• miss_fahrenheit Re: wykrakane 30.03.17, 21:17
      Bierz. Należą ci się. Może twój mąż też kiedyś zostawi coś swojemu dziecku z poprzedniego związku, zamiast go olewać za twoim przyzwoleniem i zachętą.
      • raczek47 Re: wykrakane 30.03.17, 21:33
        Bierz kobieto,co Ci się należy. Jaki honor? A twój ojciec go miał?
        Weź to dla swoich dzieci ,jak sama się brzydzisz tych pieniędzy. O nich myśl.
      • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 21:34
        A tam takie klimaty są?
        • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 21:47
          Sirella. Był okres, kiedy jako macocha bie przepadałam za pasierbicą. To już lata świetlne za nami. Młoda pomieszkuje u nas czasami, także pod nieobecność ojca.
          Za to zakochany w niej tatuś przejrzał na oczy i wspaniałomyślny być przestaje.
          Teraz on zapowiada, że nic dziecku nie zostawi i moim zadaniem jest go odwieść od tego. Młoda jest całkiem fajna, ostatnio nawet powiedziała ojcu, że woli być ze mną niż z nim .
        • miss_fahrenheit Re: wykrakane 31.03.17, 09:02
          Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę. Było trochę postów o "złośliwie nieusuniętej" córce męża, choć trzeba się przebić przez wątki o wyłudzeniach mieszkania komunalnego i tym podobnych. Przy czym, podejrzewam, że to troll.
          • thank_you Re: wykrakane 31.03.17, 09:04
            Całkiem niedawno był wątek o złośliwej małej jędzy, która przychodzi tylko wtedy, gdy tata obieca atrakcje. big_grin

            E tam wyłudzenie mieszkania, hitem był wątek o papierze toaletowym wynoszonym z pracy, napojach wnoszonych w torbach do restauracji i kina oraz o seksie za 500 zł. big_grinDD
            • edelstein Re: wykrakane 31.03.17, 09:31
              Papier toaletowy rulezbig_grin
            • arwena_11 Re: wykrakane 31.03.17, 18:58
              dajcie linki, nie bądźcie maupy tongue_out
      • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 21:42
        Mąż kogoś olewa? Córkę swoją? Tą, co siedzi teraz ze mną w łóżku i ogląda Przyjaciółki?

        smile
    • zuleyka.z.talgaru Re: wykrakane 30.03.17, 21:31
      Oczywiście, że brać zachowek. Dlaczego masz płacić za błędy Twoich rodziców?
      • pade Re: wykrakane 30.03.17, 21:37
        Tak się zastanawiam, naprawdę wierzycie w to, co tol8 pisze?
        • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 21:44
          A w twoje wpisy ktoś wierzy?
          Uwierz, że problemy z Trudnych Spraw zdarzają się w normalnym życiu. Obyś nie była moją siostrą smile
        • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 22:02
          Znam parę podobnych historii, nie z najbliższego otoczenia, ale z okolicy, więc dla mnie to nie są rzeczy nietypowe, zdarzają się częściej niż się filozofom śniło wink
          • pade Re: wykrakane 30.03.17, 23:09
            Nie chodzi o tę historię, chodzi o to, że tol8 to mitomanka.
            • edelstein Re: wykrakane 31.03.17, 09:33
              I to jakabig_grin
            • sirella Re: wykrakane 31.03.17, 11:21
              a to nie wiem, nie wczytuję się w nią i nie kojarzę jej forumowych historii by się do tego odnosićtongue_out więc ten temat traktuję wyłącznie na zasadzie rozmowy o sytuacji a nie o osobie.
        • zuleyka.z.talgaru Re: wykrakane 30.03.17, 23:50
          Nieważne. Takie historie zdarzają się częściej niż Ci się wydaje.
      • raczek47 Re: wykrakane 30.03.17, 21:46
        Moja adwokatka opowiedział mi historię z sąsiedniego miasta:
        Umarł nagle,w średnim wieku Pan mający rodzinę-żonę i dzieci ,już pełnoletnie. Wzorowe małżeństwo przez 20 lat.
        Jakiś czas po pogrzebie rodzina stawia się u notariusza na odczytanie testamentu-żona i owe dzieci, spokojni, wszystkiego pewni.
        Nagle do kancelarii wchodzi Pani,młodsza od żony,z8-10 letnim chłopcem...
        Jak się domyślasz,to druga partnerka z ich wspólnym dzieckiem.Szok,jaki podobno przeżyli,nie do opisania.
        Pan podzielił majątek ponoć sprawiedliwie-na pół, na obie rodziny.
        Wdowa ponoć, jak wyszła z szoku,zrzuciła natychmiast żałobę,zaczēła się ekstrawagancko ubierać (bo zawsze była myszką przy mężu) i używać žycia...
        Tak że wiesz, možesz nawet pomóc, ujawniając się.
    • tol8 Re: wykrakane 30.03.17, 21:49
      Dziewczyny, jak byście zareagowały na pojawienie się młodszej siostry w chwili obecnej?
      Czego mogę się spodziewać?
      • sirella Re: wykrakane 30.03.17, 22:03
        Wszystkiego big_grin dokładnie wszystkiego.
      • mamolka1 Re: wykrakane 30.03.17, 22:03
        Zdziwiła bym się jak cholera .. Ale raczej bez negatywnych emocji ( może dlatego, że moi rodzice nie mają jakichś ogromnych pieniędzy 😉). Zawsze nowy człowiek do poznania - może fajny ?
      • koronka2012 Re: wykrakane 30.03.17, 23:20
        Fali hejtu. Którą bym w tym przypadku najdoskonalej olała.
        Nie licz raczej na ciepłe przyjęcie i nową rodzinkę.
      • edelstein Re: wykrakane 31.03.17, 09:45
        Mozliwe,ze wyniesie ci papier toaletowy,co w rodzinie to nie zginiebig_grin albo dostaniesz od niej prezent,a jak rozpakujesz to sie na ciebie obrazi,bo mialas otworzyc dopiero na gwiazdke z szczesciem w oczach i bananem na twarzytongue_out
      • basiastel Re: wykrakane 31.03.17, 13:56
        Jeśli ojciec Ciebie nie uznał, to formalnie siostrą nie jesteś, sama deklaracja mamy nie może być podstawą do uznania kogoś za ojca i umieszczenia go w akcie urodzenia dziecka. Kręcisz.
    • issa-a Re: wykrakane 30.03.17, 23:22
      ale numer!
      no to pora się poznać.
      Ja bym nie ustąpila. Nawet nie dla kasy a właśnie dla "skandalu".
      Ale część z kilkuset tysięcy też piechotą nie chodzi.
      A co do twojego ojca to, jak któraś napisała, był fiutek bo mógł ci jednak cokolwiek zapisać.
      Poza wszystkim to tak pomyśl, jakby twój ojciec miał długi to dłużnicy na pewno by cię znaleźli. Nawet wręcz powinnaś jakoś formalnie odnieśc się do spadku, na wszelki wypadek, Żeby ktos nie zapukał do twoich drzwi, albo do drzwi twoich dzieci bo "coś".
    • kkalipso Re: wykrakane 30.03.17, 23:38
      Podziękowałabym z takie pieniądze.
      Bez sensu, niby od lat lat brak kontaktu a Ty wiesz ile ci się "należy" współczuję twemu przyrodniemu rodzeństwu jazdy jaką im zamierzasz zrobić, taka była wola ojca, On zdecydował.
      • milka_milka Re: wykrakane 31.03.17, 08:37
        No jeśli w całej tej historii jest ziarnko prawdy, to nie ważna jest wola ojca. Jeśli dziecko nie wykazało się złą wolą i rażącą niewdzięcznością, ma prawo do spadku, a to, że ojciec wymyślił inaczej i jedno, i tak poszkodowane, pominął, nie jest istotne.
    • thank_you Re: wykrakane 30.03.17, 23:41
      Mówisz o tym tacie, którego 2 lata temu pochowałaś za 12 lub 16 k (zależnie od wersji)?

      Nudzi ci się, ściemniaro?

      Macie, tu jest wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,567,151856547,151856547,Koszty_pogrzebu_.html#p157594319
      • thank_you Re: wykrakane 30.03.17, 23:42
        tol8 13.05.15, 09:22
        zapłaciliśmy 16000 za wszystko co okolopogrzebowe. Księdzu kapnęło 50 zl.
        Po złości, bo nie chcial taty pochować na cmentarzu.

        tol8 07.07.14, 10:41
        Sam koszt okołopogrzebowy to 12000 zł.Pogrzeb taty.

        Tatuś miał dwa pogrzeby?
        • thank_you Re: wykrakane 30.03.17, 23:44
          Wiek "taty":

          Re: Ile lat mieli wasi rodzice jak się urodziłyś
          tol8 17.07.14, 13:32
          mama 29, tata 46

          tol8 03.03.15, 16:49
          Dwa lata temu zmarł na to samo mój tato. Miał 59 lat. Od tamtej pory nie lekceważę grypy.
          Mój tata próbował przechodzić grypę...
        • zuleyka.z.talgaru Re: wykrakane 30.03.17, 23:45
          No może jej matka miała męża, który był ojcem dla tol.
          Mój syn mówi o moim mężu per "tata" i o swoim biologicznym ojcu też "tata". Więc jakby ma dwóch tatusiów.
          • thank_you Re: wykrakane 30.03.17, 23:52
            Tak, tak. Proszę Cię. big_grin Raz pisze, że ją ojciec uznał a innym razem, że jej na testy DNA nie stać. Raz że był po rozwodzie, a raz że przykładny mąż. big_grin Raz że pogrzeb 12 k a raz 16 k. Jej tata miał 46 lat jak się urodziła, a zmarł - niedawno mając 59 lat. Tylko tol jest po 30-stce. Po co łykacie te bzdury trolla?
            • thank_you Re: wykrakane 30.03.17, 23:54
              Mówisz, że miała drugiego tatę? To gdzie on wtedy się podziewał, gdy biologiczny był z nimi przez wszystkie weekendy tworząc drugą rodzinę? To taki nowoczesny patchwork? big_grin big_grin ;-D
              • morekac Re: wykrakane 02.04.17, 07:06
                >Mówisz, że miała drugiego tatę? To gdzie on wtedy się podziewał, gdy biologiczny był z nimi przez wszystkie weekendy tworząc drugą rodzinę?

                Ten drugi tata był wtedy ze swoją drugą rodziną. wink
            • bergamotka77 Re: wykrakane 31.03.17, 06:01
              thank_you napisała:

              > Tak, tak. Proszę Cię. big_grin Raz pisze, że ją ojciec uznał a innym razem, że jej n
              > a testy DNA nie stać. Raz że był po rozwodzie, a raz że przykładny mąż. big_grin Raz
              > że pogrzeb 12 k a raz 16 k. Jej tata miał 46 lat jak się urodziła, a zmarł - n
              > iedawno mając 59 lat. Tylko tol jest po 30-stce. Po co łykacie te bzdury trolla
              > ?
              >

              Thank you mianuje Cię doskonałym ematkowym detektywem. Rzeczywiście ilości wersji razi. Tol zdecyduj się może pisać prawdę, a nie konfabulowac, bo gubisz się w zeznaniach.
              • thank_you Re: wykrakane 31.03.17, 08:55
                Całość zajęła mi może 4 min. - wpisałam hasło tata tol8 i zrobiłam kopiuj - wklej. Pamiętałam jej durny wątek o uznaniu ojcostwa. wink)) No nijak wersje się nie zgadzały, więc szkoda, żeby dziewczyny produkowały się w wątku trolla. wink
            • zuleyka.z.talgaru Re: wykrakane 31.03.17, 11:30
              Nie każdy wpisuje nicka w wyszukiwarkę, żeby od razu znać całą historię forumową nicka. Ja ją kojarzę z wątku gdzie ukarała syna za otwarcie prezentu gwiazdkowego.
              • sirella Re: wykrakane 31.03.17, 11:37
                Kojarzę ten wątek ale nie kojarzyłam, ze to ona smile
          • edelstein Re: wykrakane 31.03.17, 09:42
            Tol posiada tez zmieniacz czasu,bo byla w 3miejscach jednoczesniebig_grin oraz psychicznie chorego meza,ktory raz ucieka by za tydzien byc i robic dziecko tolbig_grin
    • alpepe Re: wykrakane 31.03.17, 08:32
      Występuj. Należy ci się i tyle.
    • kropkacom Re: wykrakane 31.03.17, 08:41
      Przecież ty jesteś trollem, a historia nie ma większego sensu.
    • fifiriffi Re: wykrakane 31.03.17, 09:03
      brać zachowek. Będzie jazda tongue_out
    • stacie_o Nie dajcie się nabrać 31.03.17, 09:26
      Tol8 to mitomanka i sama zapomina, co napisała i plącze się w zeznaniach, nie mówiąc o tym, że wystawiła sobie fajną wizytówkę na forum:
      -wyłudzenie mieszkania komunalnego na lipne meldunki i nieaktualny dochód
      - podpinanie się do puli ubezpieczeń dla biednych w szkole, przy ponoć wysokich dochodach, wyjazdach 4x w roku i remontach co chwile
      - wynoszenie papieru toaletowego z pracy
      - mąż ma być dobrym ojcem i wszystko zapewniać dziecku, parę wątków później płaci absolutne minimum i nic więcej, żadnych atrakcji czy prezentów
      - potrafi być w trzech miejscach jednocześnie: Wrocław, Bałtyk i podróż dookoła Europy
      - super mąż ją zostawił, potem wrócił, żeby się pokajać, a w rzeczywistości na numerek i by pożyczyć kasę
      - jest ciężko chora, pracować nie może, jednocześnie stara się o dziecko (!)

      nie karmić trolla.
      • mozambique Re: Nie dajcie się nabrać 31.03.17, 14:22
        - mąż ma być dobrym ojcem i wszystko zapewniać dziecku, parę wątków później płaci absolutne minimum i nic więcej, żadnych atrakcji czy prezentów"

        to akurat nic nowego , jedna tu pisała ze jeden mąż funduje dziecku wakacja za 10 tysiaków a pare postów wyzej - ze wypłaca alimenty po stówie , bo go nie stac, , a drugi mąz w jednym poscie daje w prezencie limuzyne prosto z salonu która pare wątków wyżej zmienia sie w składaka samodzielnei klepanego w garazu pod domem , i tak dalej z wieloma rzeczami
      • bergamotka77 Re: Nie dajcie się nabrać 31.03.17, 18:53
        Teraz też zamilkla. Bo kłamać to trzeba umić wink Jak nie masz dobrej pamięci tol to nie fantazjuj bo scripta manent smile
    • szalona-matematyczka Re: wykrakane 31.03.17, 09:37
      Brac zachowek. Masz dzieci, honor nie pomoze Ci zabezpieczyc dzieci na przyszlosc. A tak w ogole, czy twoj ojciec mial honor, ze o tobie "zapomnial"?
      • kkalipso Re: wykrakane 31.03.17, 09:51
        Wiesz co, mój mąż ponoć ma przyrodnie rodzeństwo. Ojca widział ostatni raz (po latach) jak miał osiemnaście lat. Ojciec zmarł kilka lat temu naprawdę uważasz ze powinien pojawić się w życiu tamtej rodziny której na oczy nie widział i spaprać im życie? Sam też dorósł o kontakt z ojcem nie zabiegał nie ma pojęcia czy się dorobił i jak potoczyły się jego losy jeśli nawet coś po sobie zostawił to jego rodzina wie jakim kosztem do tego doszedł i na pewno to był wspólny dorobek, nic do tego mojemu mężowi. Nie wiem po co ja to piszę ale może ktoś spojrzy z innej strony. Ja zrozumiałabym gdyby ojciec coś tam kiedyś obiecał jednak raz na jakiś czas spotykał się z dzieckiem ale tak to bez sensu krążyć jak sęp nad majątkiem cudzej rodziny.
        • sirella Re: wykrakane 31.03.17, 11:29
          Wiesz, Tol8 zaczęła od wersji, ze z ojcem miała stały kontakt bo z nią mieszkał w tygodniu a z drugą rodziną w weekendy. Później się okazało, że ostatni raz miała z nim kontakt 10 lat temu i o śmierci nie wiedziała. A jeszcze później wyszło, że już kilku ojców pochowała na cmentarzu. tongue_out Aż strach pomyśleć ile ma przyrodniego rodzeństwa w związku z tym big_grin
    • chyba.ze Re: wykrakane 31.03.17, 13:28
      Może i troll ale przynajmniej z jednego nicka pisze.
    • chyba.ze Re: wykrakane 31.03.17, 13:29
      Może i troll ale przynajmniej z jednego nicka pisze.
      • antyideal Re: wykrakane 31.03.17, 13:35
        No niestety, sama na forum się chwaliła, że używa kilku nickow tongue_out
    • jesienna.nuta Re: wykrakane 31.03.17, 18:37
      Wystąp o zachowek.
    • nangaparbat3 Re: wykrakane 01.04.17, 11:38
      Twoj tato stworzyl sytuację, w ktorej zawsze musiałaś sie wycofywać. Wystarczy. Nie musisz o nic walczyc - masz tylko zglosic sie po to, co Ci sie należy.
      Rodzeństwo jest dorosłe, poradzi sobie nowiną, w ogole bym sie nie przejmowala.
      • arwena_11 Re: wykrakane 01.04.17, 11:47
        Tylko nie mamy pojęcia kiedy jej ojciec zmarł, a na wystąpienie o zachowek jest 5 lat od dat śmierci. No i może się okazać, że nie ma z czego tego zachowku liczyć, bo poszły "darowizny z dożywociem". A jako, że od 10 lat nie ma z ojcem kontaktu - nie będzie w stanie ich obalić.
    • asmarabis Re: wykrakane 01.04.17, 13:19
      Ale skąd ty wiesz ze cie pominął skoro nikt w tej rodzinie nie sie o twoim istnieniu ????
    • bei Re: wykrakane 01.04.17, 14:30
      Moja znajoma po smierci ojca dowiedziala sie przypadkiem, ze ma siostre z innego zwiazku ojca.
      Razem z bratem i mama chcieli srzedac duze mieszkanie, by kupic mniejsze dla mamy. Znali tylko imie, nazwisko i rok urodzenia , no i dane ojca. Bardzo trudno bylo odszukac kogos przy ochronie danych osobowych. Odnaleziona siostra byla zaskoczona, tym bardziej, ze dostala przynalezny udzial w spadku.
    • bei Re: wykrakane 01.04.17, 14:31
      Moja znajoma po smierci ojca dowiedziala sie przypadkiem, ze ma siostre z innego zwiazku ojca.
      Razem z bratem i mama chcieli srzedac duze mieszkanie, by kupic mniejsze dla mamy. Znali tylko imie, nazwisko i rok urodzenia , no i dane ojca. Bardzo trudno bylo odszukac kogos przy ochronie danych osobowych. Odnaleziona siostra byla zaskoczona, tym bardziej, ze dostala przynalezny udzial w spadku.
    • bei Re: wykrakane 01.04.17, 14:31
      Moja znajoma po smierci ojca dowiedziala sie przypadkiem, ze ma siostre z innego zwiazku ojca.
      Razem z bratem i mama chcieli srzedac duze mieszkanie, by kupic mniejsze dla mamy. Znali tylko imie, nazwisko i rok urodzenia , no i dane ojca. Bardzo trudno bylo odszukac kogos przy ochronie danych osobowych. Odnaleziona siostra byla zaskoczona, tym bardziej, ze dostala przynalezny udzial w spadku.
    • 18lipcowa3 Re: wykrakane 01.04.17, 15:14
      Olej tamtych i ich odczucia i walcz o to co ci sie nalezy.
    • purchawkapuknieta Re: wykrakane 02.04.17, 08:40
      Brac! Skoro tatuś w latach 80tych był wysoko postawionym urzędnikiem, to jest co dzielić. Z samej emeryturki tatus pewnie ze dwa mieszkania kupił.
      • arwena_11 Re: wykrakane 02.04.17, 10:17
        Wy naprawdę myślicie, że jest co dzielić? Na 99% tamte dzieciaki zostały zabezpieczone darowiznami z dożywociem. Żona jak rozumiem wiedziała o skoku w bok., więc o swoje dzieci zadbała na pewno. A darowizny z dożywociem nie wchodzą w masę spadkową.
        • sara.korska Re: wykrakane 02.04.17, 17:56
          Arwena, znasz inne pojęcie niż darowizna z dożywociem? Bo w kółko klepiesz to samo. Btw dopytaj męża, bo konstrukcji darowizny z dożywociem w prawie polskim nie ma. Jest albo darowizna albo dożywocie.
          • arwena_11 Re: wykrakane 02.04.17, 18:37
            Potocznie nazywa sie to darowizną z dożywociem. Prawnie to umowa dożywocia. Jak to nazywam teraz nie ma znaczenia. Wiadomo o co chodzi. I jest to chyba jedyna dopuszczalna prawnie forma, która pozwala uniknąć płacenia zachowku. Bo inne darowizny dane rodzinie wchodzą w masę spadkową.
            • sara.korska Re: wykrakane 02.04.17, 20:14
              Naprawdę musisz pisać o tym w każdym wątku spadkowym? Wszystkie dzięki twojej profesjonalnej wiedzy juz wiemy jak walczyć z zachowkiem 😃
            • sasanka4321 Re: wykrakane 02.04.17, 20:19
              Arwena, jedno jest pewne, Ty zostaniesz tak wysiudana na pieniadze, ze sie zdziwisz big_grin . Taka moja przepowiednia - jak do tej pory sprawdzily sie wszystkie, wiec nie sadze, zeby z ta bylo inaczej. Tak do 10 lat na to daje big_grin
              • arwena_11 Re: wykrakane 02.04.17, 23:06
                Ciekawe jakim cudem. Jestem jedynaczkąsmile
                • morekac Re: wykrakane 02.04.17, 23:15
                  Albo tylko tak ci się wydaje.
                  • arwena_11 Re: wykrakane 02.04.17, 23:26
                    Wiesz, od strony mamy mam pewnośćsmile. Od strony ojca w sumie też mam pewność. A w każdym razie on sam nic nie wie. Mają z mamą od zawsze jedno konto i to moja mama robi opłaty i spisuje wydatki. Od ponad 40 lat prowadzi zapiski wydatków, wpływów. Kiedyś w zwykłych zeszytach, teraz w komputerze. Nie umknie jej ani złotówka, zwłaszcza że od prawie 30 lat prowadzą wspólną firmę i nie pracują na etatach.
                    Jeżeli by jakieś dziecko gdzieś było - to nikt o nim nic nie wietongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka