Dodaj do ulubionych

"Powidoki"

16.01.17, 17:05
To nie jest dobry film, ale ani przez chwile ne żalowalam, że poszlam.
Najbardziej podobala mi się scenografia - wnetrza mieszkalne, zapyziałe biura. Najmniej - gra młodych aktorów - studentów Strzemińskiego (może poza Zofią Wichlacz i chwilami Tomaszem Wlosokiem) - miałam wrażenie, że jestem na szkolnym przedstawieniu, i to kiepsko reżyserowanym. Za to starsze pokolenie znakomite, przede wszystkim Linda, ale też inni, chocby Rogalski (urzednik MHD), Bonaszewski (Madejski, dyrektor muzeum) czy Majcher (sąsiadka).
No i Bronia Zamachowska, znakomita, dopóki nie zacznie mowić - znowu to szkolne przedstawienie.

Film jest bardzo teatralny, momentami poruszający, i bardzo dobrze przypomina, jaki może byc świat - powinien byc obowiązkowy dla mlodzieży z powodów czysto poznawczych.
Obserwuj wątek
    • sundry Re: "Powidoki" 16.01.17, 17:09
      Wszystko pięknie, ale trochę niezgodny z prawdą historyczną...no ale musieli go jakoś wybielic.
      • nangaparbat3 Re: "Powidoki" 16.01.17, 18:00
        Nie znam jego biografii - w jakim sensie go wybielili?
        • alina460 Re: "Powidoki" 16.01.17, 18:39
          Szału nie ma. Dobra gra Lindy i to wszystko.
        • sundry Re: "Powidoki" 17.01.17, 07:08
          Poczytaj w necie- znęcal się nad żoną, córkę oddał do domu dziecka...
        • 1234wxyz Re: "Powidoki" 17.01.17, 07:26
          Poruszał się o kulach, którymi lał żonę. Na niej z kolei spoczywał obowiązek utrzymywania rodziny, z którego była 'rozliczana' i za złe wypełnianie go kule szły w ruch. Córka Kobra i Strzeminskiego napisała o nich książkę, ostatnio pojawiały się też artykuły na ten temat.
          • 1234wxyz Re: "Powidoki" 17.01.17, 07:27
            Kobro *
            • raczek47 Re: "Powidoki" 17.01.17, 07:38
              Klepali straszliwä biedę.
              Kobro rąbała swoje rzeźby na opał.
              Kiedyś jak nie miała na jedzenie dla dziecka a tatusia to niewiele obchodziło w przypływie furii ugotowała dziecku zupę z porąbanych rzeźb.W filmie tego jednak nie ma.
              To nie był dobry człowiek.
              • nangaparbat3 Re: "Powidoki" 17.01.17, 07:43
                Ale tematem nie jest związek Strzemińskiego z Kobro ani portret "dobrego człowieka"
                • raczek47 Re: "Powidoki" 17.01.17, 09:52
                  Ale tego dokładnie nie określiłaś.
                  Tytułem wątku uczyniłaś tytuł filmu.
                  Nie napisałaś że prosisz o osobiste opinie tylko na temat wartości artystycznych filmu.
                  Więc?
                  Po co ten przytyk?
                  Masz skłonność do traktowania obcych sobie osób z profesorskä wyższością.
                  Popracuj nad tym.Nie jesteśmy twoimi studentami.
                  • nangaparbat3 Re: "Powidoki" 17.01.17, 22:03
                    Ja w ogole nie mam żadnych studentow, chyba mnie z kims pomyliłaś.
                    I nie wiem, o co Ci chodzi.
                    Swierdzilam po prostu fakty: temat filmu nie jest malżeństwo Strzemińskiego i Kobro ani film nie pokazuje Strzemińskiego jako dobrego czlowieka.
                    Tematem jest raczej sytuacja artysty w kraju totalitarnym. To też jest ciekawe.
                    • ally Re: "Powidoki" 17.01.17, 23:13
                      Paradoks polega na tym, że Strzemińskiego potraktowano podobnie do tego, jak on potraktował żonę. O biciu już ktoś napisał, dodam odcięcie jej po rozstaniu od źródeł zarobkowania - miała obiecaną posadę na uczelni, ale Strzemiński postarał się, by jej nie otrzymała. Aby zdobyć pieniądze, Kobro (wybitna awangardowa rzeźbiarka) zaczęła szyć szmaciane zabawki i sprzedawać je w sklepie prowadzonym przez spółdzielnię plastyków. Szybko się jednak okazało, że nie ma do tego prawa, bo nie należy do związku zawodowego. A do związku jej nie przyjęto za sprawą byłego męża - wówczas jeszcze ważnej postaci. Kobro umarła w nędzy.
                      • nangaparbat3 Re: "Powidoki" 17.01.17, 23:27
                        To nie paradoks, tylko karma.
    • milka_milka Re: "Powidoki" 17.01.17, 07:40
      Znałam córkę Strzemińskiego i Kobro dobrze. Była wiele lat, do śmierci, bliską przyjaciółką moich rodziców. I dlatego nie zamierzam oglądać filmu, starczy mi realnego życia.
      • nangaparbat3 Re: "Powidoki" 17.01.17, 08:12
        Rozumiem. Z tym że akurat Nika to obok gry Lindy najmocniejszy punkt filmu. Dyskretnie pokazana tragedia dziecka po prostu wyje. I okrucieństwo ojca też. Do tego wątku nie ma się jak przyczepić, na odwrót, jest znakomity.
        • nangaparbat3 Re: "Powidoki" 17.01.17, 08:13
          Moze "dyskretnie" to złe słowo - ale oszczędnymi środkami, baz patosu, bez histerii - tym bardziej jest przejmująca.
    • mirmunn Re: "Powidoki" 17.01.17, 08:01
      Zgadzam się- tez mam mieszane uczucia. Widziałam film już w Sylwestra, przedpremierowo. Wizualnie- świetny- zresztą zdjęcia Pawła Edelmana, nie mogło być inaczej. Rewelacyjna, naturalistyczna scenografia.
      Linda i generalnie"starsze" pokolenie- broni się. A młodzi-ech... lekka telenowela. Jakby kij połknęli. Nawet Wichłacz była taka jakaś płaska- nie rozumiem zachwytów nad nią - ale "Miasto 44" ani nowe "Kamienie na szaniec" (wiem, bez niej, ale podobny klimat) też mi się niezbyt podobały.

      A mówienie o młodej Zamachowskiej per- "Bronisława Zamachowska - aktorka"- no, ludzie, przecież ona jest w III gimnazjum chyba! Jej jakaś taka wizualna dziwność (fizys zdecydowanie a la "Mumin", jak zwano tatusia)i nienachalna uroda wpisują się w klimat, ale fakt- jak się odezwie, to mamy problemsad.

      No i przyznam rację osobom, które mówią o wybieleniu Strzemińskiego- aspekt rodzinny tez można było pokazać- choćby zaznaczyć w kilku scenach.

      >>>>Film jest bardzo teatralny, momentami poruszający, i bardzo dobrze przypomina, jaki może byc świat - powinien byc obowiązkowy dla mlodzieży z powodów czysto poznawczych.
      Tak, w 80%- z powodów poznawczych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka