troompka
28.06.17, 10:41
w ogole nie nosze tego obuwia, ale pomyslalam sobie, ze jesli czeka mnie duzo chodzenia (zwiedzanie-warunki miejskie), to sie w nie zaopatrze. Ceny przerozne od no name za 19.90, wygladajacych calkiem ladnie do markowych za 100-200 zl i wiecej.
Czy faktycznie jakosc, wygoda jest az tak lepsza na korzysc tych markowych, ze warto wydac kase, czy kupic no name i sie cieszyc?
Doswiadczone w temacie podpowiedzcie (zanim nie zaczelam biegac to wydawalo mi sie, ze nie ma sensu pakowac kasy w dostosowane buty, ale teraz wiem ze to wazne, moze tu tez tak jest?)