15.12.17, 05:15
Kot zaczął drzeć japę o 4.30 w trybie jeść/pić/wypuść_mnie_z_więzienia. Jeśli będę konsekwentnie ignorować, to czy jest szansa, że zacznie spać jak człowiek i jak drugi kot do 6-7 rano i drzeć japę dopiero wtedy, gdy ludzie wstaną?
Obserwuj wątek
    • koza_w_rajtuzach Re: Kot 15.12.17, 05:40
      Tak, jest szansa.
      Osobiście jednak wolę zamknąć drzwi do sypialni, żeby kocur nie miał wstępu. Zazwyczaj śpi wtedy z dziećmi, a ich nawet nie próbuje budzić, bo wie, że to się nie uda.
      • morekac Re: Kot 15.12.17, 06:07
        Po pierwsze: drze się tak głośno, że drzwi nie pomagają. Budzi wszystkich.
        Po drugie: te dwa cholerne kocie kulsonsyny umieją otwierać wszystko niezamknięte na klucz, więc w ostateczności włazi i zaczyna się drzeć tuż nad uchem...
        • koza_w_rajtuzach Re: Kot 15.12.17, 06:25
          smile)
          Mojego kocura kiedyś oduczyłam takiego darcia się za każdym razem wywalając go z domu, przy czym jest to kot wychodzący. Ale jemu chodziło przede wszystkim o jedzenie. Później gdzieś tam mu uległam wstając w nocy do toalety i żeby za mną nie szedł nakarmiłam i potem było zaś to samo, więc konsekwencja to jednak podstawa.
          Drze się mocno, ale dzieciaki mają kamienny sen, więc tak jak mówię, ich nawet nie próbuje budzić, a to oznacza, że jest w stanie się powstrzymać. Raz miałam otwarte drzwi, udawałam, że śpię i konsekwentnie nie szłam go nakarmić aż w końcu wszedł na łóżko, wbił mi pazury w gołą skórę (delikatnie, ale to naprawdę spory kot i gdyby był mniejszy byłaby to bezbolesna pieszczota) i ciągnął za tą skórę, żebym szła za nim. No kosmos z tym kotem. Miły i łagodny jest, ale ten jego nieposkromiony apetyt już mnie dobija.
          • morekac Re: Kot 15.12.17, 06:32
            Ten drań na chrupki w misce (ale on chce saszetkę), wodę w misce (woli z kranu) , na dwór go o 4.30 rano nie puszczę, bo leje, piździ i zimno i za 15 minut będzie darł ryja sąsiadom pod oknem (to jego służba do wpuszczania).
            • chocolate-cakes Re: Kot 15.12.17, 06:38
              Mam to samo smile
              Dwa koty. Jeden chce saszetkę nad ranem. Oczywiście suche jest w misce. Zwykle wywalam za drzwi, to znaczy na zewnątrz. Nic im nie będzie smile
    • czarniejszaalineczka Re: Kot 15.12.17, 07:01
      nie big_grin

      mój kot nauczyl się wbijac mi pazurek we wnętrze nosa
    • aerra Re: Kot 15.12.17, 08:33
      Nasze się wytresowały wink
      Dopóki budzik nie zadzwoni to jest cisza i spokój, dopiero jak słyszą budzik to zaczynają koncert - ewentualnie w weekend jak widzą, że ktoś wstaje.
      Wieczorne żarcie natomiast, to jak im nie dam do północy to wtedy gruby wysyła rudego, żeby się upomniał. A rudy opiera mi łapy na kolanach i cichuteńko mówi: miau... A potem nadstawia mordkę wink
      • 3-mamuska Re: Kot 15.12.17, 08:42
        Koty to uparte bestie, długo mozesz walczyć o zmianę nawyków.
        Spróbowałbym sie z nim pobawić pozno zeby dłuzej spał.
        Nakarmiła przed snem.
        Ostatecznie niezbyt, miło rzut jaskiem w stronę kotasmile
    • obrus_w_paski Re: Kot 15.12.17, 09:21
      U mnie przez pewien czas pomagały automatyczne otwierane miski- wieczorem nakładasz mokra karmę, pod miskę wrzucasz specjalny woreczek z lodem i o konkretnej godzinie miska się otwiera. A na delikatny „klik” z drugiego końca mieszkania kot wyskakiwał z lozka jak z procy.
      Potem się przestał i wciąż mnie budził, ale z drugiej strony w weekendy śpi ze mną do 11, wiec uznaje ze po prostu czuje się odpowiedzialny za moje poranne wstawanie od pon-pt i mu wybaczam. Poza tym sam nie ma zbyt wiele silnej woli: jeśli na jego wrzaski zaczynam w pol śnie miziac go po brzuchu to odpada z rozkoszy.
    • chatgris01 Re: Kot 15.12.17, 09:24
      Szansa jest
      zeby ja wzmocnic, polecam psikacz z woda suspicious
      • obrus_w_paski Re: Kot 15.12.17, 09:31
        Podobno wywołuje traumę. Stosowałam przez chwile, ale i tak przestał pomagać kiedy sprytny kot zaczął ustawiać się kilka centymetrów ZA (!) polem rażenia i miauczał dalej wychylając się zza drzwi i patrząc na mnie zaczepnie.
        U mnie działa mizianie, kot autentycznie jest e transie, pokłada się, mruczy i jeśli budzi jest to o wiele milsze niż ryki
      • koza_w_rajtuzach Re: Kot 15.12.17, 13:04
        Gorzej jak kotu woda nie przeszkadza.
        Ja na mojego kota mogłabym wylać całą szklankę z wodą. Nawet by nie zwrócił na to uwagi, dalej by miauczał, żeby dać mu jeść ;D.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka