mamablue
02.02.18, 18:11
Jakiś czas temu zawodowo "spotkałam" panią 50+ (mocno+) na dość wysokim stanowisku. Zrobiła na mnie wrażenie, bo choć nie klasycznie piękna, była bardzo zadbana - świetna fryzura, delikatna opalenizna, elegancki stylowy ubiór, twarz z lekkim makijażem, energiczne ruchy, uśmiech, no klasa babka po prostu.
I dziś byliśmy na basenie, a tam całkiem przypadkiem ona. I tu już było wielkie łał. Rany, ale miała ciało! I kurcze wymiatała na torze, żadne tam moczenie się w ciepłym. Gdybym nie widziała peselu, to bym nie uwierzyła.
Słuchajcie, czy to po prostu jedni mają dane z natury, a inni nie? Ten wygląd, klasę, ciało? To niesprawiedliwe, że niektórzy muszą walczyć każdego dnia, a efekty nawet w połowie nie są tak dobre w znacznie młodszym wieku. Jak osiągnąć taki wygląd? Czy w ogóle się da na to zapracować?