Dodaj do ulubionych

Mam kryzys, pomocy

29.10.17, 09:51
Intensywnie się odchudzam. Efektów póki co brak. Zaczynam się łamać i jest mi źle😭😭
Obserwuj wątek
    • ira_08 Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 09:53
      Może za intensywnie? Jeśli jesteś zdrowa i zmienilas tryb życia na lepszą dietę i tych, to efekty przyjdą. I zauważysz po ubraniach.
      • karme-lowa Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 09:56
        Tereska, nie mierz się na wadze, tylko w obwodach.
        • ira_08 Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:45
          Na początku i waga powinna spadać, na redukcji raczej jej mięśni nie przybędzie.
    • aj.riszka Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:02
      A były efekty jakieś po rozpoczęciu diety czy dopadła Cię tak zwana 'przerwa w chudnięciu'?
      • tereska.z.bombaju Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:15
        Zero efektów. Od początku..
        • aqua48 Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:24
          Daj sobie czas. Nawet do 3 miesięcy, bo organizm musi się przestawić, żeby zacząć zjadać własny tłuszcz. Ile tę dietę stosujesz? Przestawiłaś już sobie myślenie o jedzeniu, zaczęłaś ćwiczyć, czy tylko chcesz szybko i bezboleśnie schudnąć?
          • izak31 Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 12:58
            Jak sie zaczelam odchudzac to po 2 niesiacach mialam prawie 10 kg mniej.
        • aj.riszka Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:46
          Być może potrzebujesz więcej czasu - nie poddawaj się!
          Być może musisz przeorganizować swoją 'dietę' (nie lubię tego słowa!)? Zdrowe odżywianie się, zamiast 'diety'.
          Podczas mojej diety EFEKTY:
          1. widoczne dla oka: pojawiły się po 2 miesiącach
          2. w samopoczuciu: jeszcze tego samego dnia, w którym podjęłam walkę o swoje zdrowie!
          3. na wadze: codziennie waga spadała dosłownie o gramy, co mnie niesamowicie motywowało i cieszyło smile
          Owszem, był przestój na wadze - do 2 tygodni nawet - ale to była tylko 'przerwa w chudnięciu', po prostu stan fizjologiczny, reakcja obronna organizmu na zachodzące w nim zmiany.
          Każdy inny - niektórych dołuje codzienne ważenie się/innych motywuje.


          Odchudzając (odgrubiając się) jadłam: małe ilości co 3 godz., wypijałam ok.1,5 litra wody dziennie a oprócz tego 1 lub 2 kawy z mlekiem bez cukru, szybkie spacery do 1 godziny co drugi dzień (po pracy lub przed pracą, w sportowym obuwiu/ubraniu.)


          • aj.riszka Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 11:08
            I Ty dasz radę!
            I jeszcze: nasza psychika 'skomplikowana' wink
            Mnie pomagało myślenie: ODDZIELAM swoje zdrowe odżywianie się (!) od całej reszty mojego życia.
            To znaczy: cokolwiek by się działo złego (dziecko gorączkuje, deszczowy i zimny dzień, zła wiadomość, włamanie do mojego auta na niestrzeżonym parkingu) to, TO nie może wpłynąć na mój sposób odżywiania się.
            I tego się trzymałam.
            Ty zasługujesz na to aby być zdrową i cieszyć się maksymalnie każdym dniem: dasz radę!
            Trzymam kciuki! smile


    • danaide Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:18
      Słyszałam ostatnio wywiad w radio z jedną fitcośtamcośtam. Stwierdziła, że większość odchudza się tydzień-dwa, ma szybki efekt, a potem jojo. Tymczasem pierwsze efekty diety przychodzą po kilku (trzech?) miesiącach, bo organizm po prostu musi się przestawić na nowe tory. W życiu nie byłam na diecie, ale to chyba coś długofalowego, zacznij od zmiany nawyków żywienia i polubienia innej żywności, a jak w tym wytrwasz, to w pewnym momencie powinno zaskoczyć.
    • cosmetic.wipes Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:27
      Jakich efektów?

      Wszelakich (zmiana samopoczucia, obwodów, poprawa cery) czy tylko waga na razie nie drgnęła?
    • aguar Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:35
      Bo intensywnie jest źle. Albo takie podejście, że poodchudzam się przez jakiś zamknięty okres czasu (do osiągnięcia określonej wagi), a potem hulaj duszo. Trzeba zrobić założenie: zmieniam nawyki żywieniowe od teraz na zawsze, i się tego trzymać.
    • lady-z-gaga Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 10:39
      To może przestań się odchudzać i sprawdź, co się stanie.
    • bazia8 Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 11:42
      Teresko, przestań odchudzać się intensywnie, zacznij zdrowo jeść i ruszać się na świeżym powietrzu (wiem dzisiaj Grzegorz nie zachęca).
    • paloma_blauwinder Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 12:28
      A jak sprawdzasz, czy efektów brak?
      Wiem, że osoby z zaburzeniami odżywiania nie mogą wyłącznie patrzeć w lustro (bo mają też zaburzony obraz siebie) i potrzebują obiektywnego miernika. Niestety najchętniej wybierają wagę. Ale lepiej mierzyć wtedy obwody, szczególnie obwód pasa - to jest najlepszy wskaźnik zdrowej tuszy. Przy otłuszczeniu w pasie występuje też zabójcze otłuszczenie narządów wewnętrznych, w odchudzaniu chodzi o to, żeby się tego pozbyć, reszta to miłe efekty uboczne. Masa może nie spadać (umięśniony i nawodniony organizm też swoje waży), nawet BMI może być dość wysokie.
      Więc może zmień wskaźnik monitorowania?
    • izak31 Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 14:39
      Czy odchudzasz się pod okiem dietetyka?
    • hanka78 Re: Mam kryzys, pomocy 29.10.17, 17:59
      Napisz coś więcej, jak się odchudzasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka