paniszelka
14.02.17, 07:48
Dziewczyny,od kiedy wrocilam ze Szwajcarii pracuje w centrum stomatologii. Prace mam blisko domu - 5min.,umowa o prace(po 8 h)weekendy wolne;minus jeden ogromny-strasznie słaba,niska pensja.Ale...
Jako,ze zmieniłam branże,weszłam w nową,kompletnie nic nie umiem,wszystkiego się ucze.Jest nas tam 4 asystentki i 7 lekarzy.Wszystko byłoby ok,gdyby nie problem z jedną lekarką.
Kobieta nas terroryzuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Szefowa nasza oszczedza na sterylizacji i dezynfekcji a ta lekarka nie moze tego przeżyc i wyżywa sie na nas,na asystentkach.Czepia sie o wszystko,kompletnie o wszystko.Nie jest ani naszą szefową ani współzałozycielka tej firmy.Jest lekarzem na własnej dzialalnosci ale pacjentow wielu swoich ma.Krzyczy na nas,stoi nad nami i patrzy nam na ręce,ciagle zwraca uwage, odzywa sie do nas jak do chamow (dziewczyny po kątach płaczą).A mnie to juz w ogole nie trawi bo nie robie po jej myśli.Nie akceptuje mnie,każe mi zawsze wychodzic z gabinetu bo ona ze mną nie bedzie pracować. Zwraca nam uwage,ze mamy ubierac rękawiczki jednorazowe a nastepnym razem krzyczy na nas o te rękawiczki,ze mamy je załozone.Jest ciagle niezadowolona.Szefowa o tym wie,probuje skakac wokół niej i robic wszystko tak jak ona chce,zeby była ta lekarka zadowolona ale zawsze cos jest nie tak.
Moj grafik jest taki,ze z nią na zmianie jestem w ciagu tygodnia tylko raz ale i tak za duzo.Ale mnie trafia jak ona odzywa sie do mnie tak podle.Ale każą mi siedzieć cicho,niech wrzeszczy i miesza nas z błotem bo ma byc po jej mysli.
Jak życ z takim potworem? Inni lekarze fajni,pomocni,grzeczni,mili.