Dodaj do ulubionych

Poniewczasie

27.06.17, 14:30
Tak mogę nazwać czas jakim żyję wink
Wszystko robię po czasie.
A więc obejrzałam Wołyń dopiero w te sobotę. I co? I z kim mogę przegadać emocje skoro wszyscy wokół mają to za sobą dawno temu? I komu powiem,że Zosia zginęła tam pod czas pogromu gdy urywa się scena z Ukraińcami z kosami a jej wędrówka to symbol ?

Albo Nietykalni z 2011 roku obejrzany tydzień temu. No kto będzie się teraz ze mną zachwycał Omarem Sy i jego sceną tańca z przed 6 lat!!!!
A księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk,które stoją i czekają na zakończenie...no z kim je obgadam jak już są kolejne i kolejne rzeczy do przeczytania....

Chciałam tylko powiedzieć,że ogromną ilość czasu straciłam na .....no sam nie wiem na co.Na codzienność.
Jak przeczytałam Wasze wpisy o książkach, o tym co czytacie i ile, to mam poczucie czegoś utraconego bezpowrotnie. W zeszłym roku zdołowała mnie śmierć L. Cohena a przecież miałam iść na jego koncert - to jest przejmujące poniewczasie sad

I nie mam rozwiązania na to. Oprócz jednego - ograniczyć forum i tv. Umowę z NC+ już wypowiedziałam więc od sierpnia problem straconego czasu przed TV zniknie. Zostaje forum...wink Dzieci nie oddam, kota też nie. smile
A pracować trzeba....

Ot takie rozkminki mam egzystencjalne dzisiaj....
Obserwuj wątek
    • pade Re: Poniewczasie 27.06.17, 14:49
      Ja sobie mówię, że nie da się zobaczyć wszystkiego, przeczytać wszystkiego, co by się chciało. Uczucie niedosytu mam, ale niewielkie.
      • iziula1 Re: Poniewczasie 27.06.17, 15:01
        Ja to też wiem ale ostatnie kilka lat to intensywna praca i opieka nad dziećmi. Na moje "lubię" zabrakło mi czasu. tylko ja za to odpowiadam.
        Jakieś minimum powinnam jednak dla siebie zachować. Jedną książkę na miesiąc lub co najmniej kwartał. Jeden film w weekend lub kino raz w miesiącu na jakąś premierę.
        Wczoraj późno przeczytałam stare wątki o filmie Smarzowskiego. Potem o książkach które polecacie, szukacie....no odstaje. Ze wszystkim.
        Przed wczoraj w sklepie zauważyłam grę planszową w którą kiedyś grałam z synami. Miałam na to czas. kiedyś. Kupiłam. Dało mi to do myślenia.
        Zagrałam z córką i to było fantastyczne bo ona nie cieszyła się że wygrała tylko martwiła się tym że mama nie wygrała wink

        Muszę odzyskać choć trochę czasu , bo dziś mijając najstarszego syna na schodach ( ja z pracy on do pracy ) poczułam ,że te 20 lat jakoś szybko umknęło. Nie chcę kiedyś pomyśleć o dzieciństwie pozostałej dwójki jako o "poniewczasie"
    • cauliflowerpl Re: Poniewczasie 27.06.17, 15:18
      I tam...
      Jako nastolatka wymyśliłam sobie pewnego pięknego dnia spodnie w kratę.
      Było to jakieś dwa lata temu, gdy przeminęła na nie krótka, acz intensywna moda.
      To był dopiero dramat big_grin
      • iziula1 Re: Poniewczasie 27.06.17, 17:08
        cauliflowerpl napisała:

        > I tam...
        > Jako nastolatka wymyśliłam sobie pewnego pięknego dnia spodnie w kratę.
        > Było to jakieś dwa lata temu, gdy przeminęła na nie krótka, acz intensywna moda
        > .
        > To był dopiero dramat big_grin

        Nie przepadam za kratką ale z modą ja też po czasie.
        No nic nie poradzę,że podoba mi się coś jak się już "napatrzę".
        • mid.week Re: Poniewczasie 30.06.17, 20:36
          iziula1 napisała:

          >
          > Nie przepadam za kratką ale z modą ja też po czasie.
          > No nic nie poradzę,że podoba mi się coś jak się już "napatrzę".
          >

          Chyba sporo osób tak ma. Ja napewno smile
    • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 27.06.17, 15:24
      Ja mogę z Tobą podyskutować o "Wołyniu" bo emocje dalej mnie trzymają.
      I o "Nietykalnych" bo oglądałam ze 3 razy. Śmiało.
      • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 27.06.17, 15:25
        Na wymianę - kto podyskutuje ze mną na temat filmu "Konwój"?
        • alpepe Re: Poniewczasie 27.06.17, 15:34
          obejrzałam w weekend, teoretycznie mogłabym podyskutować, praktycznie to jednym okiem przeglądałam ciuchy na amazonie, a drugim patrzyłam. Za ponury, za łopatologiczny. Nie trzymał mnie w napięciu.
          • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 27.06.17, 15:38
            A ten "uczciwy" konwojent, który zapadł w śpiączkę ostatecznie umarł czy jednak nadal był w śpiączce w momencie końca filmu?
            • alpepe Re: Poniewczasie 27.06.17, 15:48
              chyba był w śpiączce.
              • lalkaika Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:59
                umarl
                • lalkaika Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:59
                  git film
                • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 28.06.17, 16:04
                  A po czym to było wiadomo?
        • iziula1 Re: Poniewczasie 27.06.17, 17:05
          kaz_nodzieja napisała:

          > Na wymianę - kto podyskutuje ze mną na temat filmu "Konwój"?
          >

          Poczekaj,za rok obejrzę i podyskutujemy big_grin
    • rysiowa85 Re: Poniewczasie 27.06.17, 22:59
      ze mną nie przegadasz bo przez ciebie juz nie oglądne Wołynia.
      Jak się robi spoiler to się ostrzega
      • evee1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 04:21
        Nie Ci nie zaszkodzi, ze iziula napisala co napisala. Ja sie z nia nie zgadzam smile. To jej interpretacja wydarzen. Tez Wolyn obejrzalam z miesiac temu dopiero i tez mnie trzyma. Ogladaj smialo, bo warto.
        • naturella Re: Poniewczasie 28.06.17, 07:10
          A. To ja nigdy nie oglądam i nie czytam, ani nie noszę tego, co "modne". Tylko wtedy, jak mam na to ochotę. Np. razem z tłumem obejrzę "50 twarzy Greya", a Sapkowskiego nie przeczytam nigdy. "House of Cards" odkryłam w tym dopiero, obejrzałam wszystkie sezony, no i tak się zdarzyło, że w dniu premiery 5 sezonu mogłam sobie wstawić na Fejsie obrazek typu "nie przeszkadzać, jestem w łóżku z Frankiem Underwoodem". Tak samo mam z modą ciuchową, zdarza mi się nosić to, co modne, np. mokasyny - ale to dlatego, że noszę je od 20 lat i jest to jedyny rodzaj butów "pełnych" (oprócz glanów), które lubię. Nie czuję się nigdy "poniewczasie", bo nie śledzę trendów, wisi mi to, mam swoje odkrycia i to mi wystarczy. Dyskutować o filmach i książkach mogę z mężem albo z mamą, czy siostrą, bo polecamy sobie nawzajem to, co warte zobaczenia, czy przeczytania. Jak "Gra o Tron", która jest dla mnie nowym odkryciem smile
          • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Poniewczasie 28.06.17, 07:21
            Jak Ci zazdroszczoe GoT jako nowego odkrycia big_grin Wiesz jakie to meczace czekac tyle lat na to by Martin laskawie napisal kolejna ksiazke? wink
            • naturella Re: Poniewczasie 28.06.17, 07:36
              Wyobrażam sobie smile ja dopiero dwa tomy przeczytałam, obejrzałam 6 sezonów i się doczekać nie mogę 16. lipca smile A oglądałaś może Wikingów? Polecam!
        • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 10:30
          Evee1 proszę napisz jak Ty zinterpretowałaś te scenę.
          Bo ja w pierwszym momencie, tuż po urwaniu się tej sceny z Ukraińcami i kosami i kiedy Zosia ogląda pogrom odetchnęłam że przeżyła. Potem głęboki lęk - gdzie dziecko?Dopiero w scenie ostatniej tej na moście połączyłam te dwa kadry z filmu. I zrozumiałam,że byłam świadkiem razem z Zosią, jako postacią zbiorową, symboliczną ( chusta, buty, wilk ) i wtedy poczułam jak wielkie i dobre kino zrobił Smarzowski.
          To cała magia kina,że każdy widzi to samo ale odbiera na swój sposób.
          • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 10:43
            Pytanie nie do mnie, ale myślę, że w takiej interpretacji za dużo scen nie miałoby sensu - po co karmi dziecko w lesie, zmienia koszulę, rozmawia z Ukraińcami (Ojcze Nasz po ukraińsku), widzi ją za dużo osób, począwszy od niedoszłej teściowej. Poza tym urwany montaż to pieczęć Smarzowskiego, podobnie jak puszczanie oka do widza i łączenie swoich filmów (nazwisko Hawryluk, brak buta u Zosi).
            • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:21
              Bo to nie horror smile

              Postać Zosi jest symboliczna, jej wędrówka też. Skupia w sobie świadectwo doświadczeń tych co mieli szczęście przeżyć.
              jest świadkiem tamtych zdarzeń.
              To oczywiście moja interpretacja.
              Inna,ze Zosia cudem przeżyła i jej syn, mało prawdopodobne przy takiej rzezi ale ok. Wtedy też razem z Zosią wędrujemy i jesteśmy razem z nią świadkami pogromu. Nie odbiera to ciężaru wymowy filmu.
              Wtedy scena z wozem na moście jest dla mnie trochę mniej czytelna bo za duży przeskok pomiędzy obrazami ale też pasuje.
              Do tego filmu nie pasuje inne zakończenie niż to co jest, bo happy end o ile w ogóle jest możliwy patrząc na historie Wołynia odebrałby sens temu co chciał przekazać Smarzowski.
              • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:30
                Ja uważam, że umarła z dzieckiem w tym lesie. Smarzowski sugeruje to przez ten brak buta, nawiązując do "Drogówki". Choć faktycznie jeśli Zosia jest tym zbiorowym bohaterem, to wtedy można mówić o jakiejś równoległości - indywidualny los postaci + symbole. Przed śmiercią w lesie była najprawdopodobniej zgwałcona w trakcie pogromu, pewnie zbiorowo (chód).
                • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:39
                  Na ten chód nie zwróciłam uwagi w sensie gwałtu. Raczej na wycieńczenie, głód, kiedy ciało idzie bo ostatnia wola przeżycia mu każe.

                  Ta scena w lesie kiedy widzimy jazdę konną i hasła "śmierć wrogom, niech żyje wolna Ukraina"...b.wymowne ostrzeżenie, dość uniwersalne.
                  Zresztą cały ten film potraktowałam jako ostrzeżenie przed nienawiścią i nacjonalizmem.
                • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 28.06.17, 16:06
                  Ja nie lubię takich zakończeń (choć film dobry). Zakończenie powinno być czytelne - umarł albo nie umarł. Przeżył albo nie przeżył.
                  • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 16:49
                    Ale takie zakończenia to też styl Smarzowskiego - tak jak w "Pod Mocnym Aniołem" czy w "Róży", wzmocnione przez ujęcie kamery z lotu ptaka. Ten reżyser ma ambicje tworzyć film - moralitet.
                    • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 28.06.17, 19:46
                      W "Róży" wszystko zostało wyjaśnione. Facet po więzieniu wrócił na wieś do swojej młodej żony. Nie ma nieścisłości - może wrócił, może umarł tylko mu się śni.
                      Tak samo w "Aniele". Bohater przestał pić, udało mu się, zaczyna nowe życie.
                      • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 20:31
                        W "Róży" nie wszystko na końcu jest dookreślone - owszem Tadeusz wraca z łagru (?) przeorany fizycznie (o psychice nawet nie piszę) i bez słowa zabiera Jadwigę, po czym idą przed siebie. Ten powrót też jest jakby symboliczny, bo najprawdopodobniej minęło kilka lat. W "Aniele" Jerzy wysiada jakby na rozdrożu między monopolowym a barem. Nie wiadomo, czy nie pójdzie do monopolowego.
                        • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 29.06.17, 08:16
                          Według mnie to było więzienie UB-owskie, nie łagier.
                          Ale wiadomo było, że przeżył. W "Wołyniu" takie nie wiadomo co - żyje, nie żyje, człowiek musi się domyślać.
                          A w tym barze byłam wink
                          • jolie Re: Poniewczasie 29.06.17, 16:20
                            Może więzienie UB w stylu Mokotowskiego, ale przez te łachmany kojarzył mi się z łagiernikiem.
                            • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 30.06.17, 10:30
                              Może i łagier.
                              Tak czy siak wiadomo było, że przeżył.
                              W "Wołyniu" nic nie wiadomo. Czy to prawda czy zwidy, przeżyła, nie przeżyła.
      • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 09:32
        O przepraszam! Przeczytałam stare wątki Wołynia na forum i dziewczyny pisały tam o śmierci Zosi. Nie byłam pierwsza.
        Zresztą oglądając film od początku wiesz,że tam nie ma happy endu. Nie było.
        • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 10:08
          No dokładnie, już sam tytuł wskazuje, że będzie strasznie.
      • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 10:37
        rysiowa85 napisał(a):

        > ze mną nie przegadasz bo przez ciebie juz nie oglądne Wołynia.

        Dużo stracisz. Ten film to arcydzieło, nie ma tam zbędnych scen, sporo symboliki - szczególnie odniesień późniejszych do scen z wesela. I to co pozostawia po sobie film.....ja nie mogłam zasnąć do 5 rano. Wciąż miałam obrazy, kadry z filmu....
        I to film o miłości, a także o takich drobnych, ludzkich odruchach które sprawiły że ktoś ocalał, że nie możesz bezkarnie powiedzieć "wszyscy", "bo oni".....w tym filmie to takie drobiazgi ale mówią za cały film.

        To film który możesz odebrać na kilku płaszczyznach - jako opowieść o okrutnych czasach, jako opowieść symboliczna, opowieść o miłości, o ludzkich odruchach pośród ogromu zła....

        Obejrzyj dziś na Canal+ koniecznie.


        > Jak się robi spoiler to się ostrzega

        Nie chciałam. Założyłam,że wszyscy już obejrzeli . I tak jak pisałam poniżej - spojlery były rok temu smile
      • ewa_mama_jasia Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:14
        To oglądasz filmy i czytasz książki tylko wtedy, gdy nie znasz historii? jak już znasz, to nie sięgniesz? To w ogóle nie oglądaj "Wołynia", bo przecież wiesz, co tam było.
        • rysiowa85 Re: Poniewczasie 28.06.17, 13:01
          "To w ogóle nie oglądaj "Wołynia", bo przecież wiesz, co tam było." ???
          Czym innym jest znać tło historyczne
          a czym innym jest spoiler
          Odróżniasz to w ogóle ?

          Ale jasne możesz dalej odwracać kota ogonem, tylko po co ?
          Ogólnie dobrze przyjęte jest że zanim ujawniasz fabułę to ostrzegasz. Tak, mam prawo nie chcieć wiedzieć czy dany bohater zginie zanim przeczytam/oglądnę coś.

          Dziwie się że skoro ty taka obeznana i kulturalna (bo przecież czytająca książki i oglądajaca filmy dla ich samej wartosci estetycznej i etycznej a nie jak plebs dla suspensu) nie spotkałaś się wcześniej z kategorią spoilera.



    • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Poniewczasie 28.06.17, 07:23
      Mam podobnie tylko z przekory, bardzo czesto b e robie/ nosze/ czytam/ ogladam tego czym zachwycaja sie tlumy, z przekory wlasnie
      • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Poniewczasie 28.06.17, 07:23
        Nie robie mialo byc, glupi slownik
    • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 07:33
      Podziwiam, że wytrzymałaś tyle do "Wołynia", mnie przed pójściem od razu powstrzymał poród. Poszłam dwa tygodnie po. A o tej symbolicznej wędrówce są wątki na filmwebie, kusząca interpretacja, ale imo jednak nie. Na ematce były też dyskusje o zakończeniu (które dla mnie jest właśnie symboliczne).
      • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:27
        Jolie to ja Ciebie podziwiam. Ja po porodzie byłam emocjonalna taka czuła na całe zło tego świata że filmu bym "nie przeżyła" wink
        Wołyń obejrzałam, bo chciałam w końcu mieć własne zdanie na temat tego filmu. I pora po 23 była odpowiednia bo dzieciaki śpią. Powiedziałam sobie,że jeśli coś wyłączam film i przestaje oglądać....ale obejrzałam całość bez zamykania oczu.
        Tylko raz wyszłam z pokoju i to w scenie kiedy Zosia kochała się z Petro w stodole...tak się bałam że maż Zosi ich nakryje, że nie mogłam opanować bicia serca.... Czasem śmieszą mnie moje emocje.
        • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:41
          Byłam już nastawiona, że będzie strasznie, bo to Wołyń i Smarzowski. To mnie znieczuliło. Ale i tak po każdym jego filmie nie mogę mu (Smarzowskiemu) wybaczyć, że tak maksymalnie pogrąża swoich bohaterów. Dlaczego nie podarował choćby temu Petro. Poryczałam się na tej scenie.
          • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:45
            To prawda.
            Ale w filmie Smarzowski pokazał,że śmierć przychodziła z każdych rąk i Niemieckich i Rosyjskich i Ukraińskich i z Polskich i ze strony sąsiadów, przyjaciół, braci itp.
            Że śmierć nie miała jednej narodowości. Nie uznawała więzi krwi. Straszne czasy.
            • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:53
              Jasne, trzeba było kogoś poświęcić, żeby to zilustrować, tylko ta bezsensowność, za skrzynkę wódki. A tam jego dziecko (bo dla mnie to było jego dziecko na 100%).
              • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 12:00
                Też nie miałam wątpliwości,że to dziecko Petru.
                Zwróciłaś uwagę na scenę jak Maciej wrócił z zsyłki położył się obok Zosi? Jak popatrzyli na siebie?
                Bardzo mnie ta scena wzruszyła.
                • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 12:15
                  Maciej to chyba najtragiczniejsza postać, choć, jak to u Smarzowskiego, nie bez wad (zarozumiałość, bicie ciężarnej). Gdyby nie Petro, może z czasem Zosia coś by do niego poczuła. Jakubik zagrał go świetnie, to mój drugi aktorski typ po genialnym Braciaku.
                  • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 12:34
                    Dobro i zło w jednym człowieku. A aktor rzeczywiście genialny. Widziałaś krótki film z nim Ksiądz. Zupełnie inna postać niż Maciej.
                    • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 16:52
                      Tego filmu z platformy Showmax nie widziałam. Za Jakubikiem nie przepadam, nie wiem dlaczego, ale on ma nie tylko talent, ale też charyzmę. Zresztą w "Wołyniu" zagrał właściwie wbrew warunkom i to z sukcesem.
                      • iziula1 Re: Poniewczasie 04.07.17, 01:03
                        jolie napisała:

                        > Tego filmu z platformy Showmax nie widziałam. Za Jakubikiem nie przepadam, nie
                        > wiem dlaczego, ale on ma nie tylko talent, ale też charyzmę

                        Obejrzyj koniecznie "Ojcze masz" krótkometrażowy film z nim. Rewelacyjna kreacja.
                  • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 28.06.17, 19:42
                    Ciężarną uderzył jak domyślił się, że nie jest ojcem jej płodu.
                    Moim zdaniem to jakieś usprawiedliwienie.
                    Nie był przemocowcem, uderzył raz - wtedy gdy dowiedział się, że żona mu przyprawiła rogi.
                    • jolie Re: Poniewczasie 28.06.17, 20:36
                      Uderzył ja tak, że rozciął jej wargę i upadła na brzuch. Tak, to były takie czasy, że kobiety się biło. Żałował pewnie, bo gdy pakowali się na wóz próbował przeprosić. Jakubik bardzo dobrze zagrał to oczami i gestami.
                      • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 29.06.17, 08:13
                        Tak.
                        Ale wcześniej jej nie bił. To był jeden raz i moim zdaniem z bardzo ważnego powodu (jakby to nie zabrzmiało), nie z powodu przypalonej zupy .
                        Ciekawe jakby w dzisiejszych czasach Twój zareagował na to, że go zdradziłaś, a płód nie jest jego?
                        • jolie Re: Poniewczasie 29.06.17, 16:23
                          Trollujesz oczywiście, ale mimo wszystko nie sądzę. Dzisiaj taka reakcja jest nieakceptowana społecznie, w tamtych czasach owszem.
      • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 28.06.17, 16:08
        "Wołyń" jest dobry na przenoszoną ciążę, obejrzysz i od razu dostaniesz skurczy.
    • barbibarbi Re: Poniewczasie 28.06.17, 09:42
      Eeeee tam, poniewczasie. Czy przeczytasz książkę zaraz po wydaniu, czy za rok to jest przecież ta sama książka. Obejrzysz film po 5 latach, przecież to ten sam film. Najważniejsze jest, aby nie roztrwonić czasu na chłam, kiepskie książki i kiepskie filmy, trzeba oddzielić ziarno od plew.
    • triismegistos Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:00
      Księgi JAkubowe łyknęłam do połowy i coś mnie odrzuciło. Zainspirowałam się i chyba je skończę jutro, na spokojnie w domu. Jak się sprężysz to możemy je obgadać na świeżo.
      • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 11:23
        Podeszłaś mnie smile. Oczywiście, dziś wieczorem zacznę nadrabiać zaległości.
        • triismegistos Re: Poniewczasie 28.06.17, 13:47
          smile
          • t.tolka Re: Poniewczasie 28.06.17, 16:21
            A ja sie dobre kilkanascie lat bronilam przed audiobookami. No bo jak to tak? No i twierdze nadal z cala moca, ze ksiazka to musi byc czytana.
            Ale.
            Sporo jezdze samochodem, czesto szyje dla przyjemnosci. I zawsze we mnie siedzialo, ze moznaw cos jeszcze.
            I teraz wlasnie w takich momentach slucham audiobookow. Przy sprzataniu te na przyklad.
            Ile ja mam dodatkowo w ten sposob przeczytanych ksiazek!
            A jak sie nauczylam skupiac uwage to tez niesamowite. Juz mi mysli nie uciekaja.
            Polecam jako sposob na przeczytanie wiekszej ilosci.

            I zdecydowanie nie polecam Rocha Siemianowskiego jako czytajacego. Niedobrze mi jak go slucham, to mlaskanie, pociaganie nosem, bleeee.
            • triismegistos Re: Poniewczasie 28.06.17, 20:02
              Nieno, duuużo szybcij czytam niż bym słuchała. Najwięcej czytam w zbiorkomie, ale też lubię podczytyuwać do grania.
              • t.tolka Re: Poniewczasie 28.06.17, 23:22
                Tez duzo szybciej czytam
                Ale prowadzac samochod, sprzatajac czy szyjac czytac sie nijak nie da. I wtedy slucham.
                Ze zbiorkomu nie mam szans skorzystac. Ooj poczytalabym sobie wtedysmile
      • chocolatemonster Re: Poniewczasie 28.06.17, 20:31
        O! To ja też mam 'Księgi ' w połowie i 'Pokot' tal samo. Za dużo chce na raz i tak później wychodzi,ze czytam i ogladam 5 ksiazek i seriali a potem wątki się placza. Musze to zmienic!
    • chocolatemonster Re: Poniewczasie 28.06.17, 20:29
      Ja bardzo chciałabym 'Wolyn ' obejrzeć ale nie mogę oglądać scen tortur i przemocy. Nie daje rady.
      • iziula1 Re: Poniewczasie 28.06.17, 20:49
        chocolatemonster napisała:

        > Ja bardzo chciałabym 'Wolyn ' obejrzeć ale nie mogę oglądać scen tortur i przem
        > ocy. Nie daje rady.

        Wszystkie sceny oprócz jednej są pokazane "kątem oka",bez bezpośrednich ujęć czy zbliżenia kamery. Często widzisz gest,zamach i domyslasz się co się stało.
        No i jest jedna która odebrała mi oddech...Nie powiem. Nie chcę spojlerować skoro nie oglądałaś.
        • chocolatemonster Re: Poniewczasie 28.06.17, 21:04
          Moja Babcia coś tam mi opowiadala ale bardzo dużo cenzurowala...Potem kolezanka mi też opowiadala to,co jej babcia mówiła i po minucie błagam żeby przestała. Może się odwaze. ..
        • koronka2012 Re: Poniewczasie 30.06.17, 22:13
          Ale nie chodzi o drastyczność scen - dobry film nie musi epatować krwią, niestety wystarczy to, czego widz ma się domyśleć.

          Najbardziej wstrząsająca scena gwałtu była w szwedzkiej wersji Millenium, choć był on bardziej zasygnalizowany niż pokazany. Za to scena, jak Lizbeth wychodzi i wraca do domu poraża - i to wystarczyło.
      • kaz_nodzieja Re: Poniewczasie 29.06.17, 08:10
        To nie oglądaj. Ten film mnie przeorał.
    • rosapulchra-0 Re: Poniewczasie 28.06.17, 21:09
      Poniewczasie to jest, gdy cię zamykają w szpitalu, siedzisz w nim kilka/kilkanaście tygodni. Masz halucynacje, nie możesz ani czytać, ani pisać, ani czegokolwiek oglądać. Z rodziną masz utrudniony kontakt, bo nie jesteś sobą po lekach. To jest poniewczasie, niestety. To jest potworne marnotrawstwo czasu, IMHO. Ot, takie rozkminki mam egzystencjalne dzisiaj..
      • fusun1804 Re: Poniewczasie 29.06.17, 14:34
        Iziula, podaj prosze linka do tej dyskusji o książkach..
        • iziula1 Re: Poniewczasie 30.06.17, 18:38

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,164130039,164130039,Trzymajaca_w_napieciu_ksiazka_poleccie_.html?p=164130039
          • iziula1 Re: Poniewczasie 30.06.17, 18:42
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,163930351,163930351,o_czym_lubicie_czytac_ksiazki_.html?p=163930351
      • iziula1 Re: Poniewczasie 30.06.17, 18:42
        Rosa, czy ty mnie pocieszasz czy krytykujesz ? wink
    • alam.kota Re: Poniewczasie 30.06.17, 20:27
      Nic się nie przejmuj, ja większość kinowych hitów oglądam dopiero jak w tv nadają i przypadkiem trafię wink Teraz przerabiam filmy z 2012 r big_grin
    • mid.week Re: Poniewczasie 30.06.17, 20:44
      Każdy ma swoje własne tempo. Ja w styczniu i lutym łyknęłam 16 ksiązek, a od marca do dziś 2. Wołynia nie widziałam. Hobbita, Awatara, Władcy Pierścieni, Rożyczki, Pokotu.... w sumie wpisz dowolny - i tak pewnie nie widziałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka