Dodaj do ulubionych

Do kociar - prośba o radę

07.11.17, 20:41
Od prawie dwóch tygodni mam w domu drugiego kota. Pierwsza kotka ma 1,5 roku, a nowy ma 6 miesięcy. Hodowla, z której wzięliśmy kota, ma dobre opinie, a hodowczyni zapewniała, że nowy odnajdzie się świetnie z innym zwierzakiem. Podczas wizyt w hodowli robił dobre wrażenie, przychodził na ręce, dawał się głaskać. W domu - jest zupełnie inaczej, kot siedzi już drugi tydzień pod łóżkiem w pokoju syna i w ciągu wychodzi tylko do kuwety i na jedzenie. Syn mówi, że w nocy przychodzi spać w nogach łóżka. Cały czas wygląda na śmiertelnie przerażonego. Starsza kotka jest nastawiona wrogo, warczy i syczy, ale nie dopuszczam kotów do siebie, patrzą na siebie z daleka i wymieniamy zapachy, co jednak jakoś nie daje efektu. Szkoda mi tego małego i boję się, że jak już się nauczy siedzieć pod tym łóżkiem, to nie wyjdzie nigdy. Co zrobić, żeby mu pomóc?
Obserwuj wątek
    • rozamund Re: Do kociar - prośba o radę 07.11.17, 20:42
      *w ciągu dnia
    • aankaa Re: Do kociar - prośba o radę 07.11.17, 20:51
      feliway do kontaktu, zapewnienie młodemu spokoju (skoro wychodzi do michy i kuwety nie jest źle), kocicę dopieszczać żeby nie czuła się odrzucona
    • berdebul Re: Do kociar - prośba o radę 07.11.17, 20:54
      Czekać, nie naciskaj kota bo go bardziej zestresujesz. Jeżeli śpi w łożku to jest postęp.
      Feromon do kontaktu, albo do noszenia.
      Wymieniać zapachy. Dopieszczać rezydentkę i dać im czas.
      6 miesięcy to spory kot, jak na zmianę domu i zaprzyjaźnienie z rezydentem.
      • rozamund Re: Do kociar - prośba o radę 07.11.17, 21:33
        Wolałam właśnie wziąć małego kota, ale żal nam się zrobiło tego kocurka, jakoś nie miał szczęścia do ludzi, a jest śliczny i z charakteru też miał być kochany.
    • klamkas Re: Do kociar - prośba o radę 07.11.17, 21:11
      Nowy nabytek zdaje się czyni postępy (wyłazi spod łóżka, sypia z synem). Zadbaj o kotkę rezydentkę, bo czuje się zagrożona, dlatego jest agresywna.

      Co to znaczy, że ich nie dopuszczasz do siebie? Są w osobnych pomieszczeniach, zamknięte przed sobą? Po dwóch tygodniach bym to odpuściła i zobaczyła co będzie, przy założeniu, że są miejsca, gdzie każdy kot może się ukryć.

      Wetknij w kontakt feliway, odczekaj dobę i puść je na żywioł bacznie obserwując.
      • rozamund Re: Do kociar - prośba o radę 07.11.17, 21:31
        Są w osobnych pomieszczeniach, ale od dwóch dni nie zamykam drzwi, na razie starsza prycha - i na zapach, i kiedy widzi małego, a mały na sam jej widok zwiewa. Starsza w ogóle nie chce wejść do pokoju, w którym mieszka mały, chociaż często tam przebywała. Ma dla siebie całą resztę domu.
        Czy ten feliway to coś, co na pewno działa? Wetka poleciła mi kapsułki uspokajające, ale obydwa koty dostawały je przez ponad tydzień i efektów jakoś nie było, poza tym, że więcej spały.
        • dorek3 Re: Do kociar - prośba o radę 07.11.17, 22:06
          Od miesiąca mamy dwa koty, które po przepowadzce do nas były bardzo zestresowane. Nabylismy Feliway i pomogło bardzo.
    • yenna_m Re: Do kociar - prośba o radę 08.11.17, 19:48
      Piórko polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka