Siedzicie sobie z dzieckiem i podchodzi i podsuwa wam jednorazowy kubek w celu jednoznacznym mamroczac. Dajecie drobne? ignorujecie? mowicie ze nie maci kasy? Co jak sie nie chce odczepic?
Uwazacie ze sie powinno wezwac obsluge? Macie wyrzuty sumienia jak wezwiecie?