seremine
07.08.14, 13:52
NIK poniewczasie ogłosiła, że przy obecnych parametrach - biorąc pod uwagę wiek emerytalny, tendencje demograficzne, emigrację, długość życia - system i tak się zawali. Obiecanki, że ZUS da wyższą niż OFE emeryturę, bo ma większą stopę zwrotu, można będzie sobie włożyć między bajki, podobnie jak inne solenne przysięgi rządzących. Sytuacja realnie wygląda bowiem tak: rząd da na emerytury tyle, na ile go będzie stać. I to jest jedyny pewnik obecnego systemu.
Trzeba zapamiętać jeden podstawowy fakt: ZUS nie ma żadnych pieniędzy! To, co dostaje od wpłacających, natychmiast idzie na wypłaty. Jeśli nawet wmawiano nam niedawno, że wzrost na koncie w ZUS (waloryzacja) jest większy, niż na koncie w OFE, to jest to mowa do naiwnych. Za takich niestety rząd ma swoich wyborców.
Zakład nic tak naprawdę nie pomnaża, bo tzw. pomnażanie w ZUS polega tylko na zapisaniu na koncie tego, co sobie rząd wymyśli. W przeciwieństwie do OFE, to nie są realne pieniądze, żadne udziały w spółkach, czy choćby obligacje z mocną gwarancja wypłaty i odsetek. To co jest w ZUS, to po prostu zapis księgowy, nie mający odwzorowania w rzeczywistym majątku. Ot, taka fraszka igraszka, imaginacja ministra finansów, wszystko kreowane na tyle, na ile da się utrzymać system na powierzchni (a ludzi we względnej spokojności) jeszcze parę lat.