31.07.17, 11:00
Sorry ze zanudzam znow na temat zlobkow i niani ale naprawde nie spie przez to po nocachtongue_out.
Mam nianie studentke, dziewczyna bardzo fajnie zajmuje sie moim dzieckiem, ufam jej calkowicie , moja corka ja uwielbia. Do tej pory przychodzila dorywczo na 3h. Teraz od wrzesnia wracam do pracy na pol etatu. Studentka niania moze zostac ale zeby zgrac sie z jej grafikiem zajec to musimy kombinowac- w jeden dzien ja wracam do domu na 12 a ona ma na 12. 30 zajecia wiec musialabym wracac biegiem i zamawiac jej taksowke by zdazyla. W inny dzien ona ma rano zajecia wiec albo moj maz jechalby bardzo pozno do pracy albo kolezanka niani (tez studentka) przychodzilaby tego jednego dnia. Nie wiem czy to nie za duzo kombinacji i czy to wypali czy tez sie umeczymy. Ja mam juz metlik w glowie.
Alternatywa jest fajny zlobek na 4h dziennie tyle, ze nie wiem czy corcia sie juz tam odnajdzie bo jest dosc wymagajaca i raczej latwo sie nie adaptuje do nowych sytuacji.
Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: opiekunka 31.07.17, 11:07
      Ja bym wybrała żłobek, żeby właśnie nie musieć wracać biegiem. A co jak będzie korek czy wypadek ? Albo jak mąż będzie musiał rano być w pracy akurat wtedy, gdy niania będzie mieć zajęcia ?
      • aquella Re: opiekunka 31.07.17, 11:54
        a co będzie jak dziecko będzie chore co drugi mies.?
        • ela.dzi Re: opiekunka 31.07.17, 12:35
          To będzie chore, wszędzie można złapać infekcję. A co jeśli zachoruje opiekunka czy buglady ?
          • aquella Re: opiekunka 31.07.17, 12:40
            czyli żłobek i opiekunka- tak najlepiej
    • melancho_lia Re: opiekunka 31.07.17, 11:09
      Miałam przez pewien czas takie kombinacje przy średniej. Masakra organizacyjna i latanie z wywieszonym ozorem. Młoda poszła do żłobka i łatwiej bylo ogarniać wszystko.
      • buglady Re: opiekunka 31.07.17, 11:14
        No wlasnie, tego sie obawiam. Maz akurat ma pod tym wzgledem luz ale ja na 12 biegiem bym zdazala a jak korek czy wypadek to juz mogila. No i studentka teraz we wrzesniu na wakacje wyjezdza wiec tesciowa by musiala ja w tym czasie zastapic.
        Tylko kurcze ten moj gagatek na rekach usypia, w ogole usypianie na drzemki i noc to ciezka sprawa, jak ja znikne z pola widzenia to jest krzyk 'mama mama' itd.
        • dziennik-niecodziennik Re: opiekunka 31.07.17, 11:20
          Kazde dziecko mamuje, ale sie uspokaja w pare minut pozniej, jak sie je czyms zajmie. Jak bedzie trzeba to ja na rekach uspia, ale szybciutko odzwyczaja.
          Generalnie opiekunkom w zlobku bedzie latwiej sobie poradzic z wymaganiami dziecka niz dowolnej matce smile
        • ela.dzi Re: opiekunka 31.07.17, 11:21
          Mój starszy też tylko na rękach usypiał, a w żłobku szybko załapał samodzielne zasypianie, co w domu było długo nieosiągalne. Na początku było ciężko, jakoś nie mógł się oswoić, a jak się oswoił, to zaczął chorować i od nowa musiał się przyzwyczajać. Ale jak się wychorował, to było naprawdę super.
        • sanrio Re: opiekunka 31.07.17, 11:47
          mój zasypiający tylko w cyckiem w buzi syn, w żłobku zasypia samodzielnie, odłożony do łóżeczka. Dzieci jakoś magicznie potrafią się dostosować do żłobkowych warunków
          • stonkamarnotrawna Re: opiekunka 31.07.17, 12:36
            Witaj. Czy udało Ci się wyeliminować opcje zasypianie tylko z cyckiem w buzi w domu? Mam to samo. W żłobku samodzielnie a w domu... tylko ze mną z cyckiem w twarzy.... Juz mam dość.
            • sanrio Re: opiekunka 31.07.17, 12:39
              nie, bo nie próbowałam. Jakoś jeszcze daję radę, planuję tak pociągnąć do 2 r.ż a potem ostre cięcie kp w ogóle, inaczej nie widzę możliwości, nie mam też siły na noce przeboje wink
            • melancho_lia Re: opiekunka 31.07.17, 13:16
              Mi się udało. Karmienie przerzuciłam przed kąpielą, po kąpieli mleka nie dawałam. Pierwszego dnia marudził, drugiego mniej, trzeciego przestał się domagać.
    • panterarei Re: opiekunka 31.07.17, 11:29
      Wszyscy mają święte przekonanie o wyjątkowej wrazliwosci I wymaganiach swoich pociech, a prawda jest taka, że opiekunki w żłobku mają takich dziesiątki przez lata i sobie poradzą. O ile oczywiście nie są to młode siostry bez doświadczenia i o ile dziecko nie ma większych problemów rozwojowych
      • lauren6 Re: opiekunka 31.07.17, 11:38
        > Wszyscy mają święte przekonanie o wyjątkowej wrazliwosci I wymaganiach swoich pociech

        To prawda. Problemy mogą być tylko z dziećmi o specjalnych potrzebach: ze spektrum autyzmu itd. Jeśli dziewczynka jest zdrowa to normalnie zaadaptuje się do zasad panujących w placówce.
    • lauren6 Re: opiekunka 31.07.17, 11:37
      Córka do żłobka na pół dnia, niania awaryjnie w razie choroby dziecka.
    • zabka141 Re: opiekunka 31.07.17, 11:48
      Corka do zlobka na wiecej niz 4 godz, by miec czas bez biegu zrobic zakupy, czy zostac w pracy dluzej jesli trzeba. Do tego poprosic studrntke o okazjonalne babysitting na randki rodzicow lub gdy cora chora.
      • 3-mamuska Re: opiekunka 31.07.17, 11:52
        Alternatywa jest fajny zlobek na 4h dziennie tyle, ze nie wiem czy corcia sie juz tam odnajdzie bo jest dosc wymagajaca i raczej latwo sie nie adaptuje do nowych sytuacji.

        To żłobek, dobrze jej to zrobi...
    • chocolate-cakes Re: opiekunka 31.07.17, 12:01
      Studentka ma już teraz plan na październik?
      • aamarzena Re: opiekunka 31.07.17, 12:07
        Pewnie nie ma, ale jeśli studiuje dziennie to łatwo przewidzieć, że obowiązkowe zajęcia będzie mieć w ciagu dnia.
        • chocolate-cakes Re: opiekunka 31.07.17, 12:57
          Oczywiście że tak, ale autorka pisała coś konkretnie o zajęciach studentki o 12.30 i zdziwiłam się że już ma plan. Mój syn studiuje i jeszcze nie ma planu a w ubiegłym roku to mu się co semestr zmieniało, raz na 8.00 do wieczora, innym razem dopiero na 13.00. Ja mam parę godzin na innej uczelni i wiem że studenci jeszcze planu zajęć nie mają. Chyba że ta studentka ma co roku podobne godziny zajęć, tak też może być.
    • aamarzena Re: opiekunka 31.07.17, 12:06
      Napisz w jakim wieku jest dziecko i jak z jego rozwojem? Chodzi? Mówi choć trochę? Co zrobicie jeśli w żłobku będzie chorować? Bieganie z wywieszonym językiem, żeby niania na zajęcia zdążyła tez jest słabe. Tak to można przez krótki czas, w wyjątkowej sytuacji. Albo jeśli babcia czy ciocia zaoferuje pomoc, by nie nadwyrezac jej uprzejmości. Normalnie opłacana niania powinna być dostępna w jakichś sensownych godzinach.
    • triss_merigold6 Re: opiekunka 31.07.17, 12:09
      Żłobek. Miotanie się między jakimiś opiekunkami studentkami i ich grafikami będzie b. uciążliwe.
      • 3-mamuska Re: opiekunka 31.07.17, 12:31
        triss_merigold6 napisała:

        > Żłobek. Miotanie się między jakimiś opiekunkami studentkami i ich grafikami będ
        > zie b. uciążliwe.



        Kogiel-mogiel czesc druga hehe.
    • issa-a Re: opiekunka 31.07.17, 12:15
      żłobek na 4 godziny.
      Co innego gdyby mała musiala siedzieć tam od 6.00 do 17.00 ale jeśli tylko 4 h to zdecydowanie wybrałabym żłobek.
      Jesli to jedynaczka to kontakt z dziecmi powinien sprawic jej przyjemnosc i przyda sie.
      I, w pierwszym roku przynajmniej, nie wyrzucałabym dziecka na wiecej niż trzeba, czyli na te 4 h.
      Moje dzieci bardzo źle znosiły przedszkole do 16.00, po kilkuletnim siedzeniu w domu. Poznać ich nie mogłam odbierając z przedszkola.Tyle, że ja wyboru nie miałam.
      No i właśnie, 4 lata to chyba przedszkole? nie żłobek.
      • dziennik-niecodziennik Re: opiekunka 31.07.17, 12:37
        Skad wniosek ze 4 lata??
        Chyba jednak mniej, bo nie wyobrazamsobie usypiania czterolatki na rekach...
        • issa-a Re: opiekunka 31.07.17, 13:47
          >Skad wniosek ze 4 lata??
          Chyba jednak mniej, bo nie wyobrazamsobie usypiania czterolatki na rekach...

          chyba..
          cos mi sie pokręcilo, najwyraźniej
    • fomica Re: opiekunka 31.07.17, 12:26
      No i to by było na tyle jeśli chodzi o mityczne "bierz nianię bo do żłobka trzeba pędzić z językiem, pośpiech i stres".
      Żłobek jest czynny zwykle 10-11 h dziennie, i w godzinach jego otwarcia korzystasz ile chcesz. Przy takiej organizacji jak opisałas opiekunka to więcej problemów niż korzyści.
      Pisałam to już w poprzednim wątku, moge powtórzyć - żłobek dla chorowitego czy mocno alergicznego 6-miesięczniaka, na 9-10 h - nie. Żłobek dla przeciętnego, zdrowego 14-miesięczniaka na 4-5 h - oczywiście że tak.
      • 3-mamuska Re: opiekunka 31.07.17, 12:34
        Co innego niania w normalnych godzinach co innego niania studiująca. Dwie sroki za ogon trzymać sie nie da.
        No chyba ze matka mógłby chodzić do pracy wtedy kiedy niania bedzie wolna.
        Gdyby to była niania dyspozycyjna powiedziałbym tylko niani.
        • fomica Re: opiekunka 31.07.17, 12:44
          Niania niestudiująca zapewne nie jest zainteresowana dorabianiem po 3-4 h, tylko normalną pracą na cały etat (czy raczej pensją za cały etat). Studentki na godziny wychodzą taniej, co przekłada się na jakość tej pracy.
          • issa-a Re: opiekunka 31.07.17, 14:00
            >Niania niestudiująca zapewne nie jest zainteresowana dorabianiem po 3-4 h, tylko normalną pracą na cały etat (czy raczej pensją za cały etat). Studentki na godziny wychodzą taniej, co przekłada się na jakość tej pracy.

            albo rybka albo pipka.
            Mozna też wziąc emerytkę, dorabiająca. I niekoniecznie taką nad grobem.
            Kiedy ja szukalam niani to tez zgłosiła się taka wlasnie "mloda" emerytka.
            Ja wybrałam studentkę - pensja taka sama bo panie z agencji przyszły więc to nie o kasę szło.
            Ale poniewaz ja i mąz pracujemy na zmiany więc studentka tez musiała przychodzic na zmiany. Wydawoło mi się, ze jest to do ogrniecia przez mlodą osobe. Ale jednak nie.
            Kiedyś "zapomniala' i na rzęsach stawalismy żeby cos z dziecmi zrobic, zanim "niania" przyjedzie.
            Po tym dniu powiedziała, ze ona jest zbyt zestresowana przychodzeniem na zmiany (!) i dziękuje.
            Z mojego doswiadczenia wynika, ze to akurat nie ma znaczenia, biora tyle samo. W koncu studentka nie chce przychodzić charytatywnie a w czym jej praca jest gorsza, od pracy niani pełnoetatowej? Właściwie to nawet powinna brac wiecej, skoro taka mała podaż...
            No, kolezanka Ukrainke zatrudniała, taniej. Tyle, że dziecko jej po rosyjsku zaczęło mówic, wiecej niz po polsku. I też miała zgryz.
            • muchy_w_nosie Re: opiekunka 31.07.17, 18:13
              Chyba po ukraisku smile. Po rosyjsku mowią tylko leciwi ukraińcy i to jak muszą.
              • issa-a Re: opiekunka 31.07.17, 19:56
                zdaje mi sie, że jednak ci "leciwi" Ukraińcy mieli dzieci. A te dzieci uczyly sie w szkole i od swoich rodziców. Jednak.
                Rodzicow mowiacych po rosyjsku bo taki był język urzędowy.
                Dla przykladu chocby (za wiki);
                "W 2006 roku Rada Miasta Charkowa ogłosiła rosyjski językiem urzędowym. Za tą decyzją podążyły inne rady obwodowe oraz miejskie. Część z nich anulowały sądy, lecz część pozostaje w mocy. Według badań Research and Branding group większość Ukraińców popiera decyzje władz lokalnych".
                W Polsce jest wielu Ukraińcow, wielu w Warszawie, ze zrozumiałych względow (praca). Wszyscy, ktorych znam, mowia po rosyjsku. Dzieki temu zresztą mogę się z nimi porozumiec bo ja tego jezyka uczylam sie (jeszcze) w szkole.
    • muchy_w_nosie Re: opiekunka 31.07.17, 12:35
      Dalabym do żłobka, a studentka interwencyjnie.
    • dziennik-niecodziennik Re: opiekunka 31.07.17, 12:41
      Zlobek to raczej na wiecej niz cztery godziny. Cztery godziny to Ty spędzisz w pracy. Dolicz do tego czas na dojazd ze zlobka do pracy i z pracy do zlobka.
      • ela.dzi Re: opiekunka 31.07.17, 12:45
        Dodajmy jeszcze, że pewnie koło 12 mała idzie spać, więc 14-14:30 byłaby lepszą opcją na godzinę odbierania.
    • aguar Re: opiekunka 31.07.17, 12:51
      Ja bym jednak kombinowała, aby nie oddawać do żłobka, zwłaszcza, że niania się sprawdza. Może rzeczywiście warto zapoznać małą z koleżanką niani i tak pokombinować, aby one dwie ogarnęły temat. Łatwo się oddaje do żłobka cudze dziecismile
      Z własnym to zupełnie inna sprawa.
      • ela.dzi Re: opiekunka 31.07.17, 13:16
        Czemu ? My nie mieliśmy wyjścia, ale i tak uważam, że żłobek dużo daje dzieciom i mając wybór znów podjęłabym taką samą decyzję.
      • melancho_lia Re: opiekunka 31.07.17, 13:18
        Ja tam bym swoich dzieci niani nie powierzyla. Ze żłobkiem nie miałam problemu.
        • 3-mamuska Re: opiekunka 31.07.17, 17:41
          melancho_lia napisała:

          > Ja tam bym swoich dzieci niani nie powierzyla. Ze żłobkiem nie miałam problemu.


          Ja znowu miałabym problem ze żłobkiem.
          Bo tam dzieci płaczą, kilka pan na sporo dzieci nie każde da sie przytulić. Ukoić ...
          A tu niania sie sprawdza a dziecko ja lubi jest przyzwyczajone.
          Sie nasłuchałam przy samym leki był żłobek od 6- mosica życia do 2 lat.
          Masakra. Niemal bez przerwy tam jakies dzieci płakały.
          Dosc spora placówka. I nie podobało mi sie to.
          • ewa_mama_jasia Re: opiekunka 31.07.17, 18:29
            Miałabym, nasluchalam się.
            Czyli Ty styczności że żłobki nie miałaś. Pozwól że na temat żłobka doradza autorce te mamy, ale które wiedzą o czym mówią.
      • fomica Re: opiekunka 31.07.17, 13:21
        Ja swojego co prawda nie oddałam, ale zapisałam na kilka godzin smile A po tych kilku godzinach grzecznie zwracali go z powrotem.
        Ja tez z tych, co bardziej ufają żłobkom niż opiekunkom.
    • krisdevalnor Re: opiekunka 31.07.17, 16:30
      Od razu mi sie przypomnial "Kogel-mogel" 😅
    • mikams75 Re: opiekunka 31.07.17, 21:35
      zlobek a nianie zostawic na wieczory, weekendy czy awaryjnie. Nie a co tak kombinowac na styk a poza tym studentce plan zajec zmieni sie jeszcze kilka razy, a wy bedziecie ciagle kombinowac, na glowie stawac i biegac w stresie pod jej plan.
      Dziecko jeszcze nie raz cie zadziwi, wiec nie patrz teraz przez pryzmat obecnych zachowan. Zaplanujcie okres przystosowawczy w zlobku, dobrze bedzie.
      • buglady Re: opiekunka 31.07.17, 22:51
        Co do planu zajec to niania widocznie go juz ma, faktycznie troche dziwne ale mowila ze poustawiala juz sobie zajecia a piatki ma nawet cale wolne, nie mam powodu by jej nie wierzyc.
        Corcia juz biega wrecz a nie chodzi, lubi bawic sie z dziecmi, moze faktycznie zlobek dobrze jej zrobi i panie tam poradza sobie z ewentualnymi drzemkami.
        • mikams75 Re: opiekunka 01.08.17, 14:21
          dziecko w zlobku bedzie sie zachowywac zupelnie inaczej niz w domu, panie sobie poradza, dziecko bedzie wybawione i nie wiem jaki macie problem z drzemkami, ale uwierz - to co w domu, w zlobku traci na aktualnosci.

          Niania moze i ma plan zajec ale kto sam studiowal, ten wie, ze ten plan sie zmienia, dochodza jakies fakultety, zaliczenia itp. i student na studiach dziennych ma ograniczona dyspozycyjnosc. To bedzie dla was rodzicow stres, ktory tez sie bedzie udzielal dziecku. 4 godz. w zlobku to tyle co nic plus awaryjnie niania - wg mnie to luksus.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka