Dodaj do ulubionych

Jawność życia publicznego

27.10.17, 21:20
Słyszałyście o najnowszym pomyśle panów z cba? Wiele grup zawodowych wcale się nie ucieszy, np.urzędnicy, policjanci. U podstaw założenie, że wszyscy kradną sad To państwo nie kocha obywatela. Obywatel to ktoś podejrzany. Ciekawe kiedy Mariusz będzie nam wszystkim grzebał w kontach bankowych?
Obserwuj wątek
    • gris_gris Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 20:55
      Jak widzisz, zainteresowanie zerowe. Tutaj o tej ustawie, jednej z grozniejszych pisowskich do tej pory:
      oko.press/specsluzby-pis-pisza-ustawe-o-jawnosci-czeka-nas-wysyp-sygnalistow-sadach-niepisowskich-ngos/

      "Żeby oddać prawdziwy sens rządowej ustawy, powinna się ona nazywać „O ograniczeniu prawa do informacji publicznej, o ujawnianiu majątków wybranych grup ludności i osób chcących brać udział w konsultacjach aktów prawnych, i o uznaniowej ochronie niektórych sygnalistów.”

      "Ustawa ma cztery cele.

      Po pierwsze, umożliwić specsłużbom prześwietlanie majątków jak najszerszej grupy ludności.
      Po drugie: skłonić ludzi do donoszenia o korupcji – w zamian za takie doniesienie, nieważne, prawdziwe, czy fałszywe, dostają gwarancje niezwolnienia z pracy.
      Po trzecie: umożliwić władzom publicznym i instytucjom korzystającym z publicznych pieniędzy odmowę udzielania informacji publicznej.
      I po czwarte – odstraszyć od przesyłania uwag do projektów aktów prawnych przygotowywanych przez rząd i ograniczyć jawność rządowego procesu legislacyjnego."

      "Poza tym nietrudno sobie wyobrazić nadużycia w przyznawaniu statusu „sygnalistów” przez prokuraturę. Mało prawdopodobne, by dostały go osoby informujące o nadużyciach w organach władzy wykonawczej. Ale inni „sygnaliści” mogą pojawić się masowo tuż przed wyborami do samorządu, a ich rewelacje ukażą bezmiar nadużyć konkurentów PiS-u do władzy. Czy to się po wyborach potwierdzi, czy nie – to już bez znaczenia."
      • mamablue Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 21:45
        Zainteresowanie zerowe. Myślę, czy nie ma tu urzędniczek, żon wojskowych i policjantów? A może są, tylko jeszcze nie wiedzą co czeka je i ich rodziny?
        Obudźcie się, wkrótce będzie za późno. To was dotyczy. W styczniu obudzicie się z ręką w nocniku sad
        A dla tych, które myślą, że ich nie dotyczy, mam następną wiadomość - wkrótce minister MB będzie swobodnie zaglądał na wasze konta bankowe.
        • taki-sobie-nick Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 21:46

          > A dla tych, które myślą, że ich nie dotyczy

          To znaczy wyżej wymienionych pań czy pań pozostałych?
          • mamablue Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 21:53
            O widzę udawane niezrozumienie. Wyczuwam wyższość z gatunku "Nie mam nic do ukrycia". Wkrótce zobaczysz, jak bardzo się mylisz. A każdy kto zechce, sprawdzi stan twojego posiadania albo twojej rodziny. Happy? Jest super, więc o co ci chodzi?
            • taki-sobie-nick Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 21:57
              mamablue napisała:

              > O widzę udawane niezrozumienie.

              Źle widzisz, wcale nie było udawane.


              Wyczuwam wyższość z gatunku "Nie mam nic do ukr
              > ycia".

              Źle wyczuwasz.


              Wkrótce zobaczysz, jak bardzo się mylisz. A każdy kto zechce, sprawdzi s
              > tan twojego posiadania albo twojej rodziny. Happy? Jest super, więc o co ci cho
              > dzi?

              Ty mnie najwyraźniej mylisz z którymś z pisowskich trolli.

              Kilka razy napisałaś o "tych, których to dotyczy", w ten sposób, że nie było całkiem jasne, co masz na myśli.

              I nigdzie nie napisałam, że jest super.

              Aha, odpowiednik "happy?" brzmi w tym wypadku po polsku "zadowolona?".

              Pytam rzeczowo i bez czepiania, czy masz na myśli te żony policjantów et caetera, czy wszelkie adresatki ogółem.
            • taki-sobie-nick Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 21:58
              mamablue napisała:

              > O widzę udawane niezrozumienie.

              Zalecam wizytę u okulisty oraz kurs savoir-vivre`u. Wyzłośliwiasz się bez powodu, ja byłam rzeczowa.
              • mamablue Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:01
                Wszystkie.
                • taki-sobie-nick Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:03
                  mamablue napisała:

                  > Wszystkie.

                  No i to jest rzeczowa odpowiedź. tongue_out
                  • mamablue Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:08
                    Rzeczowo to będzie zainteresować tematem siebie i swoje otoczenie, bo myk myk i ani się obejrzysz, jak sejm przyklepie.
                    • taki-sobie-nick Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:11
                      mamablue napisała:

                      > Rzeczowo to będzie zainteresować tematem siebie i swoje otoczenie, bo myk myk i
                      > ani się obejrzysz, jak sejm przyklepie.

                      A jak zainteresuję, to nie przyklepie?
                    • taki-sobie-nick Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:12
                      mamablue napisała:

                      > Rzeczowo to będzie zainteresować tematem siebie i swoje otoczenie

                      To leć do tego otoczenia, na forum już zadziałałaś.
                      • mamablue Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:14
                        Masz jakiś problem z ogarnięciem odpowiedzi w jednym poście? Czyli jednak ty ponad to, ciebie nie dotyczy? Oj, bardzo się mylisz.
                        • taki-sobie-nick Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:18
                          mamablue napisała:

                          > Masz jakiś problem z ogarnięciem odpowiedzi w jednym poście?

                          Zdarza się. Czy to powód do złośliwości?


                          Czyli jednak ty po
                          > nad to, ciebie nie dotyczy? Oj, bardzo się mylisz.

                          Znowu mnie z kimś mylisz.

                          Zamiast bezpodstawnie mi dokuczać, wyłuszcz może, jak się ma zainteresowanie moich znajomych do przyklepania tej ustawy.

                          Osobiście sądzę, że to ten typ ustawy, przy którym PiS się uprze jak osioł dardanelski i obywatele, żeby nie wiem jak zainteresowani, niewiele zdziałają.
    • taki-sobie-nick Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 21:06
      To państwo nie kocha obywatela. Obywatel to ktoś podejrzany.

      To ja tylko zgłoszę, że poprzednie też nie kochało i ten obywatel w wielu aspektach jawił się państwu jako oszust i złodziej. PiS po prostu nie ufa obywatelowi jeszcze bardziej, ale samo założenie nie jest żadną nowością.
      • szarsz Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 21:57
        > obywatel w wielu aspektach jawił się państwu jako oszust i złodziej.

        A możesz jakoś bardziej konkretnie? Bo ja mam odmienne doświadczenia - za po zbyt powoli, ale jednak szło w kierunku zwiększenia zaufania państwa do obywatela.
        • mamablue Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:00
          Miałam takie samo wrażenie. Ale karta się drastycznie odwraca. Planowane zmiany to realizacja chorych wizji ludzi przekonanych o wszechobecnym spisku. Polecam niektóre lektury o okresie przełomu lat 40 i 50 XX wieku, podobny klimat.
          • lellapolella Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:32
            Na razie czytam całość i jedyny komentarz, oprócz wulgaryzmu, który przychodzi mi do głowy, to "małpa z brzytwą"sad
            • mamablue Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:36
              No i jeszcze "uprzejmie donoszę" - promocja donosicielstwa.
              • taki-sobie-nick Zgłaszam, że poinformowałam osobę bliską 30.10.17, 18:55
                mamablue napisała:

                > No i jeszcze "uprzejmie donoszę" - promocja donosicielstwa.

                o planach PiS-u.

                Osoba bliska powiedziała "Żartujesz?", a ja dodałam to, co napisałam na forum - że PiS się przy tej ustawie uprze.

                To może by jakiś oddolny protest, bo z samego gadania, jak widać powyżej, nic nie wynikło?
                • taki-sobie-nick Re: Zgłaszam, że poinformowałam osobę bliską 30.10.17, 18:55
                  To może by jakiś oddolny protest

                  Nie, ja go nie zorganizuję. Nie umiem, nie mogę i nie wypisujcie mi bredni, że każdy umie i może.
    • oqoq74 Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:27
      Słyszałyście.
      Gdyby funkcjonował TK tak jak powinien, to ustawa zostałaby zmieciona jako niekonstytucyjna.
      A tak... znów zbliżamy się do dawnych rozwiązań, gdzie na każdego znajdzie się paragraf...
      • mamablue Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:35
        Nie znam się na tym, ale zdaje się, że nie ma w tej chwili w Polsce instytucji, która mogłaby chronić obywateli przed represjami ze strony władzy. Wszystko mogą wymyślić i nikt ich za rękę nie złapie.
        A tak na marginesie, to ta babka z TK albo jest bardzo niefotogeniczna, albo powinna trochę o siebie zadbać.
        • oqoq74 Re: Jawność życia publicznego 29.10.17, 22:37
          A gdyby wyglądała lepiej, to mogłaby robić to co robi? No nie żartuj.
        • nathasha Re: Jawność życia publicznego 30.10.17, 13:37
          jest taka instytucja - Europejski Trybunal Praw Czlowieka. Oczywiscie nie we wszystkim i nie zawsze, ale jego sila jest bardzo duza.
    • mlodyniedowziecia Re: Jawność życia publicznego 30.10.17, 13:34
      Mnie to dotyczy. Od wielu lat składam oświadczenia majątkowe, tylko że do tej pory były niejawne. Liczyłem się z kontrolą służb i nie robiło to na mnie wrażenia, bo starałem się być skrupulatny.
      Jawność oświadczeń ma jednak zupełnie inny wymiar.
      Po pierwsze - złodzieje. Nie jestem szczęśliwy z powodu konieczności ujawniania wszystkiego co posiadam, mimo iż nie mam zegarków jak poseł Nowak, ani złotej zastawy stołowej.
      Po drugie - zawiść w pracy. W każdej znajdą się takie osoby, które zrobią sensację, bo ktoś ma więcej, albo wręcz przeciwnie, same długi.
      Po trzecie - pozytyw. Wszyscy dowiedzą się, jak marnie zarabia przeciętny pracownik budżetówki (i nie mówię tu o sobie). Pojawią się pensje po 2 - 2,5 tys. zł brutto.
      Po czwarte - dalsze odejścia. Nie będzie chętnych do komisji przetargowych. Zysk żaden, a trzeba się ujawnić. Zrezygnuje też pewna liczba specjalistów (np. audytorzy wewnętrzni, główni księgowi, pełnomocnicy ds. informacji niejawnych, radcy prawni), którzy w przeciwnym wypadku będą zmuszeni wypełniać oświadczenia majątkowe liczące kilkanaście (12) stron.
      Po piąte - niektóre punkty są absurdalne. Np. trzeba wpisać wszystkie zbyte w ciągu roku papiery wartościowe. Życzę szczęścia wszystkim grającym aktywnie na giełdzie.
      Po szóste - kto to przeczyta. I tak wszystko, jak dotychczas, będzie opierać się na donosach.

      • marynica Re: Jawność życia publicznego 30.10.17, 14:51
        Mnie też to dotyczy. Krew mnie zalewa, że mój zawistny sąsiad będzie mógł podglądać moje zasoby, ale ja jego już nie, chociaż gołym okiem widać, że jest zasobniejszy ode mnie.
        Ok, ja się już przyzwyczaiłam do tych oświadczeń, ale życzę sobie by takowe składali wszyscy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka