11.01.17, 05:20
Co noszą Wasi chłopcy pod spodniami przy takich temperaturach jak dziś (-12 st.)? Syn ma kalesony z Woli wyglądem przypominające rajstopy i żali się, że koledzy się z niego śmieją (że to rajstopy). Ale nie udało mi się dowiedzieć co noszą koledzy. Szukam po internecie, ale na tych zdjęciach to ciężko wyczuć czy to jeszcze podobne do rajstop czy już nie. A może wiecie jak się nazywają takie wąskie dzianinowe galoty, które za moich czasów były kalesonami, a teraz uchodzą za dres? Chętnie bym poszła w tym kierunku.
Obserwuj wątek
      • z_lasu Re: Kalesony 11.01.17, 05:53
        Syn ma 9 lat, spodnie wierzchnie zdejmuje przebierając się na wf. Szkoła nie ma szatni, nie wyobrażam sobie, żeby zdejmował jedne spodnie na szkolnym korytarzu. Dopiero koledzy mieliby ubaw.
        • z_lasu Re: Kalesony 11.01.17, 05:55
          Tfu, bo teraz chyba namieszałam. Szatnie przy sali gimnastycznej oczywiście są i tam koledzy widzą co syn ma pod spodniami. Nie ma szatni, w której dzieci mogą się przebrać po przyjściu do szkoły.
          • mikams75 Re: Kalesony 11.01.17, 08:31
            a gdzie trzymaja kurtki? u nas w korytarzu sa haczyki na kurtki i laweczki, zeby usiasc i tam dzieci sie przebieraja np. z ciuchow na snieg.
            Mam dziewczynke, wiec niby nie problem, ale wlasnie... niby. Bo rajstop nie chce nosic... sciagac wierzchnich spodni rownie nie chce, wiec nie chce nic pod spod. Nosi wiec ocieplane jeansy albo sztruksy. Ale ostatnio mowila, ze jak szli na lodowisko to chlopcy mieli leginsy.
            Moja zaklada na takie wyjscia leginsy termiczne/sportowe.
          • z_lasu Re: Kalesony 12.01.17, 06:23
            No, namieszałam smile W szkole nie ma szatni, w której dzieci przebierają się po przyjściu do szkoły, nie ma obuwia zmiennego. Są tylko wieszaki na kurtki na korytarzu, nie ma ławeczek. Przy sali gimnastycznej są oczywiście szatnie, syn się przebiera w koszulkę i spodenki.
    • lidek0 Re: Kalesony 11.01.17, 06:55
      Mój nosi bieliznę termoaktywną, zdejmuje w szkolnej toalecie i tam przed wyjściem ze szkoły zakłada, Problemu nie widzę.
    • eve-lynn Re: Kalesony 11.01.17, 07:11
      Nie mam syna co prawda ale wszystkie znane mi dzieci noszą bieliznę wełniana.

      www.google.no/search?q=pierrerobert+junior&client=ms-android-samsung&source=lnms&prmd=imvn&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiGy7PhtrnRAhVGdFAKHZ0DDa8Q_AUIBygB&biw=360&bih=511#tbm=isch&q=pierre+robert+ullundert%C3%B8y&imgrc=YPFyiFJi4_Ci6M%3A
    • slonko1335 Re: Kalesony 11.01.17, 08:04
      Teraz joggersy a na to spodnie na śnieg, spodnie na śnieg ściąga i zostaje w joggersach. Poza szkołą nosi bieliznę termiczną i bawełniane kalesony.
      • z_lasu Re: Kalesony 12.01.17, 06:26
        O! Dzięki Słonko! Tego słowa mi brakowało. Czyli teraz kalesony nazywają się joggersy. I już wiem czego szukać po internecie smile
        • slonko1335 Re: Kalesony 12.01.17, 08:13
          No tak nie do końca joggersy to nie kalesony:
          www2.hm.com/pl_pl/productpage.0418345001.html?gclid=CNCSiO2GvNECFcICcwod23AIqw&cm_mmc=shopping-_-pl_pl-_-kids_boy8y_jeans_pullon-_-0418345001008&s_kwcid=AL!850!3!104660592262!!!g!!&ef_id=WHcsEAAABOAcuo1M:20170112071138:s

          www2.hm.com/pl_pl/productpage.0462600002.html?gclid=CODd3uCGvNECFeHVcgodyNQFtQ&cm_mmc=shopping-_-pl_pl-_-kids_boy8y_trousers_pullon-_-0462600002010&s_kwcid=AL!850!3!81987193942!!!g!!&ef_id=WHcsEAAABOAcuo1M:20170112071112:s
    • triss_merigold6 Re: Kalesony 11.01.17, 08:34
      Nosi spodnie termoaktywne (czarne, z go sportu) albo szare kalesony, które wyglądają jak cienki dres, nie przypominają rajstop. Coś takiego ma Smyk, bielizna cool club, są szare, czarne, w paski.
    • mea8 Re: Kalesony 11.01.17, 08:40
      Moi generalnie nie nosza nic, ale u nas rzadko sa siarczyste mrozy. Zima nosza podkolanowkismile Teraz wyjatkowo mamy snieg wiec do szkoly zakladaja spodnie dresowe (normalnie w dresach nie chodza), na to spodnie od kombinezonu. Ale to tylko wtedy gdy wiem, ze jest szansa, ze w ciagu dnia beda mieli szanse pobrykac po sniegu. Gdyby musieli miec cos pod zwyklymi spodniami to mam kalesony w stylu legginsow. Takich rajtkowych by nie zalozyli. A no i oczywiscie wszelka bielizna termiczna jest fajna.
    • isa1001 Re: Kalesony 11.01.17, 09:50
      Pewnie koledzy nic nie noszą pod spodniami oprócz bokserek (slipy są passe). Całkiem jak moje dziecię. Kup mu te portki, o których piszą dziewczyny niżej i niech zakłada na dżinsy a w szatni zdejmuje.
    • isa1001 Re: Kalesony 11.01.17, 10:01
      I on tak cały dzień w tych kalesonach pomyka pod spodniami? Mam nadzieję, że to nie Polska. Bo polskie szkoły są tak potwornie przegrzane, że mu się w tych gaciach wszystko gotuje. A tyle lekarze trąbią, żeby chłopcom klejnotów nie przegrzewać, bo to proszenie o kłopoty w przyszłości.
      • koza_w_rajtuzach Re: Kalesony 11.01.17, 10:16
        > Mam nadzieję, że to nie Polska. Bo polskie szkoły są tak potwornie przegrzane,

        Nigdy nie spotkałam się w Polsce z przegrzaną szkołą, a do kilku chodziłam wink.
        Raczej bym powiedziała, że temperatura zimą zwykle oscyluje w okolicy 18 stopni.
        • isa1001 Re: Kalesony 11.01.17, 10:19
          Ja odwiedzam stale kilka szkół w Warszawie. I we wszystkich jest tak potwornie gorąco, że szok. Koło kaloryferów zazwyczaj nie da się stanąć, bo grozi to poparzeniem. W szkole mojego dziecka też gorąco.
          • koza_w_rajtuzach Re: Kalesony 11.01.17, 10:30
            No to może w Warszawie jest inaczej.
            U nas owszem, w przedszkolach jest naprawdę bardzo ciepło, ok 21-22 stopni na sali. Córkę mam z serii z tych, którym zawsze ciepło i zawsze musiała mieć krótki rękaw inaczej zaraz była zgrzana i spocona. Wiecznie chodzi toto porozpinane, bez czapki, ciągle ktoś zwraca jej uwagę, że za lekko ubrana, a w szkole nie mają zamiennego obuwia (czyli siedzą w kozakach), czasami nie ma czasu ściągnąć spodni od kombinezonu, a mimo tego zgrzana nie jest. W szkole muzycznej też za ciepło nie mają, jak na nią czekam pod salą czasami i dwie godziny, to nawet kurtki nie ściągam.
            • isa1001 Re: Kalesony 11.01.17, 10:36
              Jeśli nie ma możliwości zmiany butów, to faktycznie muszą utrzymywać niską temperaturę. Nie sądziłam, że w ogóle są takie szkoły. Przecież to koszmar dla stóp takie 6-7 godzin w ciepłych kozakach. Podobnie jak siedzenie cały dzień w majtkach, kalesonach i jeszcze spodniach. To zalatuje jakąś wiejską szkołą tuż po II wojnie - zimny piec kaflowy i dzieci w zakutane po czubek głowy.
              • koza_w_rajtuzach Re: Kalesony 11.01.17, 11:19
                > Jeśli nie ma możliwości zmiany butów, to faktycznie muszą utrzymywać niską temperaturę. Nie sądziłam, że w ogóle są takie szkoły

                A ja, że są szkoły, w których zmienia się obuwie dowiedziałam się na forum, bo w moim miasteczku w żadnej nie jest coś takiego praktykowane.

                > To zalatuje jakąś wiejską szkołą tuż po II wojnie - zimny piec kaflowy i dzieci w zakutane po czubek głowy.

                Hehe, nie jest aż tak źle. Zresztą jak wspomniałam temperatura tak na oko to 18 stopni, więc spokojnie można siedzieć w bluzce i nie marznąć. Wydaje mi się, że tak jest lepiej niż jakby miały być takie temperatury, że dzieci siedzą zgrzane w klasie, a potem wylatują na dwór, gdzie są ujemne temperatury i pewnie nawet nie zdążą się dokładnie ubrać, bo zakładanie na siebie wszystkich warstw łącznie z butami zajmuje zbyt dużo czasu.
              • z_lasu Re: Kalesony 12.01.17, 06:33
                > To zalatuje jakąś wiejską szkołą tuż po II wojnie - zimny piec kaflowy i dzieci w zakutane po
                > czubek głowy.

                big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin Masz wyobraźnię, kobieto smile To jest zwykła tysiąclatka. Ja też - podobnie jak koza_w_rajtuzach - przez całą swoją edukację nie spotkałam się obuwiem zmiennym (do liceum chodziłam w Poznaniu, więc to chyba nie była wiejska szkoła smile).

                W szkole syna przebywam 2x w tygodniu powyżej godziny, gorąco na pewno nie jest.
              • figrut Re: Kalesony 12.01.17, 19:08
                >To zalatuje jakąś wiejską szkołą tuż po II wojnie - zimny piec kaflowy i dzieci w zakutane po czubek głowy. <
                Ja chodziłam do wiejskiej szkoły w której te mniej więcej 35 lat temu zmieniało się buty wyjściowe na lekkie. Szkoła oczywiście z kaflakami nic wspólnego nie miała. Tą zmianę wspominam koszmarnie, bo o ile buty sportowe dało się włożyć w worek, to zimowe buty ustawiało się pod ławeczkami, a przy wyjściu ze szkoły szukało się swoich butów w rozkopanym przez wcześniej wychodzących bałaganie.
              • 1papryczka.chili Re: Kalesony 12.01.17, 22:42
                ja też nie wiedziałam że istnieją szkoły w których nie zmienia się obuwia. Jak ja chodziłam do szkoły to się zmienialo i jak mój syn chodzi to też zmienia. Myslałam że to wymóg jest żeby dzieci obuwie zmieniały.
    • kanga_roo Re: Kalesony 11.01.17, 10:02
      chłopcy nic smile dziewczynki też nic. bo rano są podwożeni z garażu pod szkołę, po południu wracają tak samo lub szkolnym autobusem, i wtedy mają do przejścia 500 m. w szkole niby wychodzą na przerwę, ale to jest raptem 15 minut, do tego w ruchu. bez sensu, żeby dzieci cały dzień spędziły w ocieplanych dżinsach lub kalesonach. ocieplane dżinsy noszą na spacery z psem, kiedy idą bawić się na dworze (chociaż śniegu u nas jak na lekarstwo) to w spodniach narciarskich, a pod spód termobielizna - legginsy i bluzka.
    • kwietniowka2011 Re: Kalesony 11.01.17, 10:05
      Jak jest tak zimno jak teraz to normalne spodnie dresowe i na to ocieplane zimowe na szelkach
      jak jest trochę cieplej to zwykłe jeansy a na to cienkie przeciwdeszczowe/przeciwwiatrowe bez szelek (syn lat 10)
      kalesony się nie sprawdzają w szkole, za dużo zdejmowania i zakładania i trzeba się rozebrać do majtek
    • koza_w_rajtuzach Re: Kalesony 11.01.17, 10:11
      Mój syn chodzący do zerówki nosi normalne spodnie, a na to spodnie od kombinezonu. Córka chodząca do szkoły tak samo chodzi ubrana i zresztą nie jest w tym osamotniona, bo u nich brak spodni od kombinezonu jest wręcz źle postrzegany, ponieważ na terenie szkoły mają górkę na której przez wszystkie przerwy jeżdżą na jabłuszkach.
      Osobiście nic złego nie widzę w kalesonkach, ale jeśli chłopak czuje się zażenowany to warto byłoby pomyśleć o innym rozwiązaniu.
      • z_lasu Re: Kalesony 12.01.17, 06:38
        Czuje się zażenowany zachowaniem kolegów. Bo sam do kalesonów, ba! nawet do rajtuzów nic nie ma. Nawet woli rajtuzy. Ale ze względu na kolegów poprosił mnie właśnie o znalezienie innego rozwiązania. No to szukam smile
    • kondolyza Re: Kalesony 11.01.17, 10:20
      moj 4 latek nic nie nosi tylko wyzsze skarpetki takie raczej podkolanowki zeby mu bylo cieplej,kupowalam je w tchibo.
      gdyby mial isc na dwor na dluzej czy na spacer to ma spodnie ocieplane takie z wypelnieniem ortalionowe narciarskie
        • frey.a86 Re: Kalesony 30.11.19, 07:49
          A ja sobie nie wyobrażam noszenia przez kilka godzin ciepłych rajtów pod dżinsami przy +25 stopniach, bo tyle pewnie jest w budynku szkoły. I jeszcze koledzy się z niego śmieją, podwójny koszmar.
    • mw144 Re: Kalesony 11.01.17, 12:05
      Pod spodniami to tylko gacie. A spodnie - do szkoły chodzi w ocieplanych dresach. Jakby się w szkole nie chodziło w dresach, to chodziłby w ocieplanych jeansach. W rajstopach ostatnio był jak miał 6 m-cy. Kalesony widział raz w sklepie, ale tylko spytał co to, nie chciał żeby mu kupićwink
    • ga-ti Re: Kalesony 11.01.17, 15:08
      Bywało, że zakładał spodnie narciarskie (od kombinezonu, ortalionowe, czy jak zwać), bywało że dresy polarowe i zdejmował to w szatni zostając w spodniach docelowych. Im starszy tym te spodnie docelowe są nienadające się do zakładania czegoś na nie. Więc zwykle pod portki bokserki i skarpetki. Bolałam nad tym, ale cóż, sama pamiętam jak wolałam marznąć niż założyć coś obciachowego (np. czapkę tongue_out ), taki wiek. Ale od kilku dni zakłada kalesony, sama się zdziwiłam, ale chyba chłopaki też noszą. Kalesony termoaktywne, bardziej sportowe, bawełniane nie rajstopowe, raczej dresowe cienkie, ciut szersze niż leginsy.
      Jednak jeśli chłopaki nie noszą to wątpię, że Twój syn będzie nosił, nawet bardziej wypasione. Może właśnie ustalcie, że będzie nosił coś na spodnie i zdejmował w szatni razem z kurtką, jeśli faktycznie rano musi przejść pieszo kawałek drogi i marznie. Jeszcze trochę i się ociepli, więc będzie po kłopocie smile
      • z_lasu Re: Kalesony 12.01.17, 06:44
        > Jednak jeśli chłopaki nie noszą to wątpię, że Twój syn będzie nosił,

        Będzie nosił, bo syn nie ma problemu z kalesonami, ma problem z durnymi kolegami. To nie jest tak, że on nie chce nosić nic. Mam mu znaleźć coś, co kolegom trudniej będzie wyśmiać.
    • truscaveczka Re: Kalesony 11.01.17, 15:27
      Pod nic nie noszą. Na zwykłe spodnie młody zakłada narciarki, w przedszkolu by się usmażył w 2 warstwach, a nie wyobrażam sobie rozbierania do gaci w szatni.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka