nangaparbat3
16.01.17, 17:05
To nie jest dobry film, ale ani przez chwile ne żalowalam, że poszlam.
Najbardziej podobala mi się scenografia - wnetrza mieszkalne, zapyziałe biura. Najmniej - gra młodych aktorów - studentów Strzemińskiego (może poza Zofią Wichlacz i chwilami Tomaszem Wlosokiem) - miałam wrażenie, że jestem na szkolnym przedstawieniu, i to kiepsko reżyserowanym. Za to starsze pokolenie znakomite, przede wszystkim Linda, ale też inni, chocby Rogalski (urzednik MHD), Bonaszewski (Madejski, dyrektor muzeum) czy Majcher (sąsiadka).
No i Bronia Zamachowska, znakomita, dopóki nie zacznie mowić - znowu to szkolne przedstawienie.
Film jest bardzo teatralny, momentami poruszający, i bardzo dobrze przypomina, jaki może byc świat - powinien byc obowiązkowy dla mlodzieży z powodów czysto poznawczych.