Dodaj do ulubionych

Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) )

04.10.17, 16:04
Dyskusji na ten temat było już x. Jak byłam zwolenniczką dawania prezentów, tak jestem, ale w sytuacjach, kiedy niejako wymusza się na mnie tzw. kartę prezentową lub pieniądze, staram się być bardziej wyrozumiała.

Uderza mnie jedno: Optowanie za tego rodzaju kartami lub gotówką, to jest w praktyce wymuszanie prezentu o wartości 50+.

I drugie też mnie właściwie trochę uderza smile : Przez to dawanie prezentów przestaje być miłym gestem, a ma być de facto praktyczną przysługą sad

Miłych drobiazgów w znacznie niższych cenach jest multum (szczególnie jeśli uda się skorzystać z któregoś z licznych rabatów, promocji, itp). Karty moim zdaniem o wartości 20-30 zł lub tyleż gotówki nie za bardzo wypada wręczać...

Jak to widzicie?
Jeśli praktykujecie "praktyczne" rozwiązanie, czyli kasę/kartę, to o jakich kwotach mówimy?

A... nie chodzi mi o prezent dla własnego dziecka, czy wnuka. Raczej dla dalszej rodziny, przyjaciół, przyjaciół dzieci itp.
Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 16:51
      Nikt mi nie odpisze? Bo może się niepotrzebnie obawiam i jak najbardziej przy następnej tego rodzaju okazji mogę dać 20 zł żywej, praktycznej gotówki?
      • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 16:55

        Wiesz, to zależy od tego komu dajesz. Np. znajoma mojej mamy notorycznie na coś zbiera. Do zebranych pieniedzy dokłada własne środki i ma fajna, wymarzoną rzecz. Urządza rok rocznie imieniny i urodziny i woli, żeby każda z koleżanek jej dała po 20-40 zł. niż kupowała jakiś nawet najbardziej przydatny drobiazg. Pani zbiera, a to na ekstra torebkę skórzaną, na którą normalnie żal by jej było wydawać ze swoich pieniędzy całą sumę, albo dokłada i ma np. weekendowy wyjazd gdzieś tam, albo wizyty u kosmetyczki, różnie bywa.
        • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 16:57
          Ale otwarcie mówi, że woli kasę, i to nawet nieduże kwoty?
          • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:00
            butch_cassidy napisała:

            > Ale otwarcie mówi, że woli kasę, i to nawet nieduże kwoty?



            Tak otwarcie. Pań znajomych jest 8 czy 9, jakoś tak i robią sobie prezenty, czasami (wiem od mamy) któraś chce konkretną rzecz to sie składają, a ta pani mówi dajcie mi pieniądze, bo zbieram na x. Od lat tak jest wśród nich praktykowane.
            Wiesz, 8-9 osób x 20-30 zł. juz daje jakąś kwotę. Można dołożyć z własnych pieniędzy i coś fajnego kupić.
            Ale tak, jak wspomniałam, to zależy kogo obdarowujesz.
    • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 16:58

      Aha, gdybyś mnie chciała kiedyś obdarować big_grin zdecydowanie wolałabym 20-30zł. żywą gotówką (ew. kartę podarunkową nawet o tej wartości) niż najbardziej przydatny drobiazg. Kurcze nie znoszę przydatnych drobiazgów.
      To co dla ciebie np. będzie przydatne, dla mnie nie musi, może być zbierającą kurz kolejną niepotrzebną rzeczą.
      Bardziej ucieszy mnie nawet 20zł. niż przydatny drobiazg big_grin
      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 16:59
        A nie obśmiałabyś takiego prezentu? Poważnie pytam, bo wiem, że są osoby wolące gotówkę. To już było wink
        • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:01
          butch_cassidy napisała:

          > A nie obśmiałabyś takiego prezentu?
          W sensie- gotówkę? Absolutnie nie big_grin Za to nie chcę napisać co pomyślałabym np. o jakimś cudownie przydatnym wazoniku, komplecie mydełek etc big_grin
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:04
            Ale raczej "mydełka" kupisz osobie, które te "mydełka" lubi... wink I drobiazg miał być m i ł y a nie "przydatny" smile
            • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:05
              Butch, to co rozumiesz pod pojęciem miły drobiazg, czym byś obdarowała? Wal, a ja napisze czy wolałabym gotówkę, czy ów drobiazg big_grin
              • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:12
                Przecież to bez sensu, bo nie wiem, co lubisz smile
                Dla osoby, której nie znam? Dobre raczej niszowe piwo i taką też czekoladę... może...
                • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:21
                  Piwo lubię tylko 1 gatunek, czekolady nie jadam.
                  Nawet z osobami które znasz, ale umiarkowanie dobrze, ot taka znajomość, może być problem. Ja np. uwielbiam dobrą kawę i herbatę. Ale tylko po 2-3 konkretne typy każdej, nie przepadam za np. innymi kawami niż konkretne rodzaje. Dlatego wolałabym przysłowiowe 30zł. (moze być 50zł., 40zł., 70zł....) niż prezent kupiony z dobrej woli, ale dla mnie umiarkowanie przydatny.
                  Bo z tego, że będziesz wiedziała że np. lubię kawę, lubię arabicę czy robustę, nic nie wynika. Kupisz w dobrej wierze, a się okaże że to nie to . I co mam podać dalej komuś? Głupio.
                  Ja osobie, którą znam średnio (nie jest to nikt z rodziny, ani przyjaciółka)daję kasę albo kartę podarunkową, jeżeli osoba obdarowywana nie określi konkretnie co by chciała.
                  Faktycznie, komuś umiarkowanie bliskiemu głupio dać 20zł. gotówką, ale wtedy albo dajesz więcej, albo kartę podarunkową np. za 50zł., albo mily drobiazg z nadzieją, że przypadnie do gustu.
                  • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 18:01
                    anetapzn3 napisała:


                    > Faktycznie, komuś umiarkowanie bliskiemu głupio dać 20zł. gotówką, ale wtedy al
                    > bo dajesz więcej, albo kartę podarunkową np. za 50zł., albo mily drobiazg z nad
                    > zieją, że przypadnie do gustu.
                    >
                    Też właśnie o to mi chodzi - to jest takie pośrednie wymuszanie droższego prezentu. No chyba, że jednak "ryzykować" miły (?) drobiazg big_grin
                    • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 20:58
                      Wymuszanie?
                      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:24
                        No a nie?
                        • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:37
                          Nie myślałam nigdy w ten sposób. Chyba faktycznie, zamiast 20 zł w papierku wolałabym jakąś wypasioną czekoladę.
                          • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 08:51
                            pade napisała:

                            > Nie myślałam nigdy w ten sposób. Chyba faktycznie, zamiast 20 zł w papierku wol
                            > ałabym jakąś wypasioną czekoladę.
                            >



                            Ja odwrotnie, o czym juz pisałam. To potwierdza moja teorię, że zależy kogo się obdarowuje. Nie ma jednej reguły.
                      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:36
                        Pade, a w jakiej wysokości Ty dajesz tę kasę? I nie czułabyś się dziwnie dostając np. kartę na 25 zł?
                        • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:41
                          Dla koleżanek czy kolegów dzieci -50zł, dla rodziny, sporo więcej.
                          Co do karty to zależy od kogo. Jeśli wiem, że ktoś nie ma na zbytki, to jestem bardzo wdzięczna.
                          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:46
                            pade napisała:

                            >
                            > Co do karty to zależy od kogo. Jeśli wiem, że ktoś nie ma na zbytki, to jestem
                            > bardzo wdzięczna.
                            >
                            I tu widzę kochana cioteczkę z niską rentą smile
                            Oczywiście tak może być.
                            Jednak są też sytuacje, że nie tyle ktoś jest w złej ogólnie sytuacji, co w danym momencie średnio mu podchodzi wydanie większej kasy na upominek, bo nie wiem, jest jakiś newralgiczny moment w roku z kumulacją wydatków, nie dostał wypłaty, uznał że bojkotuje konsumpcjonizm smile czy co tam jeszcze. Powodów, dla których ktoś tego czy innego razu wolałby dać skromniejszy prezent może być bardzo dużo i nie zawsze masz je podane na talerzu.
                            • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:53
                              Czyli tak naprawdę to jesteś zmuszona do zrobienia prezentu? Jakiś opór tu widzęsmile
                              Ja się nie zastanawiam specjalnie, dlaczego ktoś mi dał tyle, a nie więcej, czy mniej. Cieszę się z tego, co mam. Tak, u mnie w rodzinie upominki są tylko na święta, na urodziny/imieniny daje się karty/pieniądze.
                              Może to moja wina, bo ja dosyć wybredna jestemsmile No i nie mam miejsca na składanie figurek, płyt, nietrafionych kosmetyków czy innych takich, a wyrzucać nie lubię.
                              • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:56
                                Nie. Raczej bywam zmuszona (no nie tak całkiem, ale też nie chodzi o to żeby na siłę forsować swoje zdanie - i to w życiu, a nie w dyskusji smile ) do wręczenia gotówki, a że niezręcznie mi się wydaje dać np. 30 zł, to daję więcej niż wydałabym na jakiś drobiazg (wierzę, że w miarę w guście osoby, dla której jest przeznaczony).
                                • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:00
                                  No bo to jest trochę niezręczne, ale z innego powodu. Dzisiejsze 30 zł to nie tak dawne 10zł.
                                  • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:03
                                    pade napisała:

                                    > ale z innego powodu. Dzisiejsze 30 zł to nie t
                                    > ak dawne 10zł.
                                    >
                                    Kurczę, nie zrozumiałam... Możesz doprecyzować?
                                    • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:11
                                      Kurczę, książka kosztuje więcej, nosmile
                                      30zł ma obecnie dużo mniejszą wartość niż 3-4 lata temu. Tak przynajmniej ja to odczuwam.
                                      Kiedyś można było kupić za to chleb, masło, ser żółty, jakąś wędlinę, pomidorki i coś na obiad. Teraz wystarczy na chleb, masło, wędlinę i pomidory. Nie wiem jak to jeszcze inaczej wytłumaczyćsmile
                                      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:16
                                        pade napisała:

                                        > Kurczę, książka kosztuje więcej, nosmile

                                        No nie smile Pod warunkiem, że zamiast iść z voucherem do empiku, to zamówisz np. w konkurencyjnym świecieksiążki z rabatem on-line plus tym dla stałych klientów. Wówczas znakomita większość nowości kosztuje <30.
                                        • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:20
                                          To zależy od rodzaju literatury. No ale faktycznie, da się kupić tańsze książki.
                                        • samawsnach Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 09:06
                                          Pewnie. Taki "Dziennik Cwaniaczka" może kosztować trzydzieści parę złotych, a może kosztować 15. I tak właściwie ze wszystkimi książkami i wieloma innymi artykułami.
      • paszewa Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:14
        ja też... symboliczne prezenty kiedy większość osob wie ze nie mogę cukru to ... bombonierki. Wolałabym wino za dwie dychy wink
        • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 08:54
          paszewa napisał(a):

          > ja też... symboliczne prezenty kiedy większość osob wie ze nie mogę cukru to ..
          > . bombonierki.


          O toto dokładnie. A nawet, jak ktoś nie wie o cukrze, to za przeproszeniem mam odruch cofajacy jak widzę czekoladę, bombonierki, rafaello sad
    • dyzurny_troll_forum Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:12
      butch_cassidy napisała:

      > Uderza mnie jedno: Optowanie za tego rodzaju kartami lub gotówką, to jest w pra
      > ktyce wymuszanie prezentu o wartości 50+.

      Dajesz prezenty 50- !?!
      • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:22
        dyzurny_troll_forum napisała:

        > butch_cassidy napisała:
        >
        > > Uderza mnie jedno: Optowanie za tego rodzaju kartami lub gotówką, to jest
        > w pra
        > > ktyce wymuszanie prezentu o wartości 50+.
        >
        > Dajesz prezenty 50- !?!


        To mało czy dużo wg. ciebie?
        • dyzurny_troll_forum Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:26
          anetapzn3 napisała:

          > > Dajesz prezenty 50- !?!
          >
          >
          > To mało czy dużo wg. ciebie?

          Serio?
          Wymienkam....
          • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:28
            dyzurny_troll_forum napisała:

            > anetapzn3 napisała:
            >
            > > > Dajesz prezenty 50- !?!
            > >
            > >
            > > To mało czy dużo wg. ciebie?
            >
            > Serio?
            > Wymienkam....


            Nie wymienkaj big_grin na ematce każda opcja jest możliwa big_grin Tak długo tu jesteś i się jeszcze nie nauczyłeś? big_grin
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 18:05
            W sumie to chętnie bym się dowiedziała, czy Twoim zdaniem to tak zastraszająco mało, czy dużo tongue_out Serio smile
            • miss_fahrenheit Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 18:33
              Jeśli to kwota, którą ma przeznaczyć twoje dziecko na urodziny kolegi to, uważam, jest w sam raz.
              • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 19:30
                Nie, piszę ogólnie - imieniny, urodziny, Gwiazdka... itp. dla osób poza dziećmi, rodzicami, współmałżonkami, rodzeństwem (nikt więcej mi do głowy nie przychodzi, komu by się regularnie dawało zdecydowanie bardziej kosztowne rzeczy).
                • miss_fahrenheit Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 19:37
                  Aha - to moje podejście do prezentów jest takie - albo to nie jest bliska mi osoba, wtedy nie daję w ogóle prezentów, albo nie jest bliska, ale wypada ofiarować prezent (wtedy te proponowane kwoty są składką na większy prezent), albo to osoba na tyle bliska, że kupuję prezent za większą kwotę.
    • volta2 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:13
      co do kart prezentowych 50+

      zdarza nam się kupować dla jubilatki kartę 70 zeta a dla jej siostry tylko z okazji, że nie ma okazji - 30 zeta.
      kasa na kartę nabije ci nawet 11,90 jeśli o to poprosisz.

      nie w każdej tak jest ale w wielu sieciówkach.

      my już mamy przerobione ciuchowe, ostatnio sieci kosmetyczne u znajomych nastolatek królują. te karty, nawet na małe nominały są im pomocne, bo do błyszczyka mogą dorzucić tę kasę z karty.

      dawaliśmy też vouchery do kina, ale w dobie promocji typu środy z orangutanem czy wtorek a fejsszitem straciło to sens, tym bardziej że dzieci mają ulgę uczniowską. ale dorosłemu nadal bym kupiła.

      a 20 zeta gotówką średnio wręczać, to fakt, ale można je dać z tzw."jajem" - czyli opakować w pudełko zapałek, czy ostatecznie jakąś kartkę okolicznościową/kopertę?
      ale tego nie praktykowalam w żadną stronę to nie wiem jak jest to widziane faktycznie.
      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:19
        Dlaczego "ostatecznie" karta z kopertą? Sądziłam, że to raczej minimum przy wręczaniu gotówki, niezależnie od kwoty...
        • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:20
          I dzięki za podpowiedzi, bo odniosłam się do jednej rzeczy wink
        • volta2 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:29
          nie wiem, czy ja się dobrze wyraziłam czy mnie źle zrozumiałaś

          karty prezentowe dzieci dostają w kolorowych torebkach, karta na ogół jes do czegoś przyklejona w sklepie. i takie wręcznie jest ok.

          natomiast gotówka w kolorowej torebce, wrzucona samotnie mi nie wygląda dobrze - bez względu na to czy jest to 200 zeta czy 20 zeta - stąd mówię że jeszcze jakaś kartka z kwiatkiem by się do tego przydała.
      • dyzurny_troll_forum Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 17:24
        volta2 napisała:

        > a 20 zeta gotówką średnio wręczać, to fakt, ale można je dać z tzw."jajem" - cz
        > yli opakować w pudełko zapałek, czy ostatecznie jakąś kartkę okolicznościową/ko
        > pertę?

        Aaaa.... Wy tak jednak na powążnie....
    • margierita Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 18:42
      Tak sobie myślę, jaki mógłby być prezent dla mnie za 20-30 zł? Tzw. drobiazgów nienawidzę, czekoladek itp. rzeczy nie jadam. No po prostu nie ma takiego. Za to moje ukochane książki które mogłabym przyjmować bez ograniczeń wink to koszt ok 100 zł jedna. No i jakoś oczekiwanie, że ktoś mi zrobi tak kosztowny prezent jest nie na miejscu. A bon na 10-20-30 zł przyjmę z miłą chęcią smile
      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 19:42
        margierita napisała:

        > Tak sobie myślę, jaki mógłby być prezent dla mnie za 20-30 zł?
        Wiele spożywczych (miody, herbaty, piwa, słodycze też), kubki, kieliszki, ładne ściereczki kuchenne, książki (no nie takie po 100, ale do 30 jest od groma), wiele kosmetyków, świece, t-shirty, bransoletki, filmy na dvd, apaszki, gry, karty do gry, rośliny, artykuły piśmiennicze i hobbystyczne (np.pasmanteryjne)...
        Rozumiem, że to nie jest nie-wiadomo-co, ale wybór jakiś tam jest i znając osobę, da się wybrać, w ładnym opakowaniu wg mnie to jest ok.

        Jeśli jednak uważasz, że 20-30 zł też można dać w kopercie z karta okolicznościową, to ok. To w sumie jest to, o co pytam.

        Sama nie lubię dostawać pieniędzy, stąd moje wieczne zdziwienie wink że inni lubią oraz wątpliwości, ile i jak (właśnie, to też jest ciekawe - jak elegancko dawać pieniądze, żeby było różnie, a nie ciągle tak samo). Dla mnie to zwykłe olanie mojej skromnej osoby...
        • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 20:54
          butch_cassidy napisała:

          > margierita napisała:
          >
          > > Tak sobie myślę, jaki mógłby być prezent dla mnie za 20-30 zł?
          > Wiele spożywczych (miody, herbaty, piwa, słodycze też), kubki, kieliszki, ładne
          > ściereczki kuchenne, książki (no nie takie po 100, ale do 30 jest od groma), w
          > iele kosmetyków, świece, t-shirty, bransoletki, filmy na dvd, apaszki, gry, kar
          > ty do gry, rośliny, artykuły piśmiennicze i hobbystyczne (np.pasmanteryjne)...
          > Rozumiem, że to nie jest nie-wiadomo-co, ale wybór jakiś tam jest i znając osob
          > ę, da się wybrać, w ładnym opakowaniu wg mnie to jest ok.

          Ojejubig_grin
          Żadnej z tych rzeczy nie chciałabym dostać od kogoś. Wolę sama kupować, takie jak chcę i wtedy gdy potrzebuję.
          Nie wiem czy tak jest wszędzie, ale teraz już młodsze nastolatki dają sobie karty prezentowe. Natomiast "durnostrojkami" moje dzieci zawsze były zażenowane. No chyba, że była to wymarzona figurka jakiegoś bohatera, albo resoraczek, czy malutka maskotka, ale podkreślam, wymarzona.
          >
          > Jeśli jednak uważasz, że 20-30 zł też można dać w kopercie z karta okoliczności
          > ową, to ok. To w sumie jest to, o co pytam.
          >
          > Sama nie lubię dostawać pieniędzy, stąd moje wieczne zdziwienie wink że inni lubi
          > ą oraz wątpliwości, ile i jak (właśnie, to też jest ciekawe - jak elegancko daw
          > ać pieniądze, żeby było różnie, a nie ciągle tak samo). Dla mnie to zwykłe olan
          > ie mojej skromnej osoby...

          Butch, od lat się przy tym upierasz. Ja bym się temu przyjrzała. Czy potrzebujesz, żeby idealnie trafiono w Twój gust, czyli de facto zainteresowano się Twoimi upodobaniami? Co stoi za tą potrzebą?
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:28
            smile
            Może to, że pieniądze, które dałyby mi odczuć, że dobrze się bawię, robiąc sobie prezent, to nie są kwoty, których można oczekiwać od dalszych znajomych?
            Wolę jednak myśleć, że jakiś trud sobie zadali. Pewnie, że raz trafiają cudownie (nawet lepiej wiedząc niż ja sama, co by mi się przydało), a raz nie trafią. C'est la vie wink
            No i jeszcze dochodzi wychowanie - pieniądze to nie prezent, tak miałam wpajane.
            Nie widzę w tym absolutnie nic niepokojącego tongue_out
            • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:35
              źle napisałam: nie tyle "dalszych znajomych" co "osób spoza kręgu najbliższej rodziny".
              • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:45
                Ja nigdy nie oczekuję, że osoby spoza kręgu najbliższej rodziny ani nawet rodzina, zasponsorują mi to o czym marzę. Dlatego jeśli mój wymarzony prezent jest drogi, to tym bardziej cieszę się z pieniędzy, ziarnko do ziarnka i się uzbiera.
                • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:48
                  Tak, to też rozumiem (choć sama tak nie mam smile ). Ale tu odpadają z kolei karty prezentowe - bo jak nie są ze sklepu z tym wymarzonym przedmiotem, to lipa...
                  • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:54
                    Rozumiem, chociaż nie mam z tym problemu, znajdę zastosowanie i dla karty i dla pieniędzysmile
                    • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 08:59
                      pade napisała:

                      > Rozumiem, chociaż nie mam z tym problemu, znajdę zastosowanie i dla karty i dla
                      > pieniędzysmile
                      >

                      Pade, jesteś mną smile
                      • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 10:05
                        smile
            • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 08:58
              butch_cassidy napisała:


              > Wolę jednak myśleć, że jakiś trud sobie zadali. Pewnie, że raz trafiają cudowni
              > e (nawet lepiej wiedząc niż ja sama, co by mi się przydało), a raz nie trafią.
              > C'est la vie wink

              O teraz sensownie podaj przyklad zutylizowania, schowania, użytkowania, sensu posiadania nietrafionego prezentu, miłego drobiazgu, durnostrojki smile
              Ja nic takiego wymyślić nie potrafię. Dla mnie to strata pieniędzy, miejsca gdzie muszę miły nietrafiony drobiazg umiejscowić. Od razu sobie myślę, że gdybym dostała 20-30-40zł. wydane na ten prezent, dołożyłabym sobie np. drugie tyle i poszła na manicure, kupiła książkę, bilet do teatru etc.
      • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 08:55
        margierita napisała:

        > Tak sobie myślę, jaki mógłby być prezent dla mnie za 20-30 zł? Tzw. drobiazgów
        > nienawidzę, czekoladek itp. rzeczy nie jadam. No po prostu nie ma takiego. Za t
        > o moje ukochane książki które mogłabym przyjmować bez ograniczeń wink to koszt ok
        > 100 zł jedna. No i jakoś oczekiwanie, że ktoś mi zrobi tak kosztowny prezent j
        > est nie na miejscu. A bon na 10-20-30 zł przyjmę z miłą chęcią smile

        Siostro ty moja smile smile smile
    • mikams75 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 18:49
      jesli ktos ma zyczenie, zeby dostac karte podarunkow, to dostaje karte podarunkowa.
      Jesli wiesz, ze kogos uszczesliwisz prezentem i masz jakis fajny pomysl to po prostu nie podpytujesz o prezent tylko wreczasz co uznajesz za stosowne i za kwote jaka chcesz.
      Generalnie to wreczanie pieniedzy pomiedzy doroslymi osobami jest dla mnie nieco dziwne.... chyba ze faktycznie ktos prosi i to ma byc zrzutka na cos konkretnego. Natomiast dla starszych dzieci czy nastolatkow - uwazam, ze jak najbardziej ok, 20-30 zl. tez.
    • loola_kr Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 20:10
      uwielbiam kary podarunkowe smile dla mnie to duże ułatwienie, ze nie musze sie zastanawiać nad prezentem.
      nigdy nie kupuję prezentów za mniej niż 50 zł, więc nie mam problemu, że przepłacam.
    • joa66 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 20:33
      Nie lubię kart podarunkowych - zmuszają do konkretnego sklepu (np empiku - bojkotuję).
      Z dwojga złego - wolę gotówkę.

      Jeżeli kwota przeznaczona na prezent jest niska i jeżeli nie mam pomysłu na prezent - dzieciom, młodzieży daję gotówkę. Z dorosłymi trudniej, ale staram się zmusić do wymyślenia prezentu - przecież nie daję tego prezentu obcym ludziom, jakieś pojęcie o nich muszę mieć.
      • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 20:56
        Teraz są karty do całej "galerii", u mnie w jednej są zdaje się 4 księgarnie.
        • joa66 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 20:57
          O, o takich nie słyszałam, dobrze wiedzieć.
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:29
            Są, są... tyle że to już kompletnie nie różni się od kasy. Jak dla mnie może być kasa, jak już ktoś nie ma czasu, pomysłu i ochoty bardziej się wysilić.
            • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:47
              Ha, widzisz, ja miałam czas i pomysły, tylko nigdy nic nie pasowało. No to ja już wolę dać kartę i nie oglądać niezadowolonej miny.
              • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:49
                Serio? Dawali Ci odczuć, że nie trafiłaś? Niefajnie uncertain
                • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:56
                  No niefajnie. Jedna osoba tak ma i póki co mam zamiar dawać jej wyłącznie pieniądze.
                  • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:56
                    Albo kartę do galerii.
                    • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:00
                      W takim wypadku, masz moje błogosławieństwo smile którego z resztą wcale nie potrzebujesz big_grin
                      • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:12
                        big_grin
    • issa-a Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 20:54
      wolę vouchery niz durne prezenty.
      Syn ostatnio z luboscia rozdaje nam vouchery do teatrów i kin.
      Z długa data ważnosci i seansami do wyboru.
      Ja jestem zadowolona.
      Dawno temu, kiedy cięzko było cokolwiek kupic to każdy prezent był mile widziany.
      Dzis jest multum wszystkiego i ciezko jest trafic w gust i upodobania obdarowywanego bo on sam pewnie lepiej wie, co chciałby kupic.
      Oczywiscie, mozna "trafić" wyjmujac duza gotówke przy kasie. Ale za 30-50 zł to niczego sensownego nie kupisz. A "miłe drobiazgi" to ladują u mnie w pudle bo nie cierpie kurzołapow.
      • mikams75 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:02
        za 30-50 zl mozna kupic ksiazke czy cos z polskich kosmetykow.
        • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 09:03
          mikams75 napisała:

          > za 30-50 zl mozna kupic ksiazke czy cos z polskich kosmetykow.

          Daną książkę już obdarowywany może mieć, o czym darczyńca nie musi wiedzieć. A kosmetyki...no to powodzenia, jeżeli kogoś bardzo dobrze nie znasz. Nie ma pewności większej wpadki niż przy kupowaniu na prezent kosmetyków. Nawet to, ze dany kosmetyk widzisz u kogoś w łazience nie oznacza, że obdarowywany sie ucieszy z drugiej sztuki danej w prezencie.
      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:31
        issa-a napisała:

        >Ale za 30-50 zł to
        > niczego sensownego nie kupisz.

        Ale to nie jest kwestia kwoty. Gwarantuję Ci, że dużą sumę też można wyrzucić, nie znając obdarowywanego ryzyko jest tak samo wysokie.

        I pisałam o czym innym: Czy osoby obstające przy voucherach/gotówce liczą się z sumą 20-30 zł. I ja by ją przyjęły?
        • issa-a Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:12


          voucher bym przyjeła. 20 zł, jako prezent, to raczej kiepsko by u mnie wygladał. Chyba, że składkowy i to tylko jego część.
          I jest to kwestia kwoty bo np. złotą bizuterię przynajmniej mozna traktowac jako lokatę, jesli sie nie spodoba.
          No i jakos tak sie sklada, że towary luksusowe zwykle maja w sobie to "coś" a przynajmniej mozna je spokojnie "podarować" dalej.
          Co do wyższej wypowiedzi; tak, mozna kupic ksiazkę i krem ale tylko ja wiem, jaka ksiązka mnie zainteresuje (chyba, że ktos ma wiedzę) i jakich kosmetykow uzywam (a wiele kosmetykow mnie uczula)
          • mikams75 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:43
            A ja lubie jak mi ktos podsunie jakas ciekawa lekture (zazwyczaj bliskie osoby wiedza, ze w sf nie gustuje), na ktora ja sama moze bym nie wpadla. Kosmetyki to nie tylko krem, lubie dostawac polskich producentow, uczulen nie mam, ucieszy mnie nawet ladnie pachnacy zel pod prysznic.
    • muchy_w_nosie Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:04
      Zrzucamy się po 10 zł i kupujemy kartę upominkową do jakiegoś sklepu. Jak jakaś wieksza uroczystość to po wicej się skladamy np po 20 zł i biegamy po wszystkich, ostatnio uzbieraliśmy 4 stowy żegnajc koleżankę, kupilismy bon za 3 stowki, wino i kartkę okolicznociową
      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 21:34
        Zrzutki pewnie sprawdzają się w pracy, tak przypuszczam i to brzmi rozsądnie. A prywatnie? Ja się nie spotykam w tak dużym gronie bliskich znajomych, żeby można było tak to rozwiązać. Raczej do różnych osób schodzą się osoby, które z nimi utrzymują kontakty, a między sobą widują się tylko przy tych okazjach. Zdarza się, że nawet telefonów nie mam.
    • jolie Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:07
      To już kolejny wątek, w którym pieniądze czy karta podarunkowa wg Ciebie to olanie Twojej osoby. Nie rozumiem tego podejścia (od razu przyznam, że nie przywiązuję dużej wagi do prezentów). Większość osób znów pisze, że WOLI nie mieć tych cudownych spersonalizowanych drobiazgów tylko kasę, nawet kwotę rzędu 20-30 zł. Wniosek chyba nasuwa się sam.
      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:11
        Nie to nie jest kolejny wątek na ten sam temat smile To jest wątek, w którym chciałam zaznaczyć, że pojęłam argumenty strony przeciwnej i ustalić, czy dawanie dziś 20-30 zł jest OK, to po pierwsze.

        Po drugie jeśli nie jest OK (tak mi się wydaje, ale a nuż się mylę?), to tak, jest to dodatkowa komplikacja - piszę wyżej, dlaczego.

        Chciałam po prostu poznać zdanie większej liczby osób na ten temat, głównie co do kwoty.
        • bablara Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:25
          Ja tam wolę kartę np. do empiku . Korzystam z ebooka i tak prezent świetnie spożytkuję. Tylko ludzie nie chcą słuchać. Na siłę wymyślają rzeczy , z którymi nie wiadomo co zrobić. A z tych rzeczy wymienionych wcześniej "...Wiele spożywczych (miody, herbaty, piwa, słodycze też), kubki, kieliszki, ładne ściereczki kuchenne, książki (no nie takie po 100, ale do 30 jest od groma), wiele kosmetyków, świece, t-shirty, bransoletki, filmy na dvd, apaszki, gry, karty do gry, rośliny, artykuły piśmiennicze i hobbystyczne (np.pasmanteryjne)... " to moi zdaniem nic nie daje się na prezent. Naprawdę będziecie zadowolone jak z okazji np. urodzin dostaniecie ściereczki kuchenne ? To jakiś kosmos.
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 04.10.17, 22:28
            My, Butch, to byśmy były smile O ile byłyby to takie naprawdę eleganckie, pasujące do kolorów w mojej kuchni. I w tej kwocie to raczej jedna, nie więcej.
          • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 09:06
            bablara napisała:

            Naprawdę będziecie zadowolone jak z okazji n
            > p. urodzin dostaniecie ściereczki kuchenne ? To jakiś kosmos.

            Nie. Ja nie znoszę kuchennych ściereczek, nie mam, nie używam. Kojarzą mi sie z lnianymi wyrobami wystanymi przez kilka godzin w dobie prlu w sklepie, albo załatwionymi spod lady przez znajomą cioci królika. Koszmar na prezent.
            • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 10:28
              A ja lubię ściereczki, kubki i kieliszki, ale lubię SAMA je sobie kupować i nie chcę, żeby mnie ktoś pozbawiał tej przyjemności.
              Poza tym, gdybym dostała od kogoś ściereczkę kuchenną, nawet za 50zł sztuka, czułabym się tak, jakbym dostała tłuczek do mięsa. Wolę jednak otrzymywać osobiste prezenty, których będę używać w celu sprawienia sobie przyjemności, a nie przedmiot użytku domowego.
    • lauren6 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 09:00
      Nie daję prezentów urodzinowych poniżej 50 zł, więc dla mnie kwota to nie problem.

      Na prezenty coraz częściej sama daję karty, bo i ja wolę otrzymywać karty/vouchery. Nie znoszę gdy ktoś mnie uszczęśliwia na siłę prezentem kupionym wg własnego gustu. Mam już swoje lata, mam wyrobiony styl i wkurzają mnie prezenty typu durnostojki czy ciuchy, których nie będę nosić.

      Głosuję za kartami prezentowymi/voucherami!
    • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 09:34
      Rozumiem więc, że wniosek jest taki : wypada jak najbardziej dać 20 zł w prezencie.

      Te dyskusje w ogóle są trochę straszne. Dla mnie to się sprowadza do zaprzeczenia idei prezentu. Smuteczek... Prędzej przypomina wsparcie finansowe...

      Kurczę, gdybym nie przyjęła z wdzięcznością - taki zenie dziwak :p - tych paru nieudanych prezentów, to nie odkryła bym też kilku autorów, nie wróciła do starego hobby, omineloby mnie kilka fajnych smaków, które już ze mną zostały po tym, jak poznałam je dzięki prezentowi. Smutny taki "praktyczny" świat.

      A co robię z niepasującymi prezent ani? Czasem je lubię mimo wszystko, bo ofiarodawca jest mi bliski, czasem się pozbywam, czasem po czasie odkrywam, że jednak to był bardzo dobry wybór i wtedy doceniam. Różnie. No nie cierpię przez nie jakoś. Coś za coś, jak zawsze.


      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 09:59
        Najlepiej to w sumie w ogóle sobie darować... Ja tobie nie dam kasy, ty nie dasz mnie, wyjdzie na zero. Każdy sobie za to kupi, co chce...😎

        Dziś właśnie zauważyłam, że te słynne karty są też dostępne w kioskach, markecie... No kurczę, jak tak by miał wyglądać wybór prezentu -ide po kiełbasę, a przy okazji zgarnę kartę dla Butch na urodziny, to chyba bym się pogniewała 😑
        • gryzelda71 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 10:08
          A z jakiej okazji dajesz te prezenciki w za 20-30 złociszy?
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 13:00
            Z różnych się zdarzało. Na Gwiazdkę, urodziny, imieniny... Często takie, które kupiłam nieco wcześniej z myślą o danej osobie, ale za mniej niż rynkowa cena regularna.
            Są akcje w sklepach "druga rzecz za 5 zł", więc jeśli masz dwie osoby lubiące taki akurat asortyment, to kupujesz dwie rzeczy w metkowej cenie 50, płacisz 55 i masz jednak sporo taniej niż 2 bony na 50 zł.
        • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 10:30
          Butch, a karta do Duki, albo Home&You, czy do innego sklepu z pierdółkami do domu by Cię nie ucieszyła?
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 13:05
            Zależy na ile big_grin Pewnie, że bardziej niż np. do sklepu z ciuchami czy perfumerii. Do Duki pewnie tak, z H&Y mam już wszystko, czego mi trzeba. No chyba że bym ściereczek czy świeczek dokupiła wink Ale to właśnie bardziej by mnie ucieszyła ta jedna ściereczka, czy świeczka, ale świadcząca o tym, że ktoś wie, jakie kolory mi pasują, czy jakie zapachy lubię.

            Z Duką jednak jest ten problem, że pewnie, aby coś wybrać, bym musiała dołożyć drugie tyle co najmniej. Niby z jednak strony fajnie, bo jednak kupuję z upustem (sfinansowanym przez kogoś), ale z drugiej muszę mieć te drugie 50-100 plus na dojazd/przesyłkę. Czyli to jest prezent z założeniem, że sama wkładam w to wysiłek, aby coś tam mieć. Mnie się wydaje, że prezent nie powinien dodatkowo nakłaniać do wydatków, powinien sam w sobie sprawić frajdę, całościowo.
            • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 13:26
              Butch, a informujesz otoczenie jakie kolory lubisz, albo zapachy? Nie zmieniasz upodobań? No bo szczerze mówiąc to ja nie wiem jakbym miała poinformować otoczenie, że obecnie bardzo mi się podoba pewien odcień niebieskiego, wanilii nie lubię, może być cytryna, na przykład. Podkreślać to przy każdej pogawędce, żeby zapadło w pamięć?
              Poza tym, z tego co piszesz w tym wątku wynika, że prezenty, które naprawdę sprawiłyby Ci satysfakcję, są drogie, że masz kosztowne upodobania i skoro nie otrzymasz od nikogo tego, co byś najbardziej chciała, albo musiałabyś do tego dołożyć, to w drugą stronę działa to na takich samych zasadach. W związku z tym preferujesz drobiazgi i sama takie ofiarowujesz, z tym, że najlepiej, żeby drobiazg dla Ciebie świadczył o idealnej znajomości Twoich upodobań. Tylko czy Ty idealnie wstrzelasz się w czyjeś upodobania?
              • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 13:39
                pade napisała:

                > Butch, a informujesz otoczenie jakie kolory lubisz, albo zapachy?
                Osoby, które są mi na tyle bliskie, że dają mi te kilka prezentów w roku, to wiedzą (pewnie wystarczy, że bywają u mnie). Co pokazały, sprawiając mi tym dużo radości smile

                Nie zmieniasz
                > upodobań?
                Tak, zdarza się, ale wówczas nie mam do nikogo żalu. To jest raczej na zasadzie, że teraz taki zapach (bo kolor to rzecz raczej stała, nie zmieniam wystroju domu, za każdym razem, gdy zaczyna do mnie przemawiać inna barwa smile ) mi się podoba bardziej niż ten co rok temu, a nie że ten co rok temu jest paskudny i obraza, bo ktoś mnie nie zna.

                > Poza tym, z tego co piszesz w tym wątku wynika, że prezenty, które naprawdę spr
                > awiłyby Ci satysfakcję, są drogie, że masz kosztowne upodobania i skoro nie otr
                > zymasz od nikogo tego, co byś najbardziej chciała, albo musiałabyś do tego doło
                > żyć, to w drugą stronę działa to na takich samych zasadach.
                Być może tak właśnie jest. Dlatego cenię intencję i starania. Taki, cholera, mam gust. Od lat nad tym ubolewam big_grin

                Tylko czy Ty idea
                > lnie wstrzelasz się w czyjeś upodobania?
                Pewnie raz tak (bo zdarzało mi się, jak Volcie, że dawano mi to odczuć), a raz nie (tego szczęśliwie mi oszczędzono, jeśli chodzi o dawanie wyrazu wink ). Tak, małe szanse, aby 100% prezentów w relacji trwającej kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat było trafionych. No ale trudno. Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa smile Ale dla tych "wygranych" dla mnie warto się tak bawić.
                Co nie oznacza, że (także pod wpływem forum) czasami nie daję gotówki.
                • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 14:33
                  > Poza tym, z tego co piszesz w tym wątku wynika, że prezenty, które naprawdę spr
                  > awiłyby Ci satysfakcję, są drogie, że masz kosztowne upodobania i skoro nie otr
                  > zymasz od nikogo tego, co byś najbardziej chciała, albo musiałabyś do tego doło
                  > żyć, to w drugą stronę działa to na takich samych zasadach.
                  Być może tak właśnie jest. Dlatego cenię intencję i starania. Taki, cholera, mam gust. Od lat nad tym ubolewam big_grin

                  Zastanawiam się nad tym i szczerze przyznam, nie rozumiem. Gdyby cała Twoja rodzina i znajomi daliby Ci po 100zł a Ty musiałabyś ze swojej strony dołożyć np. jeszcze 200zł i miałabyś coś o czym marzysz od dawna, to byłabyś niezadowolona? Bo dostałaś gotówkę? A intencja jaka za tym stoi "poszalej w Duce" czy gdzie tam byś chciała to już się nie liczy?
                  Z moim gustem jest podobnie. Nie powiem przecież nikomu, że chciałabym dostać krem z filorgi za 350zł, albo torebkę za 1,2 tys (to tylko przykłady) a akurat to by mnie bardzo ucieszyło, bo wszystko inne mam, więc wolę dostać gotówkę, dołożyć, kupić sobie to, co sprawi mi radość i z czego będę korzystać, ba, pokażę obdarowującemu co sobie kupiłam i mu podziękuję. Moim zdaniem to właśnie ogranicza konsumpcjonizm, bo nie dostaję miliona dupereli a potem kupuję sobie torebkę, tylko mam 1 rzecz, która mnie bardzo cieszy. Oczywiście zakładam, że obdarowujący wiedzą, że moim marzeniem jest np. aparat fotograficzny i chcą mi pomóc je zrealizować, a nie czują, że współfinansują moje zakupy spożywcze czy rachunkismile
                  • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 15:56
                    pade napisała:


                    >
                    > Zastanawiam się nad tym i szczerze przyznam, nie rozumiem. Gdyby cała Twoja rod
                    > zina i znajomi daliby Ci po 100zł a Ty musiałabyś ze swojej strony dołożyć np.
                    > jeszcze 200zł i miałabyś coś o czym marzysz od dawna, to byłabyś niezadowolona?
                    Ale ja nie mam takich rzeczy... Marzę o podróżach, a to są inne koszty. Samochód mogłabym wymienić big_grin Choć swój lubię smile Nie jestem też aż tak towarzyska, żeby z tych "po stówie" zebrała się jakaś większa kwota.

                    > Bo dostałaś gotówkę? A intencja jaka za tym stoi "poszalej w Duce" czy gdzie t
                    > am byś chciała to już się nie liczy?
                    No za stówę, to takie średnie szaleństwo, umówmy się... Dodatkowo tu wartość prezentu mimochodem wzrosła podwójnie w odniesienie do kwoty, od której zaczęłam dyskusję.

                    Oczywiście, że po tym, jak mi się tu tłumaczy, jak krowie na rowie smile byłabym wyrozumiała i zakładała dobre intencje. Lekkie rozczarowanie by jednak było. Wolałabym tę świeczkę za 30, ale w moim stylu. To by świadczyło, że ktoś mnie dobrze zna, a to cenne. O! smile

                    Moim zdaniem to właśnie ograni
                    > cza konsumpcjonizm,
                    Tu bym miała inne zdanie. Te wszystkie bony, karty... to jest przecież polityka marketingowa firmy. Chodzi o to, by sprowadzić do sklepu jak najwięcej klientów, także tych, którzy w innych okolicznościach by tu nie zajrzeli. A moja świeczuszka może być handmade by mamajasia (przykładowa marka wink ). Tym bardziej by mi się podobała.

                    nie czują, że współfinansują moje zakupy spożywcze czy rachunk
                    >
                    Tu też poruszyłaś istotną kwestię. Założę się, że są kobiety, które właśnie bony czy kasę spożytkują na rodzinę, nawet jak się do tego nie przyznają sad I jeszcze je to niby ucieszy. Niby ok, ale jednak nie taka jest intencja obdarowującego... Czasem chciałoby się takiej nieuleczalnej matce-polce-cierpiętnicy jednak dać przekaz w rodzaju: "ty też masz prawo do przyjemności i nie ma nic w tym złego, nawet w gorszej sytuacji materialnej". Co z tym zrobi to już inna para kaloszy. Idea jest jednak inna niż dorzucenie się do markowych butów dla syna, czy perfum dla córki...
                    • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 16:03
                      No dobrze, z takich +/- 500 to biżuteria mnie czasem kusi, jak akurat coś w moim stylu w kolekcji się pojawi (rzadko, ale bywa). Tyle, że to w sumie teoria, bo raz że kasy raczej nie dostaję big_grin dwa, że jak karta się zdarzy, to raczej nie do jubilera i pojedyncza, więc niewiele wnosi.
                    • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 16:05
                      Za jaką stówę? 4-5 osób, skoro mówisz, że towarzystwo nieduże, to 400-500zł. Nic porządnego za to w Duce nie kupisz?
                      Ok, rozumiem, skoro coś, co najbardziej Cię ucieszy to podróż, samochód albo świeczka, to faktycznie, zbiórki nie mają sensu.
                      Co do konsumpcjonizmu, to miałam na myśli sytuację, w której i tak, prędzej czy później do danego sklepu zajrzysz. A nie taką, w której do tego zajrzenia jesteś zmuszona.
                      Tak, są takie kobiety, są też takie, które nie mają problemu ze sprawianiem sobie przyjemności, to już każda z nas lepiej wie, kogo ma w swoim otoczeniu.
        • volta2 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 11:43
          a to byłaby akurat najchętniej wybierana przeze mnie opcja - na imieniny/urodziny zabieram bukiet nikomu niepotrzebynych kwiatów, bulteleczkę wina dla gospodarzy (nie na stół) i w drogę.

          szukanie prezentów, kombinowanie, rozważanie czy się podobało zabieram mi połowę radości ze spotkania.

          czasem się trafi miły feedback, ostatnio kupiłam koleżance kubek (widziałam że w domu ma, a kubki lubią się tłuc, obtłukiwać), i koleżanka, być może chciała być miła a być może nie tylko - zadzwoniła podziekować, bo bardzo sie spodobał, pasuje do reszty z tej samej firmy, będzie korzystać.
          no ale to rzadko się zdarza tak trafić - ale ja też jestem słabą obserwatorką, to był cud, że kątem oka zauważyłam kubek podawany dziecku. (sama kubków nie używam i nikt mi w nich niczego nie poda)
          a prezent miał mieć cenę i charakter syboliczny.
          karty bym jej w ogóle nie dała.

          a zapomniałam dodać, że w GH ostatnio zauważyliśm stoiska z kartami prezentowymi typu - skok ze spadochronem, rajd na torze, gotowanie z jakimś tam szefem - wszystko po parę stów. też by ci się nie spodobalo?
          • anetapzn3 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 11:56
            Mój mąż uwielbia sushi, w ogóle wszystko co japońskie. Dostał ode mnie ostatnio kartę z typu tych, o których piszesz, ale na dwustopniowy kurs przygotowywania sushi. Zachwycony smile I też prezent był w formie karty podarunkowej (do zrealizowania w ciągu roku) smile tak tu przez niektóre emamy negatywnie ocenianej.
            Jeżeli wiesz, że np. ktoś marzy o skoku na bandżi, albo jeżdzie ferrari , rajdzie na torze etc, dlaczego tego nie sprezentować, jeżeli obdarowujący ma na to fundusze?
            • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 13:08
              Bo obdarowany może się poczuć zobligowany do stosownego rewanżu, a jego fundusze z kolei mogą w danym momencie na to nie pozwalać (o czym obdarowujący niekoniecznie musi wiedzieć).
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 13:07
            Mnie niekoniecznie, ale mniejsza, tu przede wszystkim kwota jest zaporowa, zbyt zobowiązująca. Taki prezent to dla współmałżonka, ewentualnie młodego duchem rodzica... W innych przypadkach za drogi po prostu.
      • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 10:24
        Kochana, mnie teściowa przez kilka lat kupowała biżuterię, a że ma gust byłam zachwycona. Uzbierałam trochę tych zestawów, bo to były zazwyczaj kolczyki plus zawieszka, albo kolczyki i bransoletka. No i co? Miałam włamanie.
        Ukradli mi wszystko, został mi tylko pierścionek zaręczynowy bo akurat leżał gdzie indziej, przyszykowany do wyniesienia do jubilera w celu naprawy... Przez następne kilka lat dostawałam pieniądze i kupowałam sobie za to sukienki albo buty. Tego mi raczej nikt nie ukradniesad
        A ostatnio dostałam czarmsy Pandory, założyłam i nie ściągamsmile
        Od koleżanek dostaję zawsze bardzo trafione prezenty, a to książkę, a to olejek do twarzy, a to fryzjerską odżywkę do włosów, no ale to są praktyczne prezenty wg Ciebie.
        • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 13:10
          Nie, te prezenty są super. Pewnie, że praktyczność nie wyklucza, że to miła rzecz smile Włamania współczuję sad Chciałabym mieć taką teściową... dla mnie to też wyraz szacunku dla synowej, takie prezenty od jubilera.
          • pade Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 13:27
            To prawda, mam bardzo fajną teściowąsmile
    • nenia1 Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 10:14
      Jedak wolę mniej romantyczną wersję czyli vouchery, ogólnie uważam, że w dobie zalewu tanich rzeczy cierpimy na nadmiar, przynajmniej ja "cierpię" i kolejne kosmetyki, kubeczki, ściereczki itp. cuda mam po prostu poupychane po szafach, albo wywożę na wieś, bo szkoda wyrzucić a nie ma potrzeby używać, do tego nie piję kawy, wyłącznie niektóre herbaty, nie piję piwa, i praktycznie nie jem słodyczy, więc dla mnie większość takich prezentów jest nietrafiona. Kosmetyki też mam dobrane do własnej skóry i własnego rodzajów włosów, w dzisiejszych czasach przy istnienia różnych blogów kosmetycznych i rzeszy fachowców, przy całej złożonej specyfice asortymentu kosmetycznego, kupowanie kosmetyków uważam za loterię porównywalną z trafieniem w totolotka.
    • kanga_roo Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 05.10.17, 10:52
      dla mnie dawanie prezentów jest miłym gestem, kiedy dajesz coś, o czym wiesz na pewno, że się spodoba, i dlatego, że chcesz, a nie z okazji.
      prezenty z okazji to mniej lub bardziej przymus. przymus obdarowania, i przymus ucieszenia się z kolejnego niepotrzebnego drobiazgu (nie czarujmy się, naprawdę mało kto zadaje sobie trud, żeby poznań pragnienia obdarowywanego).
      ja uwielbiam bony prezentowe, i gotówkę też uwielbiam big_grin
      ponieważ jednak moje dzieci bardziej cenią prezenty, niż gotówkę czy bony, przed każdymi urodzinami mam totalną kołomyję, bo każdy z rodziny mnie pyta, co dziecko by chciało.... teraz podałam cztery czy pięć typów smile
    • jeziorowa Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 13.11.17, 23:15
      Vouchery daję tylko pracownikom z okazji urodzin😀. W kontaktach prywatnych nie daję i nie chciałabym dostać. Preferuję prezenty😀. Mnie naprawdę cieszy dawanie i dostawanie przemyślanych prezentów. Z tanich prezentów, które mnie ostatnio uszczęśliwiły: skarpetki z takimi samymi kotami jak moje, słodycz z mojego dzieciństwa, którego nie jadłam już ponad 30 lat i kiedyś z „łezką w oku” wspomniałam o tym darczyńcy. Żaden z nich nie kosztował nawet 10zł a dał mi radość😀
    • lodomeria Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 14.11.17, 03:40
      Dla mnie to jednak jakiś skrajny egoizm, że prezent ma być dokładnie taki jaki chcę, a jak nie, to niech obdarowujący mi już lepiej kasę daje, takie przeliczanie, że już lepiej dostać 20zł niż coś o większej wartości, ale czego się nie planowało samemu sobie kupić.
      Przecież prezenty to nie jest forma sponsoringu, spełniania zachcianek, zawoalowana forma pomocy finansowej.
      • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 14.11.17, 09:05
        O wreszcie ktoś, kto myśli podobnie smile

        Od czasu założenia tego wątku, miałam jeszcze jedną refleksję:

        Teraz to wszystko ma być idealne - dom, dzieci, kariera... To i prezenty też. Żeby pasowało na FB, Insta, itp, itd...
        A jak nie umiesz dać idealnego prezentu - bo nie umiesz, przecież wszyscy wiedzą, że nie ma takiej opcji, gdyż każdy wie najlepiej, czego mu trzeba - to się nie wysilaj, nie ośmieszaj... Płacz i płać, już nieważne czy banknotami czy plastikiem, "bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa".
        Tak ten trend można odebrać sad
        • jeziorowa Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 14.11.17, 09:24
          Butch_cassidy, ja nie mam idealnego domu, dzieci, kariery, ba... nawet ja nie jestem idealna, prezenty dla mnie też nie muszą być idealne. Należy jednak zróżnicować: jeśli dostaję prezent od obcych, np zarządu firmy, z którą współpracuję to ten koniak czy kasa (np w postaci bonów) są ok. Jeśli dostaję prezent od bliskich to byłoby mi przykro gdybym dostała koniak czy kasę (bo z założenia ci ludzie mnie znają). Jeśli siostra czy przyjaciółka dadzą mi książkę i mi się nie spodoba, to prezent i tak był udany, ale jeśli na książce jest wyraźny napis, że to romansidło lub biografia świętego to jest to prezent „na odwal się”.🙁
          • butch_cassidy Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 14.11.17, 09:29
            Pewnie, że bony w ramach premii cieszą smile Moja wypowiedź dotyczyła prywatnych prezentów. Zdecydowanie.

            A o "idealnym świecie" napisałam raczej jako o jakimś tam trendzie - bo że ematka jest na to za mądra, to można przewidzieć wink
      • banksia Re: Prezenty vs. vouchery/ kasa (inny aspekt ;) ) 14.11.17, 09:40
        " to jednak jakiś skrajny egoizm, że prezent ma być dokładnie taki jaki chcę, a jak nie, to niech obdarowujący mi już lepiej kasę daje"

        widzisz, a ja na to patrze tak: jesli mam jiz dostac (albo kupic) prezent to wole, zeby bylo jasne, co to ma byc. wole kupic prezent o ktorym wiem, ze sie spodoba i przyda niz bawic sie w zgaduj-zgadule - trafie albo nie. dostac tez wole cos, co docenie niz kolejna niepotrzebna pierdolke z ktora nie wiem potem co zrobic.
        kupowanie nietrafionych prezentow badz taniutkich fantow (zeby tylko byl "jakis drobiazg") to wg mnie 1. wyrzucanie ciezko przez kogos zarobionych pieniedzy
        w bloto, i 2. nakrecanie popytu na cala mase szitu ktorym potem zasmiecamy planete.
        uwazam ze sa sytuacje kiedy lepiej rozwiazac to gotowka badz karta - albo zwyczajnie jasno mowic o tym, czego sie chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka