emka_uk
23.03.17, 18:25
Mam dylemat. Zbliżają się urodziny mojego starszaka. Zaprosił niemal wszystkich ze swojej klasy. Nie chce zaprosić tylko jednego chłopca - motywuje to tym, że on nie jest nigdy dla niego miły- co więcej jest złośliwy i ogólnie zachowanie do bani w stosunku do mojego syna i innych dzieci. Wierzę mu bo często bywam w szkole i sama widzę. Jak na razie do tej pory tylko jedno dziecko powiedziało, że nie może na urodziny przyjść. I teraz nie wiem- czy jednak pogadać z młodym żeby go jednak zaprosił bo trochę głupio będzie jak tylko jeden z całej klasy nie będzie zaproszony czy uszanować jego wybór i nie ingerować.