Dodaj do ulubionych

..a taki facet?

28.02.17, 08:45
Na fali wątków o męskiej urodzie i fascynacjach...
Zauroczyłyście sie kiedyś kimś, kto teoretycznie nie jest w Waszym typie? Zakochałyście się wbrew sobie? Patrzyłyście na faceta z myślą "co ja w nim widzę? gdzie? jak?"...a równoczesnie budził w Was szalone pożądanie i poczucie, że pójdziecie z nim na koniec świata? I na jego widok miękły Wam nogi?
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 08:47
      Cóż, tak. To przedziwne, a jednak. Być może to ma związek z feromonami.
    • nenia1 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 08:51
      Nie. Nogi mi miękły ale typ był zawsze zbliżony i nie zastanawiałam się "co ja w nim widzę?" Z tym, że ja mam dość szeroki typ, podstawa to wysoki, koniecznie szczupły, najlepiej brunet, jasne oczy, typ męski, silny, żaden lalusiowaty.
    • lilly_about Re: ..a taki facet? 28.02.17, 08:53
      Najczęściej tak miałam niestety.
    • magic.marker Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:01
      Tak. Jedyny przypadek kiedy patrzyłam facetowi w oczy i wiedziałam, że wszystko jest na swoim miejscu.
      Dałam dyla w podskokach.
      • kaz_nodzieja Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:10
        Skąd wiesz czy Ty u niego miałaś jakiekolwiek szanse? Może ucieczka była całkowicie zbędna?
        • magic.marker Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:15
          Z rozmowy. Rozmów. Podziękowałam, pożyczyłam wszystkiego dobrego i się zawinęłam.
    • antyideal Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:06
      Nie, lubię bardzo, bardzo męskich facetów i reaguję tylko na taki typ.
    • kaz_nodzieja Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:09
      Nie. Facet ma spełniać określone kryteria. Żaden laluś/gej z wyglądu. Żadne chuchro, ale i żaden otyły. Rasa aryjska, opalonych zostawiam lewaczkom. Krótkie włosy, koczek wykluczony. Wykluczony nieudacznik życiowy, wrażliwy, romantyk, wegetarianin, z brodą. Wykluczony mężczyzna stosujący inne kosmetyki niż mydło, pianka do golenia i woda toaletowa.
      • kira02 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 20:55
        I żeby nie chodził w rurkach i nie pił sojowego latte - pamiętam big_grin
      • goodnightmoon Re: ..a taki facet? 28.02.17, 21:03
        kaz_nodzieja napisała:

        > Wykluczony mężczyzna stosujący inne kosmetyki niż mydło, pianka do golenia i woda toaletowa.

        Tak z czystej ciekawości - a czym ci podpadł szampon, balsam po goleniu i krem do rąk? Mój mąż stosuje i jest bardzo męski smile
        • kaz_nodzieja Re: ..a taki facet? 01.03.17, 08:17
          Dobrze, to jeszcze szampon ewentualnie może być.
    • lauren6 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:10
      Oczywiście. I to nie było takie przeciwieństwo w stylu: podobają mi się bruneci, wybrałam blondyna. Facet był z zupełnie innej bajki jeśli chodzi o styl życia, wygląd (niski, z nadwagą). W zasadzie nic nas nie łączyło, a piorun sycylijski strzelił.
      • fifiriffi Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:50
        no to cos jak ja smile
        Mój mąż , mega przystojny , a ten...Mojego wzrostu, lekki misio, ale fajny, wykształcony i miał to coś.Nosił nawet okulary, ale nie przeszkadzało mi to
        • anika772 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 21:10
          "Nosił nawet okulary, ale nie przeszkadzało mi to"

          A dla mnie to wabiksmile Bardzo lubię mężczyzn w okularach.
          • fifiriffi Re: ..a taki facet? 01.03.17, 10:18
            no był jedyny, który wpadł mi w oko i nosił okulary smile
    • kretkowlosa Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:21
      Tak, w zasadzie we wszystkich wypadkach poważnego zakochania. Raz się spotykałam z takim w moim typie i idealnym, szybko okazało się, że jest mi z nim po prostu beznadziejnie.
    • 3-mamuska Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:42
      szara_w napisała:

      > Na fali wątków o męskiej urodzie i fascynacjach...
      > Zauroczyłyście sie kiedyś kimś, kto teoretycznie nie jest w Waszym typie? Zakoc
      > hałyście się wbrew sobie? Patrzyłyście na faceta z myślą "co ja w nim widzę? gd
      > zie? jak?"...a równoczesnie budził w Was szalone pożądanie i poczucie, że pójdz
      > iecie z nim na koniec świata? I na jego widok miękły Wam nogi?
      >
      >
      Co prawda nie mam swojego typu faceta , ale tak zdzarzylo sie.
    • echtom Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:42
      Zanim poznałam mojego męża, byłam przekonana, że mój typ to niebieskoocy blondyni.
    • morgen_stern Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:47
      Wiele razy, w związku z tym doszłam do wniosku, że nie mam określonego ulubionego "typu urody". Facet mi się albo podoba, albo nie, znacznie ważniejsze jest to, co nas łączy. Może być blondyn, brunet, rudy, łysy, niski, wysoki, ganz egal smile
    • jolie Re: ..a taki facet? 28.02.17, 09:54
      Oczywiście, to mój mąż☺. Na 100% chodziło o feromony. Dodam jednak, że podobają mi się bardzo bardzo różni mężczyźni, jedyne, co ich łączyło to to, że byli małomówni, a nawet mrukliwi. Od gaduł zawsze mnie odrzucało.
      • bergamotka77 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 18:37
        Ja mam tak samo. Tak zwani bajeranci nie mają u mnie szans, wolę typ malomowny , dyskretny, tajemniczy najlepiej typ uroczy chłopiec ale miałam dwóch partnerów no może 3 bardzo męskich dominujacych brunetow. Ale ja się jakoś inaczej wtedy zachowywałam bo byłam taka kobietka czego nie lubię bo jestem trochę zadziorna (harda) z charakteru. I w pelni jestem sobą przy blondynach, zwłaszcza jednym, obecnie szpakowatym wink
    • triss_merigold6 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 10:02
      Na chwilę (wieczór) owszem, na dłużej nigdy.
    • hallbera.jarlakappi Re: ..a taki facet? 28.02.17, 10:25
      nie
    • mozambique Re: ..a taki facet? 28.02.17, 12:56
      nooo, była to wielka pomyłka, słusznie miniona smile
    • vaikiria Re: ..a taki facet? 28.02.17, 12:58
      Nie mam jakiegoś swojego konkretnego typu, podobają mi się różni faceci, choć mam słabość do łysych umundurowanych smile
      • magic.marker Re: ..a taki facet? 28.02.17, 16:09
        Przepraszam Cie ale pomyślało mi się, że idą dobre czasy wink
        • vaikiria Re: ..a taki facet? 28.02.17, 18:03
          Dla mnie? smile Ja tej mojej słabości już nie ulegam, wystarczy mi w życiu takich doświadczeń
    • fornitta69 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 13:52
      Dwa lata bylam z takim gosciem. Przedziwne to bylo. Seks mnie na samym poczatku brzydzil,potem bylo ok,na koncu mnie znowu brzydzil-ale to juz wynikalo z tego,ze od milosci przeszlam do nienawisci do goscia. Nie tylko ja sie dziwilam,ze z nim jestem,wszyscy moi znajomi byli w szoku. To bylo fatalne zauroczenie pod kazdym wzgledem.
    • liisa.valo Re: ..a taki facet? 28.02.17, 18:32
      Miałaś kiedyś w pracy takiego gościa, ktory obiektywnie przystojny nie był. Był niski, miał sporą głowę w proporcji do reszty ciała, jakichś pięknych rysów twarzy też nie miał, łysiał, ale wydawał mi się pociągający. Nie tak, żebym się w nim zakochała, ale wydawał się pociągający.
    • muchy_w_nosie Re: ..a taki facet? 28.02.17, 19:47
      Tak ... straszne to.
      • niu13 Re: ..a taki facet? 28.02.17, 21:16
        Tak. Niestety trafiła mi się miłostka z gościem o słoniowato- misiowatej sylwetce, której nie cierpię. Był bardzo wysoki, zwalisty i wielki ale w taki nieapetyczny sposób. Ale miał w sobie coś takiego... nie wiem, jakoś tak lekko i fajnie się poruszał. Chodząc ofc😋
    • szara_w Re: ..a taki facet? 28.02.17, 21:17
      Może jeszcze rozwinę post startowy - z moich doświadczeń, bo wiadomo, że skoro o takie pytam, to takie miałam wink - to nie o to chodzi, że facet budził obrzydzenie, jego "nietypowość" nie była odrażająca, odpychająca, tylko po prostu nijak nie pasująca do dotychczasowych preferencji. Na tyle, ze budziła gigantyczne wewnętrzne zdumienie nad tym jak bardzo i wbrew pociągał.
      Ale w paru postach jednak przeczytałam, że ten pociąg łączył się u forumek wręcz z obrzydzeniem. To dopiero ciekawa sytuacja godna rozkminek i dyskusji...
    • ongoing Re: ..a taki facet? 28.02.17, 21:20
      tak, jestem teraz z takim facetemsmile na początku absolutnie nie w moim typie. Ale jednak jakoś zaiskrzyłosmile Z czasem okazało się, że to bardzo dobry człowiek, na którego mogę liczyć, który potrafi mnie rozbawić do łez, imponuje mi swoją wiedzą itd. I jak teraz na niego patrzę, to się zastanawiam, dlaczego uważałam, że nie jest w moim typie?

    • fomica Re: ..a taki facet? 28.02.17, 21:21
      Nie, bo nie ma czegoś takiego jak "w moim typie", a już zwłaszcza jeśli chodzi o przymioty fizyczne.
    • danaide Re: ..a taki facet? 01.03.17, 08:55
      Tak. Może nawet więcej niż raz. Zawsze miałam jakiś cenzus wykształcenia. I nie patrzyłam na chłopaków z siłowni. Ale zdarzało się, że były osoby, które akceptowały mnie bez zastrzeżenia, które otwierały mi oczy na to, na co ja pozostałam zamknięta (format działa!), które się mną opiekowały. Płynęłam jak złoto.
    • alpepe Re: ..a taki facet? 01.03.17, 08:58
      Tak, zdarzyło się i niestety nadal jeszcze trzyma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka