Dodaj do ulubionych

Pozytywnie zaskoczona

15.06.17, 22:41
Wczoraj po pracy rzecz się ma.
Świdnik, parking przed galerią od strony ruchliwej ulicy . Ładowałam zakupy do bagażnika i na tylnej szybie miałam nową piłkę lekką kupioną do basenu dla dzieci. ZAwiało i piłka wyfrunęła na ulicę. Godziny szczytu. Sznurek w obie strony i moja pomarańczowa piłka między te auta. Myślałam że już po niej. A tu nie. Sznurki stanęły, nikt piłki nie rozjechał, wszyscy poczekali cierpliwie. No to ja siup pomiędzy i tylko czekałam na trąbienie, teksty o głupiej babie. A tu nic. Biegłam i krzyczałam na zmianę dziękuję i sorry a tu słyszę " nie ma sprawy" i uśmiechy. Do dziś jestem w pozytywnym szoku, żadnej Pyskowki, trąbienia, pełna kultura.
Niniejszym jeszcze raz przepraszam za zamieszanie ale głównie dziękuję za wyrozumiałość jeśli ktoś z tych osób mnie czyta. Ale pozytywnie mnie nastroiła reakcja ludzi.
A może tak niewiele mi do szczęścia potrzeba?
Miałyście takie sytuacje?
Obserwuj wątek
    • redheadfreaq Re: Pozytywnie zaskoczona 15.06.17, 22:52
      Trochę inna kategoria, ale...

      Nasłuchałam się upiornych historii, które spotykają kobiety w ciąży. Obrzydliwe komentarze, złe spojrzenia, bitwy o miejsce w komunikacji... Ciążę znosiłam okropnie, ale reakcje i zachowania ludzi były jednym z jej jasnych punktów. Nie przypominam sobie ani jednej sytuacji, w której ktoś celowo chciał sprawić mi przykrość lub postąpić "wbrew". "Dobrych rad" nie liczę, ale tych też nie było tyle, ile się spodziewałam wink
      • wilowka Re: Pozytywnie zaskoczona 15.06.17, 23:41
        Też tak miałam w ciąży - same pozytywne reakacje, chęć pomocy. Raz jedna emerytka (a jakże wink) galopowała przede mnie na pobranie krwi momo jasnych zasad w kolejce, ale ją rejestratorka powstrzymała wink

        No i z wózkiem -serio jak chodzę to masa ludzi rwie się do przepuszczania mnie i otwierania drzwi w sklepach. Parę razy ktoś podszedł z ulicy tylko po to, zęby mi drzwi potrzymać mimo, że sam nie wchodził do tego sklepu. smile
      • martishia7 Re: Pozytywnie zaskoczona 16.06.17, 10:53
        O, fajnie że o tym napisałaś, mam bardzo podobne odczucia. Może nie powinnam chwalić dnia przed zachodem słońca, bo został mi jeszcze prawie miesiąc, ale naprawdę nie mogę psioczyć na współplemieńców. A jeszcze do niedawna regularnie jeździłam do pracy komunikacją miejską. Ustępowali mi miejsca przeróżni ludzie - mężczyźni, kobiety, w najróżniejszym wieku. Fakt, że czułam się ogólnie dobrze, no i z racji pogody i płaszcza, moją ciąże zaczęło być widać dopiero gdzieś w marcu, ale ogólnie ten okres liczę na plus. Może jakaś dobra karma do mnie jednak wróciła, bo zawsze starałam się być uważna na starszych/chromych/ciężarne/dzieciatych.
    • 3-mamuska Re: Pozytywnie zaskoczona 15.06.17, 23:34
      Tak mam takie sytuacje zwłaszcza jak podróżuje z psem.
      Nikt sie nie wscieka ominie ogon. Uśmiechy do psa.
      Nikt nienroobuje kopnąć. Nie krzyczą z przerażenia gdy pies otwiera pysk zeby se podyszec i sie ochłodzić.
      Nawet policja pogłaska zagada o sierściucha.
      Tylko wiadomi muslimy sie boja ,ale schodzą z drogi.

      Pamietam sytuacje jak dziewczynka wpadła w histerie na widok psa. Mało pod auto nie wpadła bo z krzykiem wybiegła na drogę. Pies szedł na smyczy jakies 500 M na przeciw niej.'tatus zamiast wrzeczec na mnie złapał dziecko, krzyknął na nia ze ma sie uspokoić bo pies NIC NIE ROBI, i zmusił ja do przejścia z nim za rękę obok nas.
      Troche było mi jej zal ale zachowała sie strasznie. Facet do mnie powiedział przepraszam. Bo zatrzymałam sie z psem zeby dać im chwile na ogarnięcie sytuacji.
      • antyideal Re: Pozytywnie zaskoczona 16.06.17, 00:07

        > Pamietam sytuacje jak dziewczynka wpadła w histerie na widok psa. Mało pod auto
        > nie wpadła bo z krzykiem wybiegła na drogę. Pies szedł na smyczy jakies 500 M
        > na przeciw niej.'tatus zamiast wrzeczec na mnie złapał dziecko, krzyknął na nia
        > ze ma sie uspokoić bo pies NIC NIE ROBI, i zmusił ja do przejścia z nim za ręk
        > ę obok nas.
        > Troche było mi jej zal ale zachowała sie strasznie. Facet do mnie powiedział pr
        > zepraszam. Bo zatrzymałam sie z psem zeby dać im chwile na ogarnięcie sytuacji.
        >

        Mój syn, gdy był kilkulatkiem, też tak reagował, co było spowodowane tym, że kilka razy obskoczyly go i przewróciły psy wieksze od niego, które "chciały się tylko bawić". Potem na widok każdego psa reagował strachem i ucieczką na oślep przed siebie, co było bardzo niebezpieczne. Wyleczył się dopiero po kilku latach, w szkole, mieli zajęcia, na których uczyli się na żywym, kudlatym i merdajacym ogonem, organizmie jak obchodzić sie z psem i jak się z nim porozumieć.

        A co do tematu wątku to napotykam wiele zyczliwosci na co dzień, nawet nie będąc w ciążywink więc sądzę, ze bardziej zszokowalaby mnie niezyczliwosc.
      • isa1001 Re: Pozytywnie zaskoczona 16.06.17, 08:44
        Facet zachował się jak kompletny idiota krzycząc na dziecko i zmuszając je, żeby przeszło obok psa, którego się bało. Sama mam dziecko, które przez wiele lat tak reagowało na psy, bo gdy miało 2 lata wielki pies skoczył na nie w wąskim, ciasnym korytarzu i przycisnął do ściany. A wcześniej kochało psy miłością wielką. Taki strach przed psami spowodowany jakimś traumatycznym przeżyciem kompletnie wyłącza mózg i dziecko leci na oślep. I trzeba dużo czasu i cierpliwości, żeby pomóc dziecku się z fobią uporać. Na pewno nie wrzeszcząc na nie i zmuszając do kontaktu z psem w chwili, gdy dziecko się boi i na ten kontakt nie ma ochoty. To nie dziewczynka zachowała się strasznie, ale jej tatuś.
    • butch_cassidy Re: Pozytywnie zaskoczona 16.06.17, 10:12
      Miłe smile

      Mnie w ogóle dziwią opowieści o stadach chamskich kierowców. Bardzo rzadko trafiam na nieuprzejmego - myślę wtedy zwykle, że jest zdenerwowany czymś innym lub ogólnie sfrustrowany, więc odpowiednio się zachowuję, np. zjeżdżam mu (mając warunki), żeby wyprzedził i nie powodował zagrożenia, siedząc mi na zderzaku. Jeśli natomiast sama zrobię głupstwo i np. kogoś przyblokuję, a on się krzywi, to się uśmiecham i mówię "przepraszam", nie zdarzyło mi się, żeby reagował agresywnie w takiej sytuacji.

      Ogólnie mam wrażenie, że kultura jazdy bardzo się zmieniła na plus. Ciągle ktoś kogoś przepuszcza, dziękują sobie ludzie awaryjnymi, bardzo OK.
      To tak przy okazji smile
    • zawsze-w-drodze Re: Pozytywnie zaskoczona 16.06.17, 22:35
      Ja dziś zostawiłam torebkę w Lidlu. Na lodówce z mięsem. Z kartami, z gotówką, ze smartfonem, z kartą - dostępem do biura. Tak sie skupiłam na liście zakupów, ze torebkę po prosu zostawiłam, nie rozumiem jak, nie wiem dlaczego. Obudził mnie komunikat, że "torebka czarna jest do odebrania w kasie". Nic nie zginęło.
    • bywalec.hoteli Re: Pozytywnie zaskoczona 16.06.17, 23:18
      Co to za miejscowośc? Moze tam kulturalni ludzie mieszkaja? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka