suchawloszkana3
02.09.17, 17:52
stoję ja sobie z mężem i znajomymi i podjeżdża znajoma znajomej.
taki typ wczesna natalia siwiec.
z pieskiem na rękach.
mąż: patrzysz na pieska?
ja: (dość głośno): nie, na torebkę...
mąż: podoba ci się?
ja: taki model nie istnieje...
mąż: no raczej... więc chodźmy na spacer....
koniec scenki