Macie?
Chodzi mi głowie jakaś ładna rosiczka, ale boję się o jej kompatybilność z kotami (lubią obgryzać rośliny). Z tego co wyczytałam nie jest trująca, ale niepokoją mnie dwie rzeczy - czy w razie pożarcia te włoski nie podrażniają układu pokarmowego i dwa - czy ta lepkie kropelki nie przyciągają za bardzo kłaków (co to za frajda mieć zakłaczoną rosiczkę

). Ktoś ma/miał i wie czy da się mieć koty i rosiczki?