Mam nadzieję, że odezwą się matki trochę starszych dzieci, gimnazjalnych, licealnych i studenckich.
Za moich czasów

przyjaźnie zawierało się na podwórku i w podstawówce, do której wszystkie dzieciaki z tego podwórka chodziły. I te znajomości trwały przez lata, wiele trwa nadal.
Dziś dzieci są wożone, rzadko mieszkają blisko siebie, mają zajęcia dodatkowe. Nie mają czasu wolnego.
Skąd i czy w ogóle wasze dzieci mają bardziej stałych (na dłużej niż rok, dwa wspólnych zajęć) kolegów bądź przyjaciół? Z podstawówki, z treningów, a może dopiero z gimnazjum/lo? Czy długotrwałe znajomości osobiste (nie tylko via smartphone) dziś jeszcze powstają i mogą trwać? Co dziś dzieci może łączyć?
Wyraźnie zaznaczam, pytam o młodziaków, bo jak jest u ematek to wiem, było wiele wątków.