nisar
28.05.17, 09:00
Od trzech tygodni prześladuje mnie kaszel. Raz suchy, raz mokry, zawsze upiornie męczący. Osłuchanam dwa razy, płuca i oskrzela czyste. No i teraz: na zasadzie Goździkowej pomogło, koleżanka z podobnym kaszlem tylko inną jego historią, bo po zapaleniu oskrzeli i antybiotyku, otrzymała zastrzyk z Dexavenu. Twierdzi, że w ciągu kwadransa kaszel się skończył. I nie wrócił.
Mnie lekarze dwukrotnie odmówili podania zastrzyku motywując to silnymi skutkami ubocznymi i brakiem konieczności (nie mam duszności). Mam już idealnie dość, nie pomaga nic, co do tej pory w takich sytuacjach działało: wziewy z nebudu, płukanie nosa, leki antyalergiczne, płukanie gardła oliwą itd. Za tydzień mam obronę i muszę mówić, a nie kaszleć.
Czy któraś z Was miała doświadczenia z Dexavenem?