kkalipso
17.06.17, 17:02
wkurzają Wasze dzieci i te małe i te duże. Cholera jasna mówię wczoraj zakładając nowe spodenki uważaj na nie, nie potnij, nie popisz, bo ze dwie pary wcześniej przecięła nożyczkami. Po zajęciach przyszła z narysowaną długopisem buźka. Rano miałam do sprzątnięcia balkon, bo upodobała sobie bawić ziemią z doniczek ogólnie w doniczkach ludziki ustawia i furmanką ziemię wywozi. Tłumaczyłam wczoraj żeby przestała tak się bawić, po południu myk po cichu na balkon i znowu to samo tyle że jeszcze sytuacja do ogarnięcia. Na co nie zwrócę uwagę to tym bardziej będzie psocić. Oszaleję!