Dodaj do ulubionych

Z cyklu: matka zabroniła

28.02.17, 13:07
Cykl "matka zabroniła" zwykle płynnie łączy się ze "szkoła mnie irytuje". uncertain
Otóż w szkole starszaka nauczyciele historii organizują dzień słynnych/znanych Polaków i za przyjście w przebraniu za znanego Polaka + przygotowanie krótkiej informacji dla innych otrzymuje się ocenę bdb. oraz cenne punkty z zachowania (za aktywność). Przebranie może być dość dowolne, byle w miarę czytelne - pojawiali się np. Chopin czy Boznańska, królowie, wojskowi, odkrywcy itd.
I moje dziecko, zapewne na fali medialnych i być może szkolnych wybiórczych przekazów (teraz pobieżnie omawiają okres po II wojnie), wystąpiło z pomysłem, że przebierze się za któregoś z tzw. żołnierzy wyklętych.
Na szczęście nie zdążył pomysłu zrealizować, bo zareagowałam. Mnie na hasło "żołnierze wyklęci" robi się z lekka biało przed oczami i dość otwarcie oświeciłam dziecko czym konkretnie ta bandyterka się zajmowała i jakie mieli zasługi w rabowaniu chłopów, podpalaniu wsi i mordowaniu Żydów.
W każdym razie, nie przebierze się za żołnierza wyklętego, zdecydowanie nie.
Obserwuj wątek
    • e-kasia27 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:14
      O matko!
      Ja to bym się bała tak otwarcie o tym pisać na twoim miejscu.
      Podziwiam.
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:16
        A czego byś się bała? Nie pracuję w IPN, żeby musieć prezentować jedynie słuszną postawę odnośnie do historii najnowszej.
        • 1matka-polka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:24
          Jak ja piszę o religii w szkole, to ziew ale każde inne szkolne pranie mózgu to super temat na wątek big_grin
          • e-kasia27 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:26
            Religia się już przejadła, ile można!
        • e-kasia27 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:24
          Jak to kogo?
          Jedynie słusznej władzy. Kto wie, co wymyśli, aby niepokornych usadzić, a ty się tak sama publicznie podkładasz.
          • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:25
            Oczywiście, dzieci nieprzebrane za wyklętych będą odbierane rodzicom i umieszczane w rodzinach patriotycznych.
            • e-kasia27 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:27
              Psia kość!
              Nie podsuwaj pomysłów!
              To niebezpieczne!
              • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:28
                Ale co się martwisz? Obiecuję, że bedę dla waszych dzieci dobra, jak mi ktoreś przydzielą.
        • livia.kalina Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:34
          Powiem więcej, to IPN przygotował i opublikował materiały o zbrodniach Romualda Rajsa, pseudonim „Bury”, to tylko przykład:
          ipn.gov.pl/pl/dla-mediow/komunikaty/9989,Informacja-o-ustaleniach-koncowych-sledztwa-S-2802Zi-w-sprawie-pozbawienia-zycia.html
          • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:26
            Romualda Rajs. wink
            • mamagapka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:48
              Nazwiska męskie się odmienia, więc jednak 'Rajsa'.
              • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:02
                Być może zależy od pochodzenia rodziny R., bo ci, których znam, nie odmieniają. wink Moje nazwisko też jest nieodmienialne, brzmi tak samo w formie męskiej i żeńskiej. smile
                • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:04
                  Nie odmieniają, bo mają takie widzimisię. Ja z lubością deklinuję nawet tych, którzy tego nie lubią smile polonistyczne zboczenie.
                  • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:06
                    Sorry, to, czy nazwisko się odmienia nie zależy od rodziny, tylko od jakiegoś fiu bździu.
                    Proszę: www.nto.pl/magazyn/reportaz/art/4161843,prof-jan-miodek-nazwiska-trzeba-odmieniac,id,t.html

                    Bo w życiu codziennym, w mowie żywej nie jest źle. Ludzie chodzą do Nowaka, przyglądają się Nowakowi, podchodzą do Widery, Pietraszki i Widerze albo Pietraszce coś dają. Ale jak teraz trzeba temu Nowakowi, Widerze albo Pietraszce dać dyplom, nagle następuje jakieś zdumiewające usztywnienie postaw gramatycznych i dyplom uznania jest "dla Jana Nowak".
                    Ja kiedyś usłyszałem, że to jest msza koncelebrowana: jedna intencja w 10. rocznicę śmierci Jana Kowalczyka, a druga w 5. rocznicę śmierci Stanisława Pawełczyk. Ja wiem, skąd się to wzięło.
                    • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:25
                      Pochodzenia zagranicznego też?
                      • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:28
                        Nazwiska zakończone na -e, -o i sylabę akcentowaną mogą pozostawać nie odmienione, jeśli poprzedzimy je odmienionym imieniem wyrazem pospolitym

                        O to to, to właśnie pamiętam z SP. I rechot z mojego nazwiska. wink Ale to już kwestia przyzwyczajenia.
                      • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:30
                        W większości tak, zwłaszcza w formie męskiej. Zależy, która grupa deklinacyjna.
                        np. nazwisko Tomasz Wiese - kogo? Tomasza Wiesego, komu? Tomaszowi Wiesemu, ale już Alicji Wiese,
                        Smitha, Smithem, Smicie, Sparrowa, Sparrowie, Sparrowem, Reevesa, Reevesem, Reevesie Warhola, Warholem, Warholowi, Spencera, Spencerze, Spencerowi itd.

                        Jeśli w którymś przypadku gramatycznym brzmienie głoski kończącej temat nazwiska angielskiego lub francuskiego jest w języku polskim inne niż w języku oryginalnym, wówczas zakończenie tego nazwiska piszemy zgodnie z pisownią polską, a -e nieme i apostrof – jeśli występują – pomijamy:
                        Barthes [Bart], z Barthes’em, o Barcie;
                        Grant [Grant], z Grantem, o Grancie;
                        • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:33
                          Czyli podtrzymuję to, czego dowiedziałam się w SP - mojego nazwiska się nie odmienia. smile
                          • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:37
                            Zaliczasz się do grona tych, których nieustannie wkurzam, odmieniając. Serio, odmienię każde - to jedna z moich niewielu psychoz smile
                            • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:39
                              Zawsze można pojechać po bandzie, np. z Jessicą Timberlakeową (apostrof mi nie działa na tym lapku) lub -ówną. Na to nie wpadłam wcześniej big_grin
                              • iwoniaw Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:42
                                Czesi czy Słowacy nie uważają tego za jechanie po bandzie wink "-ova" dodadzą do każdego nazwiska w żeńskiej formie.
                                sk.wikipedia.org/wiki/Elizabeth_Taylorová
                                wink
                                Dlaczegóż więc my mielibyśmy lekceważyć naszą deklinację? wink
                                • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:44
                                  Iwonia, dobrze mówisz big_grin
                                • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:48
                                  Bardzo mi się podoba. big_grin
                                • nangaparbat3 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 21:33
                                  Pamiętam Brigitte Bardotovą smile
                            • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:47
                              Ale co miałoby mnie wkurzać? smile)) Nie jestem purystką językową, nie snobuję się na odmienialne/nieodmienialne nazwisko, bo miałam na nie taki wpływ jak na kolor swoich oczu - po prostu jestem/byłam ciekawa jakie są fakty. W sumie nigdy nie słyszałam mojego nazwiska odmienionego - raczej przy przedstawianiu się słyszę zawsze: jaaaaaaaaak, a następnie ludzie posługują się imieniem. big_grin To już przeszło do kanonu klasyki wśród moich znajomych. big_grin

                              No i najzwyczajniej w świecie myślałam, że pisze się Romualda Rajs a nie Rajsa, chyba przekażę nowo nabytą wiedzę posiadaczom tego nazwiska. wink
                              • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:53
                                Wiem, że niektórzy się wkurzają smile Miałam takiego przełożonego kiedyś. Nazywał się, dajmy na to, Maciej Brombak (ta sama forma gramatyczna). I zawsze poprawiał mi wszystkie pisma, dążąc do formy: W imieniu pana Macieja Brombak... dla mnie to brzmiało okropnie i pooprawiałam znowu, i mu mówiłam, że jak chce Brombaka w mianowniku to ma sam sobie pisać.
                                • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:55
                                  Upór godny sprawy. wink
                                  • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 17:04
                                    Wiesz, miałam zajęcia z tak zacnymi językoznawcami, że wstydem byłoby Brombaka odpuszczać. Wszak ślubowałam dbać o dobre imię swej uczelni po opuszczeniu jej murów big_grin
                                • bramstenga Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:01
                                  OK, ale już pani Brombak byś nie odmieniła. Zdarzają się nazwiska kobiet zakończone na spółgłoskę, tych się nie odmienia.
                                  • peonka Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 13:33
                                    Pani Brombak i pani Rajs też "się odmieniaja", tyle że mianownik i pozostałe przypadki mogą brzmieć tak samo. Czyli "pani Brombak" i "dla pani Brombak" brzmią tak samo, mimo że odmienione. Taki podstęp! wink
                          • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:34
                            Są nieliczne nazwiska nieodmienne, ale na pewno nie należy do nich Rajs czy Brombak, tak samo jak Nowak, czy Chopin - pochodzenie nazwiska nie ma tu znaczenia. Przykład z Jessicą Timberlakeową chybiony, bo mowa o nazwiskach męskich. Czyli z Romualdem Rajsem, ale z np. Zofią Rajs.
                            • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:37
                              vaikiria napisał(a):

                              > Są nieliczne nazwiska nieodmienne, ale na pewno nie należy do nich Rajs czy Bro
                              > mbak, tak samo jak Nowak, czy Chopin - pochodzenie nazwiska nie ma tu znaczenia
                              > . Przykład z Jessicą Timberlakeową chybiony, bo mowa o nazwiskach męskich. Czyl
                              > i z Romualdem Rajsem, ale z np. Zofią Rajs.

                              Ratunku, to nie był żaden przykład z Timberlakeową. To był komentarz, że jak się uprę, to i obce żeńskie odmienię i był podany pół żartem, nie jako zasada.
                              • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:42
                                To nawet ja załapałam. wink
                                • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:43
                                  W walce o czystość polszczyzny bywam ślepa smile
                      • tt-tka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 17:31
                        thank_you napisała:

                        > Pochodzenia zagranicznego też?
                        >

                        No a jak ? Rok Fryderyka Chopina czy Fryderyka Chopin ?
                        Serio to odmienia sie albo spolszczona wersje, albo nazwiska, ktore daja sie deklinowac. Wilson daje sie bez problemu, Curie nie.
                        • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:12
                          Odmień Dubois.
                          • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:13
                            Więc - niektórych nie da się odmienić, a tam wyżej sugerowano, że można odmienić KAŻDE. No, jednak nie.
                          • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:16
                            Uczono mnie, że się nie odmienia, ale jak się okazuje - jeśli się bardzo chce, to można:

                            Mianownik Kto? Co?: Dubois
                            Dopełniacz Kogo? Czego?: Nie lubię Duboisa
                            Celownik Komu? Czemu?: Przygladam się Duboisowi
                            Biernik Kogo? Co?: Lubię Duboisa
                            Narzędnik Z kim? Z czym?: Rozmawiam z Duboisem
                            Miejscownik O kim? O czym?: Rozmawiam o Duboisie
                            Wołacz: Duboisie

                            źródło: aztekium.pl/przypadki.py?tekst=Dubois&lang=pl
                            • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:20
                              Czyli poddajesz w wątpliwość tych zacnych językoznawców, którzy cię uczyli czy jesteś jak chorągiewka na wietrze i skubiesz tam, gdzie i kiedy ci pasuje? wink
                              • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:24
                                Tam miało być - poddajesz w wątpliwość wiedzę tych zacnych językoznawców (...)
                                • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:30
                                  W wątpliwość się podaje a nie poddaje smile
                                  • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:32
                                    Masz rację, jestem zmęczona i na lekach przeciwbólowych, zamiast tu siedzieć powinnam spać.
                              • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:32
                                Stwierdzenie: jeśli się bardzo chce, to można, miało sugerować ironię.
                                • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:33
                                  W takim razie zdecydowanie powinnam iść spać, skoro nawet ironii już nie wyczuwam. wink
                                  • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:47
                                    Moją winą jest, że nie używam - albo rzadko używam - emotek. Parę razy się nacięłam.
                • ginger.ale Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:44
                  thank_you napisała:

                  > Być może zależy od pochodzenia rodziny R., bo ci, których znam, nie odmieniają.

                  Nie od pochodzenia, a od wykształcenia, tych R., których znasz. :]
                  Poczytaj prof. Miodka czy Bralczyka.
                  • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:49
                    Akurat są wykształceni z dziada pradziada. wink

                    Zaleciało mi trochę "Kwoką", ale nvm. wink
            • nangaparbat3 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 21:38
              ktoś mi opowiadal anegdotę, nie jestem pewna, czy chodziło o pana Rusinka, ale wszystko jedno.
              Dzwoni telefon.
              - Dzień dobry, czy zastałem pana Rusinek?
              - Tak, ale ja się deklinuję.
              - A to przepraszam, zadzwonię później, nie chcę przeszkadzać.
        • mgla_jedwabna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:26
          Akurat IPN w niektórych przynajmniej przypadkach prezentuje postawę odbiegającą od jedynie słusznej, np. uznając "Burego" winnym ludobójstwa.

          Tak z ciekawości: za kogo w końcu przebiera się starszak?
    • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:17
      Tak z ciekawości - na kogo głosowałaś w wyborach prezydenckich?
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:52
        Na sarnę z krzesłem na głowie czyli wujowo, ale stabilnie.
        • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:09
          Elektorat sarny jest przeciwny wilczym tropom, to logiczne
          • iwoniaw Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:07
            Dobre big_grin

            Gorzej, jak na tropy wilcze głosują barany w nadziei, że im drapieżności przybędzie wink
    • little_fish Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:18
      Ale szkoła ogłosiła dzień żołnierzy czy dziecko samo wystąpiło z inicjatywą?
      • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:26
        To nie szkoła ogłosiła tylko jest to święto panstwowe wprowadzone przez Komorowskiego.
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:54
        W szkole jest dzień słynnych Polaków, bez wskazywania na żołnierzy.
        A Dzień Pamięci ŻW jest świętem od 2011 r.
        • little_fish Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:39
          Już się połapałam. W takim wypadku tym bardziej zatroskany sugerowałabym inną postać
    • heca7 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:19
      Przez chwilę zastanawiałam się za kogo przebrały by się moje dzieci. Średni syn mógłby zostać Władysławem Laskonogim wink córka ze swoimi brązowymi gęstymi włosami i śniadą cerą Rachelą z Wesela a najmłodszy jest podobny zupełnie do nikogo tongue_out

      Za żołnierza wyklętego żadnego dzieciaka bym nie przebrała. To bardzo kontrowersyjne postacie.
      • little_fish Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:24
        Aaaaaa dopiero teraz zakumałam, że to jeden dzień dla wszystkich słynnych Polaków i każdy przebiera się za kogo chce. Myślałam że każdy ma swój dzień. I nauczyciele ogłaszają kiedy za kogo się przebrać. Wracając do tematu - też bym nie pozwoliła, niezależnie od okoliczności. A w sytuacji gdy jest wybór, to tym bardziej nie
        • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:27
          Masz posłuszne dzieci? smile Jestem pewna, że gdyby mi zabronili czegoś takiego, jak chodziłam do szkoły, to byłoby jak z zakazem malowani sie. Jak nic przemyciłabym strój i ze szkolnej łazienki wyszła jako "Inka"
          • zla.m Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:41
            A gdyby rodzice ci opowiedzieli, że Inka była nastoletnią naiwną dziewuszką, która co prawda zachowała sie bohatersko, ale chroniła przy tym ludzi dokonujących koszmarnych zbrodni?
            (Krótko mówiąc - jak w to życiu - nic w jej historii ani w dziejach wyklętych nie jest czarno-białe. Ale np. dla mnie żaden cel nie uświęca takich środków jak mordowanie niemowląt).
      • mamagapka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:49
        'Rachela' chyba też nie po linii smile
        • heca7 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 17:01
          smile tak sądzę ale za blondwlosa Wande co nie chciała Niemca by się nie dała przebrać.
    • 1matka-polka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:23
      O jejku, jejku, myślałam, nie radzisz sobie ze szkolną deprawacją ideologiczną swojego dziecka???
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:57
        No właśnie radzę sobie, tyle, że wymaga to objaśniania hasłowo ujętych w podręczniku tematów, nadawania kontekstu, umieszczania w czasie i przestrzeni etc.
        • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:57
          Do tego nie potrzeba przecież żadnego wysiłku. Całe sztaby radzieckich towarzyszy z resortu, w trosce o prawidłowe ukształtowanie młodego pokolenia, opracowały treści i metody objaśniania, nadawania kontekstu i umieszczania w czasie i przestrzeni w najdrobniejszych szczegółach. Profesjonalizm najwyższej próby. Nic, tylko i wykorzystać. Gwarantowany przynajmniej 70-letni okres przydatności.
    • ewa_mama_jasia Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:23
      Poszłam na kompromis pomiędzy moimi przekonaniami i aktualną linia wychowawczo - edukacyjną w temacie "wyklętych". W obowiązkowej prezentacji na historię w ww. temacie zaproponowałam, żeby się skupił na dwóch postaciach, w miarę niekontrowersyjnych, które mogę bez większego problemu "przełknąć". Dziecko wie, ze mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o wyklętych.
      • olena.s Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:52
        Treba było zaproponowac raczej, żeby skupił sie na postaciach niejednoznacznych i kontrowersyjnych, byłoby z większym pożytkiem na przyszłość.
        Historia nieczęsto daje swoim aktywnym uczestnikom role banalnie jednoznaczne, i podkopywanie mitu, jakoby było inaczej wydaje mi się raczej cennym wkładem w wchowanie dziecka.
        • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:59
          Co Ty chcesz od Wałęsy?
    • iwoniaw No ale o co chodzi? 28.02.17, 13:29
      Dzieci mają różne pomysły, też bym zabroniła przebrania się za kogoś/coś, co wydawałoby mi się z jakichkolwiek powodów niestosowne. Jeśli zaś pijesz do wątku obok, o ciężkiej doli nieletnich gnębionych przez opiekunów nauką jedzenia nożem i widelcem oraz lekcjami pływania, to - szczerze mówiąc - nie mogę wyjść ze zdziwienia, że laska znana z dość, hmm..., oryginalnego podejścia do obowiązków rodzinnych, zakłada wątek "wspUłczuję waszym dzieciĄ", a kilkadziesiąt forumowiczek ochoczo jej tłumaczy oczywistości...
    • la_mujer75 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:38
      Też bym dziecko uświadomiła.
    • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 13:54
      W związku z falą popularności wyklętych-przeklętych i na głuchotę mojego syna uciekłam się do może brutalnego, ale skutecznego sposobu:
      a) pokazałam mu jak wyglądają panowie noszący tego typu odzież i zapytałam, co może na podstawie tych zdjęć wywnioskować
      b) spytałam co sądził o ludziach, którzy zamordowali 187 dzieci bez powodu.

      Przeszło.
      • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:03
        1. A dlaczego pań nie pokazałaś?
        2. Takie pytania to islamofobia big_grin
        • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:05
          Pewnie dlatego, że rozmawiała z synem, a ta bandyterka składa się głównie z mężczyzn.
          • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:10
            Ale ona nie pokazywała zdjęć żołnierzy tylko zdjęcia osob noszących taką odzież. Dziewczyny też noszą
        • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:10
          1. Ponieważ chciał nosić ubrania chłopięce/męskie, a nie żeńskie.
          2. Nie, zdrowy rozsądek unikania identyfikacji się ze zbirami. Czy to katolickimi, czy islamskimi, czy whatever.
    • liisa.valo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:01
      O matko. W pełni cię rozumiem.
      Ja moją to bym pewnie za Skłodowską przebrała.
    • mikams75 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:15
      kilka miesiecy temu byl podobny watek - zamiast halloween dzieci mialy sie przebrac za swietego i tez przygotowac jakas informacje. To nie u was bylo? Pomysly w watku byly fantastyczne wink Moze za JP II?
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:23
        Nie, nie u nas. Zresztą syn nie chodzi na katechezę więc nawet by nie wiedział o takim pomyśle.
    • jesienna.nuta Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:17
      A KOGO zamordował NIL?
      • zona_glusia Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:57
        "Patriotyczna" młodzież czcząc Żołnierzy Wyklęty nie wznosi okrzyków na cześć generała Nila, (mam wrażenie, że niektórzy z nich nie wiedzą, kto to był), tylko na cześć Burego, więc się nie dziw że przyzwoici ludzie nie chcą mieć z takim kultywowaniem historii nic wspólnego.
        • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:09
          Przyjdź kiedyś na manifestację to się dowiesz, jakie są okrzyki. Transparenty na cześć Nila jak najbardziej są.
      • zlababa35 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 17:50
        A co komu zawinił taki np. rotmistrz Pilecki?
        • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 17:59
          Nic i jeśli istnieje życie pozagrobowe to jest wściekły, że sobie niektórzy dziarają jego wizerunek, nie mając pojęcia, kim był.
    • lilly_about Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:24
      Dobry jest. Chopin taki oklepany.
    • alsk9 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 14:58
      A mógł się przebrać za Jaruzelskiego jako zbawcy Polski..
    • jesienna.nuta Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:01
      niezlomni.com/27-miesiecy-byl-torturowany-145-razy-wyrywanie-paznokci-nalezalo-najlzejszych-dal-sie-zlamac-teraz-zostanie-patronem-symbolicznego-miejsca/

      Taka postać powinna być wzorem dla każdego dzieciaka.
      Prymitywni rodzice sprawiają, że - nie jest sad
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:07
        Przecież to duchowny i to katolicki. Na pewno był przeciwko reformie rolnej i nacjonalizacji przemysłu, na pewno był przeciwko jednolitej świeckiej rejestracji stanu cywilnego (reforma w 1946 r.)
        • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:19
          Dziękuję triss.
      • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:16
        Pozwolisz, że będę sama decydowała, jakie postacie będę stawiać moim dzieciom na wzór.
        • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:19
          W moim wypadku na pewno nie będą to funkcjonariusze kościoła.
          • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:23
            W moim też nie.
            A może jesienna. nuta tego wyznawcę "a bliźniego swego kochaj jak siebie samego" też będziesz stawiać dzieciom za wzór. Więziony był i torturowany:
            pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Hojo%C5%82
      • tt-tka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:50
        jesienna.nuta napisała:

        > niezlomni.com/27-miesiecy-byl-torturowany-145-razy-wyrywanie-paznokci-nalezalo-najlzejszych-dal-sie-zlamac-teraz-zostanie-patronem-symbolicznego-miejsca/

        Co ty nie powiesz ? Janos Kadar, wyobraz sobie, tez byl torturowany i wyrywano mu paznokcie. Kilku milionom innych ludzi tez. W skali globalnej. Swietny wzor dla dzieci.
        > Taka postać powinna być wzorem dla każdego dzieciaka.
        > Prymitywni rodzice sprawiają, że - nie jest sad
        >
    • onnomatopeja Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:14
      To jutro jest dzień wyklętych??
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:16
        Dzień jest 1 marca.
        Nie mają się przebrać jutro ani za wyklętych, ani w ogóle za określonych mundurowych.
    • andaba Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:15
      Moja córka wzięła udział w konkursie plastycznym gloryfikującym żołnierzy wyklętych. Jak się jej spytałam, czy wie, kim byli, to oczywiście nie wiedziała, tyle wiedziała, że to takie patriotyczne o nich mówić.
      Też ją musiałam uświadomić.
      W konkursie udział wzięła mimo to, tego nie zabroniłam, ale przebieranie się to już inna sprawa, rozumiem.
      • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:16
        To do konkursu nie musiala nic wiedzieć? a w szkole nie mówili, kto to?
        • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:18
          W szkole w podręczniku do VI klasy jest kilka zdań, w ogóle każdy temat w obecnej podstawie programowej do historii jest ujęty bardzo hasłowo, pobieżnie i bez ciągłości, bez wskazywania na kontekst.
          • iwoniaw Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:28
            Nie mówiąc już o tym, że skoro konkurs był plastyczny, to szczegółowa wiedza na temat ŻW zapewne nie była konieczna, by w nim brać udział, nawet i z sukcesami.
        • andaba Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:25
          Nie, konkurs był z plastyki, a na historii do żołnierzy wyklętych nie doszli.
          Córka nie z tych, co by się historią najnowszą (czy jakąkolwiek) interesowała. Interesuje się malowaniem smile
          Z konkursu dostała wyróżnienie i dyplom, schowałam na dno teczki smile
          • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:15
            Jak będę zakładała firmę produkującą odzież patriotyczną to się odezwę smile
      • lauren6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 16:42
        Mogła namalować jak ŻW w imię walki o wolność naszą dokonują pacyfikacji ludności cywilnej białoruskiej lub żydowskiej.
        Nie wiem czy za taki obrazek byłaby nagroda, ale miny jury musiałyby być bezcenne.
        • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:47
          Albo jak jak żołnierze AK dokonują zbrodniczego golenia głów żeńskiej ludności cywilnej.
    • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:38
      Słusznie. Niech się przebierze za majora Baumana, pułkownika Różańskiego, pułkownika Fejgina albo innego bohatera okresu utrwalania Władzy Ludowej. Wyposaż go w jakieś gustowne narzędzia do zrywania paznokci reakcyjnym bandytom i niech występuje.
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:45
        Oczywiście. Bo nie ma znanych i identyfikowalnych dla dzieci pozytywnych postaci z okresu 1000 lat historii państwa.
        • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:00
          A mieli się przebierać za znanych czy za pozytywnych i godnych naśladowania? Bo np. nasi królowie zdecydowanie nie byli postaciami bez skazy.
          • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:20
            Ściślej rzecz biorąc, za wielkich Polaków, "wielkich" w znaczeniu "słynnych, zasłużonych". To sugeruje postaci pozytywne, a nie rabujących gminne kasy i podpalających wsie bandytów, którzy woleli zostać w lesie, bo im się tzw. partyzantka uroiła.
            • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:23
              Bardzo jednostronne podejście prezentujesz... W sumie takich nieskazitelnych to niewiele mamy.
              • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:27
                Och, tzw. żołnierze wyklęci należą do b. nielicznych grup wobec których prezentuję jednostronne podejście. Drugą taką grupą jest dowództwo AK, które pozwoliło na zorganizowanie i wybuch powstania w Warszawie, powinni dostać czapę za przyczynienie się do zagłady miasta i śmierci 200 tysięcy ludnosci cywilnej.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:17
                  No cóż. Mogli się uczyć od Wielkopolan.
                  • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:21
                    Ale powstanie wielkopolskie to chyba w nieco innym czasie i realiach miało miejsce...
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:29
                      No było wcześniej - więc akurat mogli skorzystać z doświadczenia.

                      Generalnie się z Tobą zgadzam.
            • riki_i Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:45
              triss_merigold6 napisała:

              > Ściślej rzecz biorąc, za wielkich Polaków, "wielkich" w znaczeniu "słynnych, za
              > służonych". To sugeruje postaci pozytywne, a nie rabujących gminne kasy i podpa
              > lających wsie bandytów, którzy woleli zostać w lesie, bo im się tzw. partyzantka uroiła.

              No tak, tylko że gdyby zgodnie z zamierzeniami np. takiego Churchilla, zaraz po 45 roku wybuchł konflikt aliantów ze Związkiem Radzieckim, owi bandyci staliby się zalążkiem nowej polskiej armii narodowowyzwoleńczej. A zarazem niekwestionowanymi przez nikogo bohaterami. Zwróć uwagę na dzieje Piłsudskiego. Przecież gdyby nie wybuchła I wojna światowa mógłby zostać zapamiętany głównie jako bandyta napadający na pociągi i rabujący wspólne mienie.

              No niestety, "gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą". Ja nie znam JAKICHKOLWIEK jednostek wojskowych, które nie miałyby przysłowiowych trupów w szafie. Polscy patrioci najnowszej próby rozwalili wioskę bezbronnych cywilów w Afganistanie , holenderska misja stabilizacyjna dopuściła do masakry w Srebrenicy, a nawet bezwolnie stacjonujące w krajach afrykańskich różne wojska pod egidą ONZ były odpowiedzialne za gwałty na dzieciach i różne inne niefajne rzeczy.

              Ktoś mądry powiedział, że jak dopuszcza się danie komuś w posiadanie broni, to ten pistolet zawsze kiedyś wystrzeli. Per analogiam - wojsko wypuszczone z koszar lub jakakolwiek partyzantka zawsze w szybkim tempie zdobędzie czyjąś krew na rękach. Czy w takim razie wszelki zbrojny opór przeciwko komunistom był po 45 roku błędem? Z dzisiejszej perspektywy tak. Ale kto mógł wtedy wiedzieć, jak dalej potoczą się dzieje? Łatwo jest oceniać po latach czyjeś życiowe wybory.
              • kaz_nodzieja Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:48
                100/100
              • olena.s Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 11:20
                Więc dlatego mowię: uczmy dzieci rozpatrywania elementów historii z różnch punktów widzenia. Uczmy sprawdzania źródeł i myślenia - a nie przyjmowania milusich i czyściusich mitów na wiarę.
              • ewa_mama_jasia Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 11:21
                Ci u szczytu dowodzenia. Od dni przed wybuchem Powstania Warszawskiego, jak doszły przez kuriera wieści z Londynu było wiadomo, ze nikt Polakom nie pomoże, żeby nie drażnić Stalina. Tym bardziej po zakończeniu wojny wiadomo było, że wszelki opór przeciwko ówcześnie legalnie wybranej władzy bedzie daremny. Owszem, ci "młodsi bracia", dzieciaki takie jak Inka mogły tego nie wiedzieć. Ale ktoś, kto tym całym oporem dowodził nie w celu uprawiania bandyterki tylko dowodzenia "podziemiem antykomunistycznym" takie rzeczy powinien był wiedziec.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:18
          Niech się też za Mickiewicza nie przebiera, bo nie dość, że zmarł na syfilis to jeszcze miał dużo dzieci nie zawsze z tą samą żoną (o czym się nie mówi).
          • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:23
            Niezależnie od oceny prywatnego życia Mickiewicza, niewątpliwie facet był znanym poetą i jednym z czołowych przedstawicieli pewnej epoki literackiej. Czego nie można powiedzieć o bandytach, którzy byli po prostu mordercami, złodziejami i podpalaczami.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:58
              O kim piszesz? O AK?
              • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:06
                O tych, którzy po 45 nadal udawali, że walczą.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:08
                  Mało konkretów. Pitolenie dla pitolenia. Nie wiem co tak bronisz PRLu.
                  • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:15
                    Ależ ja nie bronię PRL tzn. nie chciałabym, żeby istniał dłużej niż miało to miejsce. Naprawdę, widziałam magiczny Zachód w czasie kiedy w PRL był stan wojenny i nigdy w życiu nie zaliczyłam większego szoku kulturowego jak ten po powrocie. Nie podobało mi się w kartoflanej ojczyźnie ludzi w brzydkich ubraniach, żeby doprecyzować.
                • arwena_11 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 21:14
                  Triss ty i twoja rodzina to beneficjenci minionego systemu. Nic dziwnego, że tych co z nim walczyli i go nie uznali są twoimi wrogami i według ciebie bandytami. Dla mnie bandytami byli wszyscy ci, co umacniali zbrodniczy system po 45 roku.
                  • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 21:15
                    Moja rodzina to też beneficjenci minionego systemu. I co z tego? I tak uważam, że to nie była wolna Polska.
                    • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 22:04
                      Gwoli ścisłości, wcale nie twierdzę, że Polska po 1945 r. była wolna. Była państwem autorytarnym, zależnym od ZSRR i ówczesnego układu geopolitycznego, podobnie jak Czechosłowacja, Węgry, Rumunia, Albania oraz np. Tajwan czy Korea Południowa - zależne od USA. Przy czym zupełnie nie przeszkadza mi to w wyrażaniu opinii na temat tzw. partyzantów.
                  • nickbezznaczenia Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 21:17
                    Bo według ciebie mord na tych ludziach to oczywiście pestka.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Zaleszanach
                • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 21:28
                  Wrzucasz wszystkich z WiN do jednego worka? Puknij się w głowę, dziewczyno.
          • kaz_nodzieja Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:51
            To nie na zapalenie płuc jak uczyli mnie w szkole???? Czy też gruźlicę...
            • iwles Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 09:06

              Nigdy o Mickiewiczu nie uczono, że umarł na zapalenie płuc czy gruźlicę.

              Nie pomyliłeś ze Słowackim ?
              • kaz_nodzieja Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 09:09
                A może to był Chopin? Ale Chopin umarł faktycznie na gruźlicę, a nie żaden syfilizm?
        • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 22:03
          Partyzanci walczący ze stalinowskimi najeźdźcami i zbrodniarzami, i ich miejscowymi kolaborantami są postaciami pozytywnymi, chociaż sowiecka propaganda, nadal uprawiana przez środowiska żydokomuny w sensie ścisłym (cytat z Adama Michnika - cenzura niech się odp) powiązane z Gazetą Wyborczą, usilnie stara się przedstawiać ich jako bandytów. Dokładnie tak samo i z tych samych powodów, co niemiecka. Dla usprawiedliwienia zbrodni SS i NKWD. I o ile propaganda niemiecka się nie przyjęła, o tyle sowiecka już całkiem dobrze. Czego świadectwem jest między innymi Twój post.
          • nickbezznaczenia Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 22:06
            Widzisz jaką propagandę uprawiasz? big_grin
            • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 22:24
              Przeciwnie - ja się z propagandą rozprawiam.
    • kaz_nodzieja Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 15:38
      Niech się przebierze za Jakuba Szelę.
      • nangaparbat3 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 21:46
        smile smile smile

        Tak nawiasem - wśrod moich przodków są chłopi z podtarnowskiej wsi. Ostatnio przyszlo mi do głowy, że może uczestniczyli. Nie zebym się zalamala czy wpadla w histerię, ale o czym pomysleć.
    • undoo Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 17:48
      I super, akurat tu sie zgadzamy. Tez bym zabronila.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:17
      Za Inkę niech się przebierze.
      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:24
        Przecież ona pomagała bandytom.
        • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:36
          Twój ojciec jest emerytowanym oficerem Ludowego Wojska Polskiego, prawda? W Pradze w 68' był? Na wycieczce? A na Wybrzeżu w 1970? A w czasie stanu wojennego co robił? Tez uważa go za "kulturalne wydarzenie"?
          • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:39
            Mój przodek był w AL i co z tego?
            • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:40
              Sprostowanie: w Gwardii Ludowej. I był komunistą. Ale pytanie: i co z tego podtrzymuję.
              • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:49
                To, ze pewne poglądy i przekonania wynosi sie z domku. Moj dziadek siedział za AK do 56', babcia krócej, matka z rodzeństwem trafiła do bidula na kilka lat. Nie, nie był wyklęci - po prostu nie wyjechali, a i pochodzenie i przekonania mieli nie-robotnicze, nie-chłopskie i nie-komunistyczne. Wyklęci- jak wszyscy - różni byli i rożne im ideały przyświecały. Juz w "Popiele i diamencie" to Wajda przejmująco pokazał. W 1958 roku. 60 lat temu. Za komuny. Choc juz po odwilży.
                • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:52
                  Dlaczego zakładasz, że poglądy trzeba wynosić z domu? Dorosły człowiek ma sporo czasu na to, żeby skonfrontować się z przekonaniami rodziny i wyrobić sobie własne poglądy. Jaki wpływ na moje poglądy ma to, że mój pradziadek był przedwojennym komunistą i do końca życia należą do partii, reszta jego rodziny też była zaangażowana w komunizm, w tym w komunistyczne oddziały GL, trafiła się nawet w rodzinie osoba pracująca w UB. Mam się tego wstydzić, tłumaczyć się z tego?
                  • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:04
                    Na złodzieju czapka gore. Skoro sie tłumaczysz z ubeka w rodzinie - widać czujesz taka potrzebę. Zasadniczo jednak nie odróżniasz wstydu/dumy z przodków od wpływu domu rodzinnego na poglądy - jak sie wyrasta w pewnym środowisku to sie zwykle niejako przez osmozę przyjmuje jego przekonania i wartości. Jak ktos od maleńkiego słuchał ze AK to mordercy, to gdzies mu to zostaje...
                    • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:11
                      Od małego to słuchałam np., że ludzie są równi, a świat powinien być sprawiedliwie urządzony bez większych różnic w zarobkach osób wykonujących rozmaite prace, bo każda praca jest wartościowa, a skromność jest cnotą etc. Z radością żegnałam rzeczywistość pustych półek i szarych opakowań zastępczych więc chyba ten akurat przekaz się nie przyjął.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:14
                        No i co Ci z tego słuchania wyszło? Ani świat sprawiedliwy ani skromność nie jest cnotą.
                        • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:16
                          Fakt, że słuchałam czegoś w wieku wczesnodziecięcym nie oznacza, że w jakikolwiek sposób zgadzałam się z powyższym jako nastolatka czy dorosła. Rozumiesz, socjalizacja wtórna.
                    • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:15
                      Po prostu pytam, jakie to ma dzisiaj znaczenie, co robił mój przodek? Ja za to nie odpowiadam. Od dzieciństwa słuchałam od babci, że dziewczynce to nie wypada, tamto, że dziewczynki są takie, a chłopcy to co innego. I od początku wiedziałam, że bzdury gada. Mam kompletnie inne przekonania, niż moi dziadkowie, od rodziców też mnie wiele różni. Myślałam, że wyrabianie sobie własnych przekonań to naturalny etap dojrzewania.
                      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:17
                        Dokładnie.
                      • tt-tka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:51
                        vaikiria napisał(a):

                        Od dzieciństwa słuchałam od babci, że dziewczynce to nie wypada
                        > , tamto, że dziewczynki są takie, a chłopcy to co innego. I od początku wiedzia
                        > łam, że bzdury gada. Mam kompletnie inne przekonania, niż moi dziadkowie, od ro
                        > dziców też mnie wiele różni. Myślałam, że wyrabianie sobie własnych przekonań t
                        > o naturalny etap dojrzewania.

                        Bo naturalny. Ale, jak widac, niekoniecznie powszechny smile
                • tt-tka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:17
                  zawsze-w-drodze napisała:

                  > To, ze pewne poglądy i przekonania wynosi sie z domku.

                  A inne z podworka. Jak kto zakopany w kartoflach widzial, jak mu wymordowuja cala rodzine tacy od Ognia na przyklad, to go do mitu wykletych nie przekonasz, chocby dziadek siedzial do 64, nie tylko do 56.
                  • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:20
                    No, jak ktoś słyszał jak spasiony księżulo za każdy sakrament żądał fantów lub kasy od przymierających na przednówku głodem chłopów w II RP to też nie został fanem instytucji Kościoła. Albo jak w wieku 14 lat musiał iść do pracy, bo edukacja po podstawówce była płatna, to też nie pochylał się ze współczuciem nad "partyzantami" mordującymi nauczycieli tuż po wojnie.
                  • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:26
                    Jak ktos siedział w kartoflach za czasów "Ognia" i to pamięta, to ma koło 80-tki teraz i jest w wieku, w którym juz sie raczej poglądów nie weryfikuje. Tym niemniej przez całe lata zdążył z pewnością swoją kartoflaną trauma zarazić wiele osób- szczególnie małoletnich dzieci. A jeśli nie jest w stanie wyjsc poza osobiste doświadczenie i przyjąć, że wyklęci byli różni i ich motywacje takoż, to mentalnie dalej w tym kartoflisku siedzi. I to tez jest kwestia domu, środowiska i genów.
                    • tt-tka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:45
                      zawsze-w-drodze napisała:
                      A jeśli nie jest w stanie wyjsc poza oso
                      > biste doświadczenie i przyjąć, że wyklęci byli różni i ich motywacje takoż, to
                      > mentalnie dalej w tym kartoflisku siedzi.

                      I kto to pisze - ten czy ta, dla kogo odsiadka dziadka jest wyznacznikiem historii. Wyjdz z tych kartofli.
                      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:47
                        Biedna kobiecina z takim determinizmem poznawczym.
                        • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:59
                          Odsiadka dziadka ukształtowała w dużej mierze światopogląd matki, ktora z kolei wychowywała mnie. Tak jak Triss wychowuje syna i zabrania mu za wyklętego sie przebrać. Czyli ma na poglądy syna wpływ. A przynajmniej robi wszystko zeby mieć. Na religie nie posyła z tych samych powodów. Oczywiście syn Triss moze okazać sie w dostosowuj życiu zdewocialym narodowcem wykrzykującym patriotyczne hasla po o niedzielnej mszy. Ale nie sądzę.
                          • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:59
                            W dorosłym życiu.
                          • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:01
                            I chwała Panu, jeśli się nie okaże.
                            Widzisz, konstytucja mi gwarantuje prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem i robię to dopóki mogę m.in. krytycznie weryfikując przekazy medialne i szkolne.
                            • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:04
                              Oczywiście. Tyle, ze potwierdzasz moja tezę, ze dom i reprezentowane w domu poglądy oraz wyznawane wartości , maja wpływ na poglądy dzieci. To jak tam - był tatuś w Czechosłowacji?
                              • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:07
                                Może idź na jakąś terapię, bo ewidentnie masz problem z rodzicami.
                                • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:14
                                  I tyle z dyskusji. Czyli pewnie był.
                              • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:28
                                Nie potwierdza nijak. Potwierdza tylko, że rodzice chcą przekazać swoje poglądy dzieciom. A nie wynika z tego, na ile to jest skuteczne.
                          • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:25
                            A skąd wiesz, jakie poglądy jej syn będzie miał, jak dorośnie? Może mieć takie jak matka, a może mieć kompletnie inne. Ja np. jestem ateistką z katolickiej rodziny i chyba jedyną osobą o poglądach narodowych.
                            • kaz_nodzieja Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:42
                              Syn zostanie wegetariańskim gejem, popijącym sojowe latte, zakąszając bezglutenowym ciasteczkiem, podkradającym z jej kosmetyczki krem do skórek i maseczkę nawilżającą. Córka zostanie lewaczką, zwolenniczką tzw. uchodźców i będzie miała dziecko z czarnym muzułmaninem.
                              • iwles Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:57

                                to i tak o wiele bardziej atrakcyjne życie niż twoje.
                • olena.s Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:45
                  ???? Gdybyśmy "poglądy i przekonania wynosili z domu" to by nie było zadnego rzwoju ludzkiej myśli. Na szczęściejest grupa, pewnie w sporej mniejszości, która umie kwestionować postawy/poglądy starszych pokoleń.
                  • zawsze-w-drodze Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:01
                    Ewolucja. Ewolucja nie rewolucja.
                    • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:29
                      Rodzice i dzieci często mają poglądy radykalnie różne. Mało tego - rodzeństwo, czyli jedno pokolenie może mieć kompletnie inny światopogląd, choćby bracia Kurscy.
                    • olena.s Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 21:06
                      Tia, powiedz to tym idealistycznym dzieciom kapitalistów, które rezygnowały z dostatku i leciały rzucac bomby w Cara.
                  • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 12:04
                    Nieprawda. Rozwój ludzkiej myśli nie bierze się z kwestionowania wartości, jakie wyniosło się z domu.
                    • olena.s Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 12:27
                      A ktoś mówi, że się bierze?
                      Ale bez kwestionowania zastanego nadal łupalibyśmy kamień na pięściaki.
                      • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 13:19
                        Nie rozmawiamy o żadnym "zastanym", tylko o poglądach i przekonaniach. I to też nie w znaczeniu poglądów na kształt Ziemi, tylko norm społecznych. I nie ma takiej zależności, o jakiej piszesz. Rozwój bez kwestionowania wyniesionych z domu poglądów jest jak najbardziej możliwy. Oczywiście, zależy to też od tego, jakie to poglądy. Na przykład jeśli ktoś wyniósł z domu pogląd "grabi nagrabliennoje", to taki pogląd na pewno rozwojowi nie sprzyja, na co przykładów nie trzeba daleko szukać.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 18:57
          Twój ojciec był UBekiem? Albo kim? Kogo nazywasz bandytami?
          • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:01
            Nie, nigdy nie był w UB, SB ani WSW. Bandytami nazywam tych, którzy rabowali chłopów, zabijali zwolenników reformy rolnej, mordowali niedobitki ocalałych Żydów i czekali w lesie na wybuch III wojny światowej.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:06
              O, to nazywaj bandytami też tych dla których obecnie pracujesz. Czyli w sumie jakby nie było też należysz do bandyterii.
            • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 22:23
              Jednym słowem, nazywasz bandytami tych, dzięki którym Polska nie została po wojnie wcielona do Związku Sowieckiego. Tych, którzy zabijali złodziei cudzej ziemi, zdrajców i kolaborantów stalinowskiego reżimu.
              • livia.kalina Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 22:39
                Naprawdę wierzysz, że granice i ustrój w ich ramach, po II WŚ wyznaczone zostały przez walki partyzantów? Że ludność danych państw w ogóle miała na to jakiś wpływ? No naprawdę w to wierzysz? No ludzie, przecież z tego się robi jakaś paranoja.
                • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 22:58
                  Pokolenie gimbazy odebrało dość hm... ograniczoną i wybiórczą edukację historyczną.
                  • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 23:01
                    Piszesz o sobie i sowieckiej edukacji historycznej, którą przesiąkłaś?
                    • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 23:07
                      Zasadniczo to historii uczyłam się po 89, zaczynając od podręcznika Radziwiłł, Roszkowski, a potem na obu kierunkach studiów robiłam specjalizacje z historii najnowszej. tongue_out
                      Fakt, nie korzystałam z Wikipedii tylko z np. Kersten, Daviesa czy Friszke.
                      • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 23:23
                        No popatrz. A wygląda na to, jakbyś znajomość historii zawdzięczała sowieckiemu podręcznikowi małego agitatora.
                • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 22:58
                  To jest oczywiste, że postawa ludności państw podbijanych ma wpływ na kształt granic. Że zacytuję:

                  "Początkowo władze niemieckie rozważały różne plany dotyczące przyszłości polskich ziem okupowanych przez Niemcy, w tym m.in. powołanie marionetkowego polskiego „państwa szczątkowego” (niem.: Reststaat) pomiędzy granicami wschodnimi Rzeszy z 1914 roku a nową zachodnią granicą ZSRR na Bugu. 29 września 1939 Adolf Hitler wyraził chęć podziału okupowanych przez Niemcy polskich obszarów na trzy części:
                  1. obszar między Wisłą a Bugiem (Lubelszczyzna) – przeznaczony dla Żydów przesiedlanych z innych obszarów polskich, a także z Rzeszy Niemieckiej
                  2. nad dotychczasową granicą polsko-niemiecką pas germanizacji i kolonizacji
                  3. pomiędzy nimi polska „państwowość”
                  [...]
                  Ostatecznie jednak wobec niemożliwości zakwestionowania legalności władz polskich na emigracji, braku zgody rządów Wielkiej Brytanii i Francji na niemieckie warunki, sprzeciwu ZSRR wobec koncepcji odrodzenia choćby szczątkowego polskiego państwa[potrzebny przypis], oraz braku w Polsce polityków i środowisk chcących kolaborować z Niemcami (z wyjątkiem Władysława Studnickiego, którego oferty współpracy Niemcy odrzucili), Niemcy z tych planów zrezygnowali.

                  • iwles Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 08:47

                    big_grin
                    i to ma być dowód na to co ?
                    Na to, że wolą narodu polskiego było mieć taką postawę, żeby państwa polskiego nie było ?
                    Chyba nie za bardzo zrozumiałeś, co napisałeś.

                    Ponadto źródło bardzo wiarygodne, wikipedia ( w dodatku - co sam zacytowałeś - potrzebne jest podanie źródła, czyli zacytowałeś subiektywne zdanie osoby, która artykuł w wikipedii napisała i podajesz to wszem i wobec jako fakt historyczny big_grin)
                    • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 09:15
                      Źródło potrzebne w odniesieniu do czego? Nie zauważyłaś? W odniesieniu do "sprzeciwu ZSRR wobec koncepcji odrodzenia choćby szczątkowego polskiego państwa.
                      I owszem, jeśli wolą Narodu Polskiego (ja to piszę wielką literą, w odróżnieniu od polskojęzycznego, zainstalowanego przez sowietów plemienia Tenkrajczyków) była niezgoda na marionetkowy reżim w typie Vichy, jakich Niemcy tworzyli w Europie garściami, to jest to powód do dumy. Myśmy, jako naród - mówię o Polakach - nie poszli na kolaborację, jak pół Europy.
                      • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 09:28
                        Ponosząc największe starty w ludności. Marna pociecha.
                        • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 09:48
                          A jednak pociecha.
                          Kto postępuje godniej: ten, kto biernie
                          Stoi pod gradem zajadłych strzał losu,
                          Czy ten, kto stawia opór morzu nieszczęść
                          I w walce kładzie im kres?

                          • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 09:53
                            A dla mnie nie.
                            Gdy znów do murów klajstrem świeżym
                            Przylepiać zaczną obwieszczenia,
                            Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
                            Na alarm czarny druk uderzy
                            I byle drab, i byle szczeniak
                            W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
                            Że trzeba iść i z armat walić,
                            Mordować, grabić, truć i palić;
                            Gdy zaczną na tysięczną modłę
                            Ojczyznę szarpać deklinacją
                            I łudzić kolorowym godłem,
                            I judzić "historyczną racją",
                            O piędzi, chwale i rubieży,
                            O ojcach, dziadach i sztandarach,
                            O bohaterach i ofiarach;
                            Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
                            Pobłogosławić twój karabin,
                            Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
                            Że za ojczyznę - bić się trzeba;
                            Kiedy rozścierwi się, rozchami
                            Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
                            A stado dzikich bab - kwiatami
                            Obrzucać zacznie "żołnierzyków".
                            - O, przyjacielu nieuczony,
                            Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
                            Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
                            Króle z panami brzuchatemi;
                            Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
                            Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
                            Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
                            I obrodziła dolarami;
                            Że coś im w bankach nie sztymuje,
                            Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
                            Lub upatrzyły tłuste szuje
                            Cło jakieś grubsze na bawełnę.
                            Rżnij karabinem w bruk ulicy!
                            Twoja jest krew, a ich jest nafta!
                            I od stolicy do stolicy
                            Zawołaj broniąc swej krwawicy:
                            "Bujać - to my, panowie szlachta!"
                            • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 09:57
                              Uwielbiam. Nadzwyczaj aktualny przekaz.
                              • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:01
                                Uczę dzieci zamiast kto ty jesteś tongue_out
                                • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:27
                                  Wow, ale jesteś zaj... - patrząc na decyzje naszych dziadków z perspektywy ciepłego fotela w bezpiecznym kraju. Tak się podniecasz jakbyś co najmniej ulotki w 1982 r. rozprowadzała.

                                  A wiersz - tak, świetny i nadwzyczajnie aktualny, jednak nijak ma się do rzeczywistości Polaków w 1939 r.
                                  • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:39
                                    Ja? w 1982 nie było mnie na świecie.
                            • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:18
                              W tym tylko problem, że to nie Polakom coś w bankach nie sztymowało i nie Polacy potrzebowali "przestrzeni życiowej" ani rewolucji komunistycznej. Jak Ci bandyta wlezie do domu, to mu podaj kawę, ciasteczka i sama rozepnij rozporek. Ja mu łeb urwę przy samej dupie.
                              • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:25
                                Jakby ci tu powiedzieć... żebyś zrozumiał. jak Antek wywoła wojnę o wrak tupolewa, to pierwsze co powiem synowi, będzie uciekaj i dbaj o siostrę.
                                scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/16998828_1329327227113326_1955206089078365244_n.jpg?oh=9b5a513019f35288a6dcfa28db876a22&oe=5932F412
                                • kaz_nodzieja Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:27
                                  On jest tak schorowany, że nikt by go do wojska i tak nie zakwalifikował, chyba że jako kucharza co najwyżej.
                                  • stacie_o Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:40
                                    Pfff. I bardzo dobrze.
                                • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:28
                                  Łojesu, zauważyłeś, że wraz z rozwojem i postępem lat zmieniają się sposoby prowadzenia wojny?
                                  • mamma_2012 Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:37
                                    Sposoby się zmieniają, ofiary i ludzkie tragedie pozostają niezmienne.
                                    • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:39
                                      Serio? Wojna przynosi ofiary? Odkrycie na miarę XXIw., wow!
                                      • mamma_2012 Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 11:03
                                        Nie odkrycie, a raczej zapomniany czy wypierany w dyskusjach dotykających wojen fakt. Łatwo się mówi o walecznym narodzie i bohaterskich generałach, a dla mnie wojny to zawsze tylko kumulacja ludzkich tragedii.
                                        • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 11:04
                                          Przez kogo zapomniany?
                                • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 12:00
                                  Dla Ciebie mam tę samą odpowiedź, co dla mamma_2012:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,163479589,163479589,Z_cyklu_matka_zabronila.html?p=163485785
                              • mamma_2012 Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:35
                                Tylko pod warunkiem, że będzie malutki i bezbronny. Dużemu i silnemu sam przyniesiesz kosztowności i pomożesz zanieść do samochodu, a jak będzie chciał żony to wyjdziesz z sypialni, żeby nie przeszkadzać. Z tym drugim to zachowasz się prawie się jak prawdziwy generał, który z ciepłego fotela posyła ludzi na stracenie, a potem dzieci się uczy, że to bohater.
                                • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 11:58
                                  I to, widzisz, odróżnia historyczny Naród Polski od polskojęzycznej, bezpaństwowej hordy Tenkrajczyków, że ci drudzy myślą w sposób, który tu przedstawiłaś.
                                  • iwles Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 12:11

                                    big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                                    zaiste, śmieszny jesteś ze swoim udowadnianiem "racji".
                                    • mamma_2012 Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 12:39
                                      Udowadnianiem też należałoby wziąć w cudzysłów w jego przypadkuwink
                                  • mamma_2012 Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 12:49
                                    Pierwsi natomia, wśród których ty się chyba widzisz, za to za mało myślą samodzielnie, a za bardzo ufają przywódcom i przez to historia naszego kraju jest jaka jest.
                                    Wolę więc być w innej grupie niż ty.
                        • kaz_nodzieja Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:21
                          Żydzi też bardzo długo nie walczyli i podporządkowywali się kolejnym zarządzeniom okupanta niczym owce na rzeź i jakoś bierność im też nie pomogła.
                      • triss_merigold6 Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 09:42
                        Chciałbyś opowiedzieć o Goralenvolk i Brygadzie Świętokrzyskiej?
                        • riki_i Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:55
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Chciałbyś opowiedzieć o Goralenvolk i Brygadzie Świętokrzyskiej?

                          To było nie do mnie pytanie, ale chciałbym po raz kolejny opowiedzieć o moim dalekim wujku. Zniknął zaraz po Powstaniu Warszawskim i cała rodzina myślała, że nie żyje. Objawił się znienacka po 50 latach (!!!), we wczesnych latach 90-tych, gdy jako król życia przyjechał do Polski z młodziutką żoną Brazylijką (!).

                          Okazało się, że uciekł z transportu do obozu przejściowego w Pruszkowie, a następnie przedostał się w Kieleckie i przystał do Brygady Świętokrzyskiej. Przedstawił się w niej pod zmyślonym nazwiskiem (aby chronić rodzinę). Przedostał się wraz z nimi na Zachód , a potem osiadł w Ameryce Południowej. Później ponoć w USA i Kanadzie.

                          Ja uważam, że to co zrobił ten wujek było najmądrzejszą decyzją, jaką wówczas można było podjąć. I hoooj ze współpracą taktyczną z wycofującymi się Niemcami, ważne że ocalił dupę i zyskał normalne życie , a nie komunistyczny syf i prawdopodobne więzienie.
                      • iwles Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:07

                        tak, źródło potrzebne na poparcie faktów, a nie opinii.

                        > Narodu Polskiego (ja to piszę wielką literą, w odróżnieniu
                        > od polskojęzycznego, zainstalowanego przez sowietów plemienia Tenkrajczyków)

                        no cóż, robisz tym samym błąd ortograficzny, ale nie dziwi mnie to, na każdym kroku widać, gdzie macie nie tylko prawo, ale i wszelkie zasady i reguły, nawet językowe.
                        • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:20
                          "W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
                          odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,
                          my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej[/i]
                          (Konstytucja RP, preambuła)
                        • super_hetero_dyna Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 10:22
                          ifp.uwb.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=23:ortografia-pytanie-6&catid=15&Itemid=190
              • olena.s Re: Z cyklu: matka zabroniła 01.03.17, 07:38
                Ło rety, ty w to wierzysz? Naprawdę big_grin
    • stephanie.plum Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:32
      niech się za Dzierżyńskiego przebierze.
      • tt-tka Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 19:42
        stephanie.plum napisała:

        > niech się za Dzierżyńskiego przebierze.
        >

        Mowa o postaciach z historii Polski, Dzierzynski to juz format europejski smile, jesli nie swiatowy. Wymysl kogo innego.
      • livia.kalina Czy my nie mamy prawdziwych bohaterów 28.02.17, 20:06
        którzy nie byli mordercami?

        Albo Dzierżyński albo Bury? Innych nie ma?

        A w czym Bury jest lepszy od Dzierżyńskiego?

        Czemu tu się dziwić kultowi Bandery na Ukrainie jak sami wynosimy na ołtarze pospolitych morderców dzieci i kobiet w ciąży. Materiały zgromadzone i opublikowane przez IPN są nie miarodajne? To po cholerę w ogóle finansujemy IPN? Ustalmy z urzędu, że konkretne nazwiska to bohaterzy, kleknijmy i się do nich módlmy. Nie zapomnijmy jednak splunąć na czczących Banderę. No bo jakżeż tak można.....
        • zawsze-w-drodze Re: Czy my nie mamy prawdziwych bohaterów 28.02.17, 20:13
          Bury byl watażką-bandytą ale porównywać go do Dzierzynskiego? Ty zdaje sie przy okazji "Klątwy" porównywalna tez naszego udomowionego satrapę - wielbiciela kotów do Hitlera. Znaj proporcjum mocium pani, bo nadużywanie taki histerycznych porównań szybko powszednieje.
          • livia.kalina Re: Czy my nie mamy prawdziwych bohaterów 28.02.17, 20:41
            Ty mi wyjeżdżasz z histeryzowaniem i znajomością proporcji jak wymyślasz jakieś brednie typu "zdaje się"? Jak nie wiesz- to sprawdź a potem wróć i przeproś i na drugi raz nie zapominaj o proporcjach. Szczególnie jak chcesz koniecznie moralizować.

            >Bury byl watażką-bandytą ale porównywać go do Dzierzynskiego?
            Morderca CONAJMNIEJ (bo tylko tyle mu udowodnili a przecież morderca raczej nie dbał o dobre udokumentowanie swych zbrodni tylko zacierał ślady swoich przestępstw) kilkudziesięciu osób, w tym niemowląt, kobiet w ciąży i małych dzieci to taki "watażka"?
        • triss_merigold6 Re: Czy my nie mamy prawdziwych bohaterów 28.02.17, 20:18
          A muszą być bohaterowie? Nie mogą być np. Jan Czochralski, Stefan Banach, Władysław Tatarkiewicz czy Bronisław Malinowski?
          • kawka74 Re: Czy my nie mamy prawdziwych bohaterów 28.02.17, 20:49
            Nikt im niczego nie wyrywał, więc sama rozumiesz...
            • triss_merigold6 Re: Czy my nie mamy prawdziwych bohaterów 28.02.17, 21:03
              A, fakt.
    • ga-ti Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:09
      To co ja mam zrobić? Dziecko przyszło dziś i opowiedziało, że jutro jest takie specjalne święto bardzo ważnych żołnierzy i że będzie apel i że pani jutro im wszystko opowie... I co, siedzieć cicho? Opowiedzieć? Ale dziecko na pewno się udzieli jutro, gdy będzie wiedziało, ryzykować? Dziecko w 1-3, historii jako takiej nie miało jeszcze.
      • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:23
        Jest święto państwowe, więc jest apel, co w tym dziwnego? Podziękuj panu Komorowskiemu i tyle.
        • thank_you Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:30
          To święto jest z inicjatywy Kaczora, ale że mu się zmarło, to Komorowski podpisał.
          • vaikiria Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:47
            Mógł nie podpisywać. Jak podpisał to widocznie uważał, że to odpowiedni bohaterowie.
    • obrus_w_paski Re: Z cyklu: matka zabroniła 28.02.17, 20:30
      A mógł się za Lecha walese przebrać, łatwy strój (wąsy, poduszka pod koszule) i informacja o nim łatwo dostępna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka