żona miała firmę, ale nie był w niej zatrudniony ani nawet nie miał możliwości, bo profil kompletnie nie w jego linii.
                                        • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:07
                                          Aha, dodatkowo jeszcze ex żona z dziećmi mieszkali w mieszaniu stanowiącym tego pana wyłączną własność (po rodzicach), więc można powiedzieć, że poszedł ex na rękę nie żądając by opuściła jego mieszkanie, które mógłby w tym momencie np. wynająć i mieć z tego dochód.
                                          • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:12
                                            Poszedł na rękę? Gdyby sprzedał/ wynajął mieszkanie i uczciwie płacił żona mogłaby wynająć sobie i dzieciom lokum. Ewentualnie można przyjąć, że żona wynajmuje od niego mieszkanie za pieniądze z alimentów. Żadna łaska.
                                            • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:37
                                              "Poszedł na rękę? Gdyby sprzedał/ wynajął mieszkanie i uczciwie płacił żona mogłaby wynająć sobie i dzieciom lokum. Ewentualnie można przyjąć, że żona wynajmuje od niego mieszkanie za pieniądze z alimentów. Żadna łaska. "

                                              Wiesz w czym jest Twój problem? Ty z góry zakładasz, że każdy facet kombinuje. Zwykła projekcja.
                                              Oczywiście, że poszedł na rękę. I oczywiście zrobił to dla dzieci, nie dla ex żony, co nie zmienia faktu, że ex żona w tym momencie miała znacznie łatwiej niż gdyby musiała szukać mieszkania i wynajmować, bo owszem, część pokryłyby alimenty, ale na część musiałaby wyskoczyć z własnych pieniążków.
                                              Miał pełne prawo zrobić z mieszkaniem co chce, na ten przykład sprzedać i ulokować pieniądze na lokacie w banku, na siebie, na siebie, na dzieci whatever.
                                              Skąd supozycja, że nie płacił EX żonie uczciwie? CO to znaczy uczciwie? 100% zarobków?
                                              I nie, nie można przyjąć, że żona wynajmuje, bo odstępnego nie płaci. Natomiast wyrokiem pierwszej instancji on miał jej płacić alimenty w wysokości WSZYSTKICH swoich zarobków, gdyż wg sądu jego żona może sobie pozwolić by go utrzymać. Wg Ciebie to jest OK? Naprawdę?
                                              • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:52
                                                Jeżeli ktoś zarabia 2000, a bez trudu mógłby zarobić 20.000 to sąd może zasądzić 2.000 nawet jeżeli nie ma się bogatej żony. Przy zarobkach 0, sąd zasądza alimenty wyższe niż zarobki. Nie jest to jakaś wyjątkowo niezwykła sytuacja.
                                                Z mieszkaniem mógł zrobić co chciał. Byłby wtedy w porządku wobec żony i dzieci, nawet jeżeli była żona byłaby niezadowolona.
                                                Nie każdy facet kombinuje, ale nie jest to rzadkie zjawisko. Zresztą zerknij na "smutny wątek plotkarski", pomijając kogo dotyczy, to jednak jest kolejna historia, kiedy dziecko i kłopoty sà na głowie matki.
                                                Znam sporo uczciwych ojców wszyscy stają na głowie, zeby zapłacić alimenty i jeszcze dorzucić coś od siebie. Nie proponują opieki nad dzieckiem zamiast alimentów.
                                                • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 14:12
                                                  Szukanie argumentu dlaczego nie bo nie i tak bo tak smile
                                                  Ile może zarobić wojskowy?
                                                  No tak, może jechać na misję wink Najwyżej nie wróci, ważne żeby kasiorka leciała big_grin
                                                  • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 15:55
                                                    Na pewno złośliwe odmawia udziału w skokach spadochronowych, żeby mniej zarobić smile
                                                • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 15:51
                                                  Jeśli ktoś jest wojskowym to ani nie zarabia 2000, ani nie ma zaniżonych zarobków, bo tam wszystko idzie według odgórnej taksy.
                                          • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 15:49
                                            To musiał mieć fatalnego prawnika, bo tego rodzaju wyroki praktycznie się nie zdarzają. Sąd powinien uwzględnić w wysokości alimentów to, że zapewnia dzieciom mieszkanie.
                                    • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:07
                                      Mój były teraz pewnie miałby zasądzone alimenty w wysokości 300 czy 500% swoich dochodów, nie na podstawie zamożności partnerek, a na podstawie możliwości zarobkowania (bardzo dochodowy zawód, ale od lat nie kala się pracą w najlepszym wypadku realizując swoje niedochodowe pasje), opcja z opieką nad dzieckiem zamiast alimentów swego czasu byłaby mu bardzo na rękę, gdybym zaczęła dochodzić należności.
                                      Najchętniej u mnie w domuuncertain

                                      • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 15:53
                                        A u nas sąd dał niecałą jedną trzecią zarobków matki dzieci i nie zostało uwzględnione, że mogłaby zarabiać zdecydowanie więcej...
                        • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:41
                          Przecież podkreśliłam, że miganie się od pracy przez każdą ze stron jest naganne.
                          Naganna jest sytuacja, kiedy jedna ze stron ogranicza się do opieki nad dzieckiem wbrew woli drugiej strony.
                          Jeśli ojciec/matka zawsze uczciwie płacił to przy przejściowych problemach w większości przypadków może liczyć na wyrozumiałość i sądów i byłej/byłego.
                          Tak się składa, że zwykle to samotna matka nie może sobie pozwolić na chorobę, wypadek, trwałe bezrobocie. Są statystyki dłużników FA. On nie wypłaca świadczeń bogatym rodzinom.
                          W biednych MUSI pracować dwójka, żeby związać koniec z końcem. Po rozwodzie to się nie zmienia.
                          • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:51
                            Kręcimy się w kółko. Triss założyła wątek nawiązując do mojej wypowiedzi, ze jeśli pan nie może z obiektywnych przyczyn pracować, to powinien zająć się w większym wymiarze dziećmi aby pani, która w założeniu może i zarabia więcej, mogła spokojnie realizować pracę zawodową. Wszak o dobro dzieci chodzi a nie o licytację komu jest trudniej.
                            Nic więcej w tym nie było i nie miało być, bo moje przekonania są z gruntu równościowe a nie po którejkolwiek ze stron, nie mam żadnego interesu żeby hołubić z jednej strony "biednych misiów", a z drugiej "biedne mamusie". Przekręty i nieprawidłowości są po obu stronach, a miara jest w rzeczywistości nieznana i nie ma obiektywnych przesłanek by ją kiedykolwiek poznać. Wychodząc z takiego założenia, oceniam 50/50 różne machlojki po obu stronach. Tak, wiem, to niepopularne wink

                            Matka oczywiście, ze może pozwolić sobie na wszystko, dostaje wtedy pomoc socjalną. Zwłaszcza aktualnie, kiedy mamy pińcet. Zawsze też samotna matka może złożyć wniosek w sądzie o powierzenie wyłącznej opieki ojcu i niech on się martwi.
                            Natomiast statystykami FA bym się nie podniecała.
                            Są przypadki kiedy ludzie się umawiają, że on nie płaci, ona idzie do FA i żyją sobie na koszt podatnika, są przypadki wyłudzenia przez "samotne matki" pieniędzy z FA. Różnie bywa. Ile takich przypadków jest nikt nie wie. Może 3%, a może 30%.
                            • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:15
                              "Matka oczywiście, ze może pozwolić sobie na wszystko, dostaje wtedy pomoc socjalną. Zwłaszcza aktualnie, kiedy mamy pińcet."

                              Mogłabyś rozwinąć?
                              Jakie wszystko? Co rozumiesz przez "może pozwolić" - matka może pozwolić sobie na trwałe bezrobocie bo mamy pińcset?
                              • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:44
                                "Mogłabyś rozwinąć?
                                Jakie wszystko? Co rozumiesz przez "może pozwolić" - matka może pozwolić sobie na trwałe bezrobocie bo mamy pińcset? "

                                Zaczynając od tego, że ani dla ojca, ani dla matki choroba czy bezrobocie to nie jest coś, na co "może sobie pozwolić".
                                Przykład z życia.
                                Pani ma dwoje dzieci. Ex płaci 1200 zł alimentów.
                                Pani straciła pracę. Załóżmy, że ex przestał też płacić.
                                FA - 1000 zł
                                Pińcet - 1000 zł
                                Pani na 99% dostanie też dofinansowanie do opłat za mieszkanie z miejskiego centrum świadczeń - ok. 400 zł
                                Czyli ma w najgorszym wypadku pok. 2000 a w najlepszym (pełne alimenty + dopłata do mieszkania) 2600 zł.
                                Taaak, wieeem, mało. Ale wystarczy na skromne życie dla 3 osób, pomimo utraty pracy.
                                • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 17:56
                                  Dzięki za wyliczenia. Wynika z nich, że maka, owszem, może zostawić pracę. Zyska dzięki temu skromne życie (powstrzymuję się przed słowem wegetacja, cóż, świadczenia są takie same na całą Polskę, ale koszty życia są jednak inne) dla siebie i dzieci. Miejmy nadzieję, że nic złego nie będzie się dziać w międzyczasie (choroby, wypadki, nagły rozpad całego AGD).
                                  Do "wszystko" daleka droga.
                            • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:15
                              Taka opcja jest do zaakceptowania tylko za zgodą obu stron, a to dość mało prawdopodobne.
                              • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:46
                                "Taka opcja jest do zaakceptowania tylko za zgodą obu stron, a to dość mało prawdopodobne. "

                                Nie wiemy w ilu przypadkach jest to możliwe, bo nikt tego nie sprawdza. Po prostu.
                            • karen_ann Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:36
                              "Matka oczywiście, ze może pozwolić sobie na wszystko, dostaje wtedy pomoc socjalną. Zwłaszcza aktualnie, kiedy mamy pińcet. Zawsze też samotna matka może złożyć wniosek w sądzie o powierzenie wyłącznej opieki ojcu i niech on się martwi."

                              Proszę opowiedz o tej pomocy socjalnej dla matek, poza 500 na 2 dziecko. Jak masz jedno i pracujesz nie dostaniesz nic. Owszem opłaca się nastukac gromadę i brac zapomogi ale mówimy w wątku o pracujących matkach.

                              Chyba nie mówimy tu o patologii tylko o matkach , którym zależy na dziecku, wtedy dziecko to nie towar że może powierzyć opiekę tak dla fanu facetowi...nie licząc się z uczuciami dziecka? opowiadasz jakieś oderwane rzeczy od rzeczywistości. Może konkrety, bo ja takich osób nie znam. Jakieś tam umawianie się na niepłacenie to jakiś kosmos, opowiadasz bajki.

                              • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:56
                                "Proszę opowiedz o tej pomocy socjalnej dla matek, poza 500 na 2 dziecko. Jak masz jedno i pracujesz nie dostaniesz nic. Owszem opłaca się nastukac gromadę i brac zapomogi ale mówimy w wątku o pracujących matkach."

                                Szczerze mówiąc już się zgubiłam o czy NAPRAWDĘ rozmawiamy wink
                                Zawsze tak jest, że im jesteś bardziej uczciwa i zaradna, tym mniej dostaniesz. Life.

                                "Chyba nie mówimy tu o patologii tylko o matkach , którym zależy na dziecku, wtedy dziecko to nie towar że może powierzyć opiekę tak dla fanu facetowi...nie licząc się z uczuciami dziecka? "

                                Aha, czyli odpowiedzialna matka zrobiła sobie dziecko z "jakimś facetem", który jest dla dziecka totalnie obcym człowiekiem i na pewno dziecko nie chce z nim przebywać? Rili?
                                Bo mnie się wydawało, że ten facet to jest tato dla dziecka, a dziecko zazwyczaj lubi ze swoim tatą być. Tak patrzę po "naszych" dzieciach, są bardzo szczęśliwe przebywając z tatą. Także jego dzieci z poprzedniego małżeństwa, a przecież rozwiódł się z ich matką. Na szczęście ona ma "ciut" inne myślenie i nie traktuje bycia dzieci z ojcem jako "powierzenie ich tak dla fanu facetowi", tylko jako naturalną sytuację. I przestańcie już bzdurzyć, że w większości przypadków ojciec nie chce być z dziećmi a dzieci z ojcem. Owszem, są takie przypadki. Ale to patologia. No, chyba, że większość rozwódek była z patolami...

                                "opowiadasz jakieś oderwane rzeczy od rzeczywistości. Może konkrety, bo ja takich osób nie znam. Jakieś tam umawianie się na niepłacenie to jakiś kosmos, opowiadasz bajki. "

                                Otóż nie smile Znam z imienia i nazwiska 3 takie przypadki.
                                Państwo się umówili na alimenty po 600-800 zł na dziecko. Pan nie płacił, pani poszła do komornika, po czym po kasiorkę do FA. Pies z kulawą nogą nie sprawdził, że mieszkają razem. A nawet jeśli mieszkają, nie oznacza, że nie można zasądzić alimentów, a jeśli nie są ściągalne (praca na czarno) że nie można dostać kasy z FA.
                                Oczywiście, dla normalnego człowieka to niewyobrażalne żeby tak oszukiwać. Ale ludzie robią różne rzeczy. W tym oszukują "system".
                                Powiem od siebie, że jednym pomagałam nawet, bo byli w koszmarnej sytuacji i pomoc finansowa należała im się jak psu kość, a inaczej nie byli w stanie tego załatwić.
                                • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 14:10
                                  Część rozwodów jest dlatego, że mężczyzna (kobieta) absolutnie nie nadają się na rodzica i to jest powód rozwodu. Jak odkrywasz, że partner nie powinien się nawet psem zajmować, nie zostawisz z nim dziecka.
                                  Część dzieci jest niechciana przez ojców od chwili poczęcia, nie kochają ich. Wyobrażasz sobie, że taki "przypadkowy" ojciec mowi kobiecie, że zamiast płacić na dziecko to się nim będzie zajmować?
                                  Zresztą najpierw piszesz, że patologie to margines, a potem piszesz, że sama znasz 3 przypadki rodzin jawnie wyłudzających świadczenia.
                                  • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 14:15
                                    Zaraz zaraz, w którym momencie napisałam, że "przypadkowy" ojciec, który NIE KOCHA dziecka ma się nim zajmować?
                                    Poza tym co rozumiemy przez patologię? Co najmniej jednej z tych rodzin nie uważam za żadną patologię, jedynie za ludzi, którzy nie widząc innej możliwości dopuścili się czynu nie do końca zgodnego z prawem.
                                    Dla mnie większą patologią jest ojciec, który poza pieniędzmi nic dziecku z siebie nie daje. Albo matka, która uważa, że ojciec jest potrzebny tylko do alimentów.
                                • karen_ann Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 14:31
                                  Dzięki za rozwinięcie faktycznie to jakaś dziura w systemie, jeśli osoby w konkubinacie są w stanie wyłudzić kasę z FA. Czyli opłaca się pracować na czarno i ciągnąć z systemu, gorzej jak ktoś uczciwie płaci podatki to sponsoruje tych co na czarno.
                                  Nie ma jednej definicji patologii, czasem oboje rodzice piją itd i to jest oczywista patalogia
                                  a czasem wśród tzw wykształconych ludzi trafi się facet totalnie mający gdzieś potomstwo, zainteresowany swoimi rozrywkami i nartami w Dolomitach a matka musi ciągnąć wszystko. rozejrzyjmy się po aktorach, politykach ilu z nich przecież nie ma kontaktu z dziećmi albo nie płaci słynny przypadek premiera Pawlaka.
                                  Taka jest Polska.
                                  Znacznie rzadziej obserwuję że to matka jest do kitu a ojciec ogarnia. Nie widzę wcale tutaj równouprawnienia.
                                  Społeczeństwo nadal mniej oczekuje od faceta, jemu więcej wolno i może zaniedbać dzieci np płacąc a nie poświęcając im czasu.
                          • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:17
                            "Naganna jest sytuacja, kiedy jedna ze stron ogranicza się do opieki nad dzieckiem wbrew woli drugiej strony."

                            O, znam taką sytuację! Pan płaci byłej na dziecko kwotę zasądzoną przez sąd, ani dużą ani małą i ma pretensje do byłej, że ta siedzi z dzieckiem za swoje pieniądze, bo przecież pańskich by nie starczyło, a on musi pracować. A Pani uważa siedzenie z dzieckiem za pracę.
                            • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:30
                              Pan powinien przed sądem wymagać rozliczania wydatków na dziecko. Jeśli utrzymuje żonę to ma prawo być wkurzony.
                              Tu jest pole do podzielenia się opieką. Razem zrzucają się na nianię, dzielą się odbieraniem ze szkoły czy przedszkola i oboje pracują na dziecko.
                              • danaide Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 13:32
                                Nierealnewink
                    • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 11:45
                      Ale państwo już nie są rodziną. Pani nie ma cienia obowiązku wspierania czy odciążania eksa z jego zobowiązań finansowo-opiekuńczych.
                      Rozumiesz, rozwód polega na tym, że rodzina w takim składzie i z takimi więziami (gospodarcza, intymna, emocjonalna) przestała istnieć. Właśnie po to ludzie się rozwodzą, żeby nie funkcjonować. jako para.
                      • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:18
                        Triss, państwo w związku ze sobą nie są, ale dopóki mają wspólne dzieci, są ze sobą związani, czy im się to podoba czy nie. Dodatkowo pamiętaj o KRiO, który, razem z orzeczeniem SN, mówi wyraźnie, że skutki zawartego małżeństwa NIE ustają wraz z rozwodem big_grin
                        Poza tym przecież piszę o relacjach rodzic-dziecko, a nie rodzic-rodzic. Nie potrafisz rozdzielić, czy jak?
          • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:26
            Nie, lepiej, żeby pracował więcej i w trudniejszych warunkach - wtedy zarobi więcej.
            • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 07:42
              To całkiem jak mamusia smile Zarobi więcej, dziecko więcej dostanie smile
      • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:25
        Ależ potrzebuje, przy czym spokojnie można owo wspólne spędzanie czasu realizować w weekendy i dni wolne. W podjęciu pracy nie przeszkadza.
    • mary_lu Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 18:41
      Mój eks zarabia bardzo dobrze, ale zamiast alimentów wolę, aby zajmował się dzieckiem tyle, co ja. Teraz dużo pracuję, studiuję, robię kursy i jeszcze staram się mieć jakieś życie osobiste. Dla mnie opieka naprzemienna była jedynym wyjściem. Na szczęście nie musimy się żreć o żadne kupowanie butów czy inne sprawy finansowe. Od zawsze mamy podobny stosunek do pieniędzy i podobny poziom życia uznajemy za satysfakcjonujący, więc jakoś rozsądnie to dzielimy. Nawet najczęściej z dużą przewagą wydatków eksa, ale on wie, że jestem "na dorobku", za jekieś półtora roku będę zarabiać kilkukrotnie więcej i wtedy fanaberie dziubdziusia mamy zamiar dzielić na pół skrupulatniej. Ale teraz żadnych pieniędzy mi do ręki nie daje, za to mam możliwość "życia" a nie dzikiego urabiania się po łokcie.
      • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:04
        Moja znajoma zrpbila podobnie, kiedy dziecko podroslo to zaproponowala ex mezowi zeby sie bardziej angazowal w zajmowanie nim. On powiedzial ok ale dodal ze zmniejszy alimenty, ona na to ok. Ma wiecej czasu dla siebie ktory wykorzystuje roznie, albo dla siebie albo np pracuje wiecej bo np chce wymiec sofe czy kupic nowsze auto. Dziecko korzysta bo ma lepszy kontakt z ojcem a ociec nie narzeka.
      • mynia_pynia Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:21
        Bo to jest oki jeśli facet płaci. Jeśli pan nie płaci to zazwyczajchce mocniej opiekować się dzieckiem, żeby przyoszczędzić, wówczas w czasie taty zapomnij o wyjściu do kina, o lodach o kupnie butów czy nawet głupiej pizzy. Jedz kluseczki i pierożki z boedry i się ciesz.
        Też kupuje w biedrze tak jakby się ktoś chciał przyczepić wink
        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:28
          Alez pan zmniejszyl alimenty gdy zaczal wiecej zajmowac sie dzidckiem. To jest normalne przeciez.
          • mynia_pynia Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:37
            Oczywiście, ale w opisanych sytuacjach panowie nie płacą zapewne 400 czy 500 zł i to wówczas jak komornik zawita.
        • ichi51e Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:35
          Ale w sumie to nie jest kwestia alimentow czy rozwodu tyljo tego ze jednego rodzica ma sie slabego
    • ichi51e Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:34
      Coz gdyby byli malzenstwem i ojciec by sie nie zgadzal na angielski ekstra (przykladowo) to w sumie co ma matka zrobic tak sie zastanawiam
      • triss_merigold6 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:39
        Nie bardzo rozumiem co to znaczy, że się nie zgadza. Kasy brakuje? Sam nauczy lepiej?
        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:49
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie bardzo rozumiem co to znaczy, że się nie zgadza. Kasy brakuje? Sam nauczy l
          > epiej?

          Np uwaza ze dziecko jest leniwe i jesli sie wezmie do pracy to sie nauczy (tez tak uwazam) w zwiazku z czym to jest zbedny wydatek.
          • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:12
            Ktoś może mieć dziecko, które nie jest leniwe, a mało zdolne i bez pomocy nie da rady. Ale to nieważne. Angielski nie jest podstawową potrzebą życiową. O konieczności jedzenia, posiadania łóżka i czy przyjmowania leków nie można dyskutować, a to czasem nie do udźwignięcia z jednej pensji.
            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:19
              mamma_2012 napisała:

              > Ktoś może mieć dziecko, które nie jest leniwe, a mało zdolne i bez pomocy nie d
              > a rady.

              Zakladamy ze jednak dziecko nie ma problemow ktore uniemozliwiaja mu nauke.

              . O konieczności jedzenia, posiadania łóżka i czy przyjmowania leków nie można dyskutow
              > ać, a to czasem nie do udźwignięcia z jednej pensji.

              To akurat mowa o malzenstwie wiec jest szansa na dwie pensje.
              • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:33
                Ale genetalnie w tym wątku jest mowa o zastępowaniu alimentów opieką nad dzieckiem, kiedy ojciec nie pracuje czy mało zarabia.
                Rodzice mało zdolnych dzieci też się rozwodzą, dlaczego mamy zakładać, że dziecko jest "tylko" leniwe?
                • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:37
                  mamma_2012 napisała:

                  > Ale genetalnie w tym wątku jest mowa o zastępowaniu alimentów opieką nad dzieck
                  > iem, kiedy ojciec nie pracuje czy mało zarabia.

                  W tym konkretnym pytaniu chodzilo o pare, ktora jest razem.

                  > Rodzice mało zdolnych dzieci też się rozwodzą, dlaczego mamy zakładać, że dziec
                  > ko jest "tylko" leniwe?

                  Nie mowimy o dzieciach malo zdolnych, a dzieciach ktore maja problemy z uczeniem sie, opoznione, a takich jest jednak zdecydowana mniejszosc wiec nie wciskajmy w to na sile wyjatkow.
          • seniorita_24 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 23:52
            Jak pan mąż sądzi, że dziecko się nauczy to na pewno sam mu może pomóc chyba, że lenistwo jest odziedziczone po nim. Chociaż nie każde dziecko ma predyspozycje do nauki języków tak jak i do nauk ścisłych. Jeśli moje nie rozumiałoby czegoś to albo sama/mąż/wujek etc albo ktoś spoza rodziny (planie lub bezplatnie) pomogło by mu. To rodzic ma albo motywować albo wspierać dziecko w nauce jeśli samo sobie chwilowo nie radzi. Oszczędzanie na edukacji to krótkotrwały zysk. Po zakupie jedzenia, leków i zapewnienia przyzwoitych warunków życiowych to podstawa.
        • ichi51e Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:52
          No w tym drugim watku ktos napisal ze dodatkowy angielski to potrzeby tylko leniom a reszta albo sie nauczy normalnie na lekcjach albo szkoda czasu. Ze zbedny. Moze na swiecie faktycznie sa ludzie co tak mysla
      • mynia_pynia Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:39
        Poza stanięciem przed lustrem i powiedzeniem sobie prosto w oczy: Wyszłam za kretyna, od dziś obiecuję nie prać mu gaci.
        • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 19:51
          A moze przemyslenie argumentow meza i dosjcia do wniosku ze jednak sa sluszne,potem wspolnej rozmowy z dzieckiem i uswiadomienia mu ze jesli sie wezmie do roboty to zaoszczedzone pieniasze bedzie mozna przeznaczyc np na dodatkowe atrakcje.
          • mynia_pynia Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:13
            I tu stawiasz kobietę jako bezmózgie stworzenie, które swojego dziubusia dopieszcza i rozpieszcza i nie widzi lenistwa dziecka a rozsądny, pan i władca, autorytet w wychowaniu odrazu wyczuł problem. No niestety zazwyczaj oznacza to że tatuś oszczędza na dziecku.
            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:22
              mynia_pynia napisała:

              > I tu stawiasz kobietę jako bezmózgie stworzenie, które swojego dziubusia dopies
              > zcza i rozpieszcza i nie widzi lenistwa dziecka a rozsądny, pan i władca, autor
              > ytet w wychowaniu odrazu wyczuł problem. No niestety zazwyczaj oznacza to że ta
              > tuś oszczędza na dziecku.


              Nie, nie stawiam tak kobiety, to ty podchodzisz do tego na zasadzie ojciec sknera i debil, a wcale tak byc nie musi.
          • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:16
            Tak jest w idealnym świecie. W nieidealnym (realnym) argument taty może brzmieć, nie będzie żadnego angielskiego, bo potrzebuję pieniędzy na nowe alufelgi. Dziecku może być to trudno zrozumieć, a matce taka argumentacja może nie przejść przez gardło.
            • yamilca197 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 20:23
              Moze byc i tak i co wtedy?
              • seniorita_24 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 01.01.17, 23:56
                Najwyższy czas na zmianę postawy męża lub męża. Jeśli to nie przeszkadza żonie i mają podobne priorytety to niech zagonią dziecko do pracy - dorobi na drugi zestaw alufelg i lepsze głośniki a nie będzie zręcznościowe i mieszkać jak darmozjad. Rodzie juz wykonali swoje (splodzili) a teraz muszą odreagować.
      • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:19
        Jeśli mają wspólny majątek to w zakresie tego rodzaju transakcji, jak opłacenie lekcji angielskiego nie musi go pytać o zgodę.
    • anorektycznazdzira Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 11:57
      "i w jaki sposób ów wkład czasowy miałby zastępować opłacenie lekcji języka, zakup sprzętu sportowego"
      może pan jest ubogi ale wszak wykształcony, inteligentny i o szerokich horyzontach- pouczy dziecko hiszpańskiego i nie będzie trzeba lekcji płacić... wink
      • kotradykcja Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:39
        "może pan jest ubogi ale wszak wykształcony, inteligentny i o szerokich horyzontach- pouczy dziecko hiszpańskiego i nie będzie trzeba lekcji płacić... wink"

        A jeśli? To co? Nie znasz ubogich ludzi inteligentnych i o szerokich horyzontach? Bo ja znam. Skończyli zupełnie dziś nieprzydatne studia typu filologia klasyczna i zarabiają jakieś nędzne grosze łatając etaty po szkołach i uczelniach (tu 2 godziny, tam 2 i jakoś etat się uzbiera, czasem niepełny). Oni też mają dzieci i bywają po rozwodach. Znam ludzi po filozofii, którzy wykładają gdzieś towar na półki, bo nie potrafią się odnaleźć na rynku pracy. To oni się do niczego nie nadają? Serio?
        • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:44
          Alimenty są ustalane na podstawie możliwości zarobkowych, więc jak ktoś skończył filologię klasyczną i z braku innych opcji zarabia praca typu supermarket to sąd to uwzględni.
        • mamma_2012 Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:48
          No, ale co to ma za znaczenie jeżeli brakuje tych 300-500 złotych do nakarmienia dzieci? Szerokimi horyzontami byłego/byłej rodzic rachunków nie popłaci, ani nawet świadomością, że poczciwiny nikt nie docenia.
          A jak mama taka sama? Pewnie nie powinni mieć dzieci, no ale już mają i muszą spiąć pośladki obydwoje.
          • vaikiria Re: Alimenty cd. kasa czy czas 02.01.17, 12:50
            Zazwyczaj jest tak, że jedna strona radośnie stwierdza "nie mam i już i co mi zrobisz", a druga spina pośladki i robi wszystko, żeby jednak dzieci nakarmić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka