Dodaj do ulubionych

Z mężem czy bez męża

25.10.17, 21:41
Mieszkać z nim w jednej posiadłości? Ale żyć osobno, tak osobno, że i tak widzieć co się w jego życiu dzieje? Czy raczej pójść na swoje?

Dzieci przyzwyczajone tutaj, ogród duży. Ale widzą już że tatuś cały czas nieobecny i niesłowny. Albo że jest ale nie dla nich.
Ja to bym wolała zamieszkać sama z dziećmi, bo jawi mi się to jako większa stabilizacja, pewność tego co jest i jak jest, i czego się spodziewać. A nie, że jest ale go ... nie ma.
Tylko finansowo będzie znacznie gorzej, no i nie będzie powrotu pewnie.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:12
      Za malo danych no bo co bez meza obnizysz standard zycia dzieciom? Dobrze rozumiem? Nie bedzie powrotu piszesz czyli pewna nie jestes decyzji? Moze jeszcze popracowac nad malzenstwem?
      Gdybys byla sama to bez meza ale masz dzieci ktore mozesz skrzywdzic bo zabierzesz je w gorszy swiat,tatus krzywdy rozumiem im nie robi? Dla ciebie najlepiej bez meza ale musisz myslec o dzieciach. Kurde trudna sprawa.
      • aankaa Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:15
        zaraz ematki napiszą, że jeszcze jej się od życia należy, znajdzie chłopa co pokocha (cudze dzieci też) i stworzą cud rodzinkę tongue_out
        • bergamotka77 Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:22
          Nie napisza bo nic nie wiedzą o okolicznościach. Za mało szczegółów więc się nie wypowiem bo nie wiem o co w tym wątku w ogóle chodzi.
        • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:29
          Bo nalezy sie,ale ja gdybym miala dzieci od jak autorka pisze wiedzy co bedzie itd,stabilizacji przynajmniej do momentu poznania faceta ktory mi i moim dzieciom da ta milosc i opieke bym nie ryzykowala ruiny finansowej,ciekawe o jakiej stabilizacji i wiedzy co bedzie ona pisze bez kasy. Hehe
    • olikol Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:23
      Ale co? Pije?
    • ladnyusmiech Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:43
      Z mężem sprawa zamknięta. Właśnie zastanawiam się czy dzieciom to nie wyjdzie na dobre. Męża nie ma w domu i dla dzieci, a jak jest to dla wszystkich; kumpli, panienek i swojego hobby. A dzieci latają i później płaczą, że znowu nie zdążyły, że jest do niczego bo nie dotrzymał słowa, albo czy ja mu nie powiedziałam czegoś niefajnego (bo zdarzało się że próbował ich buntować).
      Tatuś nie pije. Pali coś tam - regularnie od 18 lat, moim zdaniem wyjaławia go to z emocji, ale nie chcę się emocjonalnie udzielać bo nie chodzi o moją bajkę tylko o dzieci.
      • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:51
        Prosta pilka.Masz gdzie z tymi dziecmi isc? Masz kase na utrzymanie ich? Na jakie alimenty mozesz liczyc? To jest podstawa,a nie jakies tam bo tatus mial byc a go nie ma.
        • ladnyusmiech Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:57
          Przeżyję. Pracuję. I od niego dostaję miesięcznie określoną kwotę na dzieci. Musiałabym wziąć kredyt hipoteczny co by nas obciążyło.
          • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:04
            Kredyt? Jezu mieszkacie praktycznie oddzielnie a ty sie chcesz pakowac w kredyt po co. Wyprowadzka nie zmienia faktu ze on jest ich ojcem bedzie mial prawo sie z nimi spotykac i moze nie dotrzymywac slowa itd. Skoro to jakis cpun od 18 lat to ja ci sie dziwie,ze ty masz z nim dzieci. Odpowiedzialne to,to nie bylo sory ale taka prawda.
            • bergamotka77 Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:30
              Zgadzam się z Jolą. Po kiedy grzyba fundowac sobie swoje dzieci z takim człowiekiem?Niezainteresowanym dziećmi i żoną? Przed pierwszym mogłaś nie wiedzieć, ale chyba się zorientowałas ze go życie rodzinne nie obchodzi? Strasznie patologiczna sytuacja i niezdrowa dla wszystkich. Rozwód masz? Jak nie to bierzesz rozwód podział majątku w tym posiadłości itd.
              • ladnyusmiech Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 06:08
                No i masz babo placek. Czy ja prosiłam o komentarz w tym temacie?
                Nie wiedziałam o jego przypadłości. Kilka ładnych lat tak się ukrywał i rzadko korzystał że nie, nie zorientowałam się. A życie rodzinne obchodziło go bardzo, ale już nie obchodzi.
                • kochamruskieileniwe Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 07:48
                  Tak, postąpiłaś skrajnie nieodpowiedzialnie. Bo nie wiedziałaś (mąż ukrywał się) i nie wykazałaś się
                  a) skarjnym brakiem podejrzliwości
                  b) zdolnościami detektywa
                  c) zdolnościami przewidywania i jasnowidzenia
                  d) założyłaś, że ludzie absolutnie nie są w stanie zmieniać się.

                  A ponieważ dzieci są - pozostaje Ci utopić je, tak, by nie ponosiły żadnych kosztów twoich braków z przeszłości i błędnych decyzji.
                  Bo człowiek nie ma prawa popełniać błędów, ani tym bardziej ich naprawiać.
                  suspicious
                  Kurcze, nie rozumiem takich komentarzy. Co mają na celu? Dowalić jeszcze bardziej osobie, która ma świadomość swojej sytuacji i próbuje coś zmienić?
                  Ludzie (chociaż są przecież ematki idealne!) mają prawo do popełniania błędów!
                  Mleko się rozlało. Czas posprzątac, a nie zastanawiać się jaki błąd został popełniony, że się rozlał. Bo to autorka wie....
              • ente2211 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 10:23
                Komentarze o dojrzałości autorki nic nie wnoszą. Co z tego, że jej napiszcie, że trzeba było nie mieć z nim dzieci? Ma teraz dzieci oddać do domu dziecka czy jak?

                W ogóle to nic nie wnosi prócz satysfakcji, że się komuś dowalilo. Smutne uncertain
                • allut5 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 11:41
                  Jolka spasła więc i wykończyła swojego psa(wykitował na serce) - całkowicie od niej zależnego, więc tak naprawdę nie powinna żadnego zwierzęcia posiadać nigdy. Psem się zając nie umie a śmie komuś wypominać że źle ojca dzieciom wybrał. Żenujące.
                  • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 13:04
                    ???? A jak czlowiek umiera na serce np. Czyjs maz to swiadczy ze zle o niego dbalas. Haha dobre
                    • allut5 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 13:06
                      mogłaś nie wklejać zdjęcia obtłuszczonego utuczonego jak parówa psa to ktoś by ci może wierzył w niewinność.
                      • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 13:14
                        tylko to nie ten pies umarl. Zle doczytalas.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:44
      No ale jakieś szczegóły? Dlaczego jest nieobecny? Zamyka się w gabinecie i pracuje czy idzie do kochanki czy o co kaman?
      • ladnyusmiech Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:48
        Pracuje do późna, i zajęty jest swoimi sprawami. Nie pozwala dzieciom przesiadywać w tej części domu w której mieszka. A do nich nie przychodzi bo nie ma czasu. Po prostu. Jak dopytuje ja albo oni - zawsze akurat ma coś ważnego.
        • bergamotka77 Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:55
          Od dawna macie podzielony dom i żyjecie de facto oddzielnie pod jednym dachem? Jakaś patologiczna jest ta sytuacja.
          • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:06
            Dlaczego patologiczna w bloku mieszka ze sto osob pod jednym dachem podzieleni scianami.
        • aqua48 bez męża 26.10.17, 09:52
          ladnyusmiech napisała:

          > Pracuje do późna, i zajęty jest swoimi sprawami. Nie pozwala dzieciom przesiady
          > wać w tej części domu w której mieszka. A do nich nie przychodzi bo nie ma czas
          > u. Po prostu.

          To spokojnie się wyprowadź jeśli możesz i nie funduj więcej dzieciom huśtawki emocjonalnej że tatuś niby jest, ale nie jest, a może będzie. I że trzeba jakoś zasłużyć na jego uwagę, a dziecko zawsze będzie przekonane, że jeśli nie zasłużyło to jego wina. Po prostu ojca nie ma i nie będzie. Odkreślacie ten etap w życiu i zaczynacie nowy. Być może na nieco niższym poziomie materialnym, ale za to spokojnie z budowaniem relacji między kochającymi się wzajemnie i akceptującymi ludźmi, mniej pieniędzy ale wystarczająco to jeszcze nie dramat. Nie rozwódź się tylko wnieś o separację.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 10:48
          Hrhr no to skoro pałac macie podzielony na pół, to przecież mieszkacie osobno. Jaki problem? Jak się przeprowadzisz gdzie indziej to dla dzieci wcale lepiej nie będzie - i tak nie będą miały ojca, i tak będą o niego dopytywać a zabierzesz im pałac. Ja bym została i cieszyła się życiem.
      • bergamotka77 Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:49
        Dokładnie jak ja nie lubię takich nieprecyzyjnych opisów sytuacji - wszystkiego trzeba się domyślać. Co pali- trawę? Zdradza Cię? Gdzie miałabyś się przenieść i w jakim wieku dzieci? Skoro zamknięta to znaczy ze nie jesteście razem tak? Nie jesteśmy jasnowidzami.
        • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:52
          Czyli juz nie mieszkacie razem bo macie odzielne czesci domu,to nie kumam o co tu chodzi.
        • ladnyusmiech Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:56
          A nie wystarczy, że nie chce być mężem i ojcem? I że go non-stop nie i w ŻADNEJ sytuacji nie można na niego liczyć? Nawet jak jestem chora, nawet jak dzieci są chore, nawet jak mają urodziny, nawet na wakacje, nawet na dzień ojca nie przyjdzie na przedstawienie i tak mogę długo...
          Dzieci mają 3,5 i 5,5
          Nie wiem co pali, nie znam się na używkach papierosy to o nie są. I to jasno wynika z kontekstu.
          Co do zdrad - jakie to ma znaczenie? Pytam kwestie dzieci.
          • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:00
            Ale zastanow sie co o dzieci wiadomo,ze dzieci juz maja ciezko a jak je wyrwiesz z ich domu gdzies tam itd. Jeszcze jak im spadnie standard zycia to bedzie im jeszcze trudniej niz jest tego chyba specjalnie nie trzeba ci tlumaczyc. No i teraz to one tego ojca jednak czasami widza a tak to dojdzie tesknota bo sory ale chyba sobie nie wmawiasz,ze one go nie kochaja pomimo tego jaki jest. Oddzielanie ciebie od tej sprawy swiadczy o tym ze masz jakis problem ze soba bo jednak chyba tez sie w tym wszystkim liczysz.
            • aankaa Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:09
              wydaje mi się, że dzieci w tym wieku nie są na etapie zauważenia, że "spadnie mi standard życia"
              no, chyba że wielki dom i ogród a przeniesiesz je do 2-pokojowego mieszkania
              ale i to zaakceptują pod warunkiem, że ty nie będziesz wylewać łez za utraconym
              • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:11
                Serio? No na kredyt to raczej willi im nie kupi.
    • olikol Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 22:56
      Pytasz
      - zakończyć układ wspólnoty bez uczuć, by nie być narażonym i dzieci nie narażać na codzienność doznawania odrzucenia ze strony olewającego rodzinę ojca/męża , więc zamieszkać oddzielnie , po swojemu, ale mieć dużo biedniej
      - czy zostać przy mężu, w wygodnym domu, z dobrymi finansami ale z pakietem poczucia bycia zbędną jako żona i bycia olewanym jako dzieci ciągłym deficytem podstawowych emocji i relacji
      • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:10
        Ona juz z tym mezem nie jest mieszkaja tylko w jednym domu podzielonym na czesc jej i jego. Niech jej kupi mieszkanie to ok a nie ze ona ma brac kredyt i klepac biede,albo niech on sie wyprowadzi a dom zostawi swoim dzieciom.
        • aankaa Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:27
          a ona utrzyma dom big_grin
          • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:39
            Dzieci narobil niech teraz placi tyle zeby utrzymala. Dla mnie wyprowadzka to najgorsze co moze zrobic.
            • aankaa Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 00:14
              tia, palący nie-wiadomo-co, interesujący się rodziną tyle co zeszłorocznym śniegiem
              Nie pozwala dzieciom przesiadywać w tej części domu w której mieszka. A do nich nie przychodzi bo nie ma czasu. Po prostu. Jak dopytuje ja albo oni - zawsze akurat ma coś ważnego
              ty chyba w innym świecie żyjesz
              • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 01:31
                Nie w bardzo realnym,znam takie wojowniczki co to honorem sie unosily i wyprowadzaly z willi z basenem do klitek na przedmiesciach, potem faceci tak kombinowali,ze gowno mialy i te honorowe zony i te dzieci niby ratowane przed zlem dzieci. Znam dzieci co z prywatnych szkol musialy byc przeniesione do publicznych do tatus raptem nie mial na czesne a matka nie byla miala z czego placic. Wiec to nie ja zyje w innym swiecie tylko ty nie masz pojecia jakie skurw... Zyja na swiecie i co potrafia zrobic. Jak z dnia na dzien ich dzieci juz nie sa w ich glowie ich dziecmi a kobieta z ktora je maja jest wrogiem nr 1.Jest kasa sa mozliwosci mozna kombinowac,zwlekac itd. A kobieta co to miala byc szczesliwsza po odejsciu dzwoni do Jolki ,Kasi czy innej kolezanki prosic o kase bo skladki w szkole trzeba zaplacic,czynsz za wynajem mieszkania itd. Oszczednosci jakies liche sie skonczyly a ona zarabia 3600 na reke. I to jest realna prawdziwa historia,sprawa o podzial majatku trwa juz dwa lata ,pan alimenty ma zasadzone ale placi 1\ 3 tego i nic mu nikt nie robi. A do tej pory ta laska pracowala z czystej przyjemnosci za to co zarobila kupowala sobie szminki,jezdzila najnowszym audi ktore maz jej zabral bo bylo na jego firme. Tak takie historie sa prawdziwe. Wiec nikt mi nie wmowi,ze nalezy sie usowac w imie leczenia ran,bo rany to dopiero beda.
                • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 01:34
                  Sory cos mi sie skopiowalo kilka slow ale da sie chyba zrozumiec.
                  • ente2211 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 10:26
                    Yyy, a co jest złego w zarabianiu 3600 na rękę? Zapewniam Cię, że w tym kraju sporo osób może jedynie pomarzyć o takiej pensji, więc ostrożnie z takimi sądami
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 10:50
                      Nic złego, tylko chodzi o to, że paniom drastycznie spadł poziom życia. I te 3600 nie starcza.
                    • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 11:35
                      A tam byly jakies osady? Ojp nie bylo .
          • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 02:33
            aankaa napisała:

            > a ona utrzyma dom big_grin
            >

            Jeśli nie ma kredytu to tak, utrzyma.
            A jeśli jest kredyt to sprzedać , co zarobią podzielić i każde idzie w swoja stronę plus wysokie alimenty.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Z mężem czy bez męża 27.10.17, 10:02
              To jest posiadlosc a nie dom 😀
    • koronka2012 Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:02
      Zostanie z nim to jak leczenie wrzodu plasterkiem. Póki będziecie tkwić w dotychczasowym układzie podświadomie będziecie liczyć na cud - i stale się rozczarowywać. To hodowanie wieloletniej frustracji nikomu z was korzyści nie przyniesie. Ani ty ani dzieci nie będziecie potrafili żyć z nim jak z sąsiadem i odciąć się od oczekiwań i poczucia zawodu. Nie da się.

      Nowy początek - to przecięcie chorej sytuacji i jeśli nawet będzie blizna, to przynajmniej przestanie się babrać i przyschnie.
      Święty spokój nie ma ceny. Naturalnie zakładam, że skoro mowa o posiadłości, to nie będziecie głodem przymierać, a chodzi bardziej o obniżenie stopy zyciowej?
      • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 02:37
        koronka2012 napisała:

        > Zostanie z nim to jak leczenie wrzodu plasterkiem. Póki będziecie tkwić w dotyc
        > hczasowym układzie podświadomie będziecie liczyć na cud - i stale się rozczarow
        > ywać. To hodowanie wieloletniej frustracji nikomu z was korzyści nie przyniesie
        > . Ani ty ani dzieci nie będziecie potrafili żyć z nim jak z sąsiadem i odciąć s
        > ię od oczekiwań i poczucia zawodu. Nie da się.
        >
        > Nowy początek - to przecięcie chorej sytuacji i jeśli nawet będzie blizna, to p
        > rzynajmniej przestanie się babrać i przyschnie.
        > Święty spokój nie ma ceny. Naturalnie zakładam, że skoro mowa o posiadłości, to
        > nie będziecie głodem przymierać, a chodzi bardziej o obniżenie stopy zyciowej?

        Widziałam ze padną takie argumenty , hehe święty spokoj nie ma ceny A JAK NIE BEDZIE MIAŁA NA CHLEB ALBO CZYNSZ CZY KREDYT TO TEZ BEDZIE MIEC CUDNY ŚWIĘTY SPOKOJ.
        Troche realizmu, jaka nadzieja jaki cud, facet od x czasu nie interesuje sie rodzina.
        Maja podzielony dom tam nie ma powrotu.
        • koronka2012 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 13:37
          Napisałam dość wyraźnie, że zakładam, że głodem przymierać NIE będą, tzn. autorka ma jakiś tam dochód, bo inczej pisałaby w innym duchu.
          Tak czy inaczej - ja znam cenę emocjonalną utrzymywania takiego związku - i nie życzę jej nikomu. I nie, "komfort" życia polegający na domu z ogrodem nie jest tego wart.
          • tessa90 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 15:27
            Zgadzam się z Tobą.
          • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 21:17
            koronka2012 napisała:

            > Napisałam dość wyraźnie, że zakładam, że głodem przymierać NIE będą, tzn. autor
            > ka ma jakiś tam dochód, bo inczej pisałaby w innym duchu.
            > Tak czy inaczej - ja znam cenę emocjonalną utrzymywania takiego związku - i nie
            > życzę jej nikomu. I nie, "komfort" życia polegający na domu z ogrodem nie jest
            > tego wart.


            Tule ze tu nie są 3 pokoje w bloku gdzie ciagle sie wpada na drugiego człowieka, a raczej maja duży dom żyją w dwóch rożnych częściach, równie dobrze tam moze zyc ktoś obcy.
            Jak góra i dół, lewe skrzydło prawe skrzydło domu.
    • tessa90 Re: Z mężem czy bez męża 25.10.17, 23:47
      Pójść na swoje. Dzieci sa małe i szybko przyzwyczają się do nowych warunków. W przeciwnym wypadku możesz utkwić w tym układzie do czasu aż dzieci się usamodzielnią, bo z nastolatkami przyzwyczajonymi do kasy i luksusów może być różnie. No i zastanów się czy chcesz, żeby dzieci miały przy sobie taki wzór do naśladowania.
      • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 02:39
        tessa90 napisał(a):

        > Pójść na swoje. Dzieci sa małe i szybko przyzwyczają się do nowych warunków. W
        > przeciwnym wypadku możesz utkwić w tym układzie do czasu aż dzieci się usamodzi
        > elnią, bo z nastolatkami przyzwyczajonymi do kasy i luksusów może być różnie. N
        > o i zastanów się czy chcesz, żeby dzieci miały przy sobie taki wzór do naśladow
        > ania.
        >
        Jaki wrót? Jak ojca nie widują, a jak sie wyniosą to bedzie to samo odczuwanie ze je olał.
        Tu dla dzieci tylko terapia ,nikt jej 10 lat z nim mieszkać nie każe.
        Ale sama wie ze kasy jej nie starczy.
        A za chwile wprowadzi sie jakaś nowa pani domu i przywłaszczy pol domu.
        • tessa90 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 09:55
          No tak, teraz nie mają poczucia, że je olewa. Podobno obraz daje więcej niż tysiąc słów. Naprawdę uważasz, ze tatuś, abstrahując od tego jak zajmuje się dziećmi, stanowi godny wzór do naśladowania? Te dzieci nie zawsze będą miały 3 i 5 lat. Znam podobny przypadek, kiedy w okresie nastoletnim dziecko odwróciło się od matki i stanęło po stronie ojca, bo ten dawał młodemu kasę nawet nie pytając na co i się nie "czepiał".
          • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 11:39
            Ale ty chyba zapominasz ze wyprowadzka to nie znaczy tatus umarl i to co opisujesz moze sie stac czy sie wyprowadzi czy nie. A matka ile kasy dawala?
            • tessa90 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 12:49
              Kasy niewiele, bo najzwyczajniej w świecie nie było jej stać na spełnianie zachcianek, za to była obecna w jego życiu i o ile po kasę szedł do tatusia to po wszystko inne zwracał się do mamusi. Wracając do ojca z wątku - oczywiście, że nie umarł, ale z całą pewnością mieszkając osobno dzieci mniej będą mogły zaobserwować i przyswoić. Całym sercem jestem po stronie dzieci i owszem, uważam, ze powinny mieć kontakt z ojcem, ale w tym konkretnym przypadku może to być trudne ze względu na różne zajęcia tatusia i lekceważenie potrzeby kontaktu z dziecmi. Z drugiej strony może facet uważa, ze skoro mieszkają razem w jednym domu i widzi je z okna jak biegają w ogrodzie to zaspokaja jego potrzebę kontaktu z potomstwem. Może jak się wyprowadzą to zatęskni i sam zacznie zabiegać o spotkania i bardziej się starać być obecnym w życiu dzieci.
              • allut5 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 12:58
                > Może jak się wyprowadzą to zatęskni i sam zacznie zabiegać o spotkania i bardziej się starać być obecnym w życiu >dzieci.

                A matka będzie za każdym razem wydając ojcu dziecko - robić ojcu test na narkotyki?
                • tessa90 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 15:20
                  Allut nie wiem co będzie robić matka. Może ojciec będzie chciał utrzymywać kontakt z dziećmi po wyprowadzce, a może nie, a może sąd określi jak mają wyglądać ich kontakty, a może zrobią to sami rodzice. Nie o to chodziło Autorce kiedy zakładała swój watek. Ja na jej miejscu wyprowadziłabym się z dziećmi i tyle.
              • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 13:09
                Tylko nie rozumiem co to wogole znaczy przeszedl na strone ojca,rozwod rodzicow nie powinien byc czyms co zmusza dziecko do stawania po jednej ze stron a jesli tak sie dzieje to znaczy,ze gdzies ci rodzice popelnili blad,dwa o ile dla 5 latka wazna jest obecnosc matki to juz dla 16 latka kasa jest wazna i jakos nie dziwi mnie tu postawa tego dziecka.
                • tessa90 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 15:25
                  Jola, nie będę tego komentować, bo nijak się to ma do sprawy Autorki. Pozostając w temacie - ja , gdybym była na jej miejscu - wyprowadziłabym się z dziećmi na swoje.
                  • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 21:31
                    tessa90 napisał(a):

                    > Jola, nie będę tego komentować, bo nijak się to ma do sprawy Autorki. Pozostają
                    > c w temacie - ja , gdybym była na jej miejscu - wyprowadziłabym się z dziećmi
                    > na swoje.

                    ALE ONA JEST NA SWOIM!!!!
                    No chyba ze dom jest meza dziedziczony czy kupony przed ślubem.
                    Wyprowadzić sie zawsze moze a swojego jeszcze nie ma.
                    Moze sie wynieść za miesiąc dwa, czy za 2 lata.
                    Zawsze zdąży tym bardziej ze w domu spokoj.
                    • tessa90 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 22:00
                      Sama Autorka użyła takiego określenia, zakładam, że wie co pisze.
          • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 21:28
            tessa90 napisał(a):

            > No tak, teraz nie mają poczucia, że je olewa. Podobno obraz daje więcej niż tys
            > iąc słów. Naprawdę uważasz, ze tatuś, abstrahując od tego jak zajmuje się dzieć
            > mi, stanowi godny wzór do naśladowania? Te dzieci nie zawsze będą miały 3 i 5 l
            > at. Znam podobny przypadek, kiedy w okresie nastoletnim dziecko odwróciło się o
            > d matki i stanęło po stronie ojca, bo ten dawał młodemu kasę nawet nie pytając
            > na co i się nie "czepiał".

            Maja wiec to poczucie sie nie zmini, czy będą w tym samym domu czy dalej.
            Taka sytuacja z kasa moze sie zdarzyć niezależnie gdzie dzieci będą mieszkały..
            Ja tez uciekłam od matki jak miałam 14 lat i przez ponad 8 misiecy mnie nie widziała.
    • rosapulchra-0 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 00:21
      A nie możesz męża wyrzucić z domu i jego część wynająć? W Polsce jest to prawdopodobne i wręcz możliwe.
      • afro.ninja Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 00:36
        Ale to chyba nie w Polsce?! W Polsce też tak łatwo męża nie wyrzucisz, tylko dlatego, ze mu sie dziećmi zajmować nie chce.
      • aankaa Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 00:39
        w którym poradniku to wyczytałaś ?
        • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 02:31
          Wszystko zależy czy dom jest wasz wspólny, i czy mąż poczuwa sie do rachunków remontów itp.
          Czy pije w domu czy sprowadza towarzystwo czy uprzykrza wam zycie?
          Jakie duże są dzieci? I czy wogole spędza z nimi czas?

          Jeśli dom jest wspólny, mąż poczuwa sie do rachunków napraw i reszty, nie jest złośliwy ani nie uprzykarza życia, a dzieci sa na tyle duże ze mozna im wytłumaczyć, zeby nie chodziły do niego bo jest im przykro.
          To ja bym została. Jeśli mieszkacie i tak oddzielnie, a jestes współwłaścicielka prowadzicie dwa domu w jednym budynku to nie masz powodu sie wyprowadzać. Zwłaszcza jeśli sytuacja finansowa ulegnie znacznemu pogorszeniu a np.nie masz szans Na podzielenie kasa po sprzedaniu .
          Do tego zawsze będziesz miec kontrole w razie dziwnych zachowań męża.
          Zależy czy tez moze narobić długów na ciebie czy pod zastaw domu, czy mozesz prawnie podzielić dom czy jesteście po rozwodzie?
          Wszystko zależy od wielu czynników.
          Ja bym została jak długo sie da, dopóki czuje sie bezpiecznie fizycznie i finansowo psychicznie.

          Jeśli dom jest tylko jego, to pomieszkaj z nim jeszcze jakis czas az dzieci troche podrosną a ty dojdziesz do siebie na tyle ze będziesz mogła kupic cos dla was , i będziesz pewna ze bedzie płacił regularnie alimenty.
          Jak długo trwa taka sytuacja macie rozwód?

          Bardzo przykre jest zachowanie meza względem dzieci, nie wiem jak tak mozna urwać kontakty. Współczuje.
          Ale rozważ wszystkie czynniki.
          Moze w sumie jakby was całkowicie zabrakło to możliwe ze zacząłby dzieci odwiedzać bo by zatęsknił , ale czy warto sprawdzać wyprowadzając sie? Nie sadze.
          Myśl o tym co dla was najlepsze.
    • kouda Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 06:25
      Psychologicznie i emocjonalnie się z tym uporaj, sama i dla dzieci. Z mężem, jeśli chęci sa, spróbujcie terapii. Najgorsze, co możesz zrobić teraz to zostać sama z dwójka małych dzieci bez dachu nad głowa. Bedziesz w klitce na kredycie a dzieci nadal będą tęsknić za ojcem, jeszcze bardziej, a ty nadal będziesz oczekiwać wywiązania się z obowiązków. Nie musisz się wyprowadzać z wygodnego domu, żeby przeć już - alimenty, separacje, czas dla dzieci
    • cauliflowerpl Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 07:22
      Jeszcze sobie ułożysz życie.
      Pomyśl, jak Twój przyszły , potencjalny partner będzie się zapatrywał na fakt, że mieszkasz byłym mężem - najprawdopodobniej nie będzie się zapatrywał i zwieje.
      Więc i Ty zwiewaj i zacznij żyć od nowa.
      • zlababa35 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 07:36
        Tak, wszyscy fajni i udani faceci tylko czekają na mamuśkę dwójki dzieci, która latami funkcjonowała w toksycznym związku i sama już pewnie ma urobioną takim życiem psyche.
      • czarna_kita Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 07:39
        Dzieci są małe, szybko zapomną. Jak się wyprowadzać to właśnie teraz póki możesz sobie i dzieciakom życie ułożyć po swojemu. Skoro nie interesuje się dziećmi nawet jak jest w domu to na grzyba fundowac dzieciom i sobie taką niezdrową sytuację. A i Ty odetchniesz psychicznie z dala od niego.
    • depompadur Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 07:39
      Należy rozwieść się nie wtedy jak znajdzie się pierwszy powód do rozwodu, ale
      rozwieść się, gdy upadnie ostatni powód do bycia razem
      • milva24 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 07:56
        Zgadzam się.
      • bebi_nowa Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 10:27
        depompadur napisała:

        > Należy rozwieść się nie wtedy jak znajdzie się pierwszy powód do
        > rozwodu, ale
        > rozwieść się, gdy upadnie ostatni powód do bycia razem
        w ten sposób funkcjonują wszystkie patologiczne związki bo muszą być razem 'dla dzieci'
      • allut5 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 11:53
        " Należy rozwieść się nie wtedy jak znajdzie się pierwszy powód do rozwodu, ale
        rozwieść się, gdy upadnie ostatni powód do bycia razem "

        Khem khem.
        Zdanie to jest tak szerokie do interpretacji że można w nie wsadzić wszystko.

        Nota bene napisane było w kontekście osoby współuzależnionej która z awanturami chce się rozstawać a później ma odbicie w drugą stronę i katuje się myślami "co ja zrobię teraz, może on jednak nie był taki zły".
        Chodziło o to by zaczynając coś robić robić to konsekwentnie.

        Wiem bo znam osobiście autorkę jak widać popularnie cytowanej "sentencji" z RiCD tongue_out
        Jak widać każdy może być Coelho.
        • olikol Re: Z mężem czy bez męża 27.10.17, 19:47
          Hehehe.
    • nowi-jka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 08:26
      dla dzieci lepiej w jednej posesji, dla ciebie chyba nie
      • aqua48 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 09:56
        nowi-jka napisała:

        > dla dzieci lepiej w jednej posesji, dla ciebie chyba nie

        Dla dzieci też nie lepiej...nieustanna frustracja i pokładanie nadziei w nieobliczalnym i nieodpowiedzialnym ojcu to nie jest ani dobre życie ani taki rodzic nie jest dobrym wzorcem postępowania. Jak dziecko może budować poczucie własnej wartości jeśli rodzic ciągle mu daje do zrozumienia, że nie jest warte ani jego czasu ani uwagi?
    • leyre1 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 09:00
      Nie zyjecie razem, jesli wiec sie nie widujecie, nie ma spiec, awantur to postaralabym sie o legalna separacje i zyla swoim zyciem. Jest tez inna opcja ale to zalezy od prawa tam gdzie zyjesz, u mnie malzenstwo ma 50/50 i niewazne czyj dom byl wczesniej. W takim ukladzie rozwod i sprzedaz domu z czego ty dostaniesz pewnie 50 proc. Chyba ze prawo nie daje takiej opcji. Mozesz oczywiscie sie wprowadzic tak czy inaczej.
    • quesuerte Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 10:40
      Nie wiem, czy padla juz taka rada, ale moze to niech on sie wyprowadzi?...
    • inguszetia_2006 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 10:53
      Witam
      Mieszkać z nim. I tak go ciągle nie ma. Po ci dodatkowy ambaras? Lepiej się znosi ambarasy w przyzwoitych warunkachwink No chyba że maż agresywny, to wtedy nie oglądaj się na nic i zwiewaj.
      Pzdr.
      Ing
      • agrypina6 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 11:48
        Podpisuje się pod tym.
      • allut5 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 11:56
        A jakby nie był agresywny ale np w swoich zaburzonych stanach uzależnieniowych był nieprzewidywalny, czyli nie wiesz czy coś głupiego mu nie odwali gdy go na chwilę z dziećmi zostawisz?
        • zlababa35 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 16:33
          To nie zostawiasz i tyle tongue_out.
    • rulsanka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 12:20
      Ze względu na fajne warunki mieszkaniowe, które teraz macie, myślę, że warto albo pomyśleć o podziale domu tak, żebyście nie wchodzili sobie w drogę. Albo ewentualnie mąż niech się gdzieś wyprowadzi. Dla dzieci ogród to fajna sprawa. Samotny, pracujący całe dnie chłop może wygodnie mieszkać w kawalerce.
    • muchy_w_nosie Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 12:34
      Jeli dom można podzielić na lokale (super byłoby jak na dwia domu z osobnymi działkami ale mniemam że to nie dom na kształt bliźniaka) to namow męża na taki krok. Później rozdzielicie notarialnie mieszkania i ty dodtaniesz na własnoć jeden lokal, mąż drugi, działka na współudział - jak w bloku. Następnie sprzedaż swój lokal i sobie coś kupicie z dala od exmęża. Tylko nie chwal się planami, bo gotowy robić problemy.
      Nawet mój dom po przerobkach, np dobudowaniu klatki z zewnątrz można przerobic na góra/dół, a mam bardzo nowoczesny, otwarte przestrzenie itp.
    • daisy Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 15:54
      Oczom nie wierze, co niektórzy tu doradzają autorce.
      Przecież ciągła bliskość odrzucającego ojca jest dla dzieci niszcząca psychicznie, i to bardzo. Uciekałabym, gdzie pieprz rośnie. Rozwód, podział majątku i jak największe alimenty.
      Jezu, naprawdę myślicie, że dla dzieci ważniejszy jest domek z ogródkiem niż zdrowie psychiczne?!
      • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 16:38
        Chce zobaczyc to zdrowie psychiczne z kredytem i brakiem kasy np. Na buty dla dzieci.
        • koronka2012 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 19:45
          Łatwiej pogodzić się z biedą, niż z odrzuceniem. Bieda mija zazwyczaj wraz z pójściem do pracy, odrzucenie wlecze się do końca życia i powoduje skutki o wiele bardziej fatalne niż brak nowych Ników.
          • bazia8 Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 20:16
            Zakładam, że jeśli jest posiadłość (autorka nie pisze o domku z ogródkiem, tylko właśnie o posiadłości), to pan mąż nie będzie miał zasądzonych alimentów na dzieci (dwójkę? trójkę?) w wysokości 300 zł.
            Jeśli matka pójdzie do pracy (może już pracuje) i zarobi 4-5 tysięcy plus 2-3 tysiące alimentów, to głodem nie przymrą? Z postu wynika, że posiadłość była pana męża, dlatego nie ma mowy o podziale.
          • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 21:34
            koronka2012 napisała:

            > Łatwiej pogodzić się z biedą, niż z odrzuceniem. Bieda mija zazwyczaj wraz z pó
            > jściem do pracy, odrzucenie wlecze się do końca życia i powoduje skutki o wiele
            > bardziej fatalne niż brak nowych Ników.


            Hahahahahah mija z pójście do pracy?
            To czemu tyle ludzie zyje w ubóstwie?
            A odrzucenie są czy tu czy w innym domu.
            Na to sa terapie.
            • olikol Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 21:38
              I co? Byłaś na terapii? Bo z wypowiedzi na forum wygląda jakbyś jeszcze potrzebowała tongue_out pewnie po ciężkim dzieciństwie i ucieczkach z domu.
            • daisy Re: Z mężem czy bez męża 27.10.17, 00:39
              I po co tyle zarabiać, jak potem trzeba wydać na terapię... big_grin
          • jola-kotka Re: Z mężem czy bez męża 27.10.17, 00:48
            Hahaha latwiej sie pogodzic z bieda,ciekawe.
      • 3-mamuska Re: Z mężem czy bez męża 26.10.17, 21:24
        daisy napisała:

        > Oczom nie wierze, co niektórzy tu doradzają autorce.
        > Przecież ciągła bliskość odrzucającego ojca jest dla dzieci niszcząca psychiczn
        > ie, i to bardzo. Uciekałabym, gdzie pieprz rośnie. Rozwód, podział majątku i ja
        > k największe alimenty.
        > Jezu, naprawdę myślicie, że dla dzieci ważniejszy jest domek z ogródkiem niż zd
        > rowie psychiczne?!
        >

        A ojciec to je nęka, meczy psychicznie? Czy co?
        Jest w swojej cześci domu kontaktów niechce.
        Jakie ma znaczenie ze jest za kilkoma ścianami czy 3 ulice dalej?
        Dzieci poczucie olania ich i tak będza miały i maja bo ojciec je olał.
    • jagienka75 Re: Z mężem czy bez męża 27.10.17, 10:05
      zostaniesz z mężem, bo skoro piszesz, że finanse wyraznie się pogorszą, nie bedzie szans na to, byś utrzymała się sama z dwójką dzieci.
      wniosek z tego, że kasa rządzi i bez niej nie zrobisz nic.
      • k1234561 Re: Z mężem czy bez męża 27.10.17, 11:48
        Zgodnie ze szczytnymi ideałami,żona w takim wypadku powinna złożyć pozew rozwodowy,zażądać wysokich alimentów i wyprowadzić się od męża,wziąć kredyt kupić mieszkanie etc..To tyle szczytne ideały.A teraz proza życia,bo z ideałów obiadu nie nagotujesz.Zatem ja bym porozmawiała z panem mężem jak dalej widzi tą sytuację,a jeśli pan mąż nie do dogadania,to zrobiłabym tak:
        - pół domu moje,jak się da to oddzielić i zrobić osobne wejście.
        - mąż nadal utrzymuje mnie i dzieci na tym samym poziomie finansowym.A ja wraz dziećmi radośnie korzystałabym z jego pieniędzy.
        Nie ma sensu w tym wypadku unosić się honorem i wyprowadzać,skazując siebie i dzieci na niewątpliwie gorszą jakość życia.Może i prawdą jest że 3 i 5 latek łatwiej przyjmie prawdę,że teraz tego czy tamtego nie będziemy mogli kupić,nie będziemy gdzieś tam mogli wyjechać,teraz już w takich sklepach nie będziemy kupować itd.ale po co dzieci i matkę tych dzieci skazywać na taki los ,bo pan mąż okazał się lekkoduchem?Skoro dzieci napłodził, to niech jak facet weźmie na klatę,że trzeba je utrzymać i to na taki poziomie do jakiego są przyzwyczajone,bo to on tu zawalił sprawę,nie żona i dzieci.Oni nie muszą ponosić konsekwencji tego,że mąż i ojciec okazał się Piotrusiem Panem.To imprezowy mąż niech wyprowadzi się do kawalerki.A jak nie chce to niech chociaż przyzwoicie zachowuje się w swojej części domu.Bo nie wyobrażam sobie,że on w jednym skrzydle się bawi i biegają tam nagie panienki ,a w drugim skrzydle z dużym prawdopodobieństwem zobaczenia tego, mieszka żona i dzieci.Dlatego potrzebna jest i rozmowa i rozsądny podział domu,może nawet części ogrodowo-parkowej.Bo widok roznegliżowanego tatusia na haju z pannami i kumplami i wódą na tarasie w ogrodzie to też niekoniecznie fajny widok i dla żony i dla dzieci (tym bardziej tak małych dzieci)Ale wszystko można sobie ustalić.Aczkolwiek z opisu wynika,że pan raczej imprez u siebie nie robi,ani nikogo nie zaprasza.Skoro tak to układ idealny.Niech sobie tam pali co chce,na imprezy wychodzi z domu,panienki obraca na imprezach w pokojach hotelowych,na wyjazdach etc.a do domu do swojej części przychodzi okazjonalnie.Ale kasa do żony płynie normalnym,szerokim jak do tej pory nurtem.Niezależnie gdzie pan mąż jest i co robi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka