Dodaj do ulubionych

Dziadkowie w Polsce

30.06.17, 08:17
Do jakiego wieku dzieci traktują pobyt u dziadków w wakacje jako atrakcję? W jakim wieku dzieci mieszkające za granicą nie chcą już na wakacje do dziadków jeździć?

A jak to jest jak dzieci mają dziadków na miejscu, do kiedy chcą sędzać weekendy, wakacje razem?
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 08:21
      To zależy od bardzo wielu rzeczy. My co prawda mieszkamy w Polsce, starszy ostatni raz na wakacje do dziadków pojechał jak miał 13 lat i już nie był zachwycony tym pobytem. Ośmiolatek jeździ chętnie.
    • iwoniaw Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 08:36
      Dzieci jak dzieci - najpierw jeszcze dziadkowie muszą chcieć. A jeśli już dziadkowie chcą, to wszystko zależy od tego, jacy to ludzie i jak bardzo kompatybilni charakterem i temperamentem z wnukami.

      Moje zdecydowanie chętniej bywają u jednych dziadków niż u drugich, choć z obiema "stronami" intensywność kontaktów i ciepłota uczuć jest porównywalna - no ale sposób spędzania wspólnego czasu i podejście do dziecka jako do człowieka, a nie obiektu, nad którym trzeba chuchać i który należy nakarmić, ma tu kluczowe znaczenie.
      • szeera Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 08:39
        Podoba mi się określenie "obiekt który należy karmić". Dobrze opisuje pewien typ relacji.
    • chocolate-cakes Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 08:46
      Dziadkowie moich dzieci mieszkają blisko, gdy dzieci były małe to było dosłownie kilka minut pieszo a od dziesięciu lat też nie tak daleko ale trzeba podjechać te 10 czy 15 minut samochodem. Więc nie jeżdżą oczywiście na wakacje ale zwyczajnie odwiedzają. Taki dłuższy kontakt, w sensie kilka dni, to był gdy dzieci miały tak do 12, może 14 lat, my gdzieś wyjeżdżalismy, a moi rodzice u nas całkiem zamieszkali czy ewentualnie przychodzili na noc, różnie. Było ok.
    • kropkacom Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 08:48
      Nie wiem. Moje dzieci już nastolatki i się cieszą. Ja jednak nie wysyłam dzieci co roku samych do dziadków na wakacje. Nigdy też na całe wakacje. Tydzień. Góra dwa. Mam wrażenie, że jest jeszcze kwestia jakich dziadków.
    • jkl13 Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 09:32
      Moi synowie (obecnie 12 i 8 lat) mają obie pary dziadków na miejscu, choć zdecydowanie częstszy i bardziej serdeczny mają kontakt z teściami. Od zawsze to teściowie brali ich na nocki czy weekendy i nadal dzieci z przyjemnością bywają u dziadków na noc. Podobnie to teściowa zawsze po urodzeniu każdego z dzieci brała miesiąc wolnego, aby po moim powrocie do pracy zająć się niemowlakiem. Teściowa również co roku opiekowała się dziećmi, gdy my z mężem wyjeżdżaliśmy na samodzielny wyjazd bez dzieci. Także w każde wakacje przynajmniej na 2 tygodnie zabierała dzieci na wyjazd i tak jest do tej pory - za 2 tygodnie znowu pojadą z babcią nad morze, w to samo miejsce od lat, bo tak chcą.
      Na co dzień dzieci także mają z dziadkami stały kontakt, ale to wynika z odległości - mieszkamy w tej samej miejscowości, chłopaki mogą podejść do dziadków po szkole czy podjechać po południu rowerem. Młodszego teściowa wozi 2 razy w tygodniu na treningi plus kilka razy w roku na zawody. Po prostu trafiła mi się cudowna teściowa, dla której rodzina to także wnuki.

      Ale żeby nie było tak idealnie, to na drugim biegunie jest moja matka, dla której dzieci są faktycznie "obiektem, który się karmi", a dodatkowo nie wolno im się samodzielnie poruszać po domu moich rodziców (rozumiecie, 12-latek nie może sam iść do drugiego pokoju, bo może coś mu się stać), nie wolno niczego dotykać "bo się stłucze" - najlepiej, jakby grzecznie siedzieli przy stole i oglądali z babcią durne seriale. Dlatego z moimi rodzicami mają bardzo nikły kontakt, widują się sporadycznie, choć mieszkamy zaledwie 10km od siebie.
    • kondolyza Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 14:06
      wszystko zależy od tego jaką mają na codzień relację wszyscy członkowie rodziny oraz od tego jaka jest - przepraszam za brzydkie słowo - "oferta" czyli co dziadkowie proponują w ramach pobytu u nich i jak sie to ma do zainteresowań dziecko.

      bo zakładam 2 skrajności i mnóstwo szarości między nimi:

      1 skrajność: dziadkowie w wieku 50+ lub 60+ ale smotoryzowani, aktywni, podróżujący, oboje aktywni kierowcy, z możliwościami i chęciami. rodzina się zna i lubi, widują się na codzień, dziadek wie czym intersuje się wnuk, babcia wczuwa się w problemy zdrowotne wnuczki, dobra jest też relacja rodzice-dziadkowie czyli młodzi-teściowie. w takim układzie na pewno pobyt u babci i dziadka lub z babcią i dziadkiem może być dla dzieci frajdą bo się lubią na codzien a i dziadkowie potrafią coś atrakcyjnego zaproponować. \Przykład-moja koleżanka oddaje syna teściom na Kaszubach mają działkę a dziadek z młodym jeżdzi codziennie na lekkie surfingu na zatokę bo sam lubi, wie że to fajne, rajcujące itp.
      może być też znaczny udział rodzeństwa ciotecznego, znam rodziny które mają rozpiętość wieku wnuków od 2 do 15 i wszystkie np szescioro czy osmioro zabierają razem do siebie na wies ale tam tez poza codziennością są atrakcje np wyprawa do pobliskiego zoo, aquaparku, a dziadek majsterkowicz sam zrobil dzieciom park linowy i domek na drzewie
      mam kolezankę ktorej ojciec zabiera nastolaty na wspolne wspinaczki po górach lub na tropienie wilków w bieszczadach... to jest dziadek! i takie pobyty w dziadkami to jest atrakcja praktycznie na całe dziecinstwo az do wieku mocno nastoletniego.

      2. na drugim biegunie są dziadkowie którzy z rodzicami dzieci się nie lubią, krytykują i wytykają. rodzice oddają dzieci z konieczności, bo na dyzur się nie dostało itp. dziadkowie mieszkają nieważne gdzie, powiedzmy na [przedmieściach lub na wsi ale nie ma mowy o żadnych wycieczkach ani atrakcjach dodatkowych. bywa że dzieciak godzinami ogląda w domu bajke, na dwór nie wychodz bo słonce, bo osy, bo komary. towarzystwa nie ma więc jedyną atrakcją pozostają uciechy kulinarne które szybko się znudzą. na takie pobyty to pewnie już w wieku wczesnoszkolnym przestanie jezdzic...
      • akasha78 Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 14:47
        Z obserwacji swoich i znajomych brakuje tych "odcieni szarości" i pozostają skrajności. Tak czy inaczej koło 12-go roku życia koledzy i koleżanki z podwórka stają się najważniejsi i wtedy zainteresowanie dziadkami spada, a jak jeszcze dziadkowie reprezentują ten drugi typ (negatywny) to odwiedziny dopiero przy największej nuuuudzie, na jeden dzień.
    • vaikiria Re: Dziadkowie w Polsce 30.06.17, 14:52
      Prawie 15-latka nie może się doczekać pobytu u dziadków, ale widuje się z nimi w zasadzie tylko w wakacje. Poza tym ma w okolicy sporo rodziny, jakichś dalszych kuzynów itp. I trochę dzieciaków w podobnym wieku u sąsiadów, więc się nie nudzi. Dziadkowie żadnych spektakularnych atrakcji nie zapewniają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka