smutna13
04.10.04, 18:59
NIE CHCĘ SIĘ ROZPISYWAĆ I ZANUDZAĆ WAS SWOJĄ DŁUGĄ I SMUTNĄ DLA MNIE HISTORIĄ
DLATEGO ZADAM WAM PYTANIE I NAPISZCIE CO O TYM MYŚLICIE I JAK BYŚCIE SIĘ
ZACHOWALI?????
CZY WYSŁANIE SMSów i prowadzenie rozmów przez komórkę ( ukrywając to przed
żoną ) z nową poznaną koleżanką z firmy ( jest z innego miasta ) jest już
zdradą.Trwało to dwa tygodnie. Maż twierdzi, że nic się nie wydarzyło złego,
że mnie nie zdradził po prostu fajnie mu się z nią rozmawiało. Tak po
koleżeńsku.Ale to ja odkryłam tą całą sytuację, on to ukrywał. Twierdzi
również, że wiedział, że mi się to nie sposoba, że będę zazdrosna. Nigdy to
się nie zdarzało wcześniej, byliśmy naprawdę wzorowym małżeństwem.Bardzo się
kochaliśmy. Nagle świat mi się cały zawalil. Dla mnie to jest już zdrada. Nie
wiem, czy będę mogła kiedykolwiek mu zaufać. Zawsze już chyba będę węszyć i
go sprawdzać. Nie wiem czy potrafię tak żyć. Zła jestem na tą dziewczynę,
wręcz Jej ninawidzę.Uczucia, które się we mnie rodzą są dla mnie nie znane, a
mianowicie chęć zemsty.
Co WY byście zrobili?????
Pozdrawiam
Smutna