szara_w
28.02.17, 08:45
Na fali wątków o męskiej urodzie i fascynacjach...
Zauroczyłyście sie kiedyś kimś, kto teoretycznie nie jest w Waszym typie? Zakochałyście się wbrew sobie? Patrzyłyście na faceta z myślą "co ja w nim widzę? gdzie? jak?"...a równoczesnie budził w Was szalone pożądanie i poczucie, że pójdziecie z nim na koniec świata? I na jego widok miękły Wam nogi?