jasmina251 09.10.04, 09:02 Gdzie podziała sie Sakada???? zmieniła nicka???? czy może coś przeoczyłam???? Pozdrowienia dla wszystkich a przede wszystkim dla Sakady-Justyna Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jasmina251 Re: Sakada!!!!!! 09.10.04, 09:04 oj sorki -weszłam w wyszukiwarke i znalazłam Jej posty ufff jest Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Sakada!!!!!! 09.10.04, 09:06 jasmina251 napisała: > oj sorki -weszłam w wyszukiwarke i znalazłam Jej posty > ufff jest o widzisz ,to ja też sie pospieszyłam) czyli nie jest tak zle Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Sakada!!!!!! 09.10.04, 09:05 smutna ostatnio na czacie była(( miejmy nadzieję ,że sie odezwie Sakada ,gdzie jesteś???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina251 Re: Sakada!!!!!! 09.10.04, 09:08 Sakado odezwij się,rezolutna Sakado!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
josik11 Re: Sakada!!!!!! 09.10.04, 17:32 Sakada zaczela wyklady to stad moze ta jej nieobecnosc? ps. SAKADO napisalam do ciebie e-maila!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Sakada!!!!!! 10.10.04, 21:06 Strasznie mi miło, że Wy kochane w ogóle zauważyłyście moje chwilowe załamanie nerwowe a co się tyczy - moją nieobecność. Nie chcę się wgłębiać w szczegóły, bo was zapewne zanudzę Na Śmierć, ale nie chciałam (i nadal nie wiem, czy chcę) udzielać się na tym forum. Polubiłam was (i nie tylko) głęboko i szczerze a ciężko ostatnio sobie daję radę sama z sobą. Taka ze mnie głupia baba, że nie umiem wyjaśnić innym (nawet bliskim mi) osobom co czuję. Myślę, że pomijając zwykłą (albo nie zwykłą ludzką dobroć + bliskich - mało kogo obchodzę. A raczej nie myślę tylko wiem. Sądzę. A z resztą nie ważne co sądzę... Jednak nie chciałabym stracić tak wspaniałych osób/partnerek do rozmowy jak Wy - moje panie; a z drugiej coraz gorzej rozumiem sama siebie. Chyba depresja poporodowa w późniejszym wydaniu... Chyba chciałabym porozmawiać - a jednak tym bardziej się boję. Bo teraz czuję się jak odbiornik - wrażliwa na wszystko. A jednocześnie - wszystko mnie może zranić. A jak widać po niektórych mamach - łamanie człowieka przychodzi im z łatwością. Zadziwiającą łatwością... PS: To ostatnie zdanie was nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Sakada!!!!!! 10.10.04, 21:24 PS2: Powiedzmy, że dziś dopiszę się do co poniektórych wątków. Wstanę rano - pomyślę; zdecyduję czy mam dość siły i odwagi. Jeszcze. Bo ostatnio źle się dzieje... No, wiecie gdzie. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
aga_olivka Re: Sakada!!!!!! 10.10.04, 22:55 Sakada,a gdzie Ty mieszkasz?Bo może kiedyś jak u Ciebie bedzie troszkę lepiej i u mnie wszystko się poukłada to może byśmy się spotkały?Tymczasem trzymaj się,ja też próbuję a łatwo nie jest.Ostatnio tak się rozsypałam że przychodziły mi do głowy okropne myśli(także samobójcze),myślałam o terapeucie bo bałam się że sama nie dam rady.Trochę się już pozbierałam ale nadal nie wiem co z sobą robić.Pozdrawiam serdecznie,trzymaj się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine6 Re: Sakada!!!!!! 10.10.04, 23:25 Smutno tu bylo bez Ciebie (( Uszy do gory i wracaj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Sakada!!!!!! 10.10.04, 23:31 Heh Madelaine... Czy smutno? Pewnie tylko nieco mniej interesująco Niewielka strata. Osób domagających się zainteresowania jak widzę macie ostatnio wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine6 Re: Sakada!!!!!! 10.10.04, 23:48 A wlasnie,ze smutno! >Osób domagających się zainteresowania jak widzę macie > ostatnio wiele. Tiaaa...Mozna sie udusic...Taka "gesta atmosfera" gdzieniegdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Sakada!!!!!! 11.10.04, 00:31 No właśnie Kochana... Ja się chyba w tej atmosferze duszę. Już się udusiłam można by rzec. Pozdrawiam Was najserdeczniej + Fiszerową (wierną czatową słuchaczkę) i Agę. I wiele, wiele innych których tu spisać nie sposób to mój post stałby się bezdennie NUDNY. I jakiś taki... żałobny. Kurde - cieszcie się, że takie fajne z was babki zamiast się sprzeczać o bzdury. Prosta prawda, ale trafna - jak sądzę. Pamiętajcie, że dyskurs to dyskurs. A drugiego człowieka trzeba szanować. Od pytań i wątpliwości mamy myślenie - a od odpowiedzi IDEOLOGIE. Wybór należy do was. Tylko osądźcie co jest istotniejsze. Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
koleandra Re: Zapomniałam - to jest pożegnanie:-):-( wasza 11.10.04, 08:21 Sakada! Ja się nie zgadzam poprostu! Nie możesz nam tego zrobić. Powiedz proszę, że to żart z Twojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
majowamamuska Re: Sakada!!!!!! 11.10.04, 08:44 Sakada, w srode wyslalam CI na priv swoj nr gg, odezwij sie! pozdrawiam Aska Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Sakada!!!!!! 11.10.04, 21:55 Hehhh... Chyba jednak długo bez was nie wytrzymam. Spieszę z wyjaśnieniami: Mam pewnien problem. Powiedziałabym, że to problem zasadniczej wagi. Nie jakaś tam błachostka - kwestia życia lub śmierci na dłuższą metę. Narazie nie ma odwagi powiedzieć o tym nikmou - chciałabym, ale chyba nie potrafię. Myślałam w pewnym momencie, że skoro i tak nikt mnie nie rozumie (a raczej nie ma czego, bo nikt nic nie wie) to może lepiej dać sobie spokój niż rozmawiać niby normalnie i jednocześnie usmiechać się przez łzy. Doszłam dziś jednak do wniosku, że to tylko pogorszy sprawę. Bez kontaktu z innymi wcale nie będzie lepiej. A może nastanie kiedyś dzień gdy się odważę i wyjawię swój niechlubny sekret. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
merlott Re: Sakada!!!!!! 11.10.04, 23:34 hej Sakada! chce tylko napisac, ze chyba rozumiem Twoj stan. Zycie sie roznie plecie, raz jest lepiej, raz gorzej. Czasem chcemy sie wygadac, czasem chcemy pozartowac, posmiac sie z innych, czasem chcemy zaszyc sie w kat i pooddychac cisza i wolna przestrzenia. Nie udzielam sie na forum tak jak Ty, ale rozumiem, ze mozna sie tym forum zmeczyc. Czesto staje sie tak zageszczone, ze juz po kilku postach zaczym krzyczec "powietrza!" i po prostu znikam stad.. ale zawsze potem kiedys wracam, bo ogolnie, dlugoterminowo jest milo. tak samo jest w "realu", z zywymi znajomymi.. Chyba mi sie dzis slowa nie ukladaja w jakis logiczny ciag. Chcialam tylko napisac, ze czasem czlowiek potrzebuje takiego oddechu, takiej samotnosci, takich przemyslen i to tylko dobrze. Trzeba to sobie wziac, przemyslec wlasnie, doladowac sie i z wiara i nowymi silami wrocic na lono towarzyskie. Bo w gruncie rzeczy jestesmy istotami spolecznymi i na dluzsza mete samym sie nie da.. chyba namieszalam.. (za duzo porto? spadam zatem i sciskam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Trzymaj się Sakado! Czekamy na Ciebie. n/t 11.10.04, 23:48 Dzięki. Nawet nie sądziłam, że ktoś zauważył moją nieobecność (poza bliżej znajomymi mamami). To bardzo miłe Spróbuję poradzić sobie jakoś i fajnie jest wiedzieć, że istnieją ludzie życzliwi. Teraz myślę, że zaszycie się w sobie jest błędem. Strasznie kochane z was babki (co przy każdej okazji powtarzam z uporem maniaka.) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mayessa Re: Trzymaj się Sakado! Czekamy na Ciebie. n/t 11.10.04, 23:56 My sie jakos tu blizej nie poznalysmy ale kiedys zwrocilam uwage na ktoras z twoich wypowiedzi i odtad cie kojarze.Ten nick jest dla mnie taki..wschodni- arabia itp.buzka Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine6 Re: Trzymaj się Sakado! Czekamy na Ciebie. n/t 11.10.04, 23:59 Nio!Nareszcie dobre wiesci!Teraz bedzie mi sie lepiej spalo ))))) >Teraz myślę, że zaszycie się w > sobie jest błędem Pewnie,ze tak.Chociaz ja tez wiele swoich problemow (zwlaszcza tych z przeszlosci,ktore sie ciagna za mna do tej pory nosze gleboko na dnie i nie mam odwagi...Moze kiedys nastapi ten dzien i wywale wszystko z siebie?I nastapi katharsis i nowa ja,bez balastu? Czekam na ten dzien.... Sorki za wynurzenia,tak mnie naszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
sakada Re: Trzymaj się Sakado! Czekamy na Ciebie. n/t 12.10.04, 00:04 Madelaine też bym chciała TO w końcu "wywalić" na światło dzienne. Nie wiem, czy by mi ulżyło, ale nastąpiła by jakaś zmiana a to już coś. Narazie chyba za bardzo boję się niezrozumienia a co za tym idzie - krytyki. Może jestem słaba, jednak to był by chyba mój gwóźdź to trumny. Jeśli chcesz pogadać - napisz. Chwilowo mam problmy ze skrzynką, ale to powinno się zmienić na dniach. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
koleandra Re: Trzymaj się Sakado! 12.10.04, 08:07 Sakada, widzę, że wróciłaś... ale po przeczytaniu 2-3 Twoich postów mam zmarszczone brawi - całkiem nie ta Sakada. Wyjasniłas co, jak i dlaczego i... ja to rozumiem. Przykro mi, że masz problemy... może napisz o nich, lepiej Ci się zrobi. Wiesz... dobrze, ze juz jesteś bo bez Ciebie to nie to samo forum było normalnie. Bez takich numerów więcej mi proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Trzymaj się Sakado! Czekamy na Ciebie 12.10.04, 08:37 Nie obawiaj się krytyki...... nikt nie zrozumie kobiety tak jak druga kobieta. Najgorszy jest czas przed podjęciem decyzji. Gdy już to zrobisz - kamień ci spadnie z serca, bo po prostu coś się ruszy do przodu .... A może okaże się, że się pomyliłas? Że źle coś (kogoś) oceniałaś? Że masz wokół siebie więcej życzliwych osób niz myślałas? Więcej tych, którzy tobie uwierzą i ciebie zrozumieją? Fakt - chyba powinnaś się wygadać. Ale nie tu - na forum - tylko z kimś zaufanym - prywatnie. Trzymaj się ! i Nie daj się !!!! Pozdrawiam Iwona. Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina251 Re: SAKADO 12.10.04, 09:34 To ja jestem tą niezbyt Ci znaną mamą ,która rozpoczęła wątek o Twojej "zmniejszonej"obecności na forum. Poczytałam trochę o czym tu pioszesz i powiem Ci jedno-uważam Cie za bardzo (jak to zawsze podkreślam)rezolutną osobę.Dlatego też wiem że poradzisz sobie z problemami o których nie chcesz narazie pisać.życzę Ci aby Twoje problemy się rozwiązały a Ty abyś powróciła znów całą duszą na forum. Pozdrawaim Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
ulkapolla Re: Trzymaj się Sakado! Czekamy na Ciebie. 12.10.04, 09:19 Dopisuje sie jako kolejna "cicha wielbicielka" Sakady. Znam Cie tylko z forum ale chyba moge powiedziec, ze bardzo Cie lubie. I tak przykro mi sie zrobilo jak czytam Twoje wypowiedzi w tym poscie. Mimo mlodego wieku jestes bardzo madra dziewczyna i wierze, ze dasz sobie rade. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_mamcia Re: Trzymaj się Sakado! Czekamy na Ciebie. 15.10.04, 19:05 Biedna sakada, może uciekła na własne forum? Jakoś nie płacze za nią, wybaczcie szczerość. Odpowiedz Link Zgłoś