paszewa
11.01.17, 18:55
mnie, żeby była jasność. Mięso z indyka. Świeże, z terminem przydatności odpowiednim.
Nigdy nie lubiłam mięsa z indyka, ale ostatnio kupowałam bo ponoć tam nie ma świństw.
Jak kupuję piersi to jest ok, mimo że nie lubię, to po obróbce jest dobre.
Już kolejny raz kupuję mielone z indyka i czuję... no nie wiem, jakiś zapach malizny. Nie że śmierdzi, tylko po prostu od razu mam odruch wymiotny.
Nie byłam w stanie zjeść spagetti, zjadłam makaron, a mięso zeżarl kot - czyli na 100% nie było zepsute.
Coś z moim zmysłem węchu nie tak, czy też to czujecie? Mięso z lidla.