mary_lu 25.04.17, 17:40 Znacie fajny? Dla dzieciaka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nangaparbat3 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 17:52 Znam fajny, chociaż nie dla dzieciaka. Ale nie mogę się powstrzymać: "Nie kuś mnie, pomywaczko zielonych talerzy, Bodziś jestem zmęczony, trzeba spocząć trocha, Bo jeśli ja chcę kochać, to już jak należy - Bo kto nie całkiem kocha, ten wcale nie kocha. Lecz kochać - to się wiązać. A ja muszę w drogę I nie możesz się nawet o to na mnie gniewać, Że cię całować nie chcę i pieścić nie mogę - Bo chcę iść dalej - coraz głośniej śpiewać." / Jarosław Iwaszkiewicz - "Piosenka z Pass Lueg" / Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 17:55 Bo dla dzieci to pamiętam tylko to: Jadą, jadą dzieci drogą, siostrzyczka i brat, i nadziwić się nie mogą, jaki piękny świat. Tu się kryje biała chata, tu słomiany dach, przy niej wierzba rosochata, a w konopiach strach. Od łąk mokrych bocian leci, żabkę w dziobie ma. Bociuś, bociuś! krzyczą dzieci, a on Kla, kla, kla. Tam zagania owce siwe Brysio - kundel zły. Konik wstrząsa bujną grzywę i do stajni rży. Idą żeńcy, niosą kosy, fujareczka gra, a pastuszek mały, bosy chudą krówkę gna. Młyn na rzece huczy z dala białe ciągną mgły, a tam z kuźni od kowala lecą złote skry. W polu, w sadzie brzmi piosenka śród porannych ros, siwy dziad pod krzyżem klęka pacierz mówi w głos. Jadą wioską, jadą drogą siostrzyczka i brat i nadziwić się nie mogą, jaki piękny świat. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 18:00 A moze to? Kornieja Czukowskiego, to jest fragment: Nagle szakal na kobyle Pędzi krzycząc już o milę: - Lecę, pędzę, strasznie się śpieszę, Od Hipopotama przywożę depeszę: "PROSZĘ PRZYBYĆ TU KONIECZNIE - LIMPOPO - DZIECI CHORE NIEBEZPIECZNIE - HIPOPO" I pyta doktor Ojboli: - A co wasze dzieci boli? Czy jest aż tak bardzo źle, Że Hipopo po mnie śle? - Tak, tak, tak! To szkarlatyna, Choleryna i angina, Koklusz z ospą i bronchitem I malaria z dyfterytem! Brzuszek boli i główka boli, Na pomoc, panie doktorze Ojboli! - Dobrze, dobrze, ruszam w drogę, Waszym dzieciom w mig pomogę, Tylko powiedz, póki czas, Gdzie tam mogę znaleźć was? - My mieszkamy w Zanzibarze, W Kalahari, na Saharze, U stóp góry Fernando Po, Tam gdzie brodzi nasz Hipopo Brzegiem czarnych wód Limpopo.* Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 18:11 Jeszcze był wiersz o amerykańskim milionerze, co sie wybieral w podróż z calą rodziną, nawet chyba jakaś malpka tam byla czy papuga. Zaczynał się tak: Mister Twister były minister fabrykant guzików właściciel dziennków Moze ktoś pamieta choć kawalek? Byla jeszcze "Menażeria kapitana Ali" Kerna. Z innej beczki - Pawlikowska, i też raczej dla doroslych : Wędrujemy cygańskim obozem, nocujemy w gwiaździstej grozie, dzisiaj pod Wielkim Wozem, jutro na Wielkim Wozie... Odpowiedz Link Zgłoś
janusz1korwin2mikke Re: Wiersz o podróży. 23.09.19, 18:37 Nawet dużo: Mister Twister Były minister Mister Twister Z bankierskich sfer Fabrykant guzików właściciel dzienników Wszedł do hotelu "Angleterre" i dużo jesze, ale potrzebuje fragmentu: Cook zagraniczne biuro podroży Zachciankom ludzi bogatych służy ... ...lub gdy kto żąda COOk sprzeda bilet i na wielbłąda. Nie ma dla COOKa nieznanych dróg Kto wrażeń szuka - da mu je COOK i wlasnie tego środka nie pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 18:16 Pan Maluśkiewicz, też w podróż wyruszył i jaki cel podróży Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 19:10 Kochana mamo,jak będę duży To ci przywiozę małpeczkē z podróży Itd. To właściwie piosenka była chyba,ale jako wierszyk też może być Odpowiedz Link Zgłoś
ra-sowa Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 19:08 Edward Lear - paluszki okruszka Okruszek, co nie ma paluszków u nóg, Miał kiedyś tak wiele, jak my; I nigdy nie wierzył, by stracić je mógł, Jak ja bym nie wierzył lub ty. Lecz Ciocia, co dbała o nóżki Okruszka, Przed snem mu dawała dwie łyżki do łóżka Wody miodowej, by wypił raz dwa- Najlepsze lekarstwo, jakie Świat zna! Okruszek, co nie ma paluszków u nóg, Przez morze chciał płynąć na skos; Lecz przedtem dokładnie, najlepiej, jak mógł, Owinął szaliczkiem swój nos. Bo Ciocia mówiła nie raz i nie dwa, Ze Świat cały prawdę tę jedną zna: Okruszka paluszków bezpieczny jest los, O ile, o ile jest ciepło mu w nos! I plynął Okruszek przez morze, przez toń Tak coś ze dwadzieścia aż lat; I dzwonił dzwoneczkiem diń-doń i din-doń By słyszeć go mógł cały świat. I wszyscy Żeglarze i Admirałowie Krzyczeli:”Ach patrzcie, ach, patrzcie ,Panowie! Tam płynie Okruszek dwunasty juz rok, By złowić dla Cioci najpiękniejszą z fok!” Lecz zanim zakonczył wspaniały swój łów I zanim zobaczył znów brzeg, Straszliwy, zielony Wieloryb czy Żółw Skradł szalik, co noska mu strzegł. A kiedy popatrzył Okruszek na nóżki, Co kiedyś je śliczne zdobiły paluszki, Posmutniał - a było mu zmartwić sie czem, Bo wszystkie paluszki zniknęły jak sen! I nigdy już z nas nie dowiedział się nikt, Choć gnębi od wieków to Świat: Czy każdy z osobna paluszek mu nikł I kto to właściwie je skradł? I jak to tam było, choc chcemy – nie wiemy, Czy może to ryby, czy może syreny? I głowi sie każdy, kto głowić ma chęć, Jak znikło paluszków dwa razy po pięć? Okruszka, co nie ma paluszków u nóg, Rybacy zlowili w swą sieć I wnet go zanieśli (choć chodzić sam mógł) Do Cioci, by dała mu jeść. A Ciocia mu dała najlepsze przysmaczki: Wątróbki, ozorki, półgęski, półkaczki, I Ciocia mówiła: kazdy wie, że przecież Bez paluszków Okruszkom jest lepiej na świecie! Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Też Lear - Puchacz i Kicia 25.04.17, 19:21 Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia W zgrabnej łódce groszkowozielonej, Wzięli w drogę parówki, duży zapas gotówki I słój miodu z nalepką The Honey Puchacz najrozmaitsze piosnki brzdąkał na cytrze I tak śpiewał w kierunku Nord - West: Kiciu, cudna osobo! Kiciu, życia ozdobo! Urodziwą mą Kicią tyś jest! Tyś jest! Tyś jest! Urodziwą mą Kicią tyś jest! Kicia na to: Puchaczu, czułych strun potrącaczu, Jakichż w pieśni twej żądz czuć gorączkę! Jeszcze dziś się pobierzmy i do siebie należmy! No tak, dobrze, lecz skąd wziąć obrączkę? Cały rok żeglowali, aż zamgliły się w dali Drzewa Bongo, gdzie Ziemia Niczyja A tam w poprzek na szosie Wieprzek stał czyli Prosię Z kółkiem złotym wiszącym u ryja U ryja! U ryja! Z kółkiem złotym wiszącym u ryja! Drogi Wieprzku, czyś gotów za ten zwitek banknotów Sprzedać kółko? - Odchrząknął im: Bierzcie. Więc obrączkę już mieli i następnej niedzieli Indyk ślubem połączył ich wreszcie. A po uczcie z kapusty i plasterków langusty, Odłożywszy widelczyk do pikli Puchacz z Kicią objęci całą noc bez pamięci Szli w dal w blasku księżyca, aż znikli, Aż znikli! Aż znikli! Szli w dal w blasku księżyca, aż znikli. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Też Lear - Puchacz i Kicia 25.04.17, 20:05 A ja próbowałam sobie przypomnieć, gdzie czasem widuję cztery pierwsze wersy Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 19:12 Żółw chciał pojechać koleją, Lecz koleje nie tanieją. Żółwiowi szkoda pieniędzy: „Pójdę pieszo, będę prędzej.” Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 19:52 Fajne wszystkie. Ale każdy ma jakiś feler - np jest za długi do nauczenia się na pamięć albo zawiera niecenzuralne słowo I jak mogłam zapomnieć o Panu Maluśkiewiczu... przeczytaliśmy sobie z potworem z ogromną przyjemnością. Ale i Maluśkiewicz za długi. Był chyba wiersz "bagaż" i kiedyś w necie było pełno nagrań wykonania Kwiatkowskiej, teraz nie mogę znaleźć ani tekstu, ani nagrania. Może poszukacie czegoś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 20:13 A może Brzechwy Buty siedmiomilowe.Tam bohater wēdruje po różnych miastach i nie może trafić do domu przez te buty właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 20:23 Albo Pyza na polskich dróżkach. Tylko to są opowiadania a nie wierszyki. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 20:48 Czy chodzi ci o pewną panią, która miała bagażu pieska? To długi wiersz, ale zabawny: BAGAŻ Pewna dama krzyknęła: - Tragarz! Proszę mi oddać na bagaż: Zielone pudełko, Plecione krzesełko, Pluszową kanapkę, Akwarium i klatkę, I stolik, i skrzynkę, I malusieńką psinkę. Gdy weszli na peron dworcowy, On wręczył jej kwit bagażowy: Na zielone pudełko, Na plecione krzesełko, Na pluszową kanapkę, Na akwarium, na klatkę, Na stolik, na skrzynkę, I na malusieńką psinkę. Kolejarz, co stał na peronie, Kolejno umieścił w wagonie: Zielone pudełko, Plecione krzesełko, Pluszową kanapkę, Akwarium i klatkę, Stolik i skrzynkę, I malusieńką psinkę. Gdy pociąg już ruszał z peronu, Wymknęła się psinka z wagonu… Kontroler na jednym z postojów Poważnie się zaniepokoił, Że czegoś w wagonie jest brak. Więc patrzą i liczą tak: — Zielone pudełko? — Jest! — Plecione krzesełko? — Jest! — Pluszowa kanapka? — Jest! — Akwarium i klatka? — Jest! — I stolik? I skrzynka? — Tak! — Ludzie! A psinka?... — Brak! Wtem widzą: przy stacji, tuż blisko, Ogromne błąka się psisko… Złapali go przeto z peronu, Wrzucili psa, buch, do wagonu, Tam gdzie: Zielone pudełko, Plecione krzesełko, Pluszowa kanapka, Akwarium i klatka I stolik, i skrzynka, I gdzie przedtem była psinka. Na miejsce przybyli. Wysiadać! Swój bagaż każe dama dać. I znowu znalazł się tragarz, Co taszczy cały jej bagaż: Zielone pudełko, Plecione krzesełko, Pluszową kanapkę, Akwarium i klatkę, I stolik, i wszystko, A z tyłu ogromne psisko… [ Tu mi brakuje … … … ] Pluszową kanapkę, Akwarium i klatkę, I stolik, i skrzynkę! Oddajcie mi moją psinkę! A na to jej mówią: — Sprawdzimy, Co tu na kwicie widzimy: Zielone pudełko, Plecione krzesełko, Pluszowa kanapka, Akwarium i klatka, I stolik, i skrzynka, I… malusieńka psinka, Która… tak rosła Podczas podróży, Że się z niej zrobił Pies taki duży… Po rosyjsku brzmi lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 22:33 Jak tylko przeczytałam "Wiersz o podróży, to właśnie "Bagaż przyszedł mi na myśl. Jest kapitalny, do czytania i do cytowania. U mnie w domu, jak ktoś miał ze sobą duźo bambetli, to mówiło się o nim właśnie, że ma zielone pudełko i plecione krzesełko Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Wiersz o podróży. 25.04.17, 22:06 Może piosenkę ? Historia pewnej podróży - Marek Grechuta Odpowiedz Link Zgłoś