Dodaj do ulubionych

Inwestycja w sztukę

14.03.17, 22:36
Dzisiaj Nowosielski kosztuje i 300 000, ale kiedyś kupić go mógł każdy w bramie, niemalże za drobne... Nie kusi Was żeby zainwestować w coś na ślepo, w jakąś młodą sztukę? Nie drogą. Ja stwierdziłam, że to ok pomysł i coś tam zakupiłam. Trzymam się zasady, że musi się podobać, jeśli nie zarobimy to przynajmniej nie będziemy musieli trzymać za szafą....

A może rarytasy jakieś macie?
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 07:21
      Miałam taki okres, że czegoś szukałam ale potem jakoś się rozeszło po kościach. Pokażesz co ciekawego znalazłaś?
      • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 11:07
        no chciałabym mieć Beksińskiego czy Stasysa, tyle, że trochę mnie nie stać... kupuje tanio

        Kupiłam małą rzeźbę Marcina Rząsy, i dwóch artystów ze wschodu. Co do Martynczuka, to nie mam wielkich nadziei na jakiś zarobek, ale kupiłam za grosze. Za to Sporki walczy, robi wystawy, jest o nim coraz głośniej, drożeje... może kiedyś coś smile

        A no i planuję kupić coś Izabeli Kity. Jeszcze mogę... ponoć pewna inwestycja:
        www.izabelakita.pl/malarstwo.html
      • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 11:29
        rząsa:
        https://ludzie.gazeta.pl/ludzie/0,120535,10446067.html?user=hanka78&photoId=1237323

        sporski
        https://ludzie.gazeta.pl/ludzie/0,120535,10446067.html?user=hanka78&photoId=1237322

        martynczuk:
        https://ludzie.gazeta.pl/ludzie/0,120535,10446067.html?user=hanka78&photoId=1237324
        • 1matka-polka Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 11:34
          Już obejrzałam, dzięki.
    • kretkowlosa Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 11:56
      Inwestycja w sztukę jak najbardziej, obrazy mogą tylko zdrożeć. Ale, żeby trafić z czymś w ten sposób, że kupuję za 500 zł, a za 20 lat mam obraz wart kilkadziesiąt tysięcy, to trzeba by traktować temat trochę jak grę w totolotka. Można oczywiście obserwować wystawy, konkursy, albo zlecić to profesjonaliście. To już jednak inwestycja dla tych najbogatszych.
      Najlepiej kupować młodą sztukę kierując się własnym gustem i nie liczyć na nic. To się może zwrócić z nawiązką. smile
      Trzeba patrzeć jednak w jakim wieku jest artysta i jak się kształtują ceny jego obrazów (jak ma 50 lat i sprzedaje od kilku lat z małym wzrostem, pokazuje się nie w tych galeriach co trzeba, to raczej sukces go już nie czeka). Warto też uważać na dziewczyny, które właśnie skończyły ASP - wiele z nich zarzuca wątpliwą karierę malarki z powodu rodziny, macierzyństwa. Trzeba też rozróżnić malarstwo akademickie od komercyjnego (czyli ktoś pracuje na uczelni i ma z czego żyć, albo ktoś, kto maluje, żeby się utrzymać - bardziej się komercjalizuje).

      Kiedyś się tym zajmowałam zawodowo, nadal mnie to interesuje. Nigdy nie było mnie stać na kupno obrazu, ale obserwowałam kilka takich karier i śmiem twierdzić, że nie myliłam się w doborze tych, na których warto postawić.
      • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 12:48
        Co do wszystkiego zgoda.

        >Trzeba też rozróżnić malarstwo akademickie od komercyjnego (czyli ktoś pracuje na uczelni i ma z czego żyć, albo ktoś, kto maluje, żeby się utrzymać - bardziej się komercjalizuje).

        No tu to ja mam takie doświadczenie. Jest jedna młoda malarka, która niby ma doktorat, wykłada na uczelni, ale za diabła nie powiesiłabym sobie jej w domu ani nawet w piwnicy chyba. Może się nie znam, może nie jestem gotowa smile
        Nie kupiłabym nawet za pińcet zeta:
        101projekt.pl/index.php?id_artist=93&controller=artist&id_lang=1

        także czasem niech się trochę pokomercjalizująwink
        • beaucouptrop Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 13:00
          Tez nie moje klimaty, ale z tego co widze, to obrazy tej pani "chodza" juz za 1000-2000 $ w galeri Saachti. Jak dla niej to dobry znak. Widac o gustach artystycznych tez sie nie dyskutuje wink
        • 1matka-polka Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 19:42
          O, pani Mandrela najbliżej mojego gustu, trochę mrocznie trochę głupkowato wink Mam nadzieję, że się nie obrazi tongue_out
    • raczek-nieboraczek Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 12:00
      nie mam,
      byłam kiedyś na aukcji w liceum plastycznym, za mało tysięcy miałam przy sobie
    • issa-a Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 12:18
      >Dzisiaj Nowosielski kosztuje i 300 000, ale kiedyś kupić go mógł każdy w bramie, niemalże za drobne...

      kiedy, przepraszam? bo od kiedy jestem dorosła to Nowosielski zawsze miał "nazwisko". Czyli, że trzeba by inwestować w sztuke z perspektywą zwrotu za 50 lat jakieś....Czy nawet dla przyszłego naszego pokolnia - naszych dzieci czy wnuków.
      Słyszałam dawno temu o pewnym aktorze, który skupował wytwory właśnie takich początkujących artystów. Aktor już nie żyje. Nigdy nie usłyszałam, żeby zostawił po sobie jakiś niebotyczny majątek.
      • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 12:39
        Tak masz racje. Inwestycja w młoda sztukę jest raczej niepewna i długoterminowa.... , ale zdarza że ktoś staje się nagle popularny. Ja kupuje, bo mi sie to pobada i chciałabym sobie powiesić czy postawić.... No taki Marcin Rząsa cudowny jest przecież, szczerze ta figurka jest dla mnie warta więcej niż za nią zapłaciłam.... kupiłabym za więcej

        Oczywiście pisałam o czasach kiedy Nowosielski był zupełnie nieznany. Kupowali go np koledzy po fachu bo im się podobał

        Nie liczę na majątek, ale np takiego Sporskiego obserwuję od kilu lat. Podoba mi się, Parę lat temu można go było kupić za 700 zł na allegro, teraz jego obrazy kosztują już i 10 tys, Zobacz ten, uwielbiam, i chciałabym mieć, tyle że już za drogi:

        news.niezlasztuka.net/event/alternatywna-rzeczywistosc-waclaw-sporski-alex-sporski-malarstwo/
        • bi_scotti Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 13:28
          hanka78 napisała:

          > Oczywiście pisałam o czasach kiedy Nowosielski był zupełnie nieznany. Kupowali
          > go np koledzy po fachu bo im się podobał

          W sensie masz na mysli przelom lat 40/50 XX wieku? No to chyba jednak zadna z nas tu obecnych nie byla w tamtych czasach w sytuacji wiekowo-finansowo-decyzyjnej zeby kupowac chocby i najtansze prace plastyczne kogokolwiek, lacznie z pracami Jerzego N. big_grin Unless, unless ... sa wsrod nas Wampirzyce tongue_out
          Szczerze mowiac, osobiscie uwazam, ze jesli chce sie w cokolwiek inwestowac to trzeba odrobic homework i robic to z wiedza/z glowa. Bo albo sie kupuje for fun, zeby powiesic nad sofa czy biurkiem, albo faktycznie oczekuje sie zwrotu inwestycji jeszcze za wlasnego zycia. To samo z inwestycjami w property czy cokolwiek innego. Oczywiscie, jedno nie wyklucza drugiego: mozna autentycznie zachwycac sie tym, w co sie inwestuje. Niemniej jestem zdania, ze jesli sie nie jest tak uczciwie przygotowanym z wlasna wiedza do "inwestycji" (chocby i najbardziej skromnych), trudno oczekiwac, ze placac dzis $100.00 za pracke XYZ, za 20-30 lat mozna ja bedzie sprzedac za $100K wink Prawdopodobienstwo zblizone do wygranej na loterii. Ale tak ogolnie to good luck! Cheers.
          • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 14:07
            W sensie masz na mysli przelom lat 40/50 XX wieku? No to chyba jednak zadna z nas tu obecnych nie byla w tamtych czasach w sytuacji wiekowo-finansowo-decyzyjnej zeby kupowac chocby i najtansze prace plastyczne kogokolwiek, lacznie z pracami Jerzego N. big_grin Unless, unless ... sa wsrod nas Wampirzyce tongue_out

            W. 1955 roku Nowosielski miał swoja pierwszą wystawę indywidualną... Na pewno minęło też sporo czasu zanim jego obrazy osiągnęły jakieś wyższe kwoty, czyli jedną którąś kwot dzisiejszych smile

            No może wśród nas nie, ale jednak tacy byli..

            Fragment rozmowy z A. Starmachem:
            "Kiedy w latach 70. kupował pan te obrazy bezpośrednio od Stażewskiego, Brzozowskiego czy Nowosielskiego, wtedy każdy mógł je kupić, bo były śmiesznie tanie. Prawda! Ale ten, kto wtedy nie kupował obrazów, dziś nie lubi mnie za to, że ja 40 lat temu je kupiłem. W latach 80. w Warszawie na Pradze obok Bazaru Różyckiego była współczesna galeria Desy, gdzie wisiały bardzo dobre obrazy, np. Stażewskiego w okazyjnych cenach. Tak samo wisiały obrazy Gierowskiego... Każdy mógł je zbierać! Co mogę poradzić na to, że ktoś ich nie kupił? Kiedy w latach 70. jako student wróciłem po rocznej pracy w restauracji w Szwecji, to mogłem sobie kupić... Malucha!
            Nawet dużego fiata, panie redaktorze! Ale kupiłem wtedy obrazy od Nowosielskiego, Brzozowskiego, Stażewskiego, Kantora."

            > To samo z inwestycjami w property czy cokolwiek innego.

            I tu jak dla mnie nie masz racji, sztuka jest innym rodzajem inwestycji. Kupuje się ją głównie dla wartości estetyczno-sentymentalnej... Inaczej niż złoto, papiery wartościowe czy nieruchomości...
            • issa-a Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 22:00
              >Na pewno minęło też sporo czasu zanim jego obrazy osiągnęły jakieś wyższe kwoty, czyli jedną którąś kwot dzisiejszych

              moja szwagierka pracowała z Nowosielskim przy renowacji podwarszwskiego kosciola. W latach 80-tych. Juz wtedy mial nazwisko i na pewno jego obrazy nie byly za przysłowiowe 5zl. Czyli, trzeba bylo kupować tanio, w latach jakichś 50-tych? nas wtedy nie było a nasi rodzice/dziadkowie myśleli o całkowicie innych sprawach, np. skąd wziąc mieszkanie (co by tam powiesić jakiekolwiek obrazy, oczywiście).
              Sama bywalam na imprezach z Młodożeńcem juniorem. Fakt, do głowy mi nie przyszło wtedy kupowanie jego prac, hmmm.... Ale i dziś zysk nie byłby aż taki duży.
              Wniosek? inewstycje tego rodzaju raczej długofalowe i dla następnych pokoleń.
          • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 15:18
            > Prawdopodobienstwo zblizone do wygranej na loterii. Ale tak ogolnie to good luck! Cheers.

            Dam tu na gazetę znać, kiedy będę sobie kupowała 5 metrów mieszkania Warszawie (ew. 1 metr Londynie wink) za te 12 cm drewienka, które w swych góralskich dłoniach pieścił Marcin Rząsa! Cheers!
      • koronka2012 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 19:52
        Kupiona z 5 lat temu serigrafia barwna Nowosielskiego ma teraz 3-krotnie wyższą cenę. Nie trzeba od razu iść w miliony, można się zadowolić niższym zyskiemsmile

        Z drugiej strony - niektóre style malarstwa teoretycznie zyskują na wartości, ale odbiorcy tracą zainteresowanie takim stylem i wcale nie jest łatwo sprzedać pomimo znanego nazwiska.
    • beaucouptrop Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 12:42
      Trzeba miec duzo pieniedzy, zeby moc inwestowac w sztuke. Trzeba sie tez na tym znac i miec odpowiednie kontakty w srodowisku. Przypadki gdzie kupilo sie obraz za grosze, a jego wartosc osiagnela niewyobrazalny poziom, sa bardzo nieliczne. Do dzisiaj bardzo zaluje, ze nie kupilam jakiegos obrazu mlodego Sasnala w koncu lat 90. Jestesmy rownolatkami i studiowalismy w tym samym miescie, wiec nie bylo to totalnie niemozliwe. Obecnie mialabym pewnie obraz wart niemala sumke.
      W Warszawie na aukcjach mlodej sztuki w Desie Unicum mozna wyszperac cos z potencjalem. Ja sie troche spoznilam np. z Bartkiem Szlaga, ktorego obraz widzialam jakies 2-3 lata temu na targach sztuki i kosztowal juz 15000 Eur, a mysle, ze w poczatkach jego kariery mozna bylo cos kupic za rozsadna cene. Niedawno odkrylam Slawomira Pawszaka, ale jako, ze reprezentowany jest przez duza warszawska galerie, mysle, ze tez juz jest za pozno. Moj potencjalny budzet nie udzwignalby takiej inwestycji wink
      Lubie tez malarstwo Sylwestra Stabryly i Jana Szczepana Szczepkowskiego.
      Wsrod mlodych polskich artystow istnieje duzy potencjal. A tak swoja droga, to mysle, ze wiekszosc kolekcjonerow, i rowniez tych naprawde bogatych, kupuje bo im sie dane dzielo sztuki podoba, rentownosc schodzi na dalszy plan wink Ale mysle sobie, ze fajnie byloby poczuc satysfakcje z posiadania artystycznego nosa i odkrycia wielkiego talentu.
      • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 13:02
        >Trzeba miec duzo pieniedzy, zeby moc inwestowac w sztuke. Trzeba sie tez na tym znac...

        Tak czytałam. Nie za bardzo spełniam kryteria, ale lubię sztukę na tyle, że i zerowa gwarancja zarobku mnie nie odstrasza

        >Ale mysle sobie, ze fajnie byloby poczuc satysfakcje z posiadania artystycznego nosa i odkrycia wielkiego talentu.

        no to kupujmy
      • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 14:09
        >Trzeba sie tez na tym znac

        Trzeba. Czasami takie fejki schodzą po kilkaset złotych smile

        allegro.pl/witkacy-szkic-olowek-wegiel-i6684276722.html#thumb/3
    • loola_kr Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 14:15
      tak, coś tam mamy. Głownie R. Grazdę i M. Berezowską (chociaż młoda sztuka to to nie jest).
      • hanka78 Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 17:35
        Berezowska mi się podoba. Grezda mniej.
        • loola_kr Re: Inwestycja w sztukę 15.03.17, 19:59
          Grazda miał ładną serię "Róże".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka